3 października 2014

Jak zatrzymać na dłużej złocisty odcień skóry.

 


    Lato i wakacje dla większości z nas już się skończyły, zostały tylko wspomnienia. Niektórzy z nas którzy korzystali z uroków plaży i słonka, wrócili z urlopu, mogą pochwalić się jeszcze ozłoconą promieniami słonecznymi skórą. Wiem, powiecie że to też już wspomnienia, jednak niektórzy z nas chcą zachować ten piękny kolor skóry na jak najdłużej. Mi jest tak samo bardzo miło, kiedy odbieram komplementy dotyczące mojej opalenizny. Jak to zrobić, żeby nasz kolor skóry zachował swoją letnią urodę na jak najdłużej. Mam na to kilka sposobów. Zapraszam. 


Delikatny peeling

Nasza skóra jest przesuszona i potrzebuje więcej delikatności. Promienie słoneczne oprócz pięknej opalenizny, zafundowały jej nieco podrażnień, dlatego lepszy będzie peeling enzymatyczny niż ten z ostrymi drobinkami.


Nawilżanie.

Opalona skóra dużo traci na nawilżeniu a tym samym na jędrności. Nie żałujmy jej balsamów nawilżających, masełek czy olejków. Nie zapominajmy także o nawilżaniu jej od środka. Nasza skóra będzie wdzięczna, jeśli codziennie dostarczymy jej odpowiednią ilość płynów, niekoniecznie w postaci kawy. 



Stosowanie kosmetyków brązujących 

Balsamy brązujące stymulują syntezę melaniny, pigmentu odpowiedzialnego za opalanie, którego produkcja jest aktywowana przez słońce. Odstawiamy za to kosmetyki z zawartością kwasów, ponieważ rozjaśniają one skórę. Są to na przykład maseczki z zawartością soku cytrynowego czy z owocami. Możemy też poprawić sobie wygląd stosując kosmetyki brązujące do makijażu, czy choćby suplementy z beta karotenem. 




Rozświetlanie i nabłyszczanie


Na specjalne wyjścia, miejsca które chcemy eksponować można wysmarować balsamem ze złotymi drobinkami czy o perłowym połysku. Mogą to być też nabłyszczające olejki. 


Unikanie gorących kąpieli

Długa, gorąca kąpiel rozmiękcza naskórek i ułatwia jego usuwanie, a wraz z nim znika opalenizna. Tak samo warto zrezygnować z sauny, łaźni parowych, czy jacuzzi na basenie. Wysoka temperatura i para, aktywnie wyprowadzają z organizmu wodę, a epiderma gubiąc wilgoć - szybko blednie. O wiele lepiej sprawdzają się tu krótkie pobyty pod prysznicem.






Odżywianie i witaminy


Do prawidłowego, świeżego i ładnego wyglądu skóry przyczynią się też wszelkie produkty spożywcze czy to kosmetyki zawierające witaminy A i E. Jej kondycję poprawią też dania bogate w tłuszcze rybne, zawierające kwasy omega 3 i 6 oraz witaminę D

Każda czy  każdy z nas ma już pewnie swoje sposoby, po których będzie się cieszył mniej lub bardziej kolorem swojej skóry. Swoją opaleniznę jeszcze potrafiłam zachować, a Wy? Jakie są Wasze sposoby? A może zostały Wam już tylko takie wspomnienia? :)





Miłego weekendu. :)




9 komentarzy:

  1. Mnie jakoś nigdy nie zależało na przedłużeniu opalenizny :). Mam śniadą karnację więc może to dlatego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z kolei wiosną byłam biała, latem byłam biała i nadal jestem biała, nie mam czego przedłużać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już właśnie w zastraszającym tempie blednę, a byłam tak ładnie opalona po urlopie w Chorwacji :( Nie wiedziałam,że gorąca kąpiel pozbywa mnie opalenizny--- nowinka dla mnie :) A bardzo lubię relaks w gorącej wodzie...to już wiem co jest przyczyną największą.Z balsamów brązujących chwalę sobie Dove i Kolastynę - Lirene dla mnie śmierdzi niesamowicie -zapach nie do wytrzymania na dłuższą metę. Z kolei kolejna nowinka : Capivit sun system - nie wiedziałam,że taki jest ;) Używałam swego czasu A+E i chwalę sobie - także ten pewnie też musi być dobry i w miarę tani - jak na suplementy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek się tu dużo rzeczy dowie, ja też uwielbiam gorące kąpiele w wannie. :)

      Usuń
  4. na szczęście mam balsamy brązujace, potrafią zdzialac cuda:) nie jestem bardzo blada, ani tez przesadziscie opalon a:) tak akurat

    OdpowiedzUsuń
  5. ja także wspomagam się balsamami:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy post, uwielbiam peelingi <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy i pomocny post dla tych co lubia sie opalac :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No właśnie po mojej opaleniźnie to już specjalnie śladu nie ma :( tyle dobrego, że mam ciemniejszą karnację bo dobrze się jednak czuję z chociaż delikatnym brązem.

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA