16 grudnia 2013

Pure Color, Estee Lauder - Rock Candy Shimmer. Mój błyszczący ulubieniec,


Otrzymałam go w wygranej z innymi kosmetykami paczuszce, od Syrenki 85. :) Ostatnio mam trudniejsze czasy i błyszczyków u mnie jest jak na lekarstwo. Te co miałam, wykończyłam, został mi jeszcze smaczny Clarins. Widok w uroczym pudełeczku błyszczyka Rock Candy Shimmer, marki Estee Lauder sprawił na mojej twarzy szeroki uśmiech. :)


Błyszczyk jest w przezroczystym pojemniczku z tworzywa sztucznego, zakręcanym nakrętką z aplikatorkiem. Jest na niej wygrawerowane logo. Informacje od producenta zostały pewnie na kartoniku, samo opakowanie ma ich tyle co się zmieściło na spodzie. Mamy tylko nazwę, numer i kod produktu. Pojemność na oko 6ml, tak samo znalazłam w opisie znalezionym w sieci.
Przez ścianki fiolki widać dobrze kolor błyszczyka, i drobinki które błyszczą delikatnym blaskiem. Na ustach jednak już tych drobinek nie widać, są bardzo delikatne.


Aplikator jest jak widać z gąbeczki, nie sprawia problemów przy makijażu. 
Maluje się nim bardzo wygodnie.

Opis producenta (ze strony strawberrynet.com)
Oparty jest na technologii ciekłych polimetrów zapewnia bogactwo koloru i blasku w połączeniu 
z wielowymiarowym połyskiem
Łatwo i precyzyjnie się rozprowadza
Nawilża, powiększa, wyrównuje kontur ust, zapewniając im trwały, intensywny kolor
Testowany dermatologicznie 



Moje wrażenia - według mnie błyszczyk ma same zalety. Wad nie zauważyłam. Może to że to nie jest tani kosmetyk, ale jest wart swojej ceny.

Delikatny, blady róż sprawia że można błyszczykiem swobodnie malować usta bez lusterka.
Błyszczyk jest dobrze napigmentowany, co sprawia że kolor nie znika szybko z ust. 
Drobinki są, ale bardzo delikatne i nie widać ich na ustach. 
Błyszczą się tak długo, dopóki nie zjemy go z posiłkiem. 
Rozprowadza się równomiernie i tak samo znika z ust. 
Sprawia że usta wyglądają na większe i pełniejsze.
Nie zbija się w grudki, nie zbiera w załamaniach. 
Nie klei się, nie przyczepia się nic do ust, nie przylepiają się włosy kiedy mam rozpuszczone. 
Zapach i smak jest bardzo delikatny i przyjemny, choć trudny do określenia. 
Nie ma obaw że błyszczyk wysuszy nam usta, wręcz przeciwnie. Nawilża i odżywia je.
Kolor jest delikatny i bezpieczny, zwłaszcza jeśli chcemy wyglądać bardzo naturalnie.
Muszę dodać że błyszczyk doskonale chroni usta przed wiatrem, chłodem, mrozem. Na spacerze czy zakupach, bez obaw można czuć się w nim komfortowo.


Lubicie błyszczyki? Ja uwielbiam, chociaż w moim wieku wskazane są bardziej pomadki o żywych kolorach. Nie znaczy to że pomadek i żywych kolorów nie lubię. Uwielbiam tak samo, ale czasami jednak odbiegam od schematów i zaleceń co do wieku. Lubię to, w czym mi wygodnie i w czym się dobrze czuję. To samo stosuję i przy makijażu i w stylizacjach. Teraz, w okresie remontu, wyglądam na bardziej zmęczoną, dlatego zgodnie z naturą, chowam się w barwach naturalnych. 


49 komentarzy:

  1. bardzo ładny kolor, uwielbiam takie delikatne usta na co dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, na co dzień kolor jest jak znalazł. :)

      Usuń
  2. Kolorek boski. Szkoda tylko, że drobinek na ustach nie widać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie widać, ale u mnie akurat to nie przeszkadza. :)

      Usuń
  3. uwielbiam mieć błyszczyk na ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześliczny kolorek, mimo iż nie przepadam za błyszczykami:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygladasz w nim przepieknie!!!! Bardzo sie ciesze, ze Ci przypadl do gustu ;-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Również się cieszę. :)) :*

      Usuń
  6. ostatnio lubię.. ale tak czy siak na pomadki stawiam ; P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też stawiam na pomadki, ale często też na błyszczyk. :)

      Usuń
  7. bardzo lubię takie lekkie kolory szczególnie jak poszaleję z makijazem oczu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię czasem mocniejszy makijaż oczu i taki kolor błyszczyka jest wtedy jak najbardziej wskazany. :)

      Usuń
  8. cudowny efekt na ustach <3

    OdpowiedzUsuń
  9. ja jestem uzależniona od takich naturalnych błyszczyków:) zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, nie mogę trafić na Twój blog po linku. :(

      Usuń
  10. a ja cały czas szukam mojego ideału!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bardzo lubię błyszczyki :), a ten ma świetny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładny kolor :) Ja błyszczyków nie lubię, powoli się przekonuję, ale póki co do tych w tubce, a nie z pacynką, ale kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładnie wygląda na ustach - tak naturalnie i najważniejsze, że nie wysusza tylko chroni i nawilża usta. Pozdrawiam Dociu i życzę miłego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładny, miałam kiedyś błyszczyk z Estee Lauder i bardzo go lubiłam. Też wolę błyszczyki, choć i pomadek mam sporo. I lubię też takie kolory, jak Ty i nie mam zamiaru wraz z wiekiem z niczego rezygnować, bo w ciemnych pomadkach czuję się jak w przebraniu... Aneta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetko dziękuję. :) I tak trzymać, nie poddawajmy się schematom. :) Z ciemniejszych kolorów do ust mam tylko żywy róż, może jeszcze malinową czerwień, ale nie widzę powodów żeby nosić takie kolory non stop, bo ,,z wiekiem trzeba". Nic nie trzeba, tak samo jak rezygnować z błyszczących cieni. Używam, może nie takie co walą błyskiem po oczach ale lekko błyszczące i czuję się w tym doskonale. Same maty niestety przytłaczają mój wygląd, o czym się przekonałam. :) Stosujmy to na co mamy ochotę, i w czym czujemy się dobrze. :)

      Usuń
  15. Ale cudny odcień! Ogromnie mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ładnie prezentujesz się w tym kolorku :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładnie prezentujesz się w tym kolorku :)

    OdpowiedzUsuń
  18. cudak z niego :) świetny delikatny kolorek! bardzo mojowy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. E tam dla mnie błyszczyki są dobre dla każdego wieku, w sumie jak inne kosmetyki jak są umiejętnie użyte. Też nie lubię ograniczeń i ogólno przyjętych norm:) A Tobie w nim bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, jak jest odpowiednio dobrane to wszystko może pasować. :) Nie lubię też szufladkowania i zamykania w ramki wieku. :) Dziękuję za komplement. :)

      Usuń
  20. Piękny odcień :) Bardzo lubię takie naturalne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja też lubię takie nudziaki. :)

      Usuń
  21. bardzo lubię błyszczolki EL:) pięknie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię takie naturalne błyszczyki. Świetnie wyglądasz Dorotko.Serdecznie pozdrawiam.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ładny odcień, lubię takie delikatne kolory :) A błyszczyki nawet chętniej noszę niż pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wygląda bardzo naturalnie, czytaj: jest w moim guście :) Zdecydowanie wolę błyszczyki od pomadek, może dlatego, że lubię delikatny makijaż, taki, który w zasadzie bardziej poprawia urodę niż dodaje kolorów.

    OdpowiedzUsuń
  25. ja kocham wszystkie błyszczyki i szminki :))) a takie kolory też uwielbiam, usta w nich są naturalne ale ponętne ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie przepadam za delikatnymi błyszczykami ale na Tobie świetnie się prezentuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo lubię takie błyszczyki które powiększają usta a taki naturalny kolor sprawdzi się zawsze i wszędzie. Serdecznie pozdrawiam:).

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA