22 października 2013

Estee Lauder, Sumptuous Extrema w miniaturce - Mój ulubieniec do małej torebki.


Ostatnio chwaliłam się dwoma miniaturkami w pudełeczku. Była tam miniaturka kremu pod oczy, ale o tym później a dziś wspomnę o tuszu do rzęs Sumptuous Extrema, Estee Lauder. Miałam go zostawić sobie na później ale ciekawość babska zwyciężyła.


Miniaturka jest o pojemności 2,8ml jak dla mnie wystarczy na długo. Używam go na zmianę
z innymi tuszami. Brałam go pod uwagę przy ostatnim zakupie mascary i długo się zastanawiałam wtedy, aż wybrałam Diorshow Extreme. Tamten tusz też jest również rewelacyjny, zamieniłam się jednak z Anią na tusz Helenki Rubinstein bo u niej, przy klimatyzacji w pracy robił podkówki.
Ja nie pracuję w takich warunkach więc nie miałam okazji się przekonać czy u mnie robiłaby to samo. Sprawdza się doskonale. Miniaturka tuszu Clinique, High Impakt też nie ma nic do zarzucenia, po kilku tygodniach przestał pozostawiać po sobie ślad. Potrzebował po prostu czasu, teraz nie mogę narzekać.

No ale skuszona pudełeczkiem z miniaturkami tego i tego za 38 zł nie mogłam sobie odmówić. Tym bardziej że dobrych kremów pod oczy nigdy za dużo, mascar również. Tusz zachwyca też pięknym opakowaniem w kolorze złotym z równie piękną jak dla Estee Lauder szatą graficzną.
Jest na nim logo, nazwa, numer koloru, kod produkcji i dane o firmie. Jest też symbol że dobrze
go zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia. Opis zarówno na pudełeczku jak na opakowaniu występuje w dwóch językach.
Mascara posiada dużą szczoteczkę i odpowiednią konsystencję, którą łatwo się maluje rzęsy i nie robi problemów typu zostawianie jakichś grudek czy sklejanie rzęs.


Według producenta... rzęsy mają się zagęszczać, zwiększać objętość i rosnąć na potęgę dzięki formule która ekstremalnie pogrubia i zwiększa objętość rzęs (Extreme Bold Volume Formula™)

Mascara ma konsystencję lekkiego musu i jest wyjątkową mieszanką trzech specjalnie opracowanych włókien.

Mieszanka włókien daje efekt przedłużonych rzęs, zwiększając objętość i wydłużając rzęsy.
Jej działanie potęguje kompleks witaminowy (Lash Advancing Vitamin Complex).
Zawarty w nim Panthenol (witamina B5) odżywia rzęsy, a rozmaryn, silny przeciwutleniacz naturalnego pochodzenia, pomaga chronić rzęsy przed szkodliwym wpływem środowiska.

Trzy włókna:

Włókno Micro-Locking Fiber (Pogrubienie i długość). Jego niekonwencjonalna struktura przypomina kształtem litery „Y”, które splatają się i układają w stos jedna na drugiej, jak klocki, zapewniając maksymalną długość i objętość. Włókna poddawane są specjalnemu działaniu
i powlekane pigmentem, co gwarantuje wyjątkowy kolor.

Włókno Hollow Tube Fiber (Stałe podkręcenie i długość) - nowe, elastyczne włókno jest puste
w środku, dzięki temu nie obciąża rzęs, zapewniając maksymalną objętość przy minimalnym obciążeniu.

Włókno Solid Rod Fiber (Objętość i długość), jest lekkie, krótkie i gęste, co umożliwia wypełnianie przestrzeni pomiędzy rzęsami, pełniąc funkcję dodatkowych rzęs.

Mascara posiada dużą szczoteczkę typu Extreme BrushComber™  o zupełnie nowym kształcie, która pogrubia rzęsy ze skutecznością szczoteczki i precyzją grzebienia. Na aplikatorze mieści się więcej tuszu, co nadaje rzęsom efekt pogrubienia i objętości. Trójkątne ścięcie szczoteczki pozwala w łatwy sposób rozprowadzić tusz także na rzęsach w kącikach oczu.

Pryzmatyczne perły, chwytając światło, wzmagają intensywność pigmentu i blasku, dzięki czemu oczy promienieją, są większe i bardziej uwodzicielskie.

Mascara jest bezzapachowa, co daje dodatkowy plus.

Moje zdanie... Przyznam że nie ma na świecie cudów i żadna mascara, nie zrobi z rzęs dwa razy dłuższych. Jeśli masz krótkie rzęsy, wydłuży ale nie oczekujmy nie wiadomo jakich efektów. Owszem wzmocni, spotęguje widok rzęs ale do pewnego stopnia. To nie jest zabieg przedłużający rzęsy tylko tusz. Moje rzęsy też nie należą do najdłuższych więc nie oczekiwałam że urosną mi nagle o centymetr bo użyłam do nich tusz z tej a nie innej półki. Używam ich owszem i będę używać bo tylko one spełniają moje oczekiwania i nie wywołują efektu głębokiego wzruszenia, czyli potoku łez. Osobiście z efektów tej mascary jestem bardzo zadowolona, zrobiła więcej niż oczekiwałam. A oczekuję za te pieniądze dużo. Oprócz ukazania moich rzęs światu, liczę że mascara nie podrażni moich oczu, nie spowoduje łzawienia, pieczenia i że nie będą wymagać dużo zachodu przy demakijażu. Bez makijażu moje rzęsy są wyblakłe i ledwo je widać. Po nałożeniu mascary i spojrzeniu w lustro mówię - witajcie moje kochane rzęsy, dobrze że ze mną jeszcze jesteście. ;) 


Bez makijażu...


Przyznam że tu nie uchwyciło jak trzeba, po prostu zwróciłam większą uwagę na zdjęcie ,,przed".

Podsumowując: mascara działa bez zarzutu. Obiecuję że wstawię lepszą fotkę w najbliższym czasie. Myślałam że będzie lepiej widać. Rzęsy są gęściejsze, rozczesane, bez zbędnych grudek
i efektów owadzich łapek, uniesione i wydłużone. :) Tuszem maluje się idealnie i bez problemów. Zmywa się również łatwo i szybko, nawet przy użyciu płynu micelarnego Lieraca. Tak samo zmywa się mleczkiem do demakijażu. Nie musiałam nic pocierać, wystarczyło że przyłożyłam nasączony nim  płatek. Trwałość również jest  ponad moje oczekiwania, od pomalowania do zmycia, ani śladu tuszu pod okiem czy nad okiem. Spędzam dużo czasu przed laptopem, czasami wiatr mi owieje oczy, czy alergia na sierść spowoduje nagłą reakcję, albo łzy pociekną ze wzruszenia.Tusz zostaje na swoim miejscu. To zdjęcie było robione po długim spacerze, bez poprawek.

Komplet dwóch miniaturek, kremu pod oczy i mascary można kupić w Douglasie za 38zł, za pełnowymiarową mascarę zapłacimy około 135 zł. Można kupić ją w perfumeriach stacjonarnych, także internetowych, również na allegro.
Jeśli ktoś ma ochotę sprawić sobie taki prezent czy bliskim, polecam z czystym sumieniem.


Znacie ją? oczywiście mascarę, nie kobietę ze zdjęcia. :p

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA