7 lipca 2014

Moje wakacyjne, kosmetyczne skarby. Pielęgnacja twarzy.



Zgodnie z akcją u Hexanny, postanowiłam pokazać swoje skromne zapasy kosmetyczne, które zabrałam ze sobą na wakacje. Żeby jednak mój post nie przedłużał się w nieskończoność, często też mi ktoś przeszkadza w pisaniu, rozłożę go na czynniki pierwsze. Zaczynam od pielęgnacji twarzy. Kosmetyki te są też moimi ulubieńcami. 
Wyjeżdżając na wakacje do pracy, nie robiłam specjalnych zakupów ale zabrałam ze sobą najwięcej miniaturek. Każda z nas wie że taki rodzaj zaopatrzenia jest najlepszy na wakacje. Jak widać, nie jest ich mnóstwo, ale zapas powinien wystarczyć do czasu powrotu do domu. Do tego czasu zrobię kolejne zakupy.


Maseczka piankowa do twarzy i ciała, Organique: która jest ciągle w moich ulubieńcach sprawdza się nie tylko jako maseczka nawilżająca, ale również regeneruje skórę po smażingu na plaży. 

Day Cream 30 Days SPF30, Mary Cohr: używałam go zaledwie parę dni, do tego nieregularnie więc niewiele mogę o nim napisać. Tylko tyle że ma przyjemny zapach, bogatą konsystencję i jest przyjemny w użyciu. Co do ochrony, trudno ocenić. Twarzy jednak nie przypiekłam. 


7 Days Scrub Cream, Clinique: używam go od niedawna, mogę tylko napisać że jest całkiem przyzwoitym zdzierakiem. Nie podrażnił, nie porysował mojej delikatnej skóry na twarzy. Działa delikatnie i jednocześnie skutecznie. Ma też przyjemny zapach. 

Repairwear Laser FocusClinique: Serum jest bardzo przyjemne w użyciu, świetnie nawilża oraz dba o moją skórę. Po wykończeniu napiszę więcej. Jest jednak szansa że kupię pełnowymiarowe opakowanie. 

Repairwear Laser Focus, Clinique: Krem pod oczy używam go już 3 tygodnie, ubyło niewiele. Wydajność jest genialna. Konsystencja dla bardzo suchej skóry jak najbardziej odpowiednia.  

Superdefense SPF 20, Clinque: jest idealnym ochraniaczem na dzień. Genialnie nawilża i chroni, oraz świetnie współpracuje z podkładem. :) 

All About Eyes, Clinique: Ten sam krem pod oczy miałam już kiedyś, świetnie radził sobie z oznakami zmęczenia oraz niewyspania. Miniaturki jeszcze nie rozpoczęłam. 

Hydra - chrono+, Lierac: Krem do twarzy nawilżający, ze względu na brak filtra używam go na noc lub w pochmurne dni. Rewelacja, pięknie nawilża i pachnie, uwielbiam. 

Photoderm MAX SPF 50, Bioderma: Jest go tylko 5ml, użyłam może ze dwa razy. Sprawdza się, słońce twarzy nie spiekło. Więcej chociaż też nie za wiele, napiszę po zdenkowaniu. 


Creme Prodiegieuse, Nuxe: Miałam już, całkiem przyjemy krem który również ślicznie pachnie i świetnie nawilża. 


Woda micelarna z płatków róż, Nuxe: nie pierwsza nie ostatnia, kupiona w promocji, moja skóra ją lubi, jednak przy demakijażu oczu trzeba trochę popracować.



Mgiełka do twarzy i ciała, Pat&Rub: o zapach pomarańczowym. Zawsze świetnie się sprawdza, czy latem czy zimą, czy podczas upałów... jako nawilżacz, tonik, odświeżacz. Mgiełka jest dobra na wszystko. :) Zabieram go także ze sobą na plażę. 



Sunific, Solaire Extreme SPF 50, Lierac: używam dopiero od kilku dni, mogę powiedzieć że mimo opalania i długich spacerów, moja skóra nie ucierpiała, Recenzja dopiero będzie. 

Sopot Sun, balsam do opalania skóry z faktorem SPF 20,  Ziaja: da się lubić, przyjemnie pachnie   ale jest mało wydajny. Ramiona i tak sobie przysmażyłam. :p

I to by było na dzisiaj. Macie tu jakichś swoich ulubieńców? :) 


25 komentarzy:

  1. o kurcze a ja myslalam ze używam sporo kosmetyków ;O :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie zauważyłaś że to są prawie same miniaturki? O skórę należy dbać. :)

      Usuń
  2. Też bardzo lubię tą arbuzową maseczkę :) Jej zapach jest po prostu obłędny! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też staram się na wakacje zabierać miniatury kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miniaturki są idealne na wakacje :) Ten scrub też bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ponieważ szykują mi się wakacje w pracy mogę sobie co najwyżej zabrać do niej krem do rąk :D i muszę sprawić sobie mgiełkę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba też się skuszę na te miniaturki na lato z Clinique:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miniaturki da genialne na wakacyjne wyprawy :) zajmują mało miejsca i możemy przetestować nowości w dość ciężkich warunkach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miniaturowe kosmetyki to najlepsza opcja na wakacyjne wyjazdy :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nic z tego nie miałam ale widze że Clinique u Ciebie rządzi :) ja zaczynam się do tej marki przekonywać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam tylko maseczkę:) ten zapach...:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wakacje to akurat dobra okazja na wykorzystanie miniaturek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nic nie znam z tych produktów. Miniaturki to super rozwiązanie na wyjazdy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo fajnie wypełniona kosmetyczka:)
    ja też na wyjazdy preferuję miniatury...

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miniaturki to świetne rozwiązanie na wakacje. Zawsze zostawiam sobie takie produkty na okres urlopowy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Też zawsze staram się zabierać ze sobą miniaturki na wyjazdy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miniatury kosmetyków są faktycznie idealne na wszelkie wypady:) Ale jak dla mnie nie da się ukryć sporo tego :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo też na długo wyjechałam, prawie całe wakacje. :)

      Usuń
    2. Również pozdrawiam. :)

      Usuń
  17. Nie znam tych kosmetyków ;)
    http://kosme-teria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja tez zabralam miniaturki na wyjazd:-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zawsze przechodziłam koło formy Nuxe obojętnie, teraz chyba się skuszę na ich produkty bo ponoć są bardzo dobre. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA