25 grudnia 2014

Nowości kosmetyczne i niekosmetyczne.

     

   O samych świętach nie będę zanudzać, jakoś ich w tym roku nie czuję. Święta już dawno przestały mnie cieszyć. Więcej jest w tym wszystkim sztuczności niż samych świąt. Nie oszukujmy się, żadna to magia tylko gonitwa według szablonu "botakwypada" zwieńczona obżarstwem, co w moim przypadku jest znęcaniem się nad i tak zniszczoną wątrobą. No i te bezsensowne życzenia, żebym znalazła kurde Felek jakiegoś mena, tylko k***a pytam się po co i na co mi wrzód na dupie. Jakby nie można było życzyć życia w dostatku i w niezależności. Zanim znów się wk***ię na dobre, pochwalę się Wam tylko, co mi jeszcze wpadło w ostatnich tygodniach zanim napiszę recenzję. 
Postanowiłam wypróbować wychwalaną polską markę Phenome i skorzystałam z przedświątecznych obniżek. Jako pierwsze, postanowiłam wypróbować olejek relaksujący do masażu i krem do demakijażu. 



Sustinable Science Leave-On Purifyng Cream- krem do demakijażu twarzy. Potrzebowałam jednak czegoś mocniejszego niż płyn micelarny.


Rejuvenating Rose Relaxing massage oil - olejek do masażu  który pachnie obłędnie.


Od niedawna też testuję nowość w makijażu 2014, czyli podkład Diorskin Star. Zanim napiszę recenzję, zdradzę tylko że się z nim polubiłam. 


No i prezent choinkowy który dostałam od córek. Lutro które od jakiegoś czasu było na mojej chciejliście. Brakuje mi tylko białej toaletki, którą zamierzam sobie przerobić ze starego biurka zanim kupię nową. Obawiam się tylko co na czas jej przemalowania zrobię z kotami. :)


I moje świąteczne mani które wykonała moja 11-letnia, ukochana wnusia Maja. Wybaczcie te ślady po poprzednim lakierze, mani było robione na szybko bo czas już było wracać do domu. 

 Życzę wszystkim miłego spędzania czasu. 

Pozdrawiam. :)


40 komentarzy:

  1. "Zbliża się pewien czas, czas sztucznej miłości, fałszywych uśmiechów, nieszczerych życzeń i nadużywania słowa wzajemnie" to tak a propo tej całej sztuczności i gonitwy świątecznej, mnie już od dawna nie cieszą święta i nie przeżywam ich tak jak kiedyś...wspaniałe prezenty, mam ochotę na Phenome, bo ostatnio czytam dużo pochwał na ich temat, miałam próbkę podkładu Diora - niestety nie dla mnie, woda z Douglasa wygląda cudownie, też kupię. Leniwych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest puder nie woda. ;) Ale być może się przejęzyczyłaś. ;) To co piszesz już się odczuwa. Jak się pochwalisz choćby małym sukcesem, zawsze znajdzie się ktoś kto "sprowadzi na ziemie". Tacy wygaszacze radości. :/ Phenome naprawdę zasługuje na uwagę. :)

      Usuń
    2. tak wiem to puder w sprayu, jakoś tak mi się napisało, czytałam o nim u Marty na Geometry of Nature i wtedy mi się już spodobał:)

      Usuń
    3. Tak pomyślałam że Ci się pomyliło. ;)

      Usuń
  2. Bardzo fajne nowości :) a takimi "życzeniami" się nie przejmuj, nie warto.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę spełnienia marzeń. :)

      Usuń
  4. Wspaniałości :)
    Śliczne lusterko, mnie także marzy się biała toaletka :)
    Te świąteczne życzenia bywają denerwujące! Bo chyba my same wiemy dobrze, co jest dla nas najlepsze i czego sobie tak naprawdę życzymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, wystarczy zyczyć spełnienia marzeń, bez zbędnych podtekstow. :)

      Usuń
  5. Życzenia są najgorszą rzeczą w święta. Nienawidzę ich składać, a jeszcze bardziej przyjmować. Puste słowa, które i tak nie będą miały pokrycia w rzeczywistości...

    A co do nowości - lustro jest prześliczne! Pasowałoby do mojej, wiekowej już, ale odnowionej toaletki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święta prawda, też tego nie znoszę. :) Toaletki oczywiscie zazdraszczam. :)

      Usuń
  6. Dla mnie święta też nie mają już nic z magii; lubię w nich jeszcze tylko kolędy i pasterkę. Ale cieszę się zawsze na krótki odpoczynek i Mikołaja, bo wciąż mam w sobie coś z dziecka, które lubi dostawać prezenty. Może to nasz polski "klimat" i brak luzu sprawia, że te święta tak wyglądają; podzieliliśmy się na dwa obozy: jednych, którzy wciąż wierzą, że słowa księdza z ambony to słowa Boga i cholernie ponuro i z poczuciem winy przeżywają ten świąteczny okres i drugi, którzy Boże Narodzenie kojarzą wyłącznie z komercją, pogonią za coraz lepszymi i droższymi prezentami, żeby wujek Stefan przy stole zobaczył, jak to na ludzi wyszliśmy. Ja zazdroszczę ludziom z zachodu, którzy mają wszystko i nie żyją w poczuciu winy; kupują sobie tandetne prezenty i spotykają się, żeby nimi obdarować, pośmiać i nacieszyć własnym towarzystwem. Merry Christmas!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ten wyścig szczurów kto więcej zrobi,kto więcej kupi, latanie na miotle, kompletnie mi swiąt nie przypomina. Słowami księdza się nie przejmuję, w końcu to on ma być dla mnie, nie ja dla niego. :)

      Usuń
  7. Aha,z tego wszystkiego zapomniałam dodać, że lustro jest przepiękne, w sam raz na moją toaletkę:) No i kosmetyki też fajne:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, no... przydałaby mi się Twoja toaletka. :D

      Usuń
  8. Mnie, niestety, święta coraz częściej kojarzą się z nieudanymi prezentami:(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj pewnie ktoś nie trafił. :( Ja się cieszę z każdego prezentu ale moje córki wiedzą co lubię. Gorzej jak by to był facet z którym jestem x lat i poszedł po kosztach. Ostatnio trafiałam na takie sknerowate sztuki. :D

      Usuń
  9. Ciekawy mnie ten podkład i podoba mi się to lusterko, faktycznie brakuje jedynie białej toaletki ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super nowości! A mani Twoja wnusia Maja wykonała rewelacyjnie! Super!
    Wesołych Świąt kochana Dorotko! Zdrówka :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana, Tobie również życzę Wesołych Świąt. :* :)

      Usuń
  11. Ja tez w tym roku wcale nie czuje Świąt pozatym fajne nowości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę że nie jestem w tym osamotniona. :)

      Usuń
  12. Lusterko bardzo ładne i wnuczka ma talent :) A święta jak święta, dla mnie tak naprawdę to zwykłe dni tylko tyle, że wmuszają we mnie tony jedzenia (które lubię, ale w rozsądnych ilościach), a potem choruję przez tydzień, bo wszyscy dookoła nie rozumieją, że nie mogę jeść tego czy tamtego... może i jestem młoda i chuda ale moja wątroba i żołądek też nie wyrabiają. Atmosfery u mnie nigdy nie czuć bo po prostu spotykam się z rodziną tak jak zazwyczaj i może dobrze, bo nie ma tej sztuczności i chwilowego kochania się nawzajem, bo są święta i "tak wypada".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Moja wątroba sporo przeszła, można powiedzieć że nie wiem czy tam co jeszcze jest. 4lata temu biopsja wykazała marskość dokonaną po zakażeniu wzwc, po leczeniu czułam się już lepiej ale bez diety męczę się okrutnie. U nas nie ma nawet sztuczności, po prostu jest zanik kontaktów, kazdy ma swoje sprawy. Czasami czuję się jak bym nie miała nikogo bliskiego. Te święta nie mają nic wspólnego ze zbliżaniem sobie ludzi. Obiecałam sobie ze w tym roku wyjadę na te swięta, może za rok się uda.

      Usuń
  13. ojjj podkładu jestem ciekawa.. i lustro piękne, z chęcią bym identyczne sobie sprawiła

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie w tym roku smutne święta :-( Masz rację, często życzenia są składane bezmyślnie i zwyczajowo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj co się stało?? U nas też nie były wesołe, brakowało przy stole jednej młodej osoby. :(

      Usuń
  15. Masz rację ,niektórzy składają nieprzemyślane życzenia,ale cóż brak taktu widocznie jest ich drugą naturą ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. Miałam już dziś napisać ale nie miałam czym sobie zrobić fotki bo padła bateria w aparacie. :)

      Usuń
  17. Wnuczka ma niesamowity talent.
    A ja czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Co do życzeń :)
    Czy ja wiem?
    Nie odbieram ich jako nieszczere :)
    No chyba, że się składa je komuś niezbyt lubianemu, albo otrzymuje od kogoś kto za nami nie przepada i wyraża je tylko po to, żeby wsadzić szpilę (ale takich osób należy po prostu unikać dla własnego zdrowia psychicznego).

    Co do kosmetyków - no ja się z tym podkładem Diorowskim nie polubiłam, czuję się w nim jak nieboszczyk zabalsamowany i posypany gipsem żeby nie błyszczeć :D
    Nie dla mnie. Zbyt mocno matuje skórę, podkreśla każdą zmarszczkę i pory. Nie natłuszcza, nie nawilża i ogólnie do bani IMHO. Mam na blogu foty z tym podkładem :)

    Lustro śliczne :)
    Przygarnęłabym.

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA