Featured

30 kwietnia 2014

Za co lubię, a za co nie lubię oliwkę dla dzieci HIPP



Z wiekiem moja skóra staje się coraz bardziej wrażliwa i wymagająca. Tak samo jest ze skórą na moim ciele. Próbowałam ogromną ilość kosmetyków, mazideł, olejków, ale niewiele z nich łączy miłość z moją skórą. Tym razem postawiłam na pielęgnację także dzieciącą, tym bardziej że niedługo ma się urodzić moja wnuczka. Sprawdziłam czy mogę polecić też dla mojej wnusi. Kto jest ciekawy, zapraszam do czytania. 

28 kwietnia 2014

O czym chcę zapomnieć, a do czego wrócę. Kwietniowe denko.


Miałam czekać do końca kwietnia, mam jeszcze kilka kończących się próbek, jakieś dwa kończące się opakowania. Nie będę jednak czekać aż się skończą, niektóre chcę zachować na jak najdłużej. Dziś jednak zauważyłam że mam za dużo klamotów w domu, zbędnych rzeczy i postanowiłam oczyścić teren. Przy okazji jak już robię te porządki, postanowiłam wywalić też puste opakowania. Mamy więc denko kwietniowe. Będzie trochę dłuższy post, mam nadzieję że wytrwacie do końca...

26 kwietnia 2014

Lakierowi ulubieńcy.


Wreszcie mamy na dworze prawdziwą wiosnę i możemy wyjść z domu nie ubierając się w kilogramy ubrań. Paznokcie też odczuwają lekkość barw, zamiast ciemne borda, brązy czy granaty. Osobiście pastelowe kolory czy żywsze pastele noszę cały rok, niezależnie od pogody. Bo tak lubię, bo jest mi lżej i radośniej na sercu. Czasami dodaję trochę błysku.

25 kwietnia 2014

Rouge Pur Couture Golden Lustre, YSL. Ulubiony, wysłużony ogryzek.


   Celowo napisałam 'ogryzek', ponieważ pomadka zakupiona około roku temu, powoli ulega zdenkowaniu. Pisałam na początku co prawda o niej, ale były to może ze trzy linijki, a reszta kompletnie na inny temat. Ulubiona pomadka  Rouge Pur Couture Golden Lustre, YSL po całym roku nienagannej służby w mojej kosmetyczce, zasłużyła sobie na kilka zdań więcej. 


24 kwietnia 2014

W płatkach róż, czyli moi zapachowi ulubieńcy.


Dziś przypomnę Wam, a przynajmniej tym którzy mnie jeszcze nie znają, swoich zapachowych ulubieńców. Uwielbiam kiedy moje kosmetyki oprócz tego że mają jakieś tam inne działanie, dodatkowo pięknie pachną. To tak, ku przypomnieniu. :)

23 kwietnia 2014

Moi mali kwietniowi ulubieńcy.


Ulubieńców mam trochę więcej, ale dziś będzie o tych które bez problemu zmieszczą się w mojej kosmetyczce. O tych najmniejszych i najbardziej lubianych. Lubię je a nawet uwielbiam, za cudowne działanie, zapach oraz opakowanie.

22 kwietnia 2014

Pachnący dotyk, dlaczego nie?

Blogosfera to zło, ciągle kusi. Tak, czytałam wcześniej o tym lakierze, spodobała mi się wystylizowana na flakon perfum, malutka buteleczka. Pech chciał że musiałam odwiedzić niedawno Rossmana i tam sobie stały równiutko poukładane... Rząd kolorowych, ślicznych buteleczek zakręconych czarną kulką ... Wiedziałam już po którą sięgnę w pierwszej kolejności, chociaż wołała każda z osobna...

21 kwietnia 2014

Initiatic Fluide, Lierac. Czyli jak wkurzyć kobietę.



Jakiś czas temu wpadła mi w łapki miniaturka emulsji Lierac'a. Jest to Emulsja na pierwsze zmarszczki przeznacona do skóry mieszanej. Zostawiłam ją sobie nacieplejsze dni, jako bazę pod podkład. Sam krem polubiłam, moja skóra też, ale opakowanie... Uważam że nadgorliwość nie zawsze jest wskazana... 

20 kwietnia 2014

Jedwabne mleczko do pielęgnacji włosów. Hit czy kit?


Witam w tym pięknym świątecznym dniu. Ponieważ ledwo dycham ze zmęczenia i z przejedzenia, i siedzę sobie wygodnie, postanowiłam przeznaczyć tą cenną chwilę na napisanie kolejnej recenzji o odżywce którą otrzymałam jako wygraną z rozdawajki, od sklepu Naturica.pl 
Jest to Jedwabne mleczko do włosów, czyli odżywka firmy Bingo Spa. Odżywkę tak samo jak i jedwabne serum do mycia włosów, testowała moja córka. Jak się sprawdziła odżywka, czy tak samo jak szampon, gorzej czy lepiej, zapraszam do czytania. 

19 kwietnia 2014

Dziś będzie na włosy ... czyli ich mycie. Jedwabne serum do mycia włosów.


Domyślacie się skąd ten tytuł, nie znaczy to jednak że reklamę popieram. Wkurzyłam się tak samo jak Wy, do tego stopnia że chętnie przybiłabym pionę krzesłem temu gogusiowi z PR prosto w pysk.
Nie o reklamie jednak tu będzie, choć kiedy ją zobaczyłam, poczułam się jak klepnięta w tyłek przez obleśnego łysola... Serum do mycia włosów firmy słynącej z niesmacznych reklam, otrzymałam z rozdawajki jeszcze wcześniej, więc chcąc nie chcąc zgodziłam się na publikację recenzji. Kto chce niech czyta, kto nie chce, nadal życzę Wesołych Świąt. :)

18 kwietnia 2014

Kwietniowy haul zakupowy.



Witam w tym pięknym dniu. Pokażę szybko swoje kosmetyczne zakupy i znikam do przygotowania świąt. Wczoraj odebrałam kolejną paczkę z apteki ,,Słonik", tym razem spotkała mnie większa niespodzianka. Wybrałam tylko krem pod oczy z serii Magnificence Lierac'a, a otrzymałam całą paczkę różnych miniaturek oraz próbek.

17 kwietnia 2014

Odżywka wzmacniająca do paznokci, KOSMED.


Długo myślałam o tej odżywce, co z nią zrobić. Używać dalej czy nie. Używam ją od miesiąca i używałabym może dalej ale straciłam cierpliwość. W końcu moje paznokcie to nie przedmiot który się wymienia na nowy. Będzie recenzja, proporcjonalna do jakości produktu.

15 kwietnia 2014

L'Occitane, Essential Water Face. Na co przydać się może, woda esencjonalna.


Ostatnio pisałam o braku snu i błyskawicznie działającej maseczce która poprawia nasz wygląd, dzisiaj chciałam napisać o wpływaniu na komfort naszej skóry, między innymi tonizowaniu i jej odświeżaniu.

14 kwietnia 2014

Ice Lift Mask, Mary Cohr. Maseczkowy lodowy lifting.


Czasami budzę się po niedospanej nocy, zapytacie się pewnie co robiłam. To co zawsze, męczę się po prostu z bezsennością, a później wstaję półprzytomna. Snuję się do łazienki, spoglądam w lusto i myślę... czy to ja, czy nie ja. Nie wiem czy to jest efekt mojej krótkowzroczności, czy wyglądu... 

13 kwietnia 2014

Idealny kosmetyk na randkę czyli Phyto-Lip Twist, Sisley


Mija już kolejny wiosenny weekend. Wychodzimy chętniej z domu, wybieramy się na spacery, na zakupy, także na randkę, nie zapominamy o makijażu... Czasami mamy dylemat, co będzie lepsze dziś na usta? Pomadka czy błyszczyk? Sama często mam ten problem. Niedawno jednak znalazłam w tej sytuacji idealne wyjście. Jest nim Kredka do ust Phyto-Lip Twist marki Sisley. Przy niej nie muszę martwić się o nic. 

11 kwietnia 2014

Odhaczam kolejne marzenie. Phyto Lip Twist, Sisley.


Dziś nie będzie dużo słów, dziś jest testowanie Phyto Lip Twist, Sisley/

10 kwietnia 2014

Słów kilka o peelingu Double Gommage Confort, Mary Cohr


Dwa miesiące temu na spotkaniu blogerek, udało mi się wygrać kosmetyczkę ze sporą ilością małych
i większych tubek kosmetyków Mary Cohr. Wśród nich także była mała tubeczka Double Gommage Confort, podwójnie eksfoliującego peelingu do twarzy. O próbkach piszę raczej krótko i zwięźle i to w postach denkowych, ale ponieważ zużywam już drugą tubkę, przez okres dwóch miesięcy, peeling zasłużył sobie na kilka zdań na moim blogu. Jak Cię ciekawią moje wrażenia, zapraszam do czytania.

Mój blog dziś kończy rok.


Dokładnie rok temu założyłam ten mój nowy blog. Miał dotyczyć wszystkiego co jest związane z urodą, modą i marzeniami. W cięgu tego roku nie obyło się bez blogowych gaf i błędów, ale ani przez chwilę nie czułam zniechęcenia. Wszystko to dzięki Wam, moje drogie czytelniczki i czytelnicy. :)

9 kwietnia 2014

O dwóch takich co dbają o moją czuprynę.

Niedawno pisałam o swojej pielęgnacji włosów, dzis napiszę o dwóch takich co sprawiają że chce sie patrzeć i podziwiać swoje włosy. Dwie uzupełniające się, nieduże flaszki. Jak Flip i Flap, jedna smukła
i wysoka, druga pękata i taka sobie niewysoka. Mowa oczywiście o wzmacniającym płynie do włosów, Aloevit i o nafcie kosmetycznej z witaminami.
Oba te produkty otrzymałam ze sklepu internetowego o nazwie Kosmed, przypominającego aptekę. Sklep ten ma w swojej ofercie kosmetyki i leki homeopatyczne. Patrząc na stronę główną tego sklepu, nabrałam od razu zaufania, ponieważ nie wszystkie kosmetyki moja szlachetna skóra i włosy przyjmują. Jeśli interesuje Was co myślę o tej niezwykłej parze kosmetyków, zapraszam do czytania.

8 kwietnia 2014

Jak spełniać swoje marzenia, bez wyrzutów sumienia.



Kochani, dzisiejszy post, będzie dotyczył zakupów. Zakupów które uwielbiamy wszyscy.  Lubimy chodzić po sklepach, zwiedzać galerie handlowe, lubimy też przeglądać strony sklepów internetowych. W każdym prawie, może w większości sklepów znajdujemy coś dla siebie. Wkładamy do koszyka, zamawiamy na stronie internetowej sklepu i oczyszczamy się z naszych portfelowych zasobów. 

Która z nas nie marzy o nowej pomadce YSL, perfumach Diora, masełku do ciała Pat&Rub, czy butach Zary. Czasami kupujemy od razu, a często też bywa tak, że aby spełnić nasze marzenie, czekamy na odpowiednią okazję.  Ile razy czytałam że czekacie na obniżkę cen, czy fajną promocję? Bardzo często, prawie zawsze. Sama też liczę na taki dar losu.

6 kwietnia 2014

Sephora i niesamowite spotkanie.

Czy masz już receptę na piękny wygląd swojej skóry? Zbadano że 31% kobiet ma wrażliwą cerę i uważa, że nie potrafi dobrać do swojej skóry odpowiedniej pielęgnacji. Dlatego w sieci perfumerii Sephora, zorganizowano specjalne spotkanie z ekspertami marki Clinique-Skin Ekspert. Na jedno z takich spotkań które odbyło się we Wrocławiu, namówiła mnie Ines

Ogromna moc w małej butelce Babci Agafii.


Niedawno, pisząc o mojej włosowej pielęgnacji, miałam mnóstwo pytań o recenzję olejów od Babuszki Agafii. Otrzymałam go jak wiecie w konkursowej rozdawajce dla blogerek, ze sklepu internetowego naturica.pl, gdzie znajdziecie całe mnóstwo ciekawych i naturalnych kosmetyków. Bardzo ciekawą ofertę ma też seria Babuszki Agafii wzbudzająca niedawno tyle kontrowersji w blogosferze, choć sama nie rozumiem dlaczego.
Z apteczki Babci Agafii możemy znależć kilka rodzajów olejów do włosów. Ponieważ moje włosy wróciły już do siebie po najgorszym, wybrałam olej wzmacniający. Kondycja moich włosów po zimie zdążyła trochę osłabnąć. Na szczotca zauważyłam więcej włosów jak dotychczas. I mimo że usłyszałam że to efekt przesilenia wiosennego, postanowiłam z tym walczyć. Moje włosy potrzebowały też więcej połysku. Czy olejom Babci Agafii udało się to naprawić? Czy można im powierzyć swoją czuprynę? Zapraszam do recenzji.

4 kwietnia 2014

Na dobry weekend, moje wiosenne chciejstwa.


Dziś nie będzie dużo pisania. Dziś pobawimy się zdjęciami. Jestem trochę zapracowana, co nie znaczy że  nie mam czasu na blog. Będę Was odwiedzać, zanim jednak odwiedzę, pochwalę się swoimi wiosennymi chciejstwami. To takie moje inspiracje, choć nie widzę przeszkód, żeby niektóre marzenia się spełniły. Moja chciejlista jest jdużo dłuższa, ale to są najpotrzebniejsze rzeczy na najbliższy okres. :)

Kolejna partia chciejstw niedługo. ;) Miłego weekendu. :)




3 kwietnia 2014

Migdałowa słodycz w masełku do ciała.


Wiosna zagościła już na dobre, pogoda dopisuje, odkrywamy coraz więcej ciała. Po zimie nie zawsze mamy czym się pochwalić, często bywa przesuszona i wymaga zwiększonej troski. Czasami też ciała trochę przyrośnie, często przez zwiększony apetyt, a czasem przez oczekiwanie na upragnione dziecko. Szukamy wtedy czegoś co pozwoli wspomóc elastyczność naszej skóry.
Czy to masło które ma intensywnie nawilżać i ujędrniać spełnia swoje zadanie? Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do dalszej części posta.

1 kwietnia 2014

Muszę Wam się do czegoś przyznać. To jakaś epidemia. Zostałam chyba włosomaniaczką.



Jeszcze do niedawna wystarczył mi szampon i jakaś tam odżywka do włosów. Jeszcze niedawno farbowałam włosy na dużo jaśniejszy kolor jak mam teraz. O stanie moich włosów często decyduje jakiś przypadek. Moje włosy przechodziły różne wzloty i upadki. Opisywałam to w mojej włosowej historii. W ciągu ostatniego roku, dużo naczytałam się Waszych blogów, dużo też blogów włosomaniaczek. Przyczyniło się też do tego kilka współprac. Nigdy nie pomyślałam że kiedykolwiek będę mieć aż tyle tego do włosów. Wszystko przez tą blogosferę.
Jak widać, jest tu tego trochę, jeśli macie cierpliwość i jesteście ciekawi w co wmieszałam swoje włosy, zapraszam do czytania. :)
Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA