16 maja 2014

Opowieści z Instagramu.


Jak ten dzień potrafi zmęczyć. Nawet gadać się nie chce. Mój kochany smartfonik mnie zrozumiał bo sam sie wyłączył, zamknął się i śpi. Coś za długo śpi, muszę go włączyć. Ponieważ nic mi się nie chce, pisać sie nie chce, gadać się nie chce, to wstawiam część naciapanych do insta zdjęć i przybliżę zawartość. 
Gryzelda na parapecie. Raz sobie wyskoczyła w krzaki, ale tak się darła że jeszcze w piżamie zeszłam otworzyć drzwi wejściowe. Nic nie nauczyło, nadal kombinuje. 


Maciek, broni się przed Gryzeldą jak może. Dla niego najważniejsza jest pełna micha, bez chrupek się nie liczy. Mięsko lubi, ale chrupki muszą być. Maciek jest z nami już ponad 13 lat. Sprezentowała mi go Asia, starsza córka. Gryzeldę też dostałam od Asi i Mai. Mam nadzieję że Adaś nie będzie kolejnym darczyńcą. :p Maciek lubi wylegiwać się na parapecie. Dziś go znalazłam wylegującego się w drugim pokoju na mojej nowej sukience, zwalonej przez Gryzeldę z wieszaka. Była wyprana, jest znów wyprana. Z futrem sukienki nie założę. :) Zobaczycie jak wyschnie.

Sukienka z Orsay'a gratis od siostrzenicy. Czasami jestem rozpieszczana. :) Teraz kolej na mnie. Wiecie że jeszcze jej nie mierzyłam? Liczę że wejdę, nie ma innej opcji. :) 

Sukienka dla Nicolki od cioci. Nicolka dopiero się urodzi u Ani. Jakoś tak letnią porą. 

Gryzelda, nabroiła i śpi. 

Redd's - Wczoraj, około 23 godziny wyszłam do sklepu kupić kotom coś do jedzenia, przy okazji sobie. Parówki z szynki, zjedliśmy na pół. Pomysł średni, bo i tak szukały chrupek. Za to jako nagrodę, sprawiłam sobie Redd'sa. Redd's to nie piwo, Redd's to natchnienie. Po wypiciu tego szlachetnego napoju, stworzyłam coś takiego. Serce w dłoniach, dla Was. :)


Gryzelda na lampie, jeszcze nie... Na kaloryferze w kuchni. Kuchnia przed remontem, nie patrzyć na kurz. mam zakaz prac na wysokościach. Muszę to jakoś zdalnie załatwić. 

Twój Styl, czytany najczęściej kiedy jestem poza domem i korzystam z promieni UVA i UVB w parku, na ławeczce. 

Wracam do domu od Asi. Odwozi mnie eskorta w postaci dwóch pięknych i młodych blondynek, moich córek. 

Adaś, mój 4,5 letni wnuczek, mały Spidermen w parku zabaw. Tak zaczyna randki z babcią i z ciocią Anią. 

Na dzisiaj wszystko, idę zliczać zgłoszenia do konkursu. Kto z Was jeszcze nie zaobserwował mnie na Instagramie, zapraszam na mój profil.

Miłego weekendu! :)






14 komentarzy:

  1. w tym tygodniu wystartował nowy agregat zBLOGowani, umożliwiający: generowanie ruchu na blogi które dołączyły, dający możliwość obserwowania blogów i ulubionych wpisów. zapraszamy do rejestracji na www.zblogowani.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. 5 zdjęcie mi sie podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajne to serduszko Ci wyszło :D lubię takie posty z instagramowymi miksami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię insta mix-y z opisami. To takie podglądanie codzienności, a przecież codzienność jest fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny post :). Ja instagramu nie mam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny mix:) Obserwuje te Twoje koty z zainteresowaniem. Też mam podobnego staruszka i zastanawiamy się nad młodszym kolega dla niego. Tylko nie wiem, czy jestem gotowa na takie szaleństwa, jak przedstawia Gryzelda:)
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
  7. haha! ale ma pani Perypetie z Gryzeldą. Szalony kociak:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za reddsem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzadko komentuję Twojego bloga, ale chętnie zaglądam i czytam. Pozdrawiam serdecznie i dodaje do obserwowanych - Ula :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale fajnie wygląda ten mix :) Ja nie mam Instagramu, ale chyba muszę się nim zainteresować. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu polecam, to jest świetna zabawa. :)

      Usuń
  11. Mam nadzieje, ze dzisiejszy dzien juz lepszy :) Maciek na sukience, podejrzewam, ze sukienka faktycznie do prania musiala powedrowac ;) Nie mialam nigdy kota, ale przeraza mnie lekko, ze sciagaja ubrania z wieszakow, czy tylko Gryzelda taka zdolna ;)? Kiedys bardzo lubilam Redd`sy, obecnie wole tradycyjne piwo :) Adas Spidermen wymiata ;D Uroczy Chlopczyk, pewnie duma Babci :) Serducho widac, ze prosto z serca :) Pozdrawiam serdecznie :)))!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się że tylko małe kotki tak małe kotki tak dokazuję, Maciek jest bardzo grzeczny. :) Adaś jest kochany. :) Serduszko przygotowałam na potrzeby akcji. :)

      Usuń
  12. chciałabym chociaż jednego kotka :) hmm dawno nie czytałam żadnego czasopisma

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA