6 listopada 2013

15 Hair Projekt - Punkt 9.


Ominęłam punkt 8. czyli włosy z samego rana, ale jeszcze nie dojrzałam do tego punktu. Może
z czasem, dziś nie chcę robić antyreklamy swojemu wizerunkowi. ;) Może kiedyś przy okazji. Wspomnę tylko że z samego rana jestem nieprzytomna i bez dwóch filiżanek kawy nie jestem obudzona. Przechodzę więc do punktu 9. Ulubione akcesoria.  Ponieważ, jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma, więc pokażę co mam, a resztę dopisze do listy chciejstw i marzeń o którym napiszę osobny post.



1. Suszarka Braun- lubię czy nie lubię, bo rzadko używam. Można powiedzieć że sporadycznie,
od wielkiej potrzeby, żeby nie przesuszać włosów. Suszarka jednak świetnie spełnia swoje zadanie, ma dwa napędy, strumień letniego i gorącego powietrza. Ma też różne nakładki ale o nich najczęściej zapominam używam jak się spieszę, a jak się spieszę, zapominam o wszystkim.

2. Wypełniacz do koczka - nakładam go może niecodziennie. Bo gdzieś mi coś wyłazi, jakiś kosmyk się wyśliźnie i muszę zacząć od nowa. Po prostu ręce za krótkie i często mi się nie chce, bo tracę cierpliwość. No i zmienił się kolor moich włosów, więc muszę zmienić kolor wypełniacza.

3. Szczotka okrągła do włosów - fajny gadżet, kupiłam kiedyś w salonie fryzjerskim. Produkt profesjonalny, często nią rozczesuję włosy. Kiedyś jak miałam krótsze, układałam nią, teraz coraz trudniej bo im dłuższe włosy, tym bardziej się plączą.

4. Szczotka do włosów - zwykła z Rossmana. Kiedyś rozczesywało mi się nią lepiej, im włosy są dłuższe tracę cierpliwość. Nie jest najgorzej, ale marzy mi się szczotka TT.

5. Wsuwki do włosów - krótsze i długie z Glittera. Krótsze używam do koczka, żeby schować wystające kosmyki. Długie z Glittera idealnie spinają i nic się nie wysuwa. Są po prostu idealne.

6. Gumki do włosów - używam najczęściej do kucyka, czasami do wspomagania koczka. Wszystkie są bez niepotrzebnego metalu.

Jest jeszcze parę wałków na rzepy, ale są na niej resztki włosów które trudno usunąć. Oszczędzę Wam tego widoku.

Była też śliczna spinka w panterkę z Glittera, ale do czasu upadku na podłogę z kafelków. Zginęła tragicznie łamiąc się. Próbowałam posklejać kropelką, ale ta zrobiła mi kawał i wyprysnęła prosto na moje palce. Skończyło się moczeniem ich w zmywaczu, ale udało się. W usuwaniu kleju z palców, nie ze sklejeniem spinki.


Na koniec Gryzelda - kotka z charakterem. :) Może nie włosowy gadżet, choć też lubi skakać po mojej głowie i burzyć moją fryzurę. Ale to akurat mi nie przeszkadza, sprawia nawet przyjemność takie myzianie. :) Na zdjęciu, dorwała się do worka po zakupach.

Jakie akcesoria do włosów lubicie?

Pozdrawiam serdecznie. :)


42 komentarze:

  1. Tangle Teezer to mój faworyt :-) też używam gumek bez metalowych elementów, wsuwek unikam - wolę spinki z zatrzaskiem. Mam jeszcze grubą gumkę którą związuję włosy do snu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio też mało używam wsuwek, chyba że do koczka. :)

      Usuń
  2. Mam tego o wiele więcej, część jeszcze z czasów kursu, część kupiłam niedawno, część z myślą o Zo. :) Ale najczęściej używam tylko grzebienia z drewna i miękkich gumek. :) Ach, i turbanów z mikrofibry. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzebień drewniany też mam, zapomniałam o nim. :)

      Usuń
  3. też bardzo lubię wypełniacz do koka i moim włosowym niezbędnikiem jest szczotka TT :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczotka TT chyba jest u większości blogerek, też chcę ją mieć. :)

      Usuń
  4. Widzę, że kotek sprawia Ci dużo radości ... to dobrze ... maleństwo trafiło w dobre ręce :)
    Jeśli chodzi o akcesoria do włosów używam ich dość mało. Rzadko kiedy używam suszarki, lokówki czy prostownicy. Mam zniszczone włosy i nie chce ich struktury pogorszyć jeszcze bardziej. Ale wypełniacze do koka, frotki, spinki bardzo często, niemal codziennie. W domu chętnie noszę też opaskę. A moją ulubioną szczotką od niedawna jest TT:) nie wyobrażam sobie teraz włosów czesać czymś innym ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suszarkę też używam rzadko, niestety czasem jestem zmuszona. Lokówki i prostownicy nie mam ale czasami przydałaby się. Mimo to nie odczuwam specjalnie braku. Najbardziej tęsknię za szczotką TT. :)

      Usuń
  5. Ach, koteczka jest przeurocza:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładnie tu i Ciebie się zrobiło :) Jeśli chodzi o akcesoria do włosów, właściwie mam podobnie i nie wiele więcej mi potrzeba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Mój blog upiększyła Karolina G. :)

      Usuń
  7. kociaczek:)) a ja ostatnio suszarkę odstawiłam;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja suszarka też leży odłogiem, ale nie zawsze mam czas żeby schły same. ;)

      Usuń
  8. Jaka piękna kicia :) A jeśli mowa o włosach, to ja ścięłam pół metra i właśnie przed chwilą pochwaliłam się światu moją metamorfozą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, piękna odmiana. :) Kotek dziękuje za komplement. ;)

      Usuń
  9. Ja mam suszarke duza salonowa, szczotke okragla do modelowania wlosow tez, do rozczesywania szczotke TT

    OdpowiedzUsuń
  10. ja używam suszarki obrotowej :) lubię ją , suszenie i modelowanie w jednym :) Kociak słodki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też muszę sobie taką sprawić, na pewno się przyda. :) Kotek dziękuje za komplement. :)

      Usuń
  11. Słodki kotek :) mój też uwielbiam reklamówki po zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kotki lubią reklamówki i pudełka. :))))

      Usuń
  12. sliczna ta gryzia mam podobna kotkę a w sumie 3 szkodniki demolujące mój dom ale jakie kochane:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gryzia ma na pewno ADHD bo nie chodzi a fruwa jak tornado po domu. ;)))

      Usuń
  13. love your blog, would you like to follow each other? let me know and I will follow u back dear
    XO

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale słodka kicia :)
    U mnie króluje suszarka i grzebień z dużymi zębami, poza tym gumki bez metalowego łączenia i wsuwki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za kicię. :) To tak podobnie jak u mnie. :)

      Usuń
  15. używam tylko suszarki, gumy do włosów i lakieru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiast lakieru mam coś podobnego w sprayu Loreal'a. :)

      Usuń
  16. Ja też mam taki wypełniacz do koka i też często płata mi figle,ale i tak uważam,że jest świetnym wynalazkiem.Oo i znowu słodka kicia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam że mimo swych figli to jest świetny wynalazek. :)

      Usuń
  17. Gryzelda jest słodziutka:) a jakiej szczoteczki używasz dla niej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Evi, jak sobie kupię szczotkę TT, też jej pożyczę od czasu do czasu. ;)))

      Usuń
  18. Ja raczej też rzadko używam suszarek wole jak włosy mi schną same z siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Urocza kotka :)..Używam podobnych akcesoriów jedynie wypełniacz do koczka jest mi nieznany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te wypełniacze można już prawie wszędzie kupić, w HM, w Glitterze, w sklepach z akcesoriami fryzjerskimi.. :)

      Usuń
  20. Ja mam rude włosy i miałam wybór wypełniacza w kolorze w jakim Ty go posiadasz i czarnym, siłą faktu musiałam kupić ten jasny ;) Na szczęście to był dobry wybór ;)
    P.S. ja po dwóch kawach rano nie zasnęłabym w nocy wcale, może nad ranem;D Tak na mnie działa kofeina ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale masz fajnie, ja mogę wypić jeszcze wieczorem i nic. Mogę za chwilę usnąć. :D

      Usuń
  21. Suszarki do włosów staram się jak najrzadziej używać, bo moje włosy byłyby w opłakanym stanie. Ale wsuwki i gumki do włosów bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suszarki też unikam bo szkoda mi włosów. :)

      Usuń
  22. po przeczytaniu Twojego postu doszłam do wniosku, że chyba wykorzystam wypełniacz do koka przy robieniu fryzury na wesele kuzyna, na które jutro idę ;)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA