5 lutego 2014

Styczniowe denko.


      Dużo tego nie ma jak na styczeń, nie lubię też długo trzymać pustych opakowań, część zdążyłam wrzucić do poprzedniego denka, a resztę do tego denka żeby nie zaśmiecać sobie szafki. Kupuję niedużo, raczej to co potrzebuję najbardziej, ale też to co mam sprawdzone i zachwalane przez blogerki. Nie przyjmuję też wszystkich współprac. Swoją cerę szanuję i nie chcę traktować jak śmietnik, dlatego też bardzo rzadko można trafić u mnie na bubel. Jeśli nawet coś się nie sprawdzi, trudno mi nazwać to bublem bo ktoś inny może być z tego samego zadowolony. Nie moja, ani nie wszystkich kosmetyków wina że mam skórę jaką mam. No to zaczynamy. :)

1. Mleczko do demakijażu z płatkami róż, Nuxe: już któreś z kolei, często do niego wracam.
Jest wyjątkowe i sprawdzone, do tego bardzo wydajne.

2. Jedwabna maska do twarzy, Orientana: otrzymałam je ze współpracy i na szczęście. Nie przepadam za tego typu maskami. Nie lubię też jak pozostaje na twarzy coś lepiącego.

3. Aksamitny balsam do ciała, Organique: Balsam używałam pierwszy raz, na pewno jeszcze wrócę do niego. Jest bardzo wydajny, delikatny dla skóry i pięknie pachnie. Bardzo dobrze też nawilża, odżywia i wygładza skórę.
4. Próbki kremów do twarzy i pod oczy z serii Eternal Gold, Organique, do twarzy dr Ireny Eris,  oraz kremu odżywczego do twarzy Zepter. Wszystkie próbki były bardzo przyjemne w użyciu, nie zdążyły uczulić ani podrażnić mojej suchej i wrażliwej skóry, zachęcają do kupienia pełnowymiarowego kremu.

Recenzje oprócz próbek są podlinkowane na różowo. O próbkach za wiele napisać się nie da, to tylko próbki. :)

To wszystko co zdążyłam zużyć w styczniu, także dokładając poprzednie denko. Nie było tego dużo, ale jak wiecie, pisałam o tym już wcześniej. :)


Na pocieszenie moja Gryzeldka. Kocia świruska i wandalka która regularnie, z ogromną kocią energią, demoluje mi chatę. :D



57 komentarzy:

  1. Małe denko.. moje też było nie wielkie i również jak Ty kupuję teraz to co mi potrzebne

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę też w końcu zrobić porządek z pustymi opakowaniami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja denka nie robię z tego względu, że nie potrafię nigdy zebrać wszystkich pustych opakowań w jednym miejscu..

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne kosmetyki w denku :). Mnie kuszą produkty Nuxe, chętnie popróbowałabym innych rzeczy. I dobrze, że przesiewasz współprace. To, co się teraz dzieje to jakaś porażka tzn. udostępnianie banerów, wpisy o produktach za możliwość wylosowania do testowania, 2 tyg na recenzję... Szkoda gadać. Lepiej już samemu sobie kupić co się chce i zrecenzować na swoich warunkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórych propozycji, nawet czytać się nie da. Co oni sobie myślą, ale to zawdzięczamy niektórym blogerkom.

      Usuń
    2. Przez pazerność same po sobą dołki kopią i pod nami też przy okazji. Prowadzę bloga od wakacji i miałam wtedy fajne oferty, nie było mowy o reklamowaniu produktów przed ich zrecenzowaniem, z założenia dobrej opinii, określonym czasie recenzji. Miałam pełną dowolność i wtedy bardzo się starałam, żeby zdjęcia wyszły fajnie i żeby napisać wszystko, co udało mi się zaobserwować. Skoro jest jak jest to ja będę recenzować tylko to, co sobie sama kupię

      Usuń
    3. Masz rację, dzięki temu i nam próbują wepchnąć jakieś badziejstwo i do tego reklamować. Mogę co najwyżej pochwalić się że otrzymałam ale nie reklamować. :) W takiej sytuacji też wolę podziękować. :)

      Usuń
  5. Ja ostatnio też kupuje to co mi potrzebne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja cały czas to co najpotrzebniejsze, nie mam dużego wyboru. :)

      Usuń
  6. faktycznie mało, u mnie też powinno być opakowanie po masce,ale od razu je wywaliłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam wywalić ale udało się zapamiętać że może się przydać do denka. :)

      Usuń
  7. Balsam z Organique chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mleczko do demakijażu z płatkami róż, Nuxe zaczyna mnie kusić :) Szkoda, że maska z Orientany pozostawiała lepiącą się warstwę i swędziała na początku. Produkty z Organique bardzo mnie kusiły swego czasu, ale po pewnym nieprzyjemym incydencie o czym zresztą pisałam w zakładce z czarną listą moja chęć ich poznania znacząco osłabła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak bywa że jednemu służy, drugiemu nie, dlatego boję się oceniać źle, ale rozumiem Cię doskonale, bo też bym się wkurzyła. :)

      Usuń
  9. ja ostatnio zaszalalam i pokupilam pare ciekawych kosmetykow, opisze je niedlugo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa co kupiłaś. :)

      Usuń
  10. Ja mam małe denko, więc w tym roku chyba odpuszczam regularne denko na blogu, a będę dawać, jak trochę więcej produktów będzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MI się nie chce zbierać, nie mam za bardzo gdzie trzymać, cieszę się jak wywalam. :)

      Usuń
  11. Ale rośnie szybko ta Twoja Gryzelda :) Z kosmetyków żadnego nie miałam, ale też nie lubię trzymać pustych opakowań, dlatego nawet ostatnio zaprzestałam publikować projekt denko, bo po prostu większość opakowań już jest wyniesiona do kosza i nie byłoby o czym pisać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie bardzo lubię zostawiać sobie bo później się wala po szafce, albo trafia w łapki Gryzeldy. :D

      Usuń
  12. ale skromnie. moje denko tez bedzie male. ale ja robie w polowie miesiaca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio też jakoś tak robiłam w połowie, ale już mi się nie chciało czekać. :)

      Usuń
  13. Bardzo ciekawe zużycia, niestety nie miałam okazji niczego spróbować, jednak czuję się skuszona ;)
    Ja w końcu rozprawiłam się z pustymi opakowaniami bo już mi się od grudnia nazbierało..

    OdpowiedzUsuń
  14. Urosla Twoja Psotniczka:-) ja postanowilam, ze bede kupowac jeden kosmetyk, a porzadny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, szkoda mi kasy na jakąś cieniznę. :)

      Usuń
  15. słodka kicia i porządne denko:)

    pozdrawiam ciepło
    :*

    OdpowiedzUsuń
  16. nie znam tych produktów ;D
    a ja jestem nawiedzona i uwielbiam zbierać opakowania i na końcu miesiąca przeglądać co zużyłam :D
    śliczna kicia ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy lubi co innego. :) Ja bym musiała zbierać miesiącami, a nie lubię sobie zajmować dużo miejsca. :)

      Usuń
  17. Gratuluję denka :) Ja opakowanie zazwyczaj od razu wyrzucam po zużyciu - co miesiąc planuję pokazać denko na blogu i nigdy nie wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dociu, jak zwykle ciekawe informacje i propozycje. A kiciuś jest przesłodki. Pozdrawiam Cię ciepło!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu i również serdecznie pozdrawiam. :)

      Usuń
  19. Myślę, że moje denko wyglądało by podobnie, bo często otwieram coś poużywam, otwieram nowe a do tamtego wracam po jakimś czasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja nie otwieram nowych, nie mam ich tak wiele. :)

      Usuń
  20. Mam dwa szurnięte koty, więc wyobraź sobie co się u mnie dzieje ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zaciekawił mnie balsam do ciała - myślę, że moja skóra mogłaby go polubić. Kicia coraz piękniejsza :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jolu, co do balsamu, myślę że tak. :)

      Usuń
    2. Zapomniałabym, również pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
  22. dobre denko :) u mnie ogromne denisko w tym miesiącu co mnie bardzo cieszy, widzę,że zużywam :) i miejsce na nowe sie robi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie. :) U mnie mało było kupione, więc mało też zużyłam. :)

      Usuń
  23. Wiem, że się powtarzam, ale Gryzelda to lustrzane odbicie mojej kici, po prostu kropka w kropkę... Ja też nie zużywam jakiejś szalonej ilości kosmetyków i w ogóle dobre stwierdzenie, że kosmetyki są różnie odbierane, w zależności od cery czy włosów. Moja jest akurat delikatna i wrażliwa, więc jest mi trudniej, a ponadto skora w "pewnym wieku" też jest bardziej wymagająca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nie wiem jak można coś nazwać bublem, jeśli komuś innemu pasuje. :) Każdy ma inną skórę. :)

      Usuń
  24. Chyba zainwestuję w to mleczko do demakijażu o którym wspomniałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mleczko do demakijażu z płatkami róż bardzo ciekawie się zapowiada ;) Muszę wyprobować :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja teraz z Organique dostalam cudowny piling od Ines :-D z tej samej linii zapachowej, co Twoj balsam. Pieeeknie pachnie ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  27. Interesujące denko!
    A koteczek jest cudny :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA