1 kwietnia 2014

Muszę Wam się do czegoś przyznać. To jakaś epidemia. Zostałam chyba włosomaniaczką.



Jeszcze do niedawna wystarczył mi szampon i jakaś tam odżywka do włosów. Jeszcze niedawno farbowałam włosy na dużo jaśniejszy kolor jak mam teraz. O stanie moich włosów często decyduje jakiś przypadek. Moje włosy przechodziły różne wzloty i upadki. Opisywałam to w mojej włosowej historii. W ciągu ostatniego roku, dużo naczytałam się Waszych blogów, dużo też blogów włosomaniaczek. Przyczyniło się też do tego kilka współprac. Nigdy nie pomyślałam że kiedykolwiek będę mieć aż tyle tego do włosów. Wszystko przez tą blogosferę.
Jak widać, jest tu tego trochę, jeśli macie cierpliwość i jesteście ciekawi w co wmieszałam swoje włosy, zapraszam do czytania. :)

Szampon który polubiły moje włosy Love 2 MixTu znajdziecie recenzję. Może nie pachnie najpiękniej, ale doskonale zmywa z włosów wszystkie oleje i naftę.


Właśnie, naftę. Skąd ona się u mnie wzięła. Sklep Kosmed zaproponował mi współpracę i między innymi tą naftę kosmetyczną. Nie wiedziałam od czego zacząć, jak ją zacząć używać, czy nie spowoduję pożaru mając to coś na włosach i ogień pożądania do kilku kosmetyków. Spojrzałam na instrukcję, jakieś żółtko potrzebne, robiona maska, nieee. Mam złe wspomnienia z żółtkiem. Kiedyś moje włosy przez ten eksperyment, pachniały domowym makaronem. Wolę pachnieć czym innym.
Zaczęłam dodawać do odżywki, stosować bez niczego na same włosy i skalp, na kilka minut czy nawet pół godziny. Potem zmywam szamponem. Odkryłam że wcale tak nie jedzie nieprzyjemnym zapachem, są dużo gorsze. Stosuję ją co drugi, trzeci dzień. Po nafcie pięknie rozczesuje się włosy i wydobywa się ich blask. Włosy są bardzo podatne na ułożenie. Recenzję dopiero napiszę.


Wzmacniające oleje babuszki Agafii. Recenzji też jeszcze nie było. Żeby nie obciążyć za bardzo włosów, wsmarowuję we włosy dwa lub trzy razy w tygodniu. Albo na całą noc, albo na godzinę przed myciem. Żadnych tam worków foliowych na głowę nie kładę. Olej powoli wnika we włosy i pracuje nad nimi. Po zmyciu włosy są miękkie, błyszczące i podatne na układanie.

Aloevit, płyn do pielęgnacji włosów, wzmacniający. Recenzja dopiero będzie. Co do tego płynu mam mieszane uczucia, bo zawiera alkohol w składzie. Dlatego też nie używam go zbyt często. Wcieram w skalp co trzy dni. Na razie trudno mi cokolwiek o nim powiedzieć. Okaże się w trakcie.


Ocet jabłkowy stosuję jako płukankę po myciu włosów. Do łyżki octu dolewam litr letniej wody i stosuję do ostatniego płukania włosów. W ten sposób tonizuje się ph włosów, wydobywając ich blask. Zapach okropny, ale na szczęście szybko się ulatnia.


Olejek pielęgnacyjny do włosów farbowanych, Colour Glow z serii Mythic Oil, L'oreal Professionel. Nie patrzcie na zużycie, podzieliłam się na pół z córką. Gdyby nie to, ubytek by był może w jednej czwartej. Olejek cudownie pachnie i zabezpiecza końcówki. Można go też użyć jako maskę, ale po co, jak mam oleje od Babuszki Agafii. Smarując nim włosy, nie używam już nic do stylizacji. Fryzura i tak pięknie się układa. Polecam Recenzja jest TU.

Maseczka od farby do włosów, Schwarzkopf jest w tej małej tubeczce. Kiedyś wystarczyła mi na więcej użyć, a teraz może na trzy lub więcej razy. Zawsze kupuję farbę która ma w zestawie tubeczkę z maską. Idealnie się sprawdza na szybko, czyli max pięć minut.


No i ta słynna, zbawienna szczotka Tangle Tezer, którą poznałam dzięki blogosferze i która uratowała moje włosy przed szarpaniem. Bardzo żałuję że nie wiedziałam o niej wcześniej. Jak ktoś ma długie włosy, czy dziewczynkę w rodzinie z długimi włosami, z całego serca polecam. Nie pożałujecie.


Kolor wyszedł jaśniejszy niż jest w rzeczywistości.Ostatnio kolor moich włosów powrócił do koloru naturalnego, dzięki farbie Schwarzkopf o kolorze ciemnego blondu. Przyznam że jako blondynka czułam się dobrze, ale teraz jeszcze lepiej. Natura jednak nie kłamie i jestem skłonna obalić kolejną teorię. Wcale nie trzeba z wiekiem rozjaśniać włosów, chyba że osiwieją do reszty. Dzięki temu że się ich nie rozjaśnia, są zdrowsze i wyglądają dużo lepiej. Zawsze mi się podobały jasne włosy, ale widzę że najładniej wyglądają na naturalnych blondynkach. Ja czuję się dużo lepiej w swoim naturalnym kolorze włosów, czyli jako szatynka.


Dzięki temu że ich nie rozjaśniam tak drastycznie, nie muszę też podcinać tak często końcówek moich włosów. Rosną dużo szybciej i nie niszczą się jak wcześniej. Zauważyłam też mnóstwo nowych baby hair. Zdjęcia robiłam sobie sama, nie mam dobrego aparatu i nie potrafię dobrze sfotografować swojej fryzury. Długość moich włosów sięga już do łopatek. Najczęściej związuję je w kitkę. Chciałabym nauczyć się splatać je w ciekawe fryzury i upięcia.

Jaki z tego wniosek? Zaraziłam się włosomaniactwem. Może nie całkiem, może po części. Nie piję żadnych mikstur, ani nie łykam suplementów. Może powinnam. Mam już jedne na oku. :)

Pozdrawiam serdecznie. :)

59 komentarzy:

  1. włoski masz bardzo ładne, wyglądają na zdrowe:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przede wszystkim gratuluje tak pieknie lsniacych wlosow i tego , ze potafilas sama zrobic sobie takie swietne zdjecie od tylu . Niesamowite!! O nafcie duzo czytalam, najwiecej o tym, ze stosowala ja Violetta Villas, i dlatego miala takie bujne wlosy, o maskach z oleju lnianego tez czytalam i stosowalam corce, kiedy mialam problem z wlosami, teraz zaczne chyba ja te maske stosowac lub wybrac ktorys z Twoich polecanych preparatow, chyba zdecyduje sie na nafte, bo Twoje wlosa lsnia niesamowicie!! Pozdrawam Cie serdecznie:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana. :* Sama się zastanawiam jak to zrobiłam że tak błyszczą. Elu, nafta to świetny wynalazek, zwłaszcza do włosów. :) Jeśli chodzi o wybór to mogę polecić Ci wszystko chyba, choć nie wiem jak na dłuższą metę sprawdzi się Aloevit. :) Również pozdrawiam bardzo serdecznie. :)

      Usuń
  3. ale masz śliczne włoski ;) ładnie błyszczą ;)
    ja kiedyś robiłam z tej nafty maseczkę właśnie z żółtkiem i sokiem z cytryny, spróbuj kiedyś :)
    moje włosy później przywozicie pachniały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :* Spróbuję, może nawet jutro bo kupiłam i jajka i cytrynę. :D

      Usuń
  4. No no pięknie się włosy prezentują :) Podziwiam za regularność, mnie się nie chce używać wszystkiego co 2-3 dni ;) Raz w tygodniu to już coś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie wychodzi że codziennie coś innego, bo stosuję je naprzemiennie. :)

      Usuń
  5. mnie chyba też zaczyna dopadać ta epidemia, ale jeszcze się bronie :) masz śliczne włoski, bardzo ładnie się błyszczą i wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że w granicach rozsądku warto być włosomaniaczką. :) Dziękuję za komplement. :*

      Usuń
  6. Masz przepiękne włosy, świetny kolor i blask :-)
    O nafcie myślałam już kilka dni temu. Wiele lat temu stosowałam ją właśnie... z żółtkiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Justynka. :) Do żółtka zaczynam dojrzewać. ;)

      Usuń
  7. Bardzo ładnie wyglądają Twoje włosy, aż mam ochotę dostać je w swoje ręce i czesać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajj jak żałuję że jesteś tak daleko, uwielbiam być czesana. :D

      Usuń
  8. Jak widać na załączonych zdjęciach - warto dbać o włosy, tym bardziej jestem pełna podziwu, bo domyślam się przez co przeszły... Może to już rzeczywiście włosomaniactwo, ale co tam, ten temat też lubię. Za swoje włosy zabrałam się niecały rok temu, jak to mówią: lepiej późno niż wcale ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj przeszły sporo. Bałam się że w pewnym momencie będę musiała kupić perukę, ale udało się. :)

      Usuń
  9. hi hi, bo to właśnie tak z tymi blogami jest, że budzą w nas potrzeby :)))
    Ja z kolei poszłam w kolorówkę i tutaj wiecznie tworzę sobie jakieś potrzeby. Pielęgnację włosów mam bardzo prostą, bo to najczęściej szampon i odżywka, albo nawet z pominięciem odżywki. Do tego tylko ostatnio nektar termiczny Kerastase bo ja swoje namiętnie prostuję. I to wszystko :) Nawet nie mam specjalnych zapasów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kolorówkę też poszłam i to najdrożej mnie kosztuje. :D Kerastase uwielbiam ale nie mogę sobie na wszystko od razu pozwolić, może w końcu mi sie uda. Do tej pory też był tylko szampon i odżywka, do tego najczęściej z farby Recital, Loreala. :)

      Usuń
  10. ale pięknie Ci błyszczą włosy :) Ja też nagle stałam się posiadaczką wielu włosowych kosmetyków w tym olejów :p i nawet to olejowanie nie takie straszne jak mi się kiedyś wydawało :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana. :* Jak dla mnie, mogę olejować co dzień ale boję się obciążenia. :)

      Usuń
  11. Rzeczywiscie, wlosy pieknie blyszcza. Staram sie 2 razy w tygodniu wcierac cos odzywczego i na codzien uzywam lagodnych szamponow, a raz w tygodniu tych z sls.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Warto dbać o włosy. :)

      Usuń
  12. Musze chyba też zostać włosomaniaczką...pozdrawiam Dorotko...

    OdpowiedzUsuń
  13. No to już wiem skąd się wzięła moja choroba - zaraziłaś mnie :))) A tak na poważnie - masz piękne i bardzo zadbane włosy. Pozdrawiam Dociu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ciągle się bronię przed wlosomaniactwem, ale ilosć produktów do włosów już mnie zdradza :) Maseczka z zółtek to jedyna pielęgnacja mojej babci, znam ją od dawna, ale mnie nie zachwyciła. Piękne, gęste włosy!

    OdpowiedzUsuń
  15. naprawde wlosy wygladaja swietnie!!!! zazdroszcze.... usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Iza. :* Nie zazdrość, nie ma czego. :) Również uściski. :)

      Usuń
  16. no widać że Ci włosomaniactwo służy, włosy wyglądają na piękne i zdrowe. No i ładnie się błyszczą :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super włosy :) produkty bardzo fajne sama z chęcią bym ich poużywała na swoje włoski:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowne wloski rowniez mam obsesje na pielegnacji wlosow ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka obsesja robi wiele dobrego dla włosów. :)

      Usuń
  19. ja wlasnie dzisiaj mialam w planach wizyte u fryzjera, ale stchorzylam, bo nie mialam konkretnej propozycji fryzury... u mnie tez wiecej i wiecej produktow do wlosow:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa nowej fryzury. :) Zdecydowałaś się już na jakąś? :)

      Usuń
  20. Czekam w takim razie na większą recenzję Aloevit,a włosy masz bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana, myślę że niedługo napiszę, sama jeszcze nie wiem który kosmetyk najlepiej działa. :)

      Usuń
  21. nie używałam jeszcze żadnego z tych kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno warto, polecam. :) Są niedrogie a tyle potrafią zdziałać. :)

      Usuń
  22. ja nie mogę się zabrać za lepszą pielęgnację włosów :( jedynie je myje i tyle :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz ładne włosy, ale może czasami warto poświęcić im trochę więcej uwagi. :)

      Usuń
  23. Oj tak dokładnie, włosomaniactwo wciąga ;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. też zostałam włosomaniaczką od kiedy zaczęłam je zapuszczać :) mam tyle masek i innych produktów do włosów, że pewnie nie jeden salon kosmetyczny by wymiękł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to masz niezły zapas pewnie. :) Ale jak ma pomóc włosom, to czemu nie. :D

      Usuń
  25. Masz naprawdę wyjątkowy skręt. Pięknie ułożone u góry i pokręcone na końcach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana. :) To dzieło papilotów. :))

      Usuń
  26. Wiele kobiet należy do grona włosomaniaczek i nawet o tym nie wie :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękne i zdrowe włosy ;) a włosomanniactwo jest zaraźliwe xD zaraziłam tym już trzy koleżanki na uczelni :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam Mythic Oil i uwielbiam Tangle Teezer :D Dorotko, jakie Ty masz bajecznie piekne wlosy!!!! Jesli Twoje wlosomaniactwo ma polegac na tym, ze takie wlosy bedziesz miala, to czemu nie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mythic Oil też uwielbiam, szampon mi się skończył i chcę kupić nowy, ale zrobię sobie małą przerwę od niego. :) Włosomaniactwo nawet mi nie przeszkadza o ile mam na to czas. :)

      Usuń
    2. Masz cudowne wlosy, jeszcze raz powtorze, takze mysle ze wlosomaniactwo Ci sluzy :D

      Usuń
  29. włosy przepiękne są!! mmhm ; )

    OdpowiedzUsuń
  30. Śliczne masz włosy, jaki połysk :D
    Bardzo dobrze się prezentują.
    Ja niestety włosomaniaczką nie zostanę, nie ma się na czym wyżywać :P

    OdpowiedzUsuń
  31. ale masz piekne i zdrowe włosy ach i ten loczek zazdroszcze:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękne włosy! Mam dokładnie taki naturalny kolor :) Taka tubeczka z odżywką i tak wystarcza Ci na długo, u mnie taka schodzi na jedno nałożenie :D Ciekawi mnie Tangle Teezer i ten olej Agafii, choć nadal nie zużyłam oleju Alterry.

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA