14 grudnia 2013

Balea, Fiji Passionfruit - Kremowy żel pod prysznic.


Znalazłam, kupiłam i przetestowałam. Kremowy żel pod prysznic marki Balea - Fiji Passionfruit. Po prostu skuszona Waszymi recenzjami, postanowiłam wypróbować na sobie. :)

Fiji Passionfruit jest zamknięty w poręcznym, zamykanym na klik pojemniku o pojemności 300ml z tworzywa sztucznego. Pojemnik jest nieprzezroczysty, więc nie zobaczymy przez ścianki, ile nam jeszcze zostało płynu. Ale pojemnik można otworzyć i zobaczyć przez otwór. Szata graficzna na opakowaniu jest bajecznie kolorowa, przedstawia jak zwykle nazwę, logo, informacje o firmie, opis, symbole, skład i na samym spodzie, datę ważności. Wszystko napisane jest w języku niemieckim.


Zapach jest owocowo-kwiatowy, taki tropikalny, dość przyjemny, po umyciu zaraz znika. Kolor żelu jest błękitny, nieklarowny jak na zdjęciu, tu wyszło trochę jaśniej. Konsystencja jest dość gęsta, żelowo-kremowa.



 Od producenta: 

Kremowy żel pod prysznic Balea z cennymi ekstraktami sprawia, że skóra staje się aksamitnie miękka a piękny zapach działa kojąco na zmysły. Testowany dermatologicznie. 

Cena: bajecznie niska bo kupiłam go za 5zł



Moja opinia: Kupiłam z ciekawości nie patrząc na skład. Cena jest niska więc w razie czego żel mógłby być użyty w innych celach. Przyznam że zapach ma dość przyjemny, kwiatowo-owocowy, ale nie jakiś oszałamiający.  Jest nietrwały co w tym przypadku jest wskazane. Myje się nim nieźle, choć piana nie powiem, nie grzeszy obfitością. Kiedy wlewam sobie do wanny, piana po chwili znika. Po umyciu, skóra na szczęście po nim nie swędzi, da się wytrzymać zwlekając ze smarowaniem skóry balsamem. Czyli nie wysusza. Jednak i tak się smaruję po chwili, żelom nie ufam. Nawilżania nie odczułam, kojenia zmysłów specjalnie też nie. Myje, chwilę też pachnie i nic więcej. :) Od biedy może być. Czegoś tam nie urywa. 
Pewnie wypróbuję też inne wersje zapachowe. Zapomniałam o jeszcze jednym, żel jest dość wydajny. Można się myć i myć. :) Do samego mycia sprawdza się nieźle. Jak już chcemy go wlać do wanny,  dużej piany się nie spodziewajcie. :) 

Znając swoje zamiłowania, biorąc pod uwagę wszystko po kolei, oceniam go na 4/5

Z pewnością większość z Was go zna. Co o nim myślicie? 

O remoncie trwającym jak nie kończąca się historia, oszczędzę szczegółów, w ramach dopieszczania zakupiłam różowego mopa. :) 

51 komentarzy:

  1. ja uwielbiam żele balea za ich niesamowity zapach. nie dają nawilżenia i w innych kwestiach szału nie robią ale zapach jest dla mnie mega!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze że nie wysuszają, w sumie za tą cenę nie jest źle. :)

      Usuń
  2. ja od żelu wymagam tylko by mył i ładnie pachniał, a ten oba te warunki spełnia, także dla mnie jak najbardziej jest na tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, myje i pachnie, nie jest źle. :)

      Usuń
  3. Za tą cenę nie można było spodziewać się cudów:) ale gdy przychodzi czas oszczędzania nie jest to zły produkt:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, na czas oszczędzania jest świetny. Wiadomo że za 5zł nie można oczekiwać nie wiadomo czego. :)

      Usuń
  4. mialam go, fajnie pachnial :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachy mają piękne, to prawda. :)

      Usuń
  5. Ja też jeszcze Balei nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Az sie rozmarzylam :-D :-D buteleczka wyglada slicznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buteleczka i zapach są rzeczywiście śliczne. :)

      Usuń
  7. mam kilka żeli ale czekają sobie na swoją kolej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wypróbuję jeszcze inne wersje zapachowe, na pewno warto. :)

      Usuń
  8. Właśnie mąż przywiózł mi dziś z Niemiec kilka tych żeli. Zobaczymy jak się sprawią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale fajnie. :) One nie są złe. Myje się nimi dobrze i pięknie pachną. Właściwie to jako żel do samego mycia się super sprawdzają. :)

      Usuń
  9. Pod prysznic zawsze wybieram coś co rzeczywiście nawilży mi skórę, z lenistwa - nie chce mi się codziennie smarować całego ciała balsamem:) Balea jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, do mycia nie jest zły, ale że muszę się posmarować po każdej kąpieli to nie wiem jak by się sprawdził bez smarowania. :)

      Usuń
  10. Firme dobrze znam, ale tego zelu jeszcze nie mialam, chetnie wyprobuje, a dzis wlasnie bylam w DM, nastepnym razem kupie.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie masz Atenko, że masz na miejscu takie kosmetyki. :)

      Usuń
  11. Dla zapachu bym wypróbowała ale u mnie akurat w sklepie z chemią niemiecką nie ma tego zapachu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie straciłaś. Jak pisałam zapach ładny ale nie oszałamia. :)

      Usuń
  12. nie znam, nie miałam i pewnie w najbliższym czasie mieć nie będę..
    moimi ukochanymi żelami pod prysznic są te z Bath & Body Works :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to masz fajnie, muszę je też wypróbować. :)

      Usuń
  13. znam znam...to naprawdé tanie zele które tu 90centów kosztujá. nie ma im nic do zarzucenia bo sá tanie i dobre .

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam, ale się na niego napalam :) Niestety stacjonarnie go chyba nie dostanę, a nie uśmiecha mi się kupować go przez internet ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam nic jeszcze z tej firmy...

    OdpowiedzUsuń
  16. Thanks for sharing
    kss
    New post: http://tupersonalshopperviajero.blogspot.com.es/2013/12/tendencias-camisas-de-cuadros.html

    OdpowiedzUsuń
  17. jak dla mnie ten zapach jakiś taki mdły, ale niektóre z żeli Baalea lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie też nic specjalnego. Taki sobie. :)

      Usuń
  18. ja mam brzoskwiniowy sorbet pod prysznic, ale nie wiem skąd fenomen tych kosmetykow na blogach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie rozumiem, może dlatego że jest tani i mało dostępny. Wolę Palmolive. :)

      Usuń
  19. Tej firmy nie znam...pozdrawiam Dorotko...

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja jeszcze go nie miałam,ale szykuję się jak tylko go gdzieś dorwę mimo SLSu w składzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie mialam nic z Balea, a chcialabym sprbowac. moze kiedys u kogos wygram bo do niemiec sie nie wybieram

    OdpowiedzUsuń
  22. gdzie go kupiłaś?? podoba nam się, za taką cenę chcielibyśmy go wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedaleko mnie jest sklepik w którym są niemieckie produkty. :)

      Usuń
  23. Chciałam Cię poinformować, że nominowałam Cię do Liebster Blog Award :) http://poszukiwaczkaprobek.blogspot.com/2013/12/nominacja-do-liebster-blog-award.html#comment-form
    Pozdrawiam Asia:)

    OdpowiedzUsuń
  24. bardzo lubię te żele i kupuję regularnie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. za tę cenę nie są najgorsze:) i naprawde ładnie pachną!:)
    Pozdrawiam!
    www.buycheaplookit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. ja dopiero zaczynam swoją przygodę z Baleą ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Balea <3 towarzyszy mi juz od kilku lat z racji posiadania rodziny w Austrii ;)) bardzo lubię te kosmetyki i jakoś nigdy jeszcze nie narzekałam na ich jakość ;))
    nowa fanka wita ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, witam wśród moich fanek i pozdrawiam serdecznie. :) Ja też lubię choć brakuje mi tej piany w wannie. ;)

      Usuń
  28. tej wersji akurat nie miałam, ale żele z Balei przypominają mi bardzo te z Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Żele do mycia Balea mają przepiękne zapachy i kolory :) mam wersję z borówką, pachnie niesamowicie. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Czyli nic specjalnego... Ja raczej się nie skuszę, wolę Palmolive Aromatherapy.

    OdpowiedzUsuń
  31. Balea jest dla mnie znaną i przyjazną marką od kilku lat. Do dziś używam mydło tej firmy, a niedawno jeszcze używałam krem do rąk. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA