10 października 2014

Balsam do ciała Neroli & Orchidea. L'Occitane - potęguje chciejstwa.



    Czasem warto sięgnąć po kuferek z miniaturkami, zwłaszcza jak się jest wielbicielką pięknych zapachów i wybredną poszukiwaczką dobrej pielęgnacji. Znalazłam tam niezłej pojemności miniaturkę którą otworzyłam od razu i nie patrząc że mam jeszcze inne otwarte kosmetyki do pielęgnacji ciała, zaczęłam stosować już od pierwszego dnia. Tak, od pierwszego dnia, nie czekając na zdenkowanie pozostałych. Czyli tak: niedawno opisywany olejek stosowałam od pasa w dół, a balsam do ciała Neroli & Orchidea, L'Occitane od pasa w górę, żeby czuć jego zapach jak najdłużej. Znając moje zapachowe wariactwa, czekacie pewnie co napiszę o nim więcej. No to zapraszam.

"Otocz swoją skórę kuszącym zapachem Perfumowanego Mleczka do Ciała Neroli & Orchidea, cudowna harmonia dwóch szlachetnych białych kwiatów. Idealne do codziennego stosowania, to świeże mleczko do ciała nawilża skórę, pozostawiając na niej delikatny zapach. Powstało z połączenia olejku neroli, pochodzącego z basenu Morza Śródziemnego, i z absolutu z białej orchidei, z Madagaskaru, pozostawia za sobą kwiatowy, owocowy zapach.

Perfumowane Mleczko do Ciała Neroli & Orchidea jest częścią Kolekcji Grasse, nazwanej na cześć miasta Grasse znajdującego się nad Morzem Śródziemnym, w Prowansji. Miasto jest znane jako ""światowa stolica perfum"", dzięki swojej wiedzy, zdobywanej na przestrzeni wieków, na temat: uprawy roślin aromatycznych i technik ekstrakcji oraz ich łączeniu z cennymi składnikami z dalekich krajów w celu tworzenia oryginalnych zapachów. "


Pominę długie opowieści o opakowaniu, pełnowymiarowy balsam mieści się w butelce 175 ml a ja jestem w posiadaniu zgrabnej tubeczki z tworzywa o pojemności 50 ml, która jest tak wydajna że smaruję się nią już ponad trzy tygodnie, choć tylko połowę ciała. Wylot tubki był zabezpieczony sreberkiem.


Składniki aktywne które spowodowały mój zachwyt nad balsamem to:


Masło shea - odbudowuje warstwę hydrolipidową skóry, czyniąc ją bardziej miękką, elastyczną i przyjemną w dotyku.


Gliceryna - posiada właściwości higroskopijne, co oznacza, że łatwo wchłania wodę. Dzięki tej właściwości ma ona zdolność przyciągania wody z zewnątrz i z głębszych warstw skóry, zwiększając ilość wody w warstwach powierzchniowych skóry.


Olejek Neroli z Tunezji - korzystnie wpływa na skórę, regeneruje komórki, likwiduje trądzik różowaty i drobne naczynka, łagodzi podrażnioną skórę. Szczególnie zalecany jest do skóry suchej, zmęczonej, wrażliwej i dojrzałej oraz do skóry głowy. Skuteczny na pęknięcia, egzemy, wypryski, blizny i rozstępy. Idealnie nadaje się do masażu. Więcej o olejku z Neroli można przeczytać tu.


Absolut z białej orchidei z Madagaskaru - koi wrażliwą skórę, opóźnia procesy pigmentacyjne, co pozwala osiągnąć przejrzystą i promienną cerę.


Konsystencja bladoróżowego balsamu jest niezwykle lekka, pozwala na jego bezproblemowe rozprowadzenie na skórze, szybkie wchłanianie, pozostawiając na niej piękny, dość trwały kwiatowy zapach który z czasem traci na intensywności. Pozostawia też bardzo lekką jak piórko warstwę. która sprawia że skóra jest gładka jak aksamit. 


Muszę przyznać że balsam Neroli & Orchidea, został stworzony z myślą o takich zapachowych maniaczkach jak ja. Zakochałam się w nim od pierwszego posmarowania i nie mam zamiaru z nim się rozstawać. Pomyślicie że perfumowany balsam może podrażniać wrażliwą skórę, u mnie to się nie zdarzyło. Balsam świetnie i na długo nawilża skórę, nawet ją odżywia i sprawia że jest bardzo miła i delikatna w dotyku. Doprawdy powiadam Wam, moja skóra zrobiła się gładka jak aksamit. Balsam jest bardzo wydajny więc wynagradza niemały wydatek.  Polecam dla osób lubiących otaczać się pięknymi zapachami i którzy nie oszczędzają na swojej pielęgnacji. Tylko uwaga, balsam uzależnia. Rozsiewa chciejstwa jak wirus. Marzę o całej tej linii zapachowej. Edit: mam tzn. miałam. Proszę o więcej. :)
Miłego weekendu! :)

29 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować, naprawdę jest super. :)

      Usuń
  2. Takie opakowanie na długo by mi nie starczyło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy kto ile smaruje. ;))) Ja na razie oszczędnie, od pasa w górę co by poupajać się zapachem. :)

      Usuń
  3. Ten zapach mnie kusi: ) poza tym skoro jest wydajny to tymbardziej mam na niego ochotę: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ochotę na całe opakowanie, mam nadzieję że zdążę się zaopatrzyć zanim wycisnę ostatnią porcję. :)

      Usuń
  4. cieszę się Dorotko, żeś zakochana, toć wiele znajomych Ci życzy;)
    mówisz, że opakowanie niegodne opowieści:P ładne różowe:)
    miałam pamiętam mantrę na markę, ale postałam kiedyś ok. godzinę w sklepie, pogapiłam się na składy i odeszłam z niczym...:P
    Nie są oczywista jakieś straszne... ale mnie nie do końca satysfakcjonują...

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam składy, krzywdy mi nie zrobiły. :p Jesssu co Wy z tym zakochaniem, póki co utraciłam tą zdolność, no chyba że mnie ktoś odczaruje. :D

      Usuń
  5. Choć przechodzę obok sklepu tej marki dość często, nigdy nic nie kupiłam spod tego szyldu. Ach...Tyle jest kosmetyków do przetestowania!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zajrzeć i przyjrzeć się bliżej. :)

      Usuń
  6. Nie lubię takich o kwiatowym zapachu :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz widzę ten kosmetyk :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem bardzo ciekawa zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. z tej serii mam perfumy, niesamowite, cudnie pachną.

    OdpowiedzUsuń
  10. Też jestem zapachową maniaczką. To działa w dwie strony - przekonuje mnie do produktów, które ładnie pachną, ale gdy coś pachnie... nieładnie ;-) to się pozbywam.

    OdpowiedzUsuń
  11. ajajaj już czuję jak to potrafi pięknie pachnieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Musi pachnieć bosko. Z tej firmy mam kremy do rąk które bardzo lubię i cenię:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapach pewnie bardzo by mi przypadł do gustu :)
    buzialek Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że na pewno by Ci się spodobał. :) Buzialek. :***

      Usuń
  14. Lubię takie pachnidła, bo tu najbardziej o piękny zapach chodzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Raczej nie byłby moim hitem przez zapach ale kto wie :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zawsze mnie zastanawia, skąd Ty bierzesz te cudeńka, ja w drogeriach nie widzę próbek, a też chętnie bym co nie co przetestowała, zanim kupię właściwy rozmiar kremu. Ten kusi wyjątkowo.

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam jeszcze nic tej formy, ale kuuusiii :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam mydełko i wodę toaletową z tej serii :) Zapach piękny <3

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA