27 lutego 2014

Lutowe denko.


Nie uzbierałam dużego denka w lutym, ale też zakupów dużych nie robiłam. Nie chce mi się zbierać na kolejny miesiąc bo nie mam też dużo miejsca. Pokażę to co udało mi się zużyć w tym krótkim miesiącu.



1. Różana mgiełka do twarzy i ciała, Pat&Rub: służyła mi pół roku codziennie jako tonik oraz do odświeżania twarzy. Zapach przyjemny, różany, nie taki jak w większości kosmetyków, całkiem naturalny bez chemicznych akcentów. Kupiłam już kolejną, na wiosnę i lato jak znalazł. Recenzja.

2. Pogrubiająca emulsja w sprayu do utrwalania fryzury, Loreal Professionnel - służył mi baaaardzo długo. Możliwe że 2 lata a może i dłużej, ale do końca zachował swoje właściwości. Bardzo przyjemny i przydatny kosmetyk, ale moje włosy są już długie, gęściejsze, bardziej oporne na układanie, dlatego potrzebują czegoś mocniejszego. Recenzja.


3. Zmywacz do paznokci, Sensique: Nie wiem dlaczego zawsze kupuję w małych pojemnikach, często do niego wracam a nie zdążyłam napisać recenzji. Z braku ulubionego zmywacza Sally Hansen, zawsze wracam do Sensique. Myślę pewnie że jak wykończę uda m się go trafić, a później i tak odpuszczam bo zabraknie mi kasy. :) Zmywacz ten występuje w przeróżnych wersjach. Nie pamiętam ile ich przetestowałam ale nie jest źle. Zmywacz jest delikatny dla paznokci i nie ma brzydkiego     zapachu, na co jestem szczególnie wrażliwa. 

4.  Płyn micelarny Sensibio H2O, Bioderma: mój ulubiony i lubię kupować w małych buteleczkach   po 100ml, wychodzi taniej. Recenzja.

5. Masło do ciała do skóry wrażliwej, Organique: Pewnie jak wszystkie masła tej firmy, cudowne.   pachnie, świetnie nawilża i odżywia skórę. 150ml służyło mi cały miesiąc. Chętnie przetestuję też inne zapachy. Recenzja.

6. Krem do rąk, Organique: Zapomniałabym o nim napisać. Krem sprawdził się rewelacyjnie na mojej skórze. Do tego cudownie pachnie. Na pewno do niego wrócę po wykończeniu innych zapasów. Recenzja.


Zostało jeszcze kilka próbeczek. 


Sól do kąpieli od Cathy sprawdziła się znakomicie, dwa razy umiliła mi kąpiel, na pewno ją kupię. 


Próbeczki kremów firmy Zepter też dobrze się sprawdziły, może kiedyś się skuszę, na razie mam inne
wspaniałe kremy i trochę próbek od Mary Cohr.

Próbka odżywki do włosów którą otrzymałam na spotkaniu blogerek sprawdziła się dobrze, ale było za mało użyć żeby ją dobrze ocenić. Nie porwała mnie szczególnie poza zapachem. Mam sprawdzone odżywki, ale może kiedyś się skuszę żeby poznać więcej.


No i próbeczka zapach Ange ou Demon le Secret. Zapach ładny, ale nie porwał mnie. Wolę swoje zapachy Chloe. :)

No i na tym koniec mojego lutowego denka. Znacie coś z tych kosmetyków?

Pozdrawiam serdecznie. :)

33 komentarze:

  1. U mnie tez w lutym nie ma dużo zużyć:)

    OdpowiedzUsuń
  2. zużycie niczego sobie,tak mgiełki z pat &r ub są bardzo fajne;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę w końcu wypróbować ten płyn z Biodermy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam nic :) Ja swoje denko zrobię z 2/3 miesięcy bo za sam luty to mało zużyłam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja akurat bardzo lubię le secret ou demon, chociaż nie od pierwszego wrażenia:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiem że mi się nie podoba, ale mam swoje ulubione zapachy, a na wszystkie nie mogę sobie teraz pozwolić. :)

      Usuń
  6. Cieszę się, że sól do kąpieli się sprawdziła :) W Rossmannie są jeszcze dostępne różne inne warianty zapachowe :) Też miałam kilka próbek kremów Zepter (z serii Swiss Nature) i dla mnie są super, planuję zakup kremu na dzień z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie skorzystam, uwielbiam takie umilacze. :)

      Usuń
  7. Niestety nie znam nic z tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bioderma znana i słynna, ale u mnie się nie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami i tak bywa. Nie u każdego wszystko się sprawdza, tak już mamy. ;)

      Usuń
  9. gratuluję zużyć, każde wykończone opakowanie to mały sukces:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niby tak, choć dodatkowy wydatek. ;)

      Usuń
  10. Hmm fajny ten micel, miło, że zrobili taką małą 'podróżną' wersję. Można go dostać w Super Pharm, prawda?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że na pewno tam też znajdziesz. :)

      Usuń
  11. Z Pat&Rub mam mgiełkę z kwiatem pomarańczy i też jest fajna, ale użyłam jej dosłownie kilka razy i strasznie szybko jej ubywa :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wierzę. Ja się psikam swoją też kilka razy dziennie, a miałam pół roku.

      Usuń
  12. Nie potrafię się obejść bez micela z Biodermy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. różana mgiełka interesująca ;>

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam nic z tych kosmetyków, niestety... A ciekawi mnie mgiełka różana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mgiełkę możesz wypróbować w Sephorze. :)

      Usuń
  15. brawa za zuzycia saszetek ja nigdy ich nie uzywam hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiesz co tracisz... Ja zawsze używam, nawet proszę o nie jak mam możliwość dostać, jak mam inaczej sprawdzić krem czy mi będzie odpowiadał, nie kupuję w ciemno. :)

      Usuń
  16. co miesiąc to coraz piękniejsze rzeczy ; P

    OdpowiedzUsuń
  17. Denko pokaźne , ale nic z Twoich zużyć nie miałam :((

    OdpowiedzUsuń
  18. a mi jakoś nie idzie zużywanie kosmetyków :D juz od dłuższego czasu chcę zrobić akcję denko, ale nie wychodzi :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Wreszcie jakieś denko mniejsze niż moje. Bo już się zaczęłam zastanawiać, czy ludzie piją te kosmetyki, że im tak szybko schodzą... ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne kosmetyki - szczególnie mgiełka i płyn micelarny przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo dobre denko Kochana ! :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA