6 maja 2014

Krótkie refleksje dotyczące serum rozświetlającego Luminescence, Lierac.





W końcu mamy długo oczekiwany maj. W pełni rozkwitły bzy i konwalie, kwiaty których zapach uwielbiam niemal od urodzenia. Witając tak wiosnę i te piękne, wymalowane przez nią widoki, my dziewczyny, kobiety, chciałybyśmy wyglądem jej dorównać. Po zimie często jednak nasza cera nie wygląda już tak pięknie. Została wysuszona przez niekorzystne działanie warunków atmosferycznych. Przez suche powietrze pochodzące od ciepła kaloryfera, za mało światła, stres z tym związany, a czasami także przez brak snu. Mamy rozszerzone naczynka krwionośne, przebarwienia, poszarzałą cerę. Mogłabym tak wymieniać, ale nie to o to chodzi. Chodzi o to że spotkałam na swojej drodze miniaturkę serum rozświetlającego, który pomagł mi uporać się z zażegnaniem zimowego snu witalności mojej cery. 
Jest to serum firmy Lierac o niezwykle wdzięcznej nazwie - Luminescence. Jestem daleka od opisywania próbek, ale to nie będzie recenzja tylko moje spostrzeżenia, czy też taka mała tubeczka potrafi zachęcić do kupna pełnowymiarowego produktu czy też nie. 

W mlecznobiałej tubeczce z tworzywa sztucznego, zamykanej srebrzystą nakrętką, odnajdujemy rzadką, mlecznobiałą konsystencję serum. Mimo że tubeczka posiada wydłużone, dziobiaste zakończenie, serum bardzo łatwo sie wylewa. I tu zdałaby egzamin pompka. Ale w miniaturce jej nie ma. Jest dodany zakraplacz, ale w pełnowymiarowym opakowaniu. Serum jest lekko perfumowane, mojemu zmysłowi węchu nie uszedł subtelny kwiatowy zapach

Tubeczka mimo że mieści tylko 8ml serum, zawiera wszystkie przydatne informacje o producencie, serum, także symbole. Na dołączonym kartoniku było więcej informacji wraz ze składem. Była dołączona także ulotka opisana również w języku polskim. 



Informacje od producenta.

Opalizujące  serum o mlecznej konsystencji działa jednocześnie w głębi i na powierzchni cery w widoczny sposób redukując jej niedoskonałości (zaczerwienienia, przebarwienia pigmentowe, nierówności) natychmiast uszlachetniając koloryt cery i przywracając jej naturalny blask. 

Świetliste, mieniące się serum o mlecznej konsystencji natychmiast koryguje koloryt i uszlachetnia cerę. 


  • CHROMO-COMPLEX oczyszczający z toksyn, (wyłączność LIERAC) stężenie 3,25% (Siegesbeckia orientalis + Rabdosia rubescens + mikro-glony): połączenie molekuł roślinnych działa w głębi skóry tuszując jej niedoskonałości (przebarwienia pigmentowe, zaczerwienienia). 
  • Wygładzający wyciąg roślinny w stężeniu 3%, uzyskany z ziaren soczewicy Lens esculenta który posiada właściwości ściągające  i zmniejszające światło porów. 
  • Rozświetlające cząsteczki perłowe zapewniające skórze natychmiastowe odzyskanie blasku.


Natychmiastowo rozświetla i wygładza cerę dzięki rozświetlającym cząstkom  oraz pigmentom optycznie korygującym.

Łagodzi przebarwienia pigmentacyjne i zaczerwienienia. Cera wyraźnie wygładzona, zmarszczki mniej widoczne. Powierzchnia skóry jest udoskonalona, zmniejszona jest widoczność porów.
Badanie kliniczne:* 
  • Redukcja złogów melaniny powodujących przebarwienia: -7,6%
  • Redukcja zaczerwienień : -12,4%
  • Zwiększenie gęstości skóry: +17% 
* W badaniu wzięło udział 26 kobiet w wieku od 45 do 71 lat, w okresie 2 miesięcy

Sposób użycia. 

Można stosować na dzień i/lub na noc przez cały rok albo jako intensywną kurację, zależnie od potrzeb czy preferencji:

jako podkład dla produktów codziennej pielęgnacji skóry lub zmieszane z kremem na dzień, na noc, można też mieszać z serum. 

Wskazówka LIERAC: Wymieszaj z podkładem dla natychmiastowego efektu rozświetlonej cery. 

Miniaturkę serum, używam już prawie trzy tygodnie na noc i na dzień co przyniosło już pierwsze efekty, więc postanowiłam o o nim coś napisać. Zacznę może od tego że serum, mimo to że jest perfumowane, nie podrażniło mojej skóry, nie spowodowało też uczulenia. Serum rzeczywiści wyrównuje koloryt mojej skóry, ukrywając gdzieś przebarwienia i rozszerzone naczynka krwionośne. Poszarzała w okresie zimowym skóra, nabrała dawnego blasku i zdrowego wyglądu, przebarwienia oraz wszelkie niedoskonałości nie uprzykrzają mi życia. 
Mimo że serum do tanich nie należy, cena za opakowanie 30ml wynosi 170 PLN, co rozumiem przez zastosowaną technologię, chętnie sprawię sobie pełnowymiarowe opakowanie, ponieważ wiem że warto, że serum efekty daje. Kto chce niech wierzy, kto nie chce niech nie wierzy, ale uważam że moja cera zasługuje na taki rarytas. Wasza również. Polecam. :)
Uroczą buteleczkę z serum można kupić w niektórych aptekach na terenie całego kraju. 

Pozdrawiam serdecznie i w dalszym ciągu trzymam kciuki za naszych maturzystów. :) 

34 komentarze:

  1. Trochę cena odstrasza, ale może warto zainwestować?:):):) Pomyślę:):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tego serum. Obecnie się jeszcze na nie nie zdecyduję ze względu na cenę i potrzeby mojej cery, ale zastanowię się czy nie zrobić bardziej luksusowego prezentu mamie ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno ucieszyłaby się z prezentu. :)

      Usuń
  3. Ja od zawsze jestem zdania, że jeśli działa warto inwestować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię markę, jest dobra i dość droga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga na pewno, ale jak daje dobre efekty, to czasami warto się skusić. :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Nie jest przystępna niestety. :(

      Usuń
  6. Miałam miniatrkę, cholernie wydajna, jednak u mnie i u mamy efektu wow nie było :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na efekty wow trzeba wydać niestety sporo więcej. I to nie zawsze zadziała od razu. To nie laser ani skalpel chirurgiczny. :)

      Usuń
  7. Nie dla mnie.. ale może będzie z tego prezent na dzień mamy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno Twoja mama by się ucieszyła. :)

      Usuń
  8. Fajny produkt,dobrze wiedzieć :) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również cieplutko pozdrawiam. :)

      Usuń
  9. Niestety cena trochę nie na moją kieszeń obecnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. cosik się chyba nagłówek posta popsuł, bo ja tam szlaczki widzę :P

    a samo serum dla mnie nieosiagalne przez cenę - może kiedyś ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jak otwieram też widzę te szlaczki, ale po chwili znikają. Mam nadzieję że się nie popsuje. :) Serum... życzę Ci żeby było osiągalne kiedy będziesz potrzebować. :)

      Usuń
  11. Uwielbiam firmę Lierac choć nie zawsze mogę sobie pozwolić na te kosmetyki. Ale sa mega skuteczne, przynajmniej te ktore przetestowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są, są. :) Też je bardzo lubię. :)

      Usuń
  12. lubię to serum i i u mnie też się dobrze spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lierac to dobra firma, mam do niej pełne zaufanie. Znów zamówiłam sobie olejek do demakijażu w ,,Słoniku". :)

      Usuń
  13. Rzeczywiście buteleczka urocza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna buteleczka, myślę że z pompą byłoby bardziej higienicznie, ale nie jest źle. :)

      Usuń
  14. Ceny Lierac są spore, ale kosmetyki robią bardzo dobre, więc czasem trzeba przeboleć i po prostu je kupić. Mam próbki tego serum, ale myślę, że zostawię sobie na jakiś wyjazd skoro taka fajna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda że nie należą do tanich, ale mam zaufanie do nich, dlatego sobie nie żałuję. :) Ja rzadko wyjeżdżam, pewnie straciłoby ważność. Na wszelki wypadek zawsze mam coś w zapasie na krótki wyjazd, ewentualnie robię sobie odlewkę. :)

      Usuń
  15. Mojej mamie na dzień mamy z chęcią sprezentuje takie cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie wygląda to serum - dobrze wiedzieć, że przynosi efekty! :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przez jakiś czas używałam Fytofontana BOTOCEUTICAL Anti-Wrinkle, ale po zakupie kolejnej buteleczki zauważyłam, że konsystencja i zapach tego serum zupełnie się zmieniły i nie powiem, że na korzyść... Swoją recenzją zachęciłaś mnie do spróbowania czegoś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Tego kosmetyku nie znam, a chętnie bym wypróbowała :)
    jak skończą mi się GIGA zapasy które ostatnio się jakoś wytworzyły, muszę sięgnąć po ten rozświetlający specyfik.

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA