30 kwietnia 2014

Za co lubię, a za co nie lubię oliwkę dla dzieci HIPP



Z wiekiem moja skóra staje się coraz bardziej wrażliwa i wymagająca. Tak samo jest ze skórą na moim ciele. Próbowałam ogromną ilość kosmetyków, mazideł, olejków, ale niewiele z nich łączy miłość z moją skórą. Tym razem postawiłam na pielęgnację także dzieciącą, tym bardziej że niedługo ma się urodzić moja wnuczka. Sprawdziłam czy mogę polecić też dla mojej wnusi. Kto jest ciekawy, zapraszam do czytania. 
"Oliwka zawiera wyciąg z ekologicznych migdałów BIO, który jest bardzo dobrze tolerowany przez wrażliwą, suchą skórę oraz posiada cenne właściwości odżywcze. Opracowana została tak, aby w przypadku wyjątkowo wrażliwej skóry od samego początku minimalizować ryzyko wystąpienia alergii. Dlatego też nie zawiera żadnych substancji mogących wywoływać alergie jak np. olejki eteryczne, barwniki, parabeny, oleje mineralne i wiele innych. Pozostawia skórę miękką i delikatną - doskonale nadaje się do oczyszczania okolic pieluszkowych oraz delikatnego masażu. Można ją stosować już od 1. dnia życia. 


W oliwce HIPP nie znajdziemy substancji zapachowych, uważanych za alergizujace (zgodnie z Dyrektywą 2003/15/WE), olejków eterycznych – niektóre z nich mogą być przyczyną alergii, barwników, substancji konserwujących, emulgatorów, parabenów, surowców pochodzenia zwierzęcego. Oliwka jest dobrze tolerowana przez skórę – potwierdzone dermatologiczne. " 

  • Helianthus Annuus Seed Oilolej z nasion słonecznika          
  • Prunus Amygdalus Dulcis Oilolej migdałowy
  • Tocopherol - witamina E                                     
  • Parfum    
Oliwka o przyjemnym zapachu, jest rzadkiej, leistej konsystencji o lekko słomkowym zabarwieniu. Zapakowana została w poręczną, spłaszczoną butelkę z tworzywa sztucznego, o pojemności 200ml


Mimo że butelka jest poręczna, dostosowana do dłoni, zamykana na klik, co ułatwia sprawę zamykania i otwierania jej, nie musimy szukać uciekającej po łazience nakrętki, to jednak jest coś co mi przeszkadza. Otóż nasz uroczy korek jest tak zaprojektowany, że mimo że wylot jest wąski to znajduje się  w takim miejscu, że olejek wycieka bokami na zewnątrz, po ściankach butelki. Nie jest to fajne.  




Mimo to, olejek nie zabrudzi naklejki, jest ona z porządnego papieru, odporna na zabrudzenie. Ma przyjemną dla oka szatę graficzną, przedstawiającą logo, informacje o producencie, wszystkie potrzebne informacje o produkcie, sposób użycia, symbole, datę ważności i skład. 



Oliwka Hipp jak wspominałam, jest bardzo rzadka, przez co pewnie też  bardzo szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy na skórze. Pozostawia natomiast na chwilę przyjemny, ale łagodny zapach który szyblo wietrzeje





Oliwkę stosuję prawie dwa tygodnie, ale myślę że już dziś mogę cokolwiek o niej napisać. Stosowałam ją już chyba wszędzie i na wszystko. Do ciała, na włosy, do demakijażu, na paznokcie, jedynie nie do kąpieli z obawy o własne bezpieczeństwo. Zapewniam że ślizganie po wannie nie należy do miłych wrażeń. Więc tak, zacznę od góry. Na włosach sprawdziła się znakomicie. Do demakijażu twarzy i oczu tak samo. Zmywa tusz i cały makijaż wacikiem bez problemu. Na paznokciach, wiadomo że od razu nie przywróci ich do dawnego stanu. 



Na ciele różnie bywało, początkowo swędziała nie wiem dlaczego moja skóra, do tego stopnia że byłam już zrezygnowana, ale pozwoliłam swoje ciało jeszcze raz wystawić na eksperyment i nic. Przestało. Może to zależy od twardości wody. Nie wiem od czego. Stosuję też na dłonie i na stopy. Oliwka sprawia że skóra jest miękka, delikatna i dobrze nawilżona na cały dzień. 


Koszt oliwki, około 14 złotych, czasami są promocje. Dostępna jest w Rossmanie i niektórych drogeriach. Jak dla mnie, jest to niedroga, łagodna i przyjemna pielęgnacja, dobra na wszystko. Polecam. :) 


Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego długiego weekendu. :)

35 komentarzy:

  1. Dziekuje kochana Daisy za to szczegolowe i rzetelne przedstawienie tej oliwki. Dobrze wiedziec, ze moze dodatkowe sluzyc do demakijazu oczu. Bardzo czesto po zmywaniu, specjalymi preparatami do demakijazu: mleczka i toniku oraz specjalnego zmywacza do oczu, tusze, niekiedy i tak pozostaja swoje slady. Teraz sprobuje zaproponaqwanej przrz Ciebie oliwki dziececej.. Dziekuje raz jeszce, pozdrawiam serdecznie i zycze milego dlugiego konca tygodnia:):)

    www.elisabeth-brzeski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu dziękuję za miłe słowa. Oliwka do zmywania oczu, sprawdza się u mnie najlepiej. :) Polecam z całego serca i pozdrawiam serdecznie, Tobie również miłego weekendu. :)

      Usuń
  2. Wypróbowałabym tą oliwkę u siebie, ponieważ w składzie ma olej migdałowy. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że warto, ja ją bardzo lubię. :)

      Usuń
  3. Bardzo rzetelna recenzja. Ja nie lubię smarować ciała,wiem że to bardzo źle,ale jestem leniuszkiem i wieczorem po całym dniu nie mam już na to ochoty :/ Natomiast bardzo zainteresowała mnie opcja,zmywania oliwką makijażu.Na pewno ma to świetny wpływ na nawilżanie skóry wokół oczu. Kupię i przetestuję w ten sposób.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Oliwka jak zauważyłam jest najlepsza do zmywania oczu. :)

      Usuń
  4. Nie miałam jeszcze tej oliwki, ale kiedyś kupię ją na wypróbowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś właśnie też wykorzystywałam oliwkę do demakijażu, bardzo dobrze sprawdzała się przy co oporniejszych osobnikach ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsza jest do demakijażu oczu. Wszystko inne nie ma szans przy oliwce. :)

      Usuń
  6. Szczegółowo, rzetelnie i wyczerpująco:):)
    Ja często używałam oliwki dla dzieci, teraz przerzuciłam się na Alterre:):)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, równiez pozdrawiam cieplutko. :)

      Usuń
  7. Oj - tak się nawąchałam tych oliwek jak dzieciaki były małe, że do dzisiaj kojarzą mi się wyłącznie z myciem ich tyłków :P
    Zwłaszcza Johnson & Johnson - ble....

    :)
    Ale czasami lubię takie kosmetyki, zwłaszcza na plaży (nie uznaję kremów do opalania a zwłaszcza tych z filtrem). Wiem, że to zbrodnia dla skóry - ekspozycja na słońce + oliwka (skupiająca jeszcze bardziej światło) ale tak lubię :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Johnson chyba wszystkich w mojej rodzinie uczulił, paskudnik. Szkoda trochę skóry tak spiekać jak frytkę. ;)

      Usuń
  8. Boję się oliwek :) Na włosy czy na twarz jakoś nie dziękuję, na ciało też nie.
    Na paznokcie czy skórki już jak najbardziej :) Taka butla starczyłaby mi pewnie na wieki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może nie każdemu służy. ;)

      Usuń
  9. Ooo Hipcio! Mi bardzo dobrze służy ta oliwka. Mam po niej taką gładką i miękką skórę. Od pół roku nie stosuję już żadnych produktów do smarowania ciała poza tymi z HiPP i problem suchej skóry zniknął

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hipcio jest the best. :) Mi też służy. ;)

      Usuń
  10. Nie miałam jeszcze tej oliwki, ale muszę w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. OOo akurat sobie kupiłam ten olejek :) Jak miło wiedzieć,że prawdopodobnie się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że bez obaw. :) Dobrze zainwestowałaś. :)

      Usuń
  12. Bardzo lubię tą oliwkę :)
    Stosuje jedynie na ciało, u mnie sprawdza się świetnie!
    Swędzenia skóry nie odnotowałam, ale ja po jej nałożeniu (pod prysznicem) spłukuje ją na koniec wodą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też nie zawsze swędziała skóra, ostatnio jakoś nie, może to jakaś reakcja była. :)

      Usuń
  13. Od tygodnia planuję kupić oliwkę i ciągle zapominam!! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdążysz jeszcze ją kupić. ;)

      Usuń
  14. Ja mam Johnson's baby, stosuje do nóg, są po niej gładkie...pozdrawiam Dorotko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Johnson's podrażnił chyba wszystkich dokoła. :) Ale fakt, oliwka wygładza skórę. :)

      Usuń
  15. Fajny skład, produkty dla dzieci dobrze sprawdzają się na mojej delikatnej skórze. Tyle, że lubię zmieniać kosmetyki, tak samo jak np. drogi, którymi spaceruję, więc ciągle poszukuję nowych :) Tej oliwki jeszcze nie miałam. Aktualnie nie mogę wymęczyć Johnson & Johnson oliwki w żelu. Wczoraj dałam ją na końcówki włosów i nie chciała się później zmyć.

    OdpowiedzUsuń
  16. HIPP jest świetna :-) Lubię się od czasu do czasu naoliwić ;-))

    OdpowiedzUsuń
  17. Od dawna kusi mnie ta oliwka, moze sie wreszcie na nia zdecyduje ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie przyszło by mi do głowy że oliwką można zmywać makijaż:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Od czasu do czasu się oliwkuję... Ciało to lubi. Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA