17 lutego 2014

Co robi blogerka, kiedy nie ma jej w sieci.


Czasami i blogerka musi zrobić małą przerwę od Internetu. Jak każdy normalny człowiek, czasami trzeba odpocząć od laptopa, od sieci, od blogowania, tym bardziej że w sobotę miałam niezwykle ważny dzień. Jechałam na spotkanie blogerek do Gorzowa.
Było szykowanie, myślenie w co się ubrać, żeby w końcu ubrać się jak co dzień, na luzie, bo człowiek wybiera się w daleką podróż. Przekazałam pod wieczór klucz sąsiadce żeby dopilnowała moje koty. Nakręciłam sobie włosy na papiloty i położyłam się spać na kilka godzin. Wstawanie o 5.00 rano, dla mnie w samym środku nocy nie było łatwe, chociaż jeszcze niedawno, wstawałam o 4.00 nad ranem żeby dojechać do pracy. Ale na spotkanie blogerek to zupełnie co innego, wstałam z przyjemnością, chociaż dla pewności ustawiłam sobie dwa budziki. Rano pozwoliłam sobie na tylko jedną drzemkę, wypiłam spory kubek kawy, wypindrowałam się i pojechałam już o 7.00 rano autobusem do Gorzowa. Podróż była dłuższa niż się spodziewałam, liczyłam że będę na miejscu około 10tej, jechałam godzinę dłużej.
Na relację ze spotkania przeznaczę specjalny post. Wspomnę tylko że było wspaniale, wróciłam późno, umęczona choć szczęśliwa i pełna miłych wrażeń, wykąpałam się, zajrzałam jeszcze na Facebook i położyłam się spać.
Noc była ciężka, Gryzelda mi dała porządnie w kość. Latała po mieszkaniu jak torpeda, zwaliła z parapetu dzbanuszek z nakrętkami od butelek, które zbieram dla chorych dzieci, żonglowała nimi po całym mieszkaniu, atakowała moje nieszczęsne stopy, próbowała atakować moje torby z prezentami, które na szczęście ustawiłam w zasięgu wzroku.
Po kilkakrotnym przebudzeniu przez Gryzeldę i broniącego się kociego seniora Maćka, mój sen przedłużył się do godzin nieprzyzwoitych. Resztę dnia spędziłam na niedzielnych odwiedzinach.


Zdążyłam porobić trochę zdjęć, jednak nie wszystkie wyszły mi tak jak bym chciała. Jak tylko ogarnę je wszystkie, zabiorę się do napisania przyzwoitej relacji. Było to moje pierwsze spotkanie, relacja też będzie pierwsza i choć będę starała się to zrobić jak najlepiej, poproszę o spuszczenie zasłony miłosierdzia ze względu na małe doświadczenie w tej dziedzinie. Kończę, bo Gryzelda atakuje moje palce wędrujące po klawiszach. :) 

Wybaczcie jakość zdjęć, robiłam je na szybko, jutro poświęcę im więcej czasu.

Spokojnej nocy i miłego poniedziałku. :)



63 komentarze:

  1. Ja czasem mam lenia, a czasem mam wenę i żałuję, że nie mam sama bloga, żeby móc o wszystkim sama decydować... Niestety jest do artykułów kolejka :P ;)
    Ale jak nie piszę to mam wiele innych zajęć, równie ciekawych ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można znaleźć ciekawe zajęcie, niekoniecznie komputer. :)

      Usuń
  2. Zazdroszczę spotkania i czekam na relację!
    Może Gryzelda była zazdrosna, że jej ze sobą nie zabrałaś ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko zdobędę więcej zdjęć, naskrobię relację. :) A jest czego zazdrościć! :)

      Usuń
  3. nie bylo Cie ale bylas gdzie indziej, nasze zycie toczy sie kolo blogowania... chcemy czy nie chcemy. Ciekawa jestem jak to wygladalas taka wypindrzona???? Buzka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po podróży już zdążyłam wyblaknąć. ;) To prawda, nawet jak wróciłam do domu to tematem też było blogowanie, musiałam opowiadać. :D

      Usuń
    2. Również jestem ciekawa jak wyglądałaś :)

      Usuń
    3. Przyznam że sama jestem ciekawa, byłam trochę zakatarzona więc pewnie nieciekawie. :))

      Usuń
  4. Super, że spotkanie się udało:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ach spotkanie blogerek, wspaniała sprawa :) u mnie niedziela również leniwa. A dzisiaj już w pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poniedziałki niestety już takie są. ;)))

      Usuń
  6. Miło było Cię poznać osobiście. Czekam na relacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również. :) Bardzo się cieszę że się poznałyśmy. :) Jak tylko Agnieszka prześle mi zdjęcia, wyskrobię relację. :)

      Usuń
  7. Widzę krem Make Me Bio! Daj znać, jak się u Ciebie sprawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Użyłam wczoraj na noc, ale na razie jest ok, zobaczymy dalej. :)

      Usuń
  8. Super, że spotkanie się udało, i mimo trochę dłuższej jazdy autobusem dotarłaś w końcu szczęśliwie na miejsce. Ja jeszcze nigdy nie byłam na tego typu spotkaniu, może kiedyś się odważę, jeśli oczywiście dostanę zaproszenie. A kociak pewnie się stęsknił za swoją Panią i dlatego nie dawał Ci spokoju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się wydaje że trzeba trafić na ogłoszenie o takim spotkaniu i się po prostu zgłosić, choć różnie bywa. Pierwszy raz mi się udało. :)

      Usuń
  9. najważniejsze, że spędziłaś miły dzień :) pozdrawiam,

    Malko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło było. :) Również pozdrawiam. :)

      Usuń
  10. ciekawa jestem relacji ze spotkania,na żadnym jeszcze nie byłam ale wierzę,że kiedyś mi się uda na jakieś załapać :)
    a nakrętki też zbieram,potem syn zanosi je do szkoły..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno Ci się uda! :) Nakrętki chyba wszyscy zbierają, teraz zbieram pojedyncze sztuki po Gryzeldzie. :D

      Usuń
  11. dziękuję Daisy, cieszę się, że się podobają (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne że tak! :) Dziękuję za odwiedziny. :)

      Usuń
  12. Jestem ciekawa relacji. Takie spotkania są super! Ja na razie byłam na jednym, takim kameralnym ale było super! Niesamowita jest ta Twoja Gryzelda! mam już jednego kota, dorosłego, prawie starego :) i czasami myślę o drugim. Jednak, jak czytam, co Twoja wyrabia to się zastanawiam, czy ja to przeżyję!!! Nie przypominam sobie, żeby mój Maxiu była aż taki.
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam spotkania, :) Gryzelda potrafi porządnie narozrabiać, a później udaje wielce skruszoną, ale tylko przez chwilę. :D

      Usuń
  13. Super, że spotkanie się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie spotkanie to super sprawa ;)
    Czekam na relację ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czekam na wpis o spotkaniu blogerek, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czekam w takim razie na zdjęcia ze spotkania! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gryzia <3 Jeśli chodzi o nieprzespaną noc, nie jesteś sama - moje koty również odczyniały cuda, choć akurat nie zbieranymi zakrętkami od butelek - te, nauczona doświadczeniem, trzymam w niedostępnym dla nich miejscu :)
    Czekam na relację ze spotkania, zapowiada się naprawdę ciekawie! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ooo super :D. Z chęcią zobaczę relację! Też bym chciała tam być!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło by było spotkać Cię też osobiście. :)

      Usuń
  19. Czekam na relacje ze spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Super, że spotkanie się udało. Chętnie pooglądam z niego zdjęcia. Kicia jest śliczna. Ja dostałam dzisiaj od rodziców złą wiadomość, weterynarz dzisiaj uśpił moją Kiti :-(

    OdpowiedzUsuń
  21. Ach te koty.... Też mam dwa i zawsze postanawiają zacząć się bawić, kiedy ja postanawiam iść spać, albo kiedy położę do snu dzieci:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo się cieszę że się podobało :) No tak koty muszą przypomnieć o sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona o sobie bardzo często przypomina. ;)))

      Usuń
  23. Czekam na relację ze spotkania. Ja do Chorzowa mam około 40 minut... Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, spotkanie nie było w Chorzowie, tylko w Gorzowie. :) To dużo dalej, ale zawsze możesz przyjechać jak będziesz miała ochotę. :)

      Usuń
  24. Co za psotniczka z tej Gryzeldy. Czekam na relacje ze spotkania:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj straszna psotniczka. :) Jak tylko będę miała porządne zdjęcia, wyskrobię coś. :))

      Usuń
  25. Nigdy jeszcze nie byłam na takim spotkaniu, chociaż kilka relacji już czytałam na innych blogach i przyznaję, że też chętnie bym się załapała na jakieś. Niestety jestem tak zielona, że nie wiem nawet, jak dowiadujemy się o czymś takim, są ogłoszenia na blogach, czy po prostu dostaje się zaproszenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi całkiem przypadkiem udało się załapać na to spotkanie. :)

      Usuń
  26. Super post ;)
    http://kosme-teria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. No to czekam na relację ze spotkania w Gorzowie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. P.S zostałaś nominowana do Walentynkowego Konkursu - Serdecznie zapraszam :)))
    mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/02/walentynkowy-konkurs-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  29. gryzia wszędzie nosek wsadzi :) czekam na relacje ;P

    OdpowiedzUsuń
  30. Kociak-łobuziak, ale dziś ma swój dzień, wiec wszystko do wybaczenia ;-) No i super, że spotkanie się udało :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam nadzieję Dorotko, że było super....pozdrawiam....miłego dnia...

    OdpowiedzUsuń
  32. jestem pewna, że się świetnie bawiłaś! takie spotkania są super, sama chętnie spotykam się z innymi blogerkami, nie zawsze oficjalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieoficjalne spotkania są jeszcze lepsze. ;))

      Usuń
  33. Każdy czasami musi odpocząć, zresetować się, by nabrać sił. Też tak mam zwłaszcza w okresie zimowo-wiosennym. Czekam na relację ze spotkania. Miło jest spotkać się od czasu do czasu dziewczynami z podobnymi pasjami :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Pamiętam jak też nie mogłam się doczekać na swoje pierwsze spotkanie blogerek i wstawanie jak nigdy też szło mi łatwiej :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Fajny kociak! Człowiek jest szczęśliwy, gdy aktywnie spędzi dzień. Czekam na relację.

    OdpowiedzUsuń
  36. ja nadal nie mam czasu, nie jade do Polski, ale w piatek mam 5 spotkan :) tylko sobote, niedziele i poniedziałek mam wolne i nic nie musze:)

    OdpowiedzUsuń
  37. jestem ogromnie ciekawa spotkania, świetnie, żeś zadowolona:)

    pozdrawiam ciepło
    :*

    OdpowiedzUsuń
  38. Nigdy nie byłam na żadnym spotkaniu blogerek, choć miałam okazję poznać kilka dziewczyn, całkiem prywatnie.
    Chętnie przeczytam relację z Waszego spotkania :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA