Featured

30 września 2014

Bath&Body Works. Be Enchanted, dobry sposób na uwięzienie kobiety w łazience.


       Uwielbiam kąpiele, uwielbiam wszystko co pachnące także pod prysznicem czy do kąpieli w wannie. Dobry żel do kąpieli jest tak samo dla mnie ważny jak inne kosmetyki, bo nie lubię później się drapać i w pośpiechu wyskakiwać szybko z wanny, żeby szybko wysmarować skórę balsamem. W blogosferze naczytałam się tyle dobrych opinii o żelach Bath&Body Works, że przyszedł w końcu czas by też wypróbować. Odkupiłam od Cathy żel do kąpieli o linii zapachowej, Be Enchanted, wymoczyłam w nim swoje szlachetne ciało, wyszorowałam to i owo, przetestowałam i mogę teraz co nieco o nim napisać. Zapraszam. :)

29 września 2014

Wrześniowe pożegnania i powroty.



        Kończy się wrzesień a  u mnie uzbierało się pudełko pustych opakowań. Z niektórymi żal było się rozstawać, a niektóre żegnam z ulgą. Kto mnie zna ten wie co lubię a czego nie lubię. Jeśli Was ciekawi co pożegnałam a do czego wrócę, zapraszam. 

Fluidline Eye Pencil, MAC z nowej kolekcji, A Novel Romance


      Dobra kredka do oczu czy eyeliner, odgrywa bardzo ważną rolę w makijażu. Makijaż oka bez eyelinera czy kredki, jest jak danie bez przypraw. Jak kobieta ma rzucać zalotnymi spojrzeniami kiedy zarys oka jest mało wyraźny. Nie każda kredka i nie zawsze towarzyszy nam przez cały dzień czy wieczór, w efekcie musimy nerwowo przeglądać się w lusterku. Z pomocą przyszła nowa kolekcja MAC, A Novel Romance, która proponuje nam płynny eyeliner w formie kredki Fluidline który idealnie się rozprowadza i jest wyjątkowo trwały.

26 września 2014

Żel zagęszczający brwi-Gimme Brow, Benefit. Wyniki rozdania.


        Ponieważ już od dzieciństwa miałam brwi gęste i ciemne, nigdy jakoś nie dążyłam do tego, żeby je dodatkowo upiększać. Moja cała uwaga nad nimi, skupiała się głównie na ich regulacji. Raz robiłam to częściej, raz rzadziej, kiedy mi się o nich przypomniało. Pierwszą regulację przeżyłam dość burzliwie i wrzaskliwie, czyniła mi to bowiem moja starsza siostra w ośrodku wczasowym, a przy siostrze można wszystko, nieważne że z naszego pokoju odchodziły dzikie odgłosy. Drugą depilację zaliczyłam już u kosmetyczki, wyciągnięta przez osobistą koleżankę. Od tamtego czasu ciągle ktoś mi musiał delikatnie przypominać że mam brwi zarośnięte jak grób nieznanego żołnierza...

24 września 2014

Żeby biust był piękny.




Jędrny biust to atut każdej kobiety. Wart dbać o niego, by piękny i zadbany cieszył nas i nie sprawiał nam najmniejszych problemów. Żeby móc poszczycić się pięknymi piersiami, wiele kobiet decyduje się na lifting piersi lub operację powiększania biustu. Warto jednak zadbać o biust bardziej prostymi sposobami. Pielęgnacja biustu powinna zostać rozpoczęta już w wieku 20 lat. Stosowanie się do kilku prostych zaleceń sprawi, że będziemy mogły cieszyć się z ich wyglądu i z dumą je eksponować. Aby osiągnąć ten cel należy wziąć pod uwagę kilka prostych sposobów. 

23 września 2014

Peeling enzymatyczny do twarzy. Thalgo, Softness Exfoliator.


     Czas pożegnać już lato, choć wcale nie mamy na to ochoty. Dla mnie mogłoby trwać nawet cały rok i jeszcze trochę. Niestety, nic z tego. Lato ucieka nam i nie chce zaczekać. Szukam jakichś plusów. Trudno znaleźć pocieszenie, do tego blednie opalenizna.. Co robić... Porządki w szafie... Porządki w pielęgnacji. Często piszę o pielęgnacji skóry, a zapomniałabym o peelingu, a bez tego nie ma mowy o prawidłowej pielęgnacji. Z ośrodka SPA gdzie byłam, przywiozłam sobie świetny zestaw do oczyszczania skóry twarzy. O mleczku i o toniku już pisałam, ale mam jeszcze peeling który chętnie używam. Jest to Softness Exfoliator, Thalgo do którego została dołączona silikonowa szczoteczka. Kto jest ciekaw jak się sprawuje, zapraszam  do czytania.

21 września 2014

Krem nawilżająco-ujędrniający, Clochee. Marka która uzależnia.


      Z marką Clochee mam styczność od ponad miesiąca. Wcześniej czytałam o niej na blogach pozytywne recenzje, ale nie znałam jej jeszcze na tyle, żeby zaufać powierzenie pielęgnacji mojej wrażliwej i wymagającej skóry. Czasem przypadek sprawia że poznajemy swoją sympatię, osobę którą chcemy widzieć codziennie, bez której nie wyobrażamy sobie dnia, nie możemy doczekać kolejnego spotkania, mimo że pierwsze wrażenie nas nie zachwyciło. Tym razem głównym bohaterem jest nie osoba jak się domyślacie, jest to krem nawilżająco - ujędrniający, który otrzymałam ze współpracy ze sklepem BODYLAND. Krem który uzależnił mnie tak, że stosuję go od samego początku dwa razy dziennie i z niecierpliwością czekam na kolejne spotkanieŻeby Wam się nie wydawało że te słowa pochodzą stąd, że krem otrzymałam do przetestowania, zapraszam do czytania dalszej części mojej recenzji. 

20 września 2014

Style Hunter, Essie

   
      
       Mam takie coś, że jak mi się spodoba to noszę to do znudzenia. To samo się tyczy kosmetyków do makijażu czy lakierów do paznokci. Ty razem trafiło na Style Hunter, Essie rodem, odkupione od Cathy. Czaiłam się na nie długo, aż tu trafiła mi się taka okazja. Dzięki kochana. :* A Was zapraszam na moje ochy i achy. :)

19 września 2014

Nowości ciąg dalszy.


       Ponieważ mam jeszcze trochę nowości, chwalę się od razu, póki pamiętam. W biegu zapomniałam że mam jeszcze płyn do kąpieli i pod prysznic Bath&Body Works z wyrzedaży od CathyKto chętny i ciekawy zapraszam. :)

17 września 2014

Arbuzowe orzeźwienie w balsamie do ciała. APIS.


Bardzo lubię pięknie pachnące kosmetyki, a szczególnie do ciała. Dlatego szczególnie sprawiły mi radość kosmetyki do ciała marki APIS, które miałam okazję poznać dzięki upominkom ze spotkania blogerek w Gorzowie Wlkp. Upominek zawierał peeling do ciała i balsam, czyli arbuzowy mus do ciała. Peeling zdążyłam opisać już wcześniej, tubka z balsamem została już przecięta, więc czas o nim napisać, zanim zdenkuję do reszty i zapomnę o podzieleniu się wrażeniami Zapraszam. :)

16 września 2014

Pieniądze szczęścia nie dają, dopiero zakupy, czyli jak je sobie uprzyjemnić.




Na pewno większość z nas kocha zakupy i niekoniecznie dla poprawy humoru. Wiadomo że wszystko się zużywa i trzeba wymienić na nowe. Często uaktualniamy swoje chciejlisty wędrując po sklepach jak i po blogosferze. Jak często wspominam, moja chciejlista rośnie w siłę, zwłaszcza kiedy oglądam na Waszych blogach różne wspaniałości. Nie ma chwili kiedy stwierdziłabym że mam wszystko, bo wiadomo że kobiecie ciągle czegoś brakuje, mężczyznom często też, tylko nie zawsze się do tego przyznają. Nie zawsze jednak mamy możliwość spełniać swoje chciejstwa czy potrzeby od razu, bo często na przykład brakuje odpowiedniego sklepu w naszej miejscowości.

15 września 2014

Spontanicznie.

Pogoda dziś niezwykle dopisywała, jednak wydaje mi się, że ubrałam się trochę za grubo. Rozpinana sukienka mimo że jest uszyta z mieszanki lnu i bawełny, niesamowicie mnie grzała. Było mi tak gorąco że ledwo oddychałam a miałam do załatwienia kilka spraw. Przyjechała Ania, byłyśmy na spacerze w parku, z wrażenia zapomniałam zrobić sobie zdjęcia z Nikolką. Nikolka ma dopiero półtora miesiąca i spała sobie cichutko w wózeczku, dlatego pewnie zapomniałyśmy. :) Zdjęcia były robione Ani komórką, dlatego są trochę mało wyraźne. Sukienka pochodzi od Mango, ma cieniutki pasek z czegoś tam i świetnie podkreśla figurę, niestety po wakacjach zapięłam ją na styk. :)

11 września 2014

Nail Polish Flash Collection, Quiz.




Takimi kolorami nigdy nie pogardzę, dlatego ucieszył mnie lakier który otrzymałam na spotkaniu blogerek we Wrocławiu. Niestety nie podam numerku ani nazwy, bo ich po prostu nie znalazłam na opakowaniu. Kolor jak widać na zdjęciu, pod wpływem światła zmienia intensywność. Raz jest taki jak na zdjęciu, czasami, wydaje się ciemniejszy. Jak wspomniałam, kolor tego lakieru spodobał mi się i maluję nim ostatnio codziennie. Czy się sprawdził, zapraszam do czytania. Lakier do paznokci pochodzi od firmy Quiz.

8 września 2014

Jak zwalczyć drugi podbródek.



Dzisiaj będzie trochę inny post niż zwykle, nie będzie to też post sponsorowany, po prostu chciałam napisać go na prośbę niektórych blogerek i nie tylko. Każda z nas marzy o regularnych rysach i szczupłej twarzy. Marzymy też o długiej szyi. Jednak nie zawsze tak jest, niezależnie od figury niektóre z nas męczą się z drugim podbródkiem. Nie dodaje on uroku, dodaje za to lat i kilogramów a przecież drugi podbródek dotyczy także szczupłych osób. Często zapracowujemy na niego same niewłaściwą postawą i brakiem ruchu, często pojawia się on z innych przyczyn jak: czynniki genetyczne czy rozciąganie skóry związane ze starzeniem.

7 września 2014

Galaretka peelingująca do ciała. Apis.



Galaretkę peelingującą do ciała marki Apis otrzymałam ze spotkania blogerek w Gorzowie. Wcześniej nie znałam kosmetyków tej marki, czasami mignęła mi jakaś recenzja na blogach i to wszystko. Ponieważ nie miałam w użyciu żadnego peelingu, otworzyłam od razu i zakochałam się w zapachu...

6 września 2014

Zmywacz do paznokci bez acetonu w płatkach. Ebelin



W czasie pobytu nad morzem skończyło się u mnie opakowanie zmywacza. Trzeba było wyruszyć na poszukiwanie jakiegoś godnego zamiennika, bo niestety ani Natury, ani Rossmana w okolicy nie było. W okolicznych sklepikach sam badziew, na szczęście znalazłam sklepik z towarem niemieckim. Tam było prawie wszystko co potrzebowałam, trafiłam nawet zmywacz bez acetonu w płatkach, który od razu mnie zaciekawił. Jest to zmywacz bez acetonu, Ebelin produkowany dla drogerii niemieckich DM. Rzadko piszę o zmywaczach, mało który spełnia moje wymagania, ale ten jest naprawdę godny uwagi. 

5 września 2014

O cytrusowym szamponie, Phytocitrus, Phyto.


Są różne rodzaje szamponów. Jedne używam tylko kilka dni, próbując dać im jeszcze szansę, w efekcie lądują u innej osoby, bo moje włosy ani ja, nie polubiliśmy się z tym szamponem. Są też szampony które używam, bo akurat muszę przeczekać aż kupię lepszy, później używam od czasu do czasu i zmęczyć nie mogę. Są też takie które lubię i nie mogę się doczekać kolejnego mycia głowy. Nie lubię też dużych pojemności bo wtedy na bank mi się znudzi. Ostatnio pod wpływem pozytywnych opinii kupiłam fajny szampon do swoich włosów - Phytocytrus marki Phyto. Choć do całkowitego zużycia jeszcze daleko, to chętnie o nim napiszę bo wpisał się do moich ulubieńców. 

4 września 2014

Moja skromna chciejlista


Dawno nie uaktualniałam swojej chciejlisty i powinna być ona dużo dłuższa. Niestety jest tak długa, że aż swoją długością przeraża. Dlatego będę Wam dawkować powoli, po trochu jak lekarstwo. Bo takie chciejstwa jak są zrealizowane, działają jak lekarstwo. Powinny być wypisywane na receptę i odpisywane od podatku. :) Też tak myślicie? Wiedziałam że jesteście po mojej stronie. :) Moje chciejstwa nie należą do najtańszych, ale jak marzyć to marzyć, nie ma co się rozdrabniać. Marzenia są po to żeby się spełniać i z takiego założenia wychodzę. Zapraszam. :)

3 września 2014

Prezenty z Wakacyjnego Spotkania Blogerek we Wrocławiu.



Spotkanie było bardzo udane, na długo pozostanie w mojej pamięci. Nasze organizatorki zapewniły nam jeszcze pamiątki od sponsorów które jeszcze długo będą nam o spotkaniu przypominać. Na drugi dzień po spotkaniu, wróciłam do domu obładowana mimo że część prezentów zostawiłam córce. Udało się jakoś napisać o nim relację, przyszedł też czas na pochwalenie się prezentami od sponsorów.  Mam nadzieję że nikogo nie pominęłam, nie pomyliłam. Gdyby co, nawróćcie mnie, za wszelkie pomyłki z góry przepraszam. :) Kto ma ochotę, zapraszam. :)

2 września 2014

Wakacyjne Spotkanie Blogerek Urodowych we Wrocławiu. Relacji część pierwsza.


Na to spotkanie nastawiłam się tak samo jak dwa tygodnie wcześniej na spotkanie w Gorzowie. Na wszelki wypadek, żeby nie zrobić sobie znów krzywdy jak ostatnio, dzień wcześniej unikałam wszelkich samochodów, włażenia na drabinkę czy krzesło. Wyprasowane pranie zostawiłam w koszu na fotelu w drugim pokoju i w końcu po północy zostawiając w miarę ogarnięte mieszkanie, położyłam się spać. Klucz do mieszkania zostawiłam sąsiadce, żeby ochroniła moje koty przed głodówką. Do Wrocławia jechałam nie tylko w celu spotkania, ale też zobaczyć moją wnusię, która się urodziła miesiąc wcześniej. Zostałam więc na noc u córki i wracałam dopiero wczoraj późnym wieczorem. Rano przed wyjazdem trochę przysnęłam... :D Uszykowałam się prawie w biegu, pijąc kawę malując się jednocześnie i spoglądając w laptop na pogodę. Wyszłam prawie na styk ciesząc się że do PKSu nie mam daleko. We Wrocławiu z dworca odebrał mnie zięć i zawiózł do córki z wnusią. 
Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA