18 czerwca 2014

Oliwka Babydream, sprawdza się u mnie czy nie.




Zachęcona pozytywnymi opiniami tej oliwki w blogosferze, postanowiłam też wypróbować. Kupiłam ją zaraz po zdenkowaniu oliwki marki HIPP. Czy oliwka Babydream działa podobnie jak jej poprzednik, czy nadaje się do pielęgnacji dojrzałej skóry? Kupiłam ją ponad dwa tygodnie temu, ale już mogę o niej co nieco napisać. To że mam wrażliwą skórę, nie znaczy że kosmetyki dla dzieci mogą spełniać jej oczekiwania. 


Oliwkę Babydream, otrzymujemy w poręcznym opakowaniu z tworzywa o pojemności 250ml. Jego opływowy kształt dostosowany do kształtu dłoni ułatwia korzystanie. Butelka nie wyślizguje nam się z rąk. 


Większy problem sprawia otwór, przez który wydostaje się oliwka. Jest dość duży, umiejscowiony w takim miejscu, że utrudnia utrzymanie butelki w czystości. Zawsze coś gdzieś bokiem pocieknie po ściankach, do tego zabrudzi podłoże. 

Wygląd opakowania oraz szata graficzna typowa dla Babydream może trafić w gust dziecka. Na górze opakowania wytłoczone są dwa motylki, Przyznam że i mi się podoba. 

Znajdziemy na niej wszystkie przydatne informacje o producencie, produkcie, łącznie z oznakowaniem i datą ważności. Znajdziemy tu też skład.

Co obiecuje nam producent. 

Olejek Babydream delikatnie oczyszcza skórę i zapewnia długotrwałą ochronę przed wysuszeniem. Oliwka jest idealna do masażu skóry niemowlęcia i do wrażliwej skóry dorosłych. Produkt jest gwarantowanej jakości i nie zawiera barwników, konserwantów, oleju mineralnego i parafinowego. Jest przebadany dermatologicznie

Sprawia to dzięki następującym składnikom:

Olej migdałowy sprawia że skóra staje się wyczuwalnie miękka i gładka.
Olej z jojoba natłuszcza i nawilża.

Konsystencja olejku mimo że rzadka, jest tłusta, oleista. Olejek lepi się do ubrania, dlatego stosuję go najczęściej na noc, czasami na dzień jak mam więcej czasu. Zapach jest bardzo przyjemny, przypomina Nivea, utrzymuje się do kilku godzin. Olejek jest bezbarwny, klarowny.


Moje wnioski i spostrzeżenia. 

Mimo że olejek stosowałam dwa tygodnie, nic oprócz chwilowego nawilżenia nie zaobserwowałam. Z początku natłuszcza skórę, nawilża średnio i nie na długo. Olejek jest delikatny dla skóry, nie podrażnia i nie uczula, niestety delikatne też jest jego działanie. Na mojej skórze nie robi NIC. Mam skórę bardzo suchą i wymagającą jak to bywa w moim wieku, jednak olejek kompletnie sobie z tym nie radzi. Nawilżenie trwa może godzinę, później skóra jest znów sucha jak wiór. 

Czasami stosuję też na włosy, ale nie robię tego zbyt często, co najwyżej raz w tygodniu. Włosy po nim niby są gładkie, dobrze się rozczesują, ale szybko też klapną. Uważam że to co dla dzieci, niekoniecznie musi sprawdzić się na dorosłej, tym bardziej dojrzałej skórze. 

Koszt jest niewielki, około 6,50 PLN, ale to nie znaczy że go warto kupić. Chyba że dla dzieci, gdzie ich skóra nie jest aż tak wymagająca, albo dla dorosłych również z mało wymagającą skórą. 

Znacie go? Co o nim sądzicie? :) 

Pozdrawiam serdecznie. :)

57 komentarzy:

  1. Też myślę że produkty dla dzieci są jednak przeznaczone głównie dla nich.Taka oliwka może sprawdzić się u malucha który nie potrzebuje takiego nawilżenia jak skóra dojrzała:)Ja nie używałam i tak naprawdę po za okresem kiedy moje dziewczynki były malutkie - wtedy oliwki podkradałam:), to nie uzywam.Jedyny produkt dla dzieci to krem Bambino:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też sobie tak myślę, że co dla dzieci to dla dzieci, ale niektórzy mają ładną, dziecięcą skórkę i nie nich działa. :)

      Usuń
  2. Ja nie używam, a dzieci nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ale dorosłe. Na dzieci pewnie działa lepiej. ;)

      Usuń
  3. Dziekuje za szczery komentarz....juz ja chcialam kupic, chocizby do naoliwiania wlosow, od czasu do czasu...ale jak nic specjalnego sie nie dzieje i wsosy oklapiaja po niej...to nie kupie... Moj Boze...szukamy wsrod niemowlecych kosmetykow ratunku....bo powoli bedziemy sie zamieniac w niemowlaki...tak mowi moja znajoma...tracimy zeby...potem nosimy pampersy...i powoli zamieniamy sie w malszkow..haha.. Pozdrawiam kochana Daisy i dziekuje za szczera opinie olejku Babydream:):).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może lepiej podziała olejek Hipp, choć ma podobny skład, ale jest mniej tłusty. :) Tak to już jest kochana, mam nadzieję że nie doczekam pieluch i szufladki w ustach. ;))) Pozdrawiam kochana. :* :) :)

      Usuń
  4. Mam ale jeszcze nie używałam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może u Ciebie się lepiej sprawdzi, ja mam taką skórę do ... :/

      Usuń
  5. Używam ją od czasu do czasu na włosy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki Tobie, wiadomo co w kosmetykach piszczy... Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również pozdrawiam cieplutko Basiu. :)

      Usuń
  7. ja ją stosowałam na włoski kiedyś ;) bardzo ją polubiły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie klapną szybko, ale dobrze że Twoje włosy ją lubią. :)

      Usuń
  8. Mnie się też wydaje Dociu, że kosmetyki dla dzieci, są dla dzieci, a nie dla nas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się Jolu, choć wiele dziewczyn sobie chwali, ale taż mają pewnie mniej wymagającą skórę. :)

      Usuń
  9. A u mnie na włosach się w miarę sprawdzała,ale osobiście wole olejki z Bielendy do włosów jak i to ciała i twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Bielendy jeszcze nie miałam. :) Fajnie że u Ciebie się sprawdziła. :)

      Usuń
  10. U mnie tak sobie się sprawdzał, najlepszy był ten "dzidziusiowy" zapach ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ten zapach nawet nie przeszkadza, może to nie jest ten sam? :)

      Usuń
  11. Miałam ją i więcej nie kupię bo nawet u synka się nie sprawdza ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda że u synka też się nie sprawdziła. Widocznie nie jest dla wszystkich. ;)

      Usuń
  12. Nie miałam jej jeszcze ;)

    p.s. bardzo pozytywnie pozmieniałaś układ bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że Ci się podoba. Też uznałam że tak lepiej. :)

      Usuń
  13. Nie stosowałam tej oliwki i jakoś mnie do niej nie ciągnie ...

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, ze nie do konca sie sprawdzila. Jeszcze nie uzywalam tej oliwki, ale sie na nia czaje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może u Ciebie lepiej się sprawdzi. :)

      Usuń
  15. Zawsze wydawało mi się, że jak coś przeznaczone jest dla dzieci to i dla dorosłych będzie dobre. Dopiero czytając twoją opinię uświadomiłam sobie, że przecież niekoniecznie. Że skóra dziecka owszem, potrzebuje specjalnej, delikatnej pielęgnacji, ale skóra dojrzała to jednak co innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak jest. Skóra dziecka jest delikatna ale nie jest aż tak wymagająca co do nawilżenia, odżywienia jak np. bardzo sucha skóra osoby dojrzałej. :)

      Usuń
  16. Ja oliwki używam do włosów, mieszam z innymi olejkami i wtedy nie ma przyklapu (bo solo faktycznie wygładza włosy trochę za mocno ;)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, u mnie robi taki przyklap. Z jakimi olejkami ją mieszasz? :)

      Usuń
    2. Aktualnie Alterra Brzoza i Pomarańcza. Poprawia i działanie oliwki i jej zapach ;)

      Usuń
  17. naczytałam się dużo pozytywnych opinii na temat składu tej serii i z drogich które myślałam, że są ok przeszłam na rossmanowskie. Żałuje, że tak późno dowiedziałam fajnego bloga co analizuje całe składy specyfików dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No szkoda, bo można dużo się dowiedzieć. :) U mnie jednak sam skład nie tyle znaczy co jego działanie. :)

      Usuń
  18. znam i bardzo lubię... jak to oleje u mnie, nie lubię używać na ciało... ten natomiast stosuję w kąpieli czy pod prysznicem do depilacji i w tej roli sprawdza się fantastycznie:)

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj do kąpieli bym się bała że zatańczę twista w wannie. :D Depiluję się elektrycznie, wyrwikłakiem ja to mawiał mój eks mąż. :D

      Usuń
  19. Nie przepadam za oliwkami. Wole masla i balsamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba jednak też, choć niektóre fajne są. ;)

      Usuń
  20. Miałam ją i przez prawie rok męczyłam opakowanie. Wkurzał mnie ten pudrowy zapach i kleistość. W końcu zużyłam do włosów i już nie kupię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją dziś użyłam na włosy, ale co to za oszczędność jak je 3 razy zmywałam bo dają oklap. :/ Też więcej nie kupię.

      Usuń
    2. Docia, to może peeling cukrowy sobie z niej zrobisz? :D

      Usuń
  21. używam go na włosy i na ciało i w oby przypadkach fajnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam jej i szczerze mówiąc nie pamietam nawet kiedy ostatni raz sięgnęłam po dziecięce kosmetyki ;) Choć zapachy tych dzidziusiowych smarowidel zazwyczaj sa rewelacyjne ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jako osoba uwielbiająca wszystkie olejki. oliwki powiem : ta oliwka jest słabo nawilżająca, ale na lato może być.
    Żeby nie być tłusta używam olejków pod prysznicem po umyciu na mokre ciało i nie wyobrażam sobie innej aplikacji

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie lubię takich tłustych lepiszczy :/ Jak olejek, to suchy i najlepiej robiący dodatkowo coś więcej, na przykład pięknie mę skórę rozświetlający :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doszłam do wniosku że ja też ich nie lubię. Zdecydowanie wolę suche olejki. :D

      Usuń
    2. Na pewno są wygodniejsze, podczas używaniu takich jak ta oliwka, wszystko jest dookoła oblepione, zawsze rękami dotknę do włosów, za szybko to na się nie wchłania. I masz rację - z biegiem lat musimy używać coraz bardziej specjalistycznych kosmetyków, żeby efekty były widoczne. Nawet takie kremy do rąk wybieram z wielką uwagą, bo to co wystarczy trzydziestkom, u nas nie wywoła spektakularnych efektów :-)

      Usuń
    3. Dokładnie, u mnie też już nie działa to co działało kiedyś. :)

      Usuń
  25. Nie używam go, ale jeśli nawilżam skórę, to tylko olejami.

    Z tym, że jeśli używasz oleju tylko 2 tygodnie i to nieregularnie, to jeszcze może być za wcześnie na efekty. Olej to nie balsam z emolientami na parafinie, który natłuści skórę i będzie ona lśnić aż do zmycia. Oleje stopniowo poprawiają natłuszczenie i nawilżenie skry i dają efekt po pewnym czasie (za to jest to efekt nie tylko wizualny - stan skóry jest po prostu lepszy :-)).
    Spróbuj smarować skórę przez dłuższy czas i regularnie. :-)
    Nie wiem, ile masz lat, ale sama nie jestem już nastolatką ;-) (delikatnie mówiąc ;-)) i mnie oleje na skórę pomagają. Używam czystych olejów (np. migdałowego) albo mieszanek (ostatnio Khadi Rose - napiszę o nim na dniach).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj, pół wieku minęło już 3 lata temu. Pisałam że używam regularnie ale na noc, na dzień tylko czasami no i na włosy bo robią przyklap. Inne oleje były ok, ale ten jest wyjątkowo nie dla mnie. Sama tłusta maź i zero efektu. Jak mam się smarować tym dłużej jak po godzinie skóra na łydkach jest tak sucha że się łuszczy. Napisałam już, bo po prostu już go więcej nie mam zamiaru używać, nie spełnił wymagań mojej skóry która już była w dużo lepszym stanie a on tylko zepsuł efekt. Po prostu nie widzę potrzeby uszczęśliwiać się na siłę czymś tylko dlatego że trzeba zużyć do końca. Zużyję, ale na pewno nie ten olejek, skoro jest dla mnie za słaby. :) Jestem ciekawa Khadi Rose. :)

      Usuń
    2. Nie chodziło mi o to, żeby zużywać do końca czegoś, co Ci nie pasuje. Absolutnie nie popieram takiego podejścia. Sama buble po prostu wywalam (chyba, że nadają się np. do prania, czy czegoś takiego).

      Po prostu zauważyłam, że koleżanki w moim wieku (jestem trochę młodsza, ale tylko trochę ;-P), które próbuję zainteresować naturalną pielęgnacją tak podchodzą, że chciałyby natychmiastowych efektów. Niemalże magii ;-)). I pozostają przy kremach przeciwzmarszczkowych, które głównie rozświetlają i pokrywają skórę "filmem", ale od razu widać efekt. Zamiast spróbować odżywić skórę, żeby była zdrowa i "młodsza", a nie tylko wyglądała tak po nałożeniu czegoś.

      No i myślałam, że może też podchodzisz podobnie.

      Khadi Rose jest świetnie. Choć pachnie olejkiem pamlarozowym, a nie różą damasceńską - a liczyłam bardzo na ten zapach.

      Chyba nigdy nie miałam olejku Babydream, choć lubię inne produkty z tej serii.

      Usuń
    3. Wiesz, też lubię kosmetyki naturalne, ale też chce się dobrze wyglądać, co jest zrozumiałe. :)Jednak nie zawsze wszystko da się zużyć do końca, dlatego piszę wcześniej, i to nie jest pełna recenzja, ale po prostu odczucia, wnioski, tak jak napisałam w tytule. :) Khadi nie miałam jescze ale też czytałam pozytywne opinie, jestem ciekawa też Twojej. :)

      Usuń
  26. a myślałam nad nią ostatnio ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że nie u każdego musi być tak ja u mnie, spróbować zawsze można. ;)

      Usuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA