15 kwietnia 2014

L'Occitane, Essential Water Face. Na co przydać się może, woda esencjonalna.


Ostatnio pisałam o braku snu i błyskawicznie działającej maseczce która poprawia nasz wygląd, dzisiaj chciałam napisać o wpływaniu na komfort naszej skóry, między innymi tonizowaniu i jej odświeżaniu.

Znamy różnego rodzaju toniki, wody termalne, mgiełki, oprócz tego L'Occitane stworzyło dla nas jeszcze coś innego ciekawego, co na pewno warto poznać. Jest to Essential Water Face (woda esencjonalna) L'Occitane z linii Imortelle Jakiś czas temu wpadł mi w łapki taki prezencik.


Niby to miniaturka, ale jedna drugiej nierówna, a ta jest na tyle wydajna że mogę poświęcić jej kilka słów.
O miniaturce kremu pod oczy już pisałam TU.

W 2001 roku L’OCCITANE odkryło wyjątkowe właściwości Immortelle, złotego kwiatu wybrzeża Morza Śródziemnego, który nigdy nie więdnie,  nawet po zerwaniu. Od 10 lat olejek eteryczny z tego legendarnego kwiatu, o dowiedzionej skuteczności w przeciwdziałaniu starzeniu się skóry, jest kluczowym składnikiem linii Immortelle, uwielbianej przez kobiety na całym świecie.
 Immortelle nie zdradził jednak jeszcze wszystkich swoich sekretów… 10 lat po odkryciu niezwykłych właściwości Immortelle, L’OCCITANE wyjawia kolejny sekret wiecznego kwiatu. Wyciągi z komórek Immortelle zawierają wyjątkowo silne aktywne składniki przeciwdziałające starzeniu się skóry. Innowacja potwierdzona nowym patentem to długo skrywany sekret, który dzięki linii Drogocenny Immortelle teraz stał się sekretem młodzieńczego piękna skóry. 

Wyciągi z komórek immortelle działają na dwóch płaszczyznach: 

1. W głębi skóry, wzmacniając włókna podporowe. Spójność połączenia skórno-naskórkowego zostaje znacznie poprawiona. 
Stymulacja ekspresji genu, wzmacniającego całkowitą strukturę połączeń skórno-naskórkowych: 
X4 z wyciągiem z komórek Immortelle
2. Na powierzchni skóry, odbudowując i wygładzając ją. Skóra jest zregenerowana i wygląda młodziej.
Stymulacja ekspresji genu odpowiedzialnego za budowę warstwy  zrogowaciałej naskórka: 

X8 z wyciągiem z komórek Immortelle
Olejek eteryczny z Immortelle oraz nowy wyciąg z komórek Immortelle działają wspólnie dla podwójnego efektu: zmniejszenia zmarszczek i zwiększenia jędrności. To działanie zostało potwierdzone dwoma patentami. 
Skóra jest:
- GŁADSZA: Immortelle stymuluje produkcję kolagenu, by wypełnić głębokie zmarszczki i odnowić strukturę skóry. Widoczny efekt wygładzenia skóry*.
- JĘDRNIEJSZA: zwiększona spójność między skórą właściwą i naskórkiem wzmacnia skórę*.
- WYGLĄDA MŁODZIEJ: stymulacja mikrokrążenia wspomaga odbudowę komórek. Skóra jest chroniona przed wolnymi rodnikami. 
Filozofia tego produktu polegać ma na tym  że  woda ta  ma odświeżć, koić oraz wspomagać ujędrnianie skóry. Wszystko to za pomocą małej buteleczki z cudownym, łagodnie pachnącym płynem. 

Obietnice producenta: 
  • Nie zawiera alkoholu, wzbogacony jest czynnikami nawilżającymi i ekstraktem z zielonej herbaty
  • Usuwa ślady makijażu i zanieczyszczenia, rozjaśnia koloryt
  • Twarz jest doskonale odświeżona, ujędrniona i stonizowana
  • Preznaczony jest do  wszystkich rodzajów skóry 


Woda esencjonalna L'Occitane jest całkiem niezłym wynalazkiem do odświeżania czy tonizowania skóry i do tego tylko ją używam. Zapach jest całkiem znośny, choć znam ładniejsze, ten mi przypomina jakieś ziółka, ale nie powiem żeby mnie drażnił. Nie używam go aż tak długo, żeby zauważyć jakieś korzystne zmiany na mojej skórze (czytaj: odmładzanie). Płyn jak wspomniałam używam najczęściej do odświeżania i tonizowania skóry, tu muszę przyznać że robi to znakomicie. Twarz jest odświeżona, makijaż też, samopoczucie dobre. Nie wiem jak kosmetyk sprawdza się na dłuższą metę, cena 70 zł, pełnowymiarowego opakowania 200ml  niezbyt zachęca do kupna, ale skład kusi. Noszę przy sobie w torebce, ze względu na wygodę. To małe cudo wszędzie się zmieści. Znacie? Używałyście?

Pozdrawiam serdecznie. :) 




37 komentarzy:

  1. nie znam , ale cena zniechęca;/

    OdpowiedzUsuń
  2. szczerze mówiąc pierwszy raz usłyszałam o tym kosmetyku, ale jest bardzo ciekawy i mnie zainteresował tak jak i historia, mimo ceny która faktycznie nie kusi możliwe, że spróbuje jego działania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie uzywalam, choc czasem przewijala mi sie przed oczami. Tak szczerze to za bardzo nie uzywam produktow z L'occitane. Woda wydaje sie spelnieniem pragnien kazdej skory!!! Z checia bym ja wyprobowala :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irenko, też nie miałam jeszcze nic do pielęgnacji twarzy z pełnowymiarowych produktów, ale marzą mi się. :) Woda na pewno się przyda. :)

      Usuń
  4. Naprawde ciekawy produkt, jeszcze nie slyszalam o nim ale kosmetyki loccitane bardzo lubie wiec moze kiedys wpadnie w moje lapki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie słyszałam o takim kosmetyku i faktycznie, wydaje się być wspaniały, ale cena trochę wysoka :) Może kiedyś się skuszę, jak na razie uwielbiam hydrolat rumiankowy, który także świetnie odświeża moją skórą i walczy z wypryskami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie ta firma nie potrafi niestety niczym zachwycić : c a PEG na drugim miejscu mnei odstraszył!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tu krzywdy nie zrobił. ja bardzo lubię. :) Ale rozumiem że każdy ma inne wymagania. :)

      Usuń
  7. Myślałam, że to hydrolat, a tu widzę, że jest wzbogacona o inne składniki.

    Hydrolat z kocanki to jeden z moich ulubionych składników naturalnych. Co prawda pachnie nieciekawie, ale cuda czyni z podrażnioną i zaczerwienioną skórą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, też zauważyłam że ma zbawienny wpływ, zwłaszcza jak się zasiedzę przy laptopie czy mam zmęczone oczy. :)

      Usuń
  8. znam znam tą wodę kwiatową :) Na brak snu polecam Pillow Mist z L'Occitane z serii Relaksującej :) Użwam od pół roku i naprawdę pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, na pewno wypróbuję sobie. :)

      Usuń
  9. Drogo jak na gadżet :) Chyba zostanę przy wodzie różanej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam wodę różaną i jednak ją wolę jak mam tyle płacić, chociaż nie powiem, nie jest zła ta woda. :)

      Usuń
  10. Osobiście nie widzę u siebie zastosowania dla takiego produktu, a już na pewno nie za taką cenę. Woda termalna daje niemalże to samo, a można ją kupić za 1/4 ceny. Ponadto można wypróbować hydrolaty w butelce z atomizerem, które również sprawdzą się w takiej roli. Raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja właśnie sobie szukam jakiejś wody odświeżającej bo zawsze jak się ciepło zaczyna robić to bardzo mi się przydaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na upał przyda się coś takiego, ja mam jeszcze mgiełkę różaną Pat&Rub. :)

      Usuń
  12. co miesiąc poznaję nowe produkty loccitane ale o czymś takim jak woda esencjonalna pierwszy raz słyszę. może kiedyś wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  13. Też miałam taką miniaturkę i nie zauważyłam żadnego dobroczynnego wpływu ;) I nie chcę inwestować 70 zł, żeby się przekonać czy może jest inaczej. Szczególnie ze względu na zapach. Nie uprzyjemniał mi aplikacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam że jako odświeżacz też wolę mgiełkę różaną Pat&Rub, jest ponad 2x tańsza. Chociaż za krótko używam żeby cokolwiek więcej osiągnąć. Zapach taki sobie, wolę mgiełki Pat&Rub, chociaż ten u mnieteż dał się znieść. ;)

      Usuń
  14. Oj zgadza się cena jest ble ale skład ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. konkretny produkt:) no przyznam, że w ostatnim czasie prezentuje pani kosmetyki z wyższej półki także muszę się przyznać że raczej do takich nie sięgam no, w tym przypadku akurat ten nie nadaje się jeszcze dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynam że tylko z takich jestem zadowolona, ale jak będziesz miała okazję polecam wypróbować. :)

      Usuń
  16. Nie znam tej wody. Ja obecnie stosuję wodę winogronową Caudalie i różaną mgiełkę Pat&Rub ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różaną mgiełkę Pat&Rub też mam, winogronowej jeszcze nie miałam, chętnie też wypróbuję. :)

      Usuń
  17. Uwielbiam wody/toniki z atomizerem, są niezwykle poręczne!

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś miałam okazję ją używać, całkiem miło ją wspominam. Aktualnie stosuję mgiełkę P&R - pomarańczową oraz wodę URIAGE.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak woda esencjonalna. Chociaż pewnie jej zalet nigdy nie poznam, bo cena dość odstraszająca.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawy produkt :) taka dobra woda zawsze sie przydaje no i do torebki sie mieści ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chcę, chcę, ale cena mnie zabiła O_o

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeśli jest tak, jak obiecuje producent, to biorę ten produkt od razu! :P
    Muszę wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj nie znam - sceptycznie podchodzę do tych wszystkich wód :D
    Chyba zraziłam się wodą morską do nosa.

    OdpowiedzUsuń
  24. to prawda - są moim wielkim skarbem :) dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA