23 sierpnia 2014

Oddajmy się marzeniom. EDT Daisy Dream, Marc Jacobs



Nic tak nie cieszy kobiety po ciężkiej pracy jak to, że może kupić sobie sprawić prezent. Pójście na zakupy i wybranie sobie tego o czym się od dawna marzyło. Nowy zapach o którym się marzyło od dawna. Na mojej wishliście były zapachy Marca Jacobsa, takie z kolorowymi kwiatuszkami na butelce. Ze zniżkową kartą urodzinową obwąchałam chyba każdy po kolei, ale jako pierwszy w oko wpadł mi ten, Daisy Dream w małym uroczym, ubranym w białe kwiatuszki flakoniku.
Uroczy, delikatny flakonik otoczony białymi kwiatuszkami. Czy to nie piękne? Mimo że miałam ochotę na ten z kolorowymi kwiatkami, zdecydowałam się na Daisy Dream, w wersji EDT. Zakochałam się w tym subtelnym i jednocześnie kuszącym zapachu, zakochałam się też w prześlicznym, ukwieconym flakoniku. 


Flakonik był zapakowany dodatkowo w uroczy kartonik, na którym znajdują się wszystkie przydatne informacje o zapachu oraz producencie. Sam flakonik wyposażony jest w atomizer oraz idealnie pasujący, kulisty korek o lustrzanym połysku. Cały czas myślałam jak tu zrobić zdjęcia, żeby nie odbił się w nim cały ten mój bałagan. :D



Słowami producenta:


Daisy Dream jest lekka i zwiewna niczym przyjemny podmuch letniego wiatru. Kompozycja ujmuje swoim kwiatowo – owocowym charakterem. W świecie marzeń, jaki oferuje nie ma miejsca na gorzkie zmartwienia. Przepyszne akordy jeżyny, orzeźwiające cząstki grejpfruta i kruche nuty gruszki wprowadzają w błogi stan szczęśliwego fantazjowania. Jaśminowe serce, wzbogacone śliwką liczi i niebieską wisterią bije kobiecym wdziękiem. Natomiast w bazie marzenia spełniają się za sprawą piżma, wody kokosowej i akordu białych drzew

Nuta głowy: jeżyna, grejpfrut, gruszka 

Nuta serca: jaśmin, śliwka liczi, niebieska wisteria 


Nuta bazy: białe drzewa, piżmo, woda kokosowa 




Daisy Dream według mnie pasuje do każdej pory dnia i roku. Pasuje dla młodej dziewczyny i dojrzałej kobiety która lubi lekkie i świeże zapachy. Nie jest zapachem który się wyczuje na pół kilometra, nie będzie szedł za nami jak natrętny adorator. Nie znaczy to jednak, że nie jest trwały. Jest wyczuwalny przez kilka godzin, ale z bliska. Jest zapachem świeżym, owocowo-kwiatowym, jednocześnie uwodzicielskim, wprowadzającym nas w wakacyjny nastrój. Pozwala nam na na chwile zatopienia się w marzeniach. Warto go przy okazji wypróbować. Może i Wam się spodoba. :)

Zapach Daisy Dream, Marc'a Jacobsa dostępny jest w pojemnościach:

 30ml -199,00 PLN

 50ml - 269,00 PLN

100ml - 349,00 PLN


Upamiętniam swoją ulubioną filiżankę, którą zbiłam podczas robienia fotek. 
No cóż, wypadek przy pracy. 

Miłego weekendu! :)

31 komentarzy:

  1. Daisy dla Daisy;) jeszcze nie wąchałam tego zapachu;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciągnie mnie do tych zapachów, mają piękne buteleczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no ja juz miałam możliwośc wąchania próbki :) bardzo przyjemny zapach!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie wąchałam, ale wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tego zapachu,ale na pewno go poznam,bo kusisz Kochana

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze okazji, ale chętni go sprawdzę. Bardzo mnie zaintrygował już przy okazji kampanii, która była prowadzona dla zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocza buteleczka, też ciekawi mnie zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo lubie zapachy Marca Jacobsa :) i lubie wyglad jego zapachów
    ten musze koniecznie powachac :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że zbiłaś tę filiżankę. Też lubię trzymać kwiaty w filiżankach i kubkach. ;-)

    Ostatnio ciągle trafiam na reklamy tego zapachu: na blogach, na mieście - jeżdżące na rowerach dziewczyny reklamujące go.

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę powąchać koniecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale buteleczka słodka.
    Ciekawi mnie ten zapach.
    Ja mam bzika na punkcie pachnideł.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapach musi być cudowny tylko czemu te perfumy są takie drogien

    OdpowiedzUsuń
  13. Powtórzę się ale trudno :P Daisy ma Daisy :) Zapach kusi mnie przez zawartość w sobie wody kokosowej :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam kiedyś Lolę od Jacobsa i tak jak z początku bardzo mi się podobała, to po kilku tygodniach zaczęła mocno w nosie świdrować. Teraz się trochę boję jego zapachów ;)
    Tak czy siak stokrotkę powącham, bo ma boską butelczynę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudna buteleczka!:) Zapach musi być ciekawy.:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też uważam,że nadaje się na każdą porę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Stworzone dla Ciebie :) zapach z opisu wydaje się ciekawy, myślę że mi by się też spodobał :) A buteleczka urocza!

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękuję kochane za miłe komentarze, :) niestety nadal nie mogę na nie odpowiadać. :( Miłej niedzieli. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczna buteleczka, ciekawi mnie ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam zapachy MJ ale u mnie żaden nie trzyma się długo…. :( myślę, że kiedyś się skuszę na jakiś nawet dla samej pięknej buteleczki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie potrafiłabym tyle wydać na perfumy i to jeszcze o takiej pojemności :D dusza skąpca :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Wąchalam je już jednak w moim wypadku okazały sie zbyt delikatne i subtelne, ja jestem zwolennikiem Angela i Addicra wiec zawsze szukam tych mocniejszych perfum ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Buteleczka jest piękna, ale zapach mi nie spasował. Ledwo go czuć:( Kocham swoją zwykłą Daisy!:) I jestem jej wierna:) Posiadam też DOT, ale trwałością zapachu wygrywa Daisy:):)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękny flakonik, uwielbiam stokrotki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. intrygujące są te perfumy! bardzo świeży zapach

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA