15 stycznia 2014

Olejki z pestek malin i z pestek truskawek. Za co je można polubić.


Niedawno, czyli miesiąc temu wygrałam w konkursie sklepu Blisko Natury dwa olejki.
Olejek z pestek malin i drugi, olejek z pestek truskawek. Recenzję miałam zrobić wcześniej, ale przez to że otrzymałam przed samymi świętami, także w trakcie remontu, po prostu zapomniałam.

Olejki stosuję już prawie miesiąc, mogę więc o nich co nieco napisać.
Oba olejki są umieszczone w buteleczkach z ciemnego szkła, o pojemności 20ml, zakręcane plastikową nakrętką. Oklejone są jak widać białymi etykietami z krótką informacją o firmie, nazwą olejku i datą ważności. Etykiety są papierowe, bardzo szybko mogą ulec zabrudzeniu i zachlapaniu. To jest jedyna wada, do której mogę się przyczepić.


Mimo że obie buteleczki zabezpieczone są plastikowym korkiem, z wąskim otworem, zachlapanie jest nieuniknione. Jednak patrząc na właściwości olejków, jest to do wybaczenia.


Olejek z pestek malin jest konsystencji lekkiej, średnio tłustej, bardzo szybko się wchłania i nie tłuści ubrania. Kolor olejku jest jasno żółty, zapach trudno mi ocenić, po prostu olejkowy. Nie wyczuwa się w nim nic z woni malin.


Informacje od producenta 
Olej z pestek malin (Rubus Idaeus) to luksusowy olejek ceniony w pielęgnacji każdego rodzaju cery. Ze względu na wyjątkowy skład nadaje się do pielęgnacji każdego typu cery, również problemowej. 
Nienasycone kwasy tłuszczowe omega-6 (54%) zapobiegają utracie wody z naskórka, działają łagodząco oraz zmiękczająco. 
NNKT omega-3 (22%) - silnym działanie przeciwzapalne i łagodzące podrażnienia 
bardzo wysokie stężenie naturalnych tokoferoli – czyli witaminy E, znanej jako witamina zdrowia i młodości 
Karotenoidy– witamina A
Kwas elagowy – silny antyoksydant chroniący przed degeneracją DNA i zapobiegający nowotworom. 
Niska zawartość kwasu oleinowego (11% omega-9) i nasyconych kwasów tłuszczowych (3%) czyni olejek przyjazny skórze trądzikowej i zanieczyszczonej. 
Udowodniono, że olej z pestek malin ma zdolność pochłaniania promieniowania UV zbliżoną do tlenku cynku, odpowiadającą SPF 28-50, co czyni go dobrym uzupełnieniem pielęgnacji skóry przez cały rok, zwłaszcza w miesiącach letnich, jednak należy pamiętać, że olej nie zastąpi kremu ze stabilnym filtrem słonecznym. 
INCI: Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil  

Olej z pestek malin można z powodzeniem stosować jako krem, serum, do demakijażu, do masażu całego ciała, do włosów, także wskazany jest do pielęgnacji paznokci i skórek. 
Dokładne informacje na temat olejku, co do zastosowania i właściwości, znajdziemy TU. 
Olejek przed użyciem należy wstrząsnąć. Po otwarciu, przetrzymujemy w lodówce.  
Kupić możemy też TU.  Cena - ok.15zł 
Olejek z pestek truskawek jest o konsystencji tak samo lekkiej i średnio tłustej, szybko się wchłania, nie brudzi skóry, ani ubrania, mimo że ma ciemniejszy kolor. Zapach jest już inny, przypomina nieco truskawki, ale jest bardzo delikatny. Coś jakby owoce truskawek w oleju. 

Informacje od producenta.
Olej z pestek truskawek (Fragaria ananassa) to wyjątkowy olej pielęgnacyjny ceniony w pielęgnacji każdego rodzaju cery i włosów. Ze względu na wyjątkowy skład nadaje się do pielęgnacji każdego typu cery, zwłaszcza suchej, normalnej, zmęczonej i z oznakami starzenia. 
W składzie oleju występują:
nienasycone kwasy tłuszczowe wielonienasycone, w tym omega-6 (39%) zapobiegają utracie wody 
z naskórka, działają łagodząco na skórę podrażnioną i zmiękczająco na jej szorstkie partie.  
NNKT omega-3 (237%) - silne działanie przeciwzapalne
bardzo wysokie stężenie naturalnych tokoferoli – czyli witaminy E - znanej jako witamina zdrowia i młodości 
oraz karotenoidów – witaminy A.
kwas elagowy – bardzo silny antyoksydant chroniący przed degeneracją DNA i zapobiegający nowotworom. 
Niska zawartość kwasu oleinowego (16% omega-9) i nasyconych kwasów tłuszczowych (6%) czyni olejek przyjazny skórze tłustej. 
INCI:  Fragaria Ananassa (Strawberry) Seed Oil 
Olejek z pestek truskawek przed użyciem także należy wstrząsnąć. Po otwarciu, przechowujemy w lodówce.  
Olejek z pestek truskawek ma takie samo zastosowanie jak poprzedni, z pestek malin. Możemy go tak samo stosować jak krem czy serum do twarzy czy ciała, demakijażu, do olejowania włosów, zabezpieczania końcówek włosów (uwaga blondynki - olejek może barwić włosy!), do masażu całego ciała, do pielęgnacji suchych miejsc na skórze, oraz do pielęgnacji paznokci i skórek. 
Dokładniejsze i bardziej wyczerpujące informacje na temat olejku, znajdziemy TU
Olejek z pestek truskawek można kupić TU. Cena - ok. 20zł
Olejek tak samo, przed użyciem należy wstrząsnąć. Po otwarciu, przetrzymujemy w lodówce. 

Oba olejki pozyskiwane są z pestek (nasion). Tłoczone na zimno. 

Moje spostrzeżenia i wnioski 
Oba olejki stosowałam ponad trzy tygodnie naprzemiennie, tak jak poleca producent. O ile zapach olejku truskawkowego na włosach, przeszkadzał mi w nocy, zapach malinowego nie robił na mnie wrażenia. Jest po prostu neutralny. Włosy po obu olejkach były nieco obciążone, trudne do zmycia. Myślę że trochę, w niewielkim stopniu im pomogły. Włosów mi jednak nie zabarwiły, nie zauważyłam tego. Na właściwościach olejku, zyskała za to moja sucha skóra i paznokcie. Stosowałam go czasami zamiast kremu na noc, czy zamiast balsamu. Skóra była rano dobrze nawilżona, odżywiona i gładka. Paznokcie wracają do dawnego stanu, lepiej niż po jakichkolwiek odżywkach. Olejek świetnie się sprawdza w przypadku nawilżania suchych miejsc jak stopy czy łokcie. Stosowałam też czasami do zmywania makijażu. Nie mogę narzekać, ale tu wolę mleczko kosmetyczne, czy płyn micelarny. Czasami jednak do zmycia mascary czy mocniejszego makijażu, może być przydatny.
Pojemność 20ml jest niewielka, ale bardzo wydajna. Nie zużyłam nawet połowy buteleczek. 
Mimo że oba olejki wygrałam w konkursie, czyli otrzymałam za darmo, ze sklepu internetowego http://www.bliskonatury.pl/, za co dziękuję, nie ma żadnego wpływu na moją opinię. 


Dziś za wcześnie wstałam, zapomniałabym o najważniejszym.
A mianowicie, znacie te olejki? Co o nich sądzicie? Pozdrawiam serdecznie. :)

37 komentarzy:

  1. Nie słyszałam jeszcze o olejku z pestek truskawek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się wszystko na blogach dowiaduję. ;))

      Usuń
  2. Takie pachnące olejki fajnie tez sprawdzają się jako zapachy do mieszkań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Izis, ale aromatyczne, te niestety nie mają tak pięknych zapachów. :)

      Usuń
  3. Ciekawe składnik myślę ż e warto je miec

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ba, pewnie że warto, jeszcze za takie śmieszne pieniążki:))

      Usuń
  4. ciekawe ;)
    http://kosme-teria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym kiedys wyprobowac olejek z pestek malin :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pierwsze słyszę, fajne są. :)

    Mam Cię w obserwowanych od dawna, zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak uzyskuje się olej z pestek truskawek? o.o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wskazówkę, dopisałam. :)

      Usuń
  8. chyba jakieś słówko uciekło: "Olejki stosuję już prawie, mogę więc o nich co nieco napisać." :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dziękuję! :*** Ale skleroza, w pośpiechu pisałam. :)

      Usuń
  9. Olej z pestek truskawek mnie kusi od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszą pachnieć obłędnie! Chętnie bym wypróbowała :) Przy okazji zapraszam do wzięcia udziału w konkursie na moim blogu :) Do wygrania są aż 3 zestawy kosmetyków Mythos (2 na blogi i jeden na FB) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delikatnie pachną, raczej olejkiem jak owocami. ;)

      Usuń
  11. A ja jakoś nie jestem olejkowa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. oba są bardzo kuszące, na pewno kiedyś je wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam olejki, ale o tym już wiesz, jednak głównie używam je do pielęgnacji twarzy ( zamiast kremów ), do paznokcie i dłoni, do ciała, a także, w bardzo minimalnej ilości, do włosów, do demakijażu wolę micele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do demakijażu też wolę inne kosmetyki, do twarzy raczej na noc i nie zawsze, ale lubię. :)

      Usuń
  14. Nie znam tych olejków, ale zapowiadają się obiecująco. Szczególnie olejek z pestek malin przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto coś nowego wypróbować. :)Pozdrawiam Jolu. :)

      Usuń
  15. miałam olejek z pestek truskawek, bardzo dobrze spisywał się na twarzy zamiast kremu, ale czasami też dodawałam go do maseczek na włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. pierwszy raz je widzę, ale sama nazwa i truskawki i maliny to już dobrze mi się kojarzą a olejki bardzo lubię !!!! za oknem śnieg a mi się lato zamarzyło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, na pewno warto wypróbować. Zastosowanie oba mają wszechstronne. :)

      Usuń
  17. Miałam do czynienia z obydwoma, ale jakoś specjalnie dostrzegłam cudownego wpływu. Były przyjemne, ale bez wow. Jednorazowa przygoda. Najczęściej sięgam po olej śliwkowy i jojoba, to takie moje pewniaki. Dołączył do nich olej Marula i to chyba tyle. Bo nawet olej kokosowy solo wolę w do kulinarnego użytku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście wolę mocniejsze kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Olejki traktuję jako dodatek, stosuję na noc ale nie codziennie, od czasu do czasu, albo jako serum pod jakiś rzadki krem. :) Mam ochotę sobie sprawić z róży damasceńskiej i jojoba, będę tak testować po kolei. :)

      Usuń
  18. z pestek malin bardzo mnie zainteresował:))
    dodaję do obserw. blogów:)pozdrawiam:*)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA