14 października 2013

15 Hair project - Fryzury z lat dziecięcych, trochę historii.


Wybaczcie ale pominę punkt 4. bo myślę że był już on w punkcie 2.

Dziś będzie punkt 5. czyli fryzury z lat dziecięcych. Wybaczcie mi jakość zdjęć, nie chciało mi się dziś skanować. Robiłam zdjęciom, zdjęcia z komórki.Jako dziecko miałam krótkie włosy. Byłam skorumpowana przez mojego tatę który regularnie prowadził mnie do fryzjera i kazał obcinać na krótko. Zanim szłam do fryzjera, mieliśmy umowę: tata kupował mi piękne grube bajki w porządnej oprawie. Jako dziecko wolałam bajki niż długie włosy.




Pierwsza Komunia, zamiast fryzury z loczków miałam krótkie, masakra, ale co tam, czytanie bajek było ważniejsze od fryzur. Komunia i tak trwała jeden dzień, no i biały tydzień. ;)
To zdjęcie akurat miałam w lapku. Resztę postaram się też zeskanować w najkrótszym czasie.


Tu już klasa VI, nad jeziorem z młodszą kuzynką. Zbuntowałam się tacie bo zwrot "chłopczyku" delikatnie mówiąc doprowadzało mnie do hmmm... ;)


Tu miałam lat 14, zdjęcie z młodszą kuzynką. Już miałam dłuższą kitkę. :)


Tu miałam lat 16, jak widzicie grałam w zespole szkolnym w swoim LO


Lat około 21. Już zdążyłam przejść 2 poważne operacje ale włosy odrosły z powrotem. 

Lat ok.20. Zdjęcie robił mi były chłopak.

Jak widzicie, do lat 20 nie robiłam nic z włosami. Nie farbowałam i nie robiłam trwałej ondulacji. 
Głupieć zaczęłam później. ;) Długa historia, ale to już na inny post.  ;)

Zdjęcia postaram się poprawić przy najbliższej okazji. Pozdrawiam serdecznie z przeszłości i 
z czasu teraźniejszego. :)

Jak Wam się podoba Docia w młodzieńczej wersji? ;))




0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA