17 września 2013

MOOYA, Maseczka i serum do twarzy i szyi z żurawiną - Wzmocnienie i odbudowa.

Dzięki letniej akcji na stronie beautyface.pl, Stop suchej skórze miałam okazję przetestować maseczkę pod oczy którą opisałam tu już wcześniej.
Po zakończeniu akcji, w nagrodę za jedną z najlepiej napisanych recenzji otrzymałam z serii Mooya, maskę i serum na twarz i szyję: ,,Wzmocnienie i odbudowa" z żurawiną.


Maseczka przyszła w jednej lekkiej saszetce o wadze 36g. Oprócz saszetki, w kopercie znalazłam też kilka ulotek o maseczkach które beautyface.pl ma w swojej ofercie. Na opakowaniu znajduje się bardzo dużo informacji o firmie, oferowanych maseczkach, opis działania, sposób użycia, symbole i data ważności.


Jest też przydatny skład INCI.


Producent obiecuje że produkt nie zawiera sztucznych barwników i parabenów, jednak znajduje
się tu parafina której moja skóra nie lubi ale o tym później.

MOOYA „SILNE WZMOCNIENIE SKÓRY” to gotowy zabieg kosmetyczny na twarz i szyję stworzony
na bazie skondensowanego naturalnego ekstraktu z żurawiny, kwasu hialuronowego oraz witaminy A, E i D do użytku profesjonalnego i HOME SPA.
Przeznaczony jest do pielęgnacji skóry młodej z trądzikiem jak i skóry w średnim wieku oraz dojrzałej, zmęczonej, szarej i matowej, pozbawionej witalności i blasku.

Zabieg ma za zadanie wzmocnić tkanki skóry, odbudować jej strukturę, oczyścić z toksyn, działa antybakteryjnie i jednocześnie nawilża i poprawia jej ph. Dzięki dużej zawartości witamin flawonoidów zwalcza wolne rodniki i szkodliwe działanie promieni słonecznych, poprawia napięcie, wygładza drobne zmarszczki, przywraca skórze elastyczność i jędrność czyli zastrzyk witalności.

OPIS: Receptura maski oparta została o skondensowany ekstrakt z żurawiny, kwas hialuronowy oraz witaminy A, E i D.
Dzięki ekstraktowi z żurawiny bogatego w przeciwutleniacze zapobiega powstawaniu wolnych rodników, które odpowiedzialne są za uszkodzenie komórek spowalniając tym samym proces starzenia się skóry oraz zapobiega utracie kolagenu.
Żurawina stanowi także jeden z cenniejszych składników detoksykacji skóry. Zawarte w owocach związki szybko eliminują szkodliwe substancje, działają antybakteryjnie, przeciwgrzybicznie oraz tonizują skórę.
Silna dawka witaminy C ma za zadanie dogłębnie regenerować skórę oraz wyrównywać jej koloryt, rozjaśniać plamy i przebarwienia.
Ma także silne działanie anti-aging oraz zwiększa napięcie, jędrność i elastyczność skóry.
Zawartość cennych dla skóry witamin i biopierwiastków w żurawinie znakomicie odżywia skórę, poprawia jej funkcjonowanie, przywraca skórze promienny wygląd i blask
Zabieg wyraźnie wygładza, eliminuje nierówności, bruzdy i blizny.

Unikalna kompozycja oraz niespotykane w kosmetykach stężenie aktywnych składników (kilkakrotnie większa niż w tradycyjnych kosmetykach), sprawia iż efekt po zabiegu MOOYA widoczny jest już po pierwszej aplikacji. Receptura zabiegów MOOYA nie zawiera sztucznych barwników, perfum oraz parabenów.

Żurawina jest doskonale wchłaniana przez skórę, dzięki czemu może ona w pełni wykorzystać
jej lecznicze działanie.
Zawarte w owocach związki, szybko eliminują szkodliwe substancje, działają antybakteryjnie, przeciwgrzybicznie, dlatego żurawina ma ogromne właściwości leczenia trądziku, zmian skórnych. Owoce są także jednym z bogatszych źródeł naturalnych antyoksydantów, dzięki czemu chronią skórę przed działaniem wolnych rodników a tym samym starzeniem się. Prawdziwym hitem jest użycie żurawiny w kosmetykach anti-aging ponieważ zwiększa ona napięcie i jędrność skóry, wygładza i wyrównuje cerę.
Zawartość cennych witamin i biopierwiastków w żurawinie znakomicie odżywia skórę oraz poprawia jej funkcjonowanie. Żurawina przywraca również skórze promienny wygląd i blask.

Cena regularna na stronie beautyface.pl wynosi 25zł,
w tej chwili można kupić ją w promocji już za 15,90


Maseczka występuje w formie dużego płatu z wyciętymi otworami na oczy nos i usta, nasączonego bogatym w składniki serum.


Zabieg składa się z dwóch etapów: Zaleca się przed nałożeniem maski oczyszczenie skóry peelingiem. Zrobiłam to wczoraj więc już nie powtarzałam tego zabiegu. Po oczyszczeniu skóry najpierw nakładamy maseczkę na minimum 30 minut, później albo oczyszczamy skórę z resztek serum, albo wklepujemy resztki serum jeśli nasza skóra potrzebuje silnej regeneracji.
Ponieważ moja skóra jej potrzebuje, pozwoliłam sobie je wklepać. Kolejnym etapem jest nakładanie serum na twarz i czekanie do całkowitego wchłonięcia.

Maska ma delikatny zapach przypominający zapach jagód w śmietanie, dla wrażliwych nosów może być denerwujący, na szczęście po nałożeniu na twarz szybko znika. Jest trochę za duża do mojej twarzy, nie udało jej się idealnie dopasować.
Nie trzymała się skóry jak kolagenowe maski pod oczy. Ciągle się odklejała, co chwilę w innym miejscu. Jest to maska wymagająca siedzenia, najlepiej leżenia co dla osób mało cierpliwych bywa problemem. W trakcie trzymania jej na twarzy, poczułam swędzenie, lekkie szczypanie co mnie w pierwszej chwili przeraziło ale ponieważ to maska nie krem, dałam jej szansę i wytrzymałam te 30 minut choć łatwo nie było.
Ponieważ maska była bardzo obficie nasączona, po zdjęciu jej zostało jej jeszcze dość dużo na płacie.
Z powodzeniem można użyć jej jeszcze raz, choć producent zastrzega że należy użyć ją w ciągu 24 godzin od otwarcia.

Po zdjęciu maski, wklepałam resztki i nałożyłam serum które umieszczone jest w małej przegródce. Serum ma bardzo bogatą konsystencję w formie masła czy budyniu.
Jak dla mojej skóry była aż za bogata, mimo że takie konsystencje moja skóra lubi.
Przypuszczam że to sprawka parafiny która występuje w składzie.


Efekt: Mimo obietnic producenta że maska daje widoczne efekty już po pierwszym użyciu, takich efektów nie zauważyłam. Nic się nie wygładziło, wszystko zostało na swoim miejscu, został tylko efekt zapchanej skóry z którym muszę walczyć.
Mimo że zostało mi tego dosyć dużo, będę bała się użyć ponownie. Pewnie wykorzystam na ciało, na twarz mam obawy.

Oceniam ją na 2/6
Maseczkę można kupić tu: KLIK

Dziękuję firmie Beauty&Face za możliwość przetestowania tej maski.

Znacie tą maskę? Nie wiem czy mogę ją polecić, może u Was lepiej się sprawdzi.



0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA