29 sierpnia 2014

Rodial Dragon's Blood Eye Mask. Maseczka pod oczy ze smoczej krwi.


Miałam okazję otrzymać od firmy Pell maseczkę pod oczy Rodial Dragon's Blood Eye Mask. Maseczka jest w formie płatków Ma ona dziwną nazwę ale to nie jest żadna bajka, ani też nie jest to wymysł marketingowy.
Smocza krew to nic innego niż żywica pozyskiwana z kory drzewa Croton Lechleri. Posiada ona wszechstronne działanie lecznicze. 



Słowa od producenta


Łącząc zaawansowaną bio-celulozową technologię z unikalnym kompleksem ze smoczej krwi, płatki działają intensywnie nawilżająco i nawadniająco na delikatny obszar skóry w okół oczu. Staje się ona głęboko odżywiona i odświeżona. 

Ekstrakt z arniki pomaga w redukcji opuchlizny występującej pod oczami oraz rozjaśnia koloryt skóry - to wszystko dla uzyskania natychmiastowego efektu wypoczętego, odmłodzonego spojrzenia. Kwas hialuronowy zapewnia skórze odpowiednią jędrność oraz przywraca jej utracone napięcie. 


- dzięki zawartości kwasu hialuronowego, maska głęboko nawilża i nawadnia delikatny obszar w okół oczu
- arnika zawarta w składzie płatków działa odświeżająco, chłodząco i regenerująco, niwelując ciemne sińce oraz opuchliznę występującą w okół oczu
- aktywna mieszanka składników działa mocno regenerująco, przywracając skórze odpowiednie napięcie i jędrność
- skóra w okół oczu staje się odżywiona i rozjaśniona, dla uzyskania efektu wizualnego odmłodzenia i zrelaksowania skóry


Kompleks Crodarom Dragon’s Blood – „smocza krew”, ektrakt (żywica) pozyskiwana z drzewa Croton Lechleri.
Glycerin, Water, Croton Lechleri Resin Extract

- tworzy „drugą skórę”  - warstwę ochronną dla naszej skóry;  działa przeciwzapalnie, lekko ściągająco, zmniejsza zaczerwienienia, a także zwalcza wolne rodniki przez co ma działanie odmładzające i przyspieszające procesy regeneracyjne

- ze względu na właściwości rewitalizujące, kompleks świetnie wpływa na skórę wrażliwą i zmęczoną

- zapewnia ochronę przed zanieczyszczeniami pochodzącymi ze środowiska

- ma właściwości silnie regenerujące, wygładzające i lecznicze 


Kwas hialuronowy - Hialuronic acid 

skoncentrowany kwas hialuronowy, odpowiedzialny jest za łączenie włókien kolagenowych i elastynowych w skórze właściwej. Powoli uwalniając się w głębszych warstwach skóry przywraca jej elastyczność, gładkość oraz sprężystość
- jest odpowiedzialny za utrzymywanie nawilżenia skóry przez długi czas jak i  hamowanie utraty wody przez skórę
- zapewnia najbardziej optymalną aplikację kwasu hialuronowego w głębokie warstwy skóry bez potrzeby użycia igły
- odziaływując na skórę podczas nocy, zapewnia precyzyjne wypełnianie i wygładzenie drobnych i głębokich zmarszczek, dla uzyskania efektu zrewitalizowanej, głęboko nawilżonej i głaskiej cery 


Ekstrakt z arniki - Arnica Montana Flower Extract

- działa wzmacniająco na ścianki naczyń włosowatych, poprawiając tym samym jędrność oraz napięcie skóry, zapobiegając pękaniu naczynek.

- ma działanie obkurczające, które aktywuje eliminację pigmentu w krwinkach, co wpływa na wyraźne zmniejszenie się opuchlizny oraz rozjaśnienie sinców pod oczami.

- łagodzi podrażnienia, niweluje zaczerwienienia, nawilża skórę. 

- działa odświeżająco i rozjaśniająco, odmładzając wizualnie skórę. Przywraca jej też zdrowy koloryt. 


Sposób użycia:

Wyjmij każdy z płatków z plastikowych opakowań oraz zaaplikuj bio-celulozowe maski bezpośrednio pod oczy, na oczyszczoną uprzednio skórę, wąską częścią płatka w stronę nosa, szerszą stroną w stronę zewnętrznego końca oczu. Usuń ochronną warstwę. Pozostaw na 20 - 30 minut, po czym delikatnie odklej płatki. Delikatnie wmasuj pozostały produkt w skórę. Wyrzuć maseczki po użyciu.




Wspominając opakowanie maseczki, zawiera ono 8 saszetek w których znajdziemy płatki. 


Na każdej saszetce znajdziemy przydatne informacje o producencie jak też zawartości, opis, skład, datę ważności, także sposób nakładania. 



A tak wyglądają płatki. Nasączone są płynem i zabezpieczone ochronną warstwą, którą zaraz po nałożeniu płatka ściągamy. 





Trzymamy tak 20 - 30 minut, po czym ściągamy delikatnie. Pozostałą zawartość płynu delikatnie wmasowujemy. 




Nie mam problemu z workami pod oczami, czasami mam lekkie zasinienia czy opuchnięcia, zwłaszcza kiedy mam deficyt snu. Maseczkę trzymałam maksymalnie długo, czyli 30 minut. W tym czasie moglam bez problemu robić wszystko, ponieważ płatki doskonale trzymały się skóry. Nie czułam w tym czasie związanego z trzymaniem ich dyskomfortu jak pieczenie czy swędzenie. Czułam jak cała zawartość z płatka jest wsysana łapczywie przez skórę. Miałam bardzo przyjemne odczucie, jak ukojenie oraz maksymalne nawilżenie. Moja skóra odczuwała ulgę, odprężenie, po prostu SPA. Później zdjęłam płatki i wmasowałam delikatnie pozostały płyn. Kremu pod oczy już nie nakładałam nie czułam takiej potrzeby. Efekt trzymał się cały dzień. Skóra pod oczami była jaśniejsza, wygładzona, delikatna, jak bym cofnęła się w czasie. Aż żal że miałam tylko jedną taką parę płatków. 

Koszt pełnego opakowania wynosi 159 zł. Maseczkę można kupić w sklepie internetowym. Dla jednych dużo, dla innych mniej, pominę ten temat. Fajnie by było, gdyby można było te płatki kupić na sztuki. Tak w razie potrzeby czy dla poprawienia samopoczucia. Kiedy mamy zmęczone spojrzenie a chcemy szybko zmienić swój wygląd.

Jednak z czystym sumieniem mogę polecić każdej osobie, której nie żal zainwestować w zdrową skórę i świeże, odmłodzone spojrzenie. :)




27 komentarzy:

  1. Mam w zapasach próbki kosmetyków tej firmy, dobrze się zapowiadają :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak u innych ale ja byłam zachwycona efektem. :)

      Usuń
  2. Cena na prawdę wysoka jak na jednorazowy produkt ... : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysoka, ale daje duże efekty, czasami warto sobie zrobić taki prezent. :)

      Usuń
  3. Żywica :D Już myślałam, że to dowód na to, że smoki naprawdę istnieją ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha z początku też tak pomyślałam. ;))

      Usuń
  4. pierwszy raz słyszę o tej firmie ale skoro się sprawdza produkt to warto wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno warto. Byłam zaskoczona działaniem. :)

      Usuń
  5. Ta nazwa do dobry chwyt marketingowy :) A produkt wygląda bardzo ciekawie. Cena jest wysoka ale działanie chyba ją rekompensuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ktoś czyta dokładnie, to widzi że to nie jest chwyt tylko nazwa żywicy, popatrz wyżej. :)

      Usuń
  6. Z tym smokiem to jest szał :D Szkoda, że nie można ich kupić po 2 sztuki, na pewno więcej osób by się skusiło. Sama z chęcią bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda bo też bym chętnie kupiła w mniejszych ilościach. :)

      Usuń
  7. Smocza krem brzmi niezwykle ciekawie! Kosmetyki Rodial od dłuższego czasu mam ochotę wypróbować, może uda mi się trafić na ciekawy set miniaturek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też będę poszukiwać miniaturek, ceny zabójcze ale czasami warto. :)

      Usuń
  8. hehe fajnie wyglądają, nie stosujemy takich produktów na razie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. gdzieś czytałam recenzję o jakimś kosmetyku z tym składnikiem, chodzi mi o smoczą krew, nazwa brzmi przerażająco, drogie te płatki, ale strasznie kuszą żeby je wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czyli chodzi o żywicę, a myślałam, że producenta fantazja za bardzo poniosła:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwsze co to myślałam o jakiejś prawdziwej krwi a tu taka niespodzianka. Nie raz widziałam płatki pod oczy ale nigdy żadnych nie kupiłam. Sama nie wiem czemu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak pomyślałam, aż mnie to przeraziło. ;)

      Usuń
    2. Nie dziwię się wcale a wcale :P bo mnie też przeraziło :)

      Usuń
  12. Bardzo ciekawy produkt, dobrze że się sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  13. nazwa chwytająca;) jesli działa na tak wrazliwa okolicę to mysle, ze warto.

    OdpowiedzUsuń
  14. Niesamowicie brzmi nazwa tej maseczki!! Poczatkowo spodziewalam sie, ze to naprawde smocza krew...i czytam poczatek..."to nie bajka"...wiec czytam dalej z ciekawoscia... i juz myslalam, ze jakas firma wziela sie na sposob i zaczela pobierac krew od smokow... ale niby jakich!! wawelskich ??...dopiero pozniej sie uspokoilam, ze to z zywicy!! Wierze, ze jest swietna!! Po przeczytaniu Twojwj swietnej i dokladnej recenzji Daisy, wiem juz wszystko:) SUPER PRODUKT dla nas WSZYSTKICH, ktory siedza dlugo przed kompterem!! Rozjasnia, odswieza, odmladza spojrzenie...coz chiec wiecej?? Trzeba ja koniecznie wyprobowac!! Pozdrawiam serdecznie i zycze udanego tygodnia:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu jesteś niesamowita z tym smokiem. :D Uśmiałam się do łez, z powodu pobierania mu krwi. :D Już sobie wyobrażam pobieranie krwi u smoka. :D :D :D Ale maseczka swoją drogą świetna. :) Dziękuję za miłe słowa i również pozdrawiam Cię serdecznie. :)

      Usuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA