7 listopada 2014

Krótka wzmianka na temat Ombre Minerale, Clarins.


     Ostatnio pisałam o swojej sympatii do pięknych opakowań. Jedne marki mają bardziej zabawne i wesołe opakowania jak na przyklad Benefit, drugie maja bardziej eleganckie jak na przykład Chanel, inne powiewają luksusem jak na przykład Clarins. Ta marka łączy w sobie jedno i drugie cechy, czyli luksus i elegancję. To samo tyczy się zawartości Ombre MInerale 04, Clarins ale po kolei...

Piękne biżuteryjne opakowanie z lusterkiem i aplikatorem zawiera mineralne cienie o pudrowej konsystencji i jedwabistym wykonczeniu. 



Na spodzie opakowania wypisne jest co trzeba o producencie i kosmetyku, reszta opisów ze składem znajduje się na kartoniku w którym był cień, ale ponieważ nie miałam okazji tego sfotografować, pominę te opowieści. 



Delikatna, jedwabista konsystencja zapewnia łatwą aplikację i trwałość makija żu. Pojedyncze cienie Ombre Minerale ubierają powieki w światło i delikatne, wyrafinowane, łagodne odcienie kolorów. Niezwykle delikatna, mineralna tekstura Wet-&-Dry pozwala na stosowane cieni na mokro i na sucho. Ten innowacyjny cień do powiek przekonuje szczególnie czystą barwą i wyjątkową trwałością. 

Cienie chronią przed zanieczyszczonym powietrzem, wolnymi rodnikami (kompleks Anty-Pollution) i promieniami UV. Formuła pielęgnacyjna zawierająca olejki zapobiegające wysuszeniu.Nie zawierają talku co pozwala na uzyskanie efektu transparentności i maksymalnego odbicia światła, wydobycia koloru. Cienie Ombre Minerale są dokładnie przebadane przez dermatologów i okulistów.



Cienie nie wysuszają, krzywdy też nie robią. Bardzo łatwo się je nakłada aplikatorem czy też pędzlem. Delikatnie suną po skórze, zostawiając subtelnie rozswietlone powieki bladoróżową  jedwabistą poświatę. Ze względu na jedwabisty efekt, jaki daje cień, stosuję go tam, gdzie chcę żeby było rozświetlenie. Nie podkreślają załamań skóry ani zmarszczek. Pięknie rozświetlają spojrzenie. Chcę więcej takich cieni, więcej chcę kolorów. :)


Tyle na dzisiaj, jestem zajechana, ciąg dalszy czyli makijaż z udziałem cienia jeszcze nastąpi. Nadal trzyma mnie gorączka. Miłego dlugiego weekendu. :)

13 komentarzy:

  1. Zdrowiej! :*
    Czekam na makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor bardzo ladnie się prezentuje:) w takim razie czekam na makijaż !:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się spodobał bardzo numer 15 :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też długi weekend przeznaczę w części na sprawy blogowe i fotki;).

    OdpowiedzUsuń
  5. Opakowanie faktycznie ładne . Numer 15 jest świetny.

    Buziaki <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście przeuroczo wygląda opakowanie a kolor taki delikatny.Będę wypatrywać makijażu.
    Szybkiego powrotu do zdrowia życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mój kolor :) Uniwersalny do każdego makijażu :) Zdrówka! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny, delikatny odcień ;)
    Wracaj szybko do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny kolor! Mam już za dużo cieni,ale jak tylko gdzieś go spotkam to chyba się skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale masz fajne żylaste ręce :). Też chcę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam nadzieję, ze dzisiaj Twoje samopoczucie jest lepsze! Masz rację, firmy kosmetyczne zazwyczaj przywiązują ogromną wagę do wyglądu opakowań, ale czasami w mizernym opakowaniu możemy natknąć się na cudo :))) Bardzo lubię zapachy od Gucciego, firma ta zazwyczaj ma szykowne opakowania, ale jeden z moich ulubionych zapachów Gucciego ukryty jest w tandetnym, cyklamenowym flakonie - mowa o Rush2. Opakowanie nie podoba mi się, a zapach cudowny :)))))

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA