29 czerwca 2014

Mój ulubiony żel pod prysznic. Za co nie cierpię Google+.


Przed chwilą myślałam że wynajmę płatnego mordercę na Google+. Jak ja nienawidzę czegoś takiego. Nie może być tak żeby było spokojnie, wklejasz zdjęcia i masz, i nie czepia się nikt przez mail że masz coś udostępnić. Nie, trzeba zatruć blogerowi prywatne życie i porwać wszystkie zdjęcia z laptopa, chcesz czy nie chcesz.

I mało tego, pytają się czy chcesz je udostępnić. Jasne, wszystko im udostępnię, nawet jak mi ktoś przypadkowo strzeli fotę w wc. Jak nietrudno się domyślić, dałam w ustawieniu zakaz udostępniania. I wtedy, wszystkie zdjęcia strzeliły focha, ukrywając się po kątach. Zniknęły z bloga. Ja zamiast cieszyć się chwilą ciszy i spokoju, mało zawału nie dostałam. Pewnie ciśnienie mi skoczyło bo łeb rozbolał na maxa. Dobrze że wpadłam na pomysł żeby znów zajrzeć do ustawień. 


Ale o czym to ja miałam dziś napisać, od niedawna mam fajny żel pod prysznic który pachnie obłędnie. Jest to żel Yves Rocher, Jardins du Monde. Mój ulubieniec wśród wszystkich żeli. Balea niech się chowa, chociaż jeden z tej serii też pięknie pachniał, pozostałe były bez rewelacji. 


Żel jest umieszczony w spłaszczonej butelce z tworzywa, zamykanej na klik. Pojemność żelu jest standardowa dla tego rodzaju kosmetyku i wynosi 200ml. Opakowanie posiada piękną szatę graficzną z obrazkiem, zawiera również przydatne informacje. 

Konsystencja jest  żelowa, niezbyt gęsta, dobrze się pieni ale szybko zużywa, przez co wychodzi trochę drożej bo jest mało wydajny. Kolor jest bladoróżowy, prawie go nie widać, żel jest klarowny, przezroczysty. Nie wiem jak pachnie lotos ale zapach kwiatowy, przepiękny o co mi chodziło, bo w tych kosmetykach dla mnie jest to prawie najważniejsze.



Informacje od produenta:

Żel pod prysznic Kwiat lotosu z Laosu to kosmetyk do mycia ciała o żelowej konsystencji, który jednocześnie pielęgnuje skórę puszystą pianą o rajskim zapachu kwiatów lotosu, przywołując skojarzenia z wodnymi ogrodami Laosu

Formuła wykorzystująca łagodzące, odprężające właściwości zapachu kwiatu lotosu, która wzbogacona została składnikami o działaniu nawilżającym i łagodzącym. Kosmetyk posiada neutralny dla skóry odczyn pH. 

  • woda z kwiatu lotosu
  • gliceryna roślinna, baza myjąca pochodzenia roślinnego.


Żel testowany jest pod kontrolą dermatologiczną.
Nie zawiera parabenów. 


Mimo że żel nie grzeszy wydajnością,  będę do niego chętnie wracać. Żel pięknie pachnie co przesądza o mojej sympatii do niego. Tego typu kosmetyków jest na rynku tak dużo, że nie sposób przywiązać się do jednego, ciągle poszukujemy nowych czy lepszych zapachów, lepszych czyli delikatniejszych, piękniej pachnących. Po jakimś czasie znów powracamy do ulubionych. Ten jest właśnie jednym z tych żeli pod prysznic, o którym się nie da zapomnieć, ma to coś. Oprócz pięknego zapachu, żel jest delikatny dla skóry, nie podrażnia i nie wysusza. Tworzy gęstą pianę która dobrze usuwa brud, i dobrze się spłukuje pozostawiając piękny zapach. Może nie na cały dzień ale pierwsze godziny na pewno. 

Naliczyłam że występuje w dziesięciu wersjach zapachowych. Warto wypróbować każdy z nich, każda/y z nas znajdzie tu coś dla siebie. :) 

Cena za 200ml wynosi około 8zł ale są też liczne promocje.  Żel można kupić w sklepach firmowych, także internetowych. Polecam. :) 


Znacie go? Która wersja zapachowa przypadła Wam najbardziej do gustu? :) 

Pozdrawiam. :)



57 komentarzy:

  1. Ja nieogarniam g+, nie wiem po co to komu:P lubię te żele YR choć akurat inne wersje zapachowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie wiem, nie znoszę tego, ale jak już jestem to poczekam aż wykupię sobie domenę.

      Usuń
  2. Też go uwielbiam :) To mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliczny zapach, prawda? :)

      Usuń
    2. Dla mnie zapach obłędny :)

      Usuń
    3. Dla mnie też. :) Teraz jest dla mnie nieosiągalny, chyba sobie zamówię przez internet. :)

      Usuń
  3. O rany, juz baardzo dlugo nie uzywalam tych zeli:-) bardzo je lubilam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dawno go nie używałam, a warto. Szkoda że mam sklepik 40km od siebie z domu. :)

      Usuń
    2. Mi średnio co 2 miesiące przysyłają oferty pocztą, wybieram sobie co jakiś czas te najkorzystniejsze i zamawiam a potem przychodzi paczka pocztą :)

      Usuń
  4. Tego nie znam, ale teraz testuję najnowszy żel peelingujący z YR:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chętnie przetestuję taki żel. :)

      Usuń
  5. Uwielbiam kosmetyki Yves Rocher, od kilku lat je kupuje. Z kremow jestem zadowolona, inne kosmetki tej firmy tez mi odpowiadaja, choc nie wszystkie. Musze tez zrobic post o tych moich kremach, bo dostaje prywatnie zapytania jakich kremow uzywam. Pozdrawiam serdecznie:):)
    P.S. Nie denerwuj sie o zapytania z Googla+, mnie tez sie juz pytyli kilka razy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam Elu na Twój post o kosmetykach. :) Google mnie dziś dobiło, przez chwilę nie miałam żadnych zdjęć. :/ Nie lubię tego. Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
  6. Słyszałam o nich, ale nie stosowałam jeszcze żadnego.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy go nie miałam ale chętnie kiedyś wypróbuję. Z G+ jeszcze nie miałam problemów :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, warto wypróbować. :) G+ mnie złości. :))

      Usuń
  8. G+ to ja zostawiam bez komentarza,a żele z IR bardzo lubie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żele też pozostaną moimi ulubieńcami. :)

      Usuń
  9. Nigdy go nie miałam :/ czas nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam go, G+ również mnie bardzo denerwuje. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. G+ szkoda komentować, nie dość że nachalne to i wredne. ;/ Żel warto wypróbować. :)

      Usuń
  11. Tego nie mieliśmy, ale uwielbiamy żele YR pod prysznic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować, zapach jest obłędny. :)

      Usuń
  12. Miałam żel tej firmy o zapachu orzechów. Dostałam w prezencie, a niestety rodzinka zapomniała, że nienawidzę orzechowych zapachów :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minus dla rodziny że nie zna Twoich upodobań. :)

      Usuń
  13. tez miałam ten żel i również podobał mi się zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie używam g+ w ogóle:) z tego co pamiętam można było wybrać czego się używa. ten kwiat lotosu też by mi przypadł do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, ale jak już mam te kręgi, szkoda mi się pozbywać. :) Zapach jest cudny. :)

      Usuń
  15. Kiedyś był moim ulubieńcem, teraz bardziej lubię grejpfrut albo pomarańczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, czasem upodobania się zmieniają. :)

      Usuń
  16. Moja mama bardzo lubi ten zapach :) Ja wole jednak coś bardziej owocowego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. Chyba dużo ludzi uwielbia ten zapach, :)

      Usuń
  18. Uwielbiam żele YR :) Aczkolwiek moim ulubionym zapachem jest limonka i grapefruit :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma jakiś ulubiony zapach. :)

      Usuń
  19. widziałam go na wystawie u nas w stacjnarnym sklepie YR :) Kiedyś tam wpadnę na małe zakupy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już nie mogę doczekać się kiedy tam wpadnę. :)

      Usuń
  20. Moja mama lubi YR, często zagląda do nich do sklepu. Mi jakoś z kolei nie po drodze ;)
    Żele mam swoje ulubione, z Bath & Body Works, ale szepnę mamie słowko o tym cudeńku. Niech sobie kupi i ma radochę :D hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam że Twoja mama już wie co lubi i co jej służy, ale możesz szepnąć. ;))) BBW też lubię i chcę. :)

      Usuń
  21. miałam go i razem z kawowym to moje ulubione żele od Yves Rocher:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapach faktycznie ma piękny. Zużyłam chyba z 7 butelek tego żelu ;) Jednak ostatnio szukam tańszych rozwiązań ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, można przepuścić kasę na tych żelach. ;)

      Usuń
  23. Ja jeszcze nigdy nie miałam nic z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  24. nie znam tego żelu. Zazwyczaj nie o drodze mi do Yves Rocher, ale, że teraz czasu coraz więcej dla siebie będę miała to z pewnością i tam dotrę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno warto przy okazji tam wdepnąć. :)

      Usuń
  25. Uwielbiam kwiatowe zapachy, więc żel pewnie przypadłby mi do gustu. Przy jakiejś korzystnej promocji na pewno zdecyduję się na kilka kosmetyków z Yves Rocher, bo do tej pory miałam tylko właśnie żel, ale w innej (nie pamiętam już jakiej wersji). Ale to G+ płata Ci figle :( Ale dobrze, że już wszystko wróciło do normy,

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znam, ale zaciekawiłaś mnie ;)
    http://kosme-teria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Kiedyś bardzo dużo kupowałam kosmetyków Yves Rocher, tym bardziej, że w moim mieście jest sklep formowy. Lubiłam także żele. Pozdrawiam Cię ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  28. Miało być: sklep firmowy...

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie znam, ale zapowiada się ciekawie. Muszę go koniecznie wypróbować. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja uwielbiam żele z YR. Używam już kilka lat i wypróbowałam kilkanaście zapachów - także takie, których już nie ma w ofercie.

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA