3 czerwca 2014

Majowi ulubieńcy.


Pogoda pod psem, humor pod psem, ale blogu zaniedbywać nie można. Postanowiłam nie myśleć jednak
o tym co mnie smuci, nie rozmawiać o tym, ponieważ sprawia jeszcze większy smutek. Postanowiłam uaktualnić swoich ulubieńców. Niektórzy ulubieńcy są już ze mną od dawna, niektóre doszły trochę później. Patrząc na zawartość mojej kosmetyczki, mogłabym do nich zaliczyć dużo więcej ale nie będę Was zanudzać. 
Roses de Chloe EDT, pokazywałam już wiele razy, wspomnę o nim jeszcze. Będę wspominać do znudzenia. Mimo że uwielbiam też inne zapachy, z nimi sie nie rozstaję, muszę je mieć zawsze przy sobie. Oddałabym za nie bardzo wiele. 



Olejki - Huile Prodigieuse, Nuxe mam od niedawa, wypróbowałam je najpierw na próbkach. Przyznam szczerze, tak ładnie pachnących olejków jeszcze nie spotkałam. Mam jeszcze ulubione do włosów z serii Mysthic Oil, L'Oreal Professionnel, ale te służą do wszystkiego i do tego przepięknie pachną. 
Olejek z drobinkami dodatkowo pięknie rozświetla. Nie wspomnę o działaniu pielęgnacyjnym, ale o tym napiszę w recenzji. 


maśle do ciała, L'Occitane o pięknym różanym zapachu też pisałam nie raz. Recenzję o nawilżającej masce Organique, pisałam ale nie pasują mi w mojej recenzji składniki, muszę poprawić. Oba pięknie pachną i są genialne w swoim działaniu. Żal mi tylko, że masełka prawie już nie ma. Ostatnie tygodnie stosowałam je już tylko na większą okazję ze względu na cudowny zapach, niestety nic nie jest wieczne. Na pewno będę do niego wracać. 


Krem pod oczy, Lierac w czymś takim wspaniale się aplikuje. Krem ma świetną konsystencję i chroni skórę przed zmęczonym wygladem, ma też chronić przed zmarszczkami co mu się dotychczas udaje. 

Mascara do rzęs, Guerlain'a, cienie do powiek w słoiczku Chanel i błyszczyki Sisley'a oraz YSL używam cały czas. Jestem zachwycona ich kolorami oraz efektem, oraz tym że są tak lekkie, że kompletnie ich się nie czuje a są. Upiększają, a nie drażnią i nie przeszkadzają. 

To wszystko na dziś. Nie zanudziłam Was? może niektóre z nich też są Waszymi ulubieńcami? 

Pozdrawiam serdecznie. :) 

50 komentarzy:

  1. Chloe są wspaniałe... :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo tych ulubieńców :). Czekam na recenzję olejku rozświetlającego :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Akurat nuxe nie lubię, ale widzę tu moją zeberkę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z nas ma inną skórę i upodobania, ale zeberki nie da się nie kochać. ;)

      Usuń
  4. Ciekawią mnie olejki :) Chętnie bym je wypróbowała, gdyby nadarzyła się okazja ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam olejek z Nuxe bez drobinek, mnie ciekawią jednak twoje perfumy, mam zamiar sobie jakieś kupić, muszę sprawdzić jak te chwalone przez Ciebie pachną:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować, są genialne. :)

      Usuń
  6. Nie miałam nic z tych rzeczy, ale też tak mam że jak coś uwielbiam, służy mi i jeszcze ładnie pachnie to używam tylko na szczególne okazję a i tak mi szkoda jak widzę "dno" w opakowaniu :(.

    OdpowiedzUsuń
  7. noooo same cudowności!!!!!!! nie mam ich ale myślę, że spokojnie mogliby zostać moimi ulubieńcami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo kuszące te Twoje wspaniałości ;) tez Sisley bardzo mi w głowie siedzi. Daisy, jak Twoja Gryzelda? Znalazła sie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znalazła się. Dziękuję. :)

      Usuń
    2. Bardzo jest mi przykro ;( Trzymam kciuki, jest jeszcze nadzieja ;*

      Usuń
  9. Nie mialam zadnego z Twoich ulubiencow, ale widze wiele wspalanosci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Jeszcze wszystko przed Tobą. :)

      Usuń
  10. Doskonali ulubieńcy - selekcja wyśmienita - wszystko bym chętnie wypróbowała na własnej skórze - oprócz Chloe bo nie podoba mi się ostatecznie ten zapach ( w zasadzie żaden z tej firmy - mam po prostu inne preferencje zapachowe) Widzę, że jesteś fanką pięknych różanych aromatów ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam różane aromaty, ale rozumiem, nie każdy musi lubić to samo. :)

      Usuń
  11. Muszę sobie kupić ten olejek z Loreala do włosów, szczególnie chodzi mi o końcówki, bo stosuje taki w małej tubce, Dorotko przepiękne wspaniałości przedstawiłaś, właśnie robię listę o co wzbogacić moje wspaniałości, akurat jestem na etapie poszukiwania kremu nawilżającego, bo chciałabym zmienić na jakiś czas mój Total of Olay. Pisz, pisz ja cały czas czytam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo że Ci się podoba. ;)

      Usuń
  12. ulubieńcy bardzo mi się podobają:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Też lubię ten olejek. Ostatnio testuję też mieszankę z Bielendy z arganem i również niczego sobie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to bardzo ciekawe połączenie. :)

      Usuń
  14. Cudowności Kochana ! olejki Nuxe bardzo lubię i zawsze mam w domciu ! cień Chanel w kremie i kredkę Sisley uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetni ulubieńcy, nie dziwię się, że się tu znaleźli :) Wiedziałaś, że Nuxe wypuścił niedawno perfumy? Pachną jak olejek i często są z nim w zestawie, chociaż sam olejek to już takie dwa w jednym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, może też sobie sprawię, chociaż na razie olejki mi wystarczą. :)

      Usuń
  16. Chloe zapach moje życia :)
    super cudownosci :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Olejki nuxe znam tylko z miniatur ale chętnie sprawię sobie pelnowymiarowe opakowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też najpierw testowałam na próbkach. Nie zawiodłam się jeszcze. :)

      Usuń
  18. Niezwykle ekskluzywni ulubieńcy :) Cień Chanel mi się marzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. muszę poznać zapach róż Chloe

    OdpowiedzUsuń
  20. oo pamiętam jak opisywałaś te efektowne masełka:) no, no :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dziś wykończyłam je do reszty. :)

      Usuń
  21. Same cudowności :-) Z chęcią przygarnęłabym kilka z nich ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja sobie właśnie sprawiłam moje pierwsze cienie Chanel w słoiczku, na razie stoją i się na nie patrzę, taka kwarantanna ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy musi dojrzeć do używania? :))

      Usuń
  23. wiekszosc Twoich ulubiencow jeszcze przede mna:))), oprocz olejku Nuxe (w wersji podstawowej), ktory znam ale nie wywarl na mnie az takiego wrazenie, kredka Sisley musi byc moja:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kredkę polecam, jak i resztę co opisywałam. :)

      Usuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA