6 stycznia 2014

Silk Effect, Collistar. Jedwabisty połysk na powiekach - prawda czy fałsz?.



Nie wiem dlaczego, ale lubię na swoich powiekach fiołkowy kolor. Wszystko co związane z fioletami, różami wzbudza błysk w moich oczach, oraz intensywne objawy chciejstwa. Tak też było podczas ostatniej wycieczki po Douglasie. Mój rozbiegany po perfumerii wzrok, znalazł cień który brakował w moim skromnym, makijażowym zbiorze. Był to odcień Glicine 50, marki Collistar. Ponieważ dużo dobrego o marce słyszałam, do tego cienie były przecenione na 29zł nie zastanawiałam się nawet.
Czy jestem zadowolona ze swojego wyboru, czy ten kolor to siła przyzwyczajenia, jeśli Cię to ciekawi, zapraszam do czytania dalszej części.


W małym, plastikowym pudełeczku z lusterkiem, czekał na mnie piękny fiołkowy cień o jedwabistym połysku, z małą pacynką. Bez zapachu, za to o masie 4g.
Zdjęcia robione były w różnym czasie i oświetleniu, które ostatnio rzadko mi sprzyja.
Kolor w rzeczywistości jest bardziej intensywny, są też błyszczące drobinki które nie rzucają się w oczy. Nawet trudno je dostrzec.



Opakowanie bardzo estetycznie i solidnie wykonane, poręczne, zamykające się na zatrzask. Światło przy robieniu zdjęć nie dopisywało, to co widzicie na wierzchu i otoczka ma złoty kolor, który się nie ściera. Całość jest elegancko dopracowana. Zawiera jeszcze logo, nazwę firmy, produktu i odcień. Jest na nim także kod z datą ważności i symbol z otwartym słoiczkiem, co oznacza że cienie ważne są 24 miesiące po otwarciu.

Opakowanie zawiera dodatkowo kartonik na którym są dodatkowe informacje o kosmetyku w trzech językach, oraz dane o firmie.

oraz skład.


Informacje od producenta

Jedwabiście lekki, wyjątkowo trwały cień do powiek, pozostawiający na powiece zmysłowe refleksy światła. 
Jego wygładzająca formuła, zawierająca kwas hialurynowy, witaminę E i filtry UV, to jednocześnie idealna pielęgnacja i gwarancja udanego, trwałego makijażu. 


  • Działanie: jedwabiste, wygładzające
  • Efekt: podtrzymujący kolor
  • Konsystencja: puder

Cena regularna: około 50zł, warto polować na promocje. Swoje kupiłam dużo taniej korzystając
z promocji.



Moja opinia 

Cienie nakładam najczęściej pędzlem, trzeba uważać bo przy nabieraniu na pędzel cień lubi się sypać, kruszyć. Przy nakładaniu na pacynkę nie sypie się wcale. Jednak nie ma problemów przy nakładaniu na powieki. Sunie miękko po powiece, nie osypując się, nie wchodzi w załamania powiek, nie migruje.
Konsystencja jest bardzo przyjazna dla skóry. Nie podrażnia, ani nie uczula moich wrażliwych powiek. Nie odczuwa się ich obecności na skórze.
Cienie trzymają się cały dzień, pod koniec dnia jednak blakną, tracą na intensywności. Nie wiem jak zachowują się z bazą. Ostatnio jej nie potrzebowałam, jednak muszę to zmienić.
Jedwabistego efektu nie zauważyłam, coś tam czasem mignie z drobinek, ale efekt jak na moje oko jest raczej matowy.
Bardzo łatwo się zmywają płynem micelarnym czy też mleczkiem.


Tak wyglądają za dnia. Jeśli planujesz dłuższy maraton, warto zastosować bazę pod cienie, inaczej blakną.

Czy kupię ponownie, nie wiem. Mam mieszane uczucia, choć krzywdy mi nie zrobił. Zobaczymy później kiedy porównam go z innymi cieniami.

Jeśli miałabym go ocenić to 4/5 

Miałyście go? Lubicie?

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego tygodnia. :)




47 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Kolorek też mi się spodobał od pierwszego wejrzenia. :)

      Usuń
  2. Ja wolę paletki cieni, łatwiej mi je uporządkować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolę paletki, ale ostatnio nie miałam możliwości sobie kupić. :)

      Usuń
  3. Wyglada slicznie. Ja natomiast jestem zachwycone Twoimi rzesami!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję za komplement. :*

      Usuń
  4. Zawsze omijałam ten kolor, sądziłam, że nie pasuje do mojego koloru oczu, ale dzięki twojej recenzji bym zaryzykowała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam kolory których unikam, chociaż nie wiem czy dobrze robię. ;) Czasem na próbę warto coś przetestować. :)

      Usuń
  5. Śliczny kolorek:0 Ja bym go użyła w połączeniu z jakimś brązem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z brązem powiadasz? Nie próbowałam nigdy takich połączeń, ale z ciekawości zaryzykuję. :)

      Usuń
  6. Bardzo ładny ten kolor też kocham różo - fiolety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Fajnie że też lubisz. :)

      Usuń
  7. Ładny kolor, fajny do łączeń z wieloma kolorami :)
    Daawno już nie miałam cieni z Collistara, a paleta która kiedyś wpadła w moje ręce nie bardzo mi pasowała ze względu na strukturę cieni.
    Jedwabisty nie oznacza drobinek :P tylko właśnie mat o takim wykończeniu i tak się w moim odczuciu prezentuje na zdjęciach. Lubię takie cienie i takich matów szukam, jedwabistych :) bo nie ma nic gorszego niż kredowość i zanikanie koloru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Jakie kolory proponujesz do łączenia? Jeśli chodzi o jedwabisty efekt, też mi nie chodziło o drobinki tylko takie wykończenie. :) Ale może nie dostrzegam tego wykończenia ze swoją wadą wzroku. ;)) Przyznam że Twoja opinia trochę mnie podbudowała. :)

      Usuń
    2. Proszę bardzo :)
      Zacznijmy od tego w jakich TY kolorach czujesz się dobrze? :) bo ja mam świra na punkcie fioletów więc wybieram różne odcienie i domieszki. A jak mam łączyć fiolety, to stawiam na róże, brązy, odrobinę czerwieni (ale to bardziej akcent), niebieskości (najczęściej w formie kreski wtedy). Czasami szarość, ale dużo zależy od nasycenia danego koloru.
      Ten, prezentowany przez Ciebie wydaje się dość subtelny więc dałabym go na 3/4 ruchomej powieki a zew. kącik zaakcentowała brązem, albo cała ruchoma powieka w fiolecie a akcent nałożony z brązu na załamanie powieki.
      Możesz swobodnie ten cień wykorzystać do samej kreski, też ładnie będzie wyglądać :)

      Usuń
    3. Dziękuję za poradę. :) Chętnie wypróbuję. :)

      Usuń
  8. Bardzo lubię fioletowe cienie. Ładnie podkreślają moją zieloną tęczówkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. faktycznie fajny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczny kolor :) cień z lusterkiem - genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. przyjemny kolorek ;)
    ciekawe właśnie jakby spisywały się z bazą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem tego ciekawa, bazę na pewno niebawem kupię. :)

      Usuń
  12. róż i fiolet już kojarzą mi się z Tobą :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatwo zauważyć to moje zamiłowanie do tych kolorów. :D

      Usuń
  13. piękny odcień! uwielbiam fiolety w kazdej odsłonie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam że tylko ja mam takie "zboczenie" :D

      Usuń
  14. Dorotko, piękny ten odcień! Powiem szczerze, że sama się w takich kolorach lubuje ;-) bardzo ładnie łączy się on z bezem i brzoskwinią :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie wypróbuję, dziękuję. :*

      Usuń
  15. Ja też uwielbiam fiolety ale muszą być matowe, drobinki nie wchodzą w grą, poogladam sobie jednak, może mi podpasuje...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, tych drobinek jest bardzo mało, ale rozumiem Twój wybór. Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
  16. Sliczne liliowe cienie :) buziaki i wszystkiego dobrego w Nowym Roku :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Tobie również wszystkiego dobrego w Nowym Roku, buziaki. :*

      Usuń
  17. Kolorek bardzo fajny , mam podobny w mojej fioletowej kolekcji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie pooglądam na Twoim oku, jestem ciekawa jak można je łączyć. :)

      Usuń
  18. Ładny, subtelny kolorek ... czasami lubię fiolety na swoich powiekach, najczęściej latem ... :) Zimą raczej preferuję brązy, szarości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brązy też są śliczne, u mnie jednak przytłaczają trochę. :) Pozdrawiam. :)

      Usuń
  19. Kolorówka Collistar jest mi kompletnie nieznana, ale czytałam o niej wiele pozytywów. Przykro mi, że cień nie wywołał u Ciebie zachwytów. Sam odcień jest przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. kolorek jest cudny, mam dwa cienie w podobnym odcieniu, w sumie dawno ich nie używałam, muszę je odszukać na dnie kosmetyczki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Też lubię fiolet. Czytałam nawet ostatnio, że to idealny kolor dla osób mających zielone oczy :) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ładny odcień ale jakoś siebie w nim nie widzę.

    OdpowiedzUsuń
  23. ładniutki kolorek, ale ja jakoś nie wyobrażam sobie siebie w cieniach ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. Podoba mi się ten kolorek, chociaż ja na sobie wolę ciemniejsze fiolety:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja raczej na co dzień używam cieni w neutralnych kolorach, ale ma ładny kolor. Niestety nie znam tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja też uwielbiam fiolety chociaż fiołokowy to raczej nie mój odcień. U mnie z fioletów sprawdziła się świetnie paletka Astora Everyday Poetry.

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA