Featured

31 października 2014

Co nowego do testowania.


    Od wczoraj ma problem z predkością internetu, dlatego dzisiejszy post będzie krótki. Pochwalę się częściowo co mam nowego do testowania. Cześciowo bo nie zdążyłam zrobić fotek wszystkim kosmetykom a dostałam jeszcze paczkę od naszej kochanej Ines, która zasluguje na osobny post. Zapraszam. :)

29 października 2014

Migdałowe mydełko Bonne Mère w kostce, L'Occitane



    Robiąc porządki w swoich zdjęciach znalazłam fotki mydełka Bonne Mère o zapachu migdałowym, L'Occitane, które w tej chwili leży w łazience i co chwilę używane jest przez moje łapki. Używam go na razie tylko do łapek bo do mycia ciała mam co innego. Mydełko wpadło w moje łapki przypadkiem, pamiętacie pewnie ten uroczy mały kuferek. :) Mydełko  było tylko dodatkiem, gdyby mi na nim zależało, wybrałabym te o zapachu różanym. Pamiętam jak pachniało nim w całej łazience. Ale po kolei...

28 października 2014

Październikowe rozstania i powroty.


      Koniec października jest bardzo słoneczny a mnie wzięła anginka. Miałam poczekać z tym postem do końca miesiąca ale nie zanosi się żebym coś jeszcze oprócz próbek zużyła. Uzbierało się tego tak sporo że i tak z tą gorączką łatwo nie będzie. Zapraszam do czytania dalszej części. 

26 października 2014

Love Me Green. Organiczny Regenerujący Bio Balsam Do Ciała Makadamia i Miód.


      Koniec października mimo że jest nawet słoneczny, nie zawsze przynosi miłe chwile. Przynosi też choróbska, gorączkę czy depresję, dlatego staram się umilać sobie każdą chwilą czymś miłym, pachnącym. Miodowy Balsam do ciała, Love Me Green dostałam jeszcze na wakacjnym spotkaniu blogerek we Wrocławiu. Z początku używałam go na zmianę z olejkiem do masażu. Później, kiedy olejek się skończył używam go na zmianę z balsamem L'Occitane. Oba są tak kuszące że nie potrafię przestawić się na tylko jeden. Też tak macie? Jeśli jesteście ciekawe co mnie tak do niego przyciąga, zapraszam do czytania.

25 października 2014

Stare i nowe chciejstwa do spełnienia.


      Na dworze coraz zimniej, przyszedł sezon na ciepłe okrycia, na katar, Strepsils i herbatę z cytryną. Przy herbatce przypominają się chciejstwa. Ich lista rośnie w siłę, ale ciągle powracają jeszcze te niespełnione, poczciwe, stare dobre marzenia. Dziś znów przyszedł czas w którym chciałabym się nimi podzielić.

23 października 2014

Kerastase, Elixir Ultime The Imperial.


   Jak zauważyliście, przyzwyczaiłam się do stosowania na włosy oleje. Przed myciem, po myciu na końcówki, ale jak zauważyłam nie każdy olej odpowiada potrzebom moich włosów. Niektóre potrafią fajnie im namieszać, później też różnie wyglądają. Chcąc zaoszczędzić im przykrych niespodzianek, zdecydowałam się na chwalony Elixir Ultime The Imperial. Stosuję go już dzień w dzień od ponad miesiąca jako serum na końcówki oraz przed myciem do odżywienia włosów, Sprawdził się czy nie? Jeśli jesteście  ciekawi, zapraszam Was do dalszej części mojego posta. 

22 października 2014

Testowania ciąg dalszy, L'Occitane.


Ostatnio mam trochę więcej zajęć, ale chciałam Wam pokazać testowania cią dalszy. Niektórzy uubieńcy sprawiają że bardzo chętnie do nich wracam i powoli się od nich uzależniam.
W te chwili jest to balsam do ciała Neroli&Orchidee oraz różany krem do rąk z masłem shea, L'Occitane. Otrzymałam też do nich kilka próbek. :)

20 października 2014

Serum Wise Ros, ulubione dla każdej cery.


      WISE to sprawdzona seria szwedzkich kosmetyków ekologicznych, które od 1998 roku używane są w ramach wszystkich szkoleń kosmetologicznych w Axelssons Institut – a rezultatem są tysiące zadowolonych klientów, kosmetologów, terapeutów i sklepów. Od tej firmy miesiąc temu otrzymałam małą buteleczkę serum, które używałam tak intensywnie że zostało go już niewiele. Z chęcią zakupię kolejne opakowanie ale najpierw o nim opowiem.

17 października 2014

Pure Collagen, Noble Medica


     Witam Was moi kochani, chciałam Wam dziś opowiedzieć o suplementach które mimo kilku małych niedogodności, sprawiły że znów z przyjemnością spoglądam w lusterko. Suplementy czyli kolagen w tabletkach - dostałam do testowania od firmy Noble Medica na spotkaniu blogerek. Pryznam że z ciekawością zamieniłam się królika doświadczalnego, przyjęłam dwa opakowania tego eliksiru młodości i zabrałam się do testowania. Z dwustu tabletek zostało już zaledwie kilka sztuk, są też efekty. 

16 października 2014

Olej Arganowy z Manufaktury Aptecznej.


     Kiedyś już testowałam olej arganowy, byłam nawet zadowolona. Oleju było niewiele, nie pamiętam już ile ale tego który otrzymałam od Manufaktury Aptecznej jest dużo więcej. Tamten szybko się skończył, używałam go do wszystkiego. W tej chwili już nie potrzebuję bo w każdym kremie, kosmetyku już jest. Dostałam go do testowania na spotkaniu blogerek, zgodziłam się na recenzję więc czas na nią. Nic już więcej nie wymyślę. 

14 października 2014

To już jest koniec... Demakijaż z GLOV.



Pewnego sierpniowego dnia, byłam sobie na spotkaniu blogerek we Wrocławiu i dostałam od firmy GLOV w upominku coś takiego. Ściereczkę do demakijażu, którą używa się tylko z wodą. Można ze sobą zabrać na przykład na kolację ze śniadaniem czy do samolotu i oszczędzić sobie ilości płynów w bagażu podręcznym. Sprawdza się czy nie bardzo? Na jak długo się srawdza? Ściereczkę zużyłam już do reszty. Powinna mi służyć jeszcze półtora miesiąca, ale nie chce. Chyba jestem wyjątkowy brudas, że ją tak szybko zużyłam, do tego w domu. Miałam napisać recenzję więc zapraszam do recenzji, bo to już koniec mojego związku z tą ściereczką. Wracam do swoich kosmetyków. Mimo to że nie kosztują mało, i tak wychodzi taniej niż około 40zł za nawet nie miesiąc używania, doliczając wodę i zakup dodatkowego mydła.

12 października 2014

Fryzury na wietrzyste dni.


     Ponieważ życie jest krótkie i pełne niespodzianek, cieszyć należy się każdą chwilą, nawet jeśli to jest jesień. Wędrując po blogosferze znalazłam bardzo fajną, nasuwającą nam pozytywne myśli akcję którą zapoczątkowała na swoim blogu Joko. Wpadłam tam niemal w ostatniej chwili, żeby zobaczyc i przekazać ten super pomysł dalej...

10 października 2014

Balsam do ciała Neroli & Orchidea. L'Occitane - potęguje chciejstwa.



    Czasem warto sięgnąć po kuferek z miniaturkami, zwłaszcza jak się jest wielbicielką pięknych zapachów i wybredną poszukiwaczką dobrej pielęgnacji. Znalazłam tam niezłej pojemności miniaturkę którą otworzyłam od razu i nie patrząc że mam jeszcze inne otwarte kosmetyki do pielęgnacji ciała, zaczęłam stosować już od pierwszego dnia. Tak, od pierwszego dnia, nie czekając na zdenkowanie pozostałych. Czyli tak: niedawno opisywany olejek stosowałam od pasa w dół, a balsam do ciała Neroli & Orchidea, L'Occitane od pasa w górę, żeby czuć jego zapach jak najdłużej. Znając moje zapachowe wariactwa, czekacie pewnie co napiszę o nim więcej. No to zapraszam.

9 października 2014

Miniaturki z kuferka L'Occitane.


Jakiś czas temu sprawiłam sobie kosmetyczkę z miniaturkami. Bardziej chodziło mi o ten mały, uroczy kuferek, ale czy przydały się miniaturki, czy się sprawdziły? Prosiłyście mnie o opinie, z tych czterech przygotowałam na razie dwie. Zapraszam.

7 października 2014

Silver Food Cream, Clarena.



      Od razu wyjaśniam że kremy do stóp kupuję rzadko, dostaje im się raczej to co nie sprawdza się na twarzy czy na ciele. Krem  ze srebrem regulujący nadpotliwość stóp - Silver Food, marki Clarena, a właściwie jego miniaturkę otrzymałam na wakacyjnym spotkaniu blogerek. Myślałam, pisać o nim czy nie pisać bo to miniaturka o pojemności 30 ml, ale ponieważ tubka już jest prawie zdenkowana i zdążyłam swoje stópki dobrze kremem wymyziać, napiszę o nim co nieco. Kto ciekaw, zapraszam na krótką notkę. 

Puder mineralny -Diamont Mineral Powder, Etre Belle,


     Ten puder puder mineralny - Diamont Mineral Powder, profesjonalnej marki kosmetycznej Etre Belle wpadł w moje łapki prosto z wymianki na spotkaniu blogerek. Nawet nie pamiętam kto był wcześniej jego właścicielką, ale to cudeńko wpadło mi w oko i w ten sposób, wylądowało w mojej kosmetyczce. Z przyczyn moich latek, nie przepadam za kosmetykami matującymi, ale strefa T od czasu do czasu ich się domaga. Puder matujący jest wskazany również. Ale od początku...

6 października 2014

Miniaturki Clinique, zawsze w pogotowiu.



       Czasami zdarza mi się kupować zestaw miniaturek, biorąc pod uwagę ich pojemność, cenowo wychodzi taniej, wystarczą na wyjazd, czasami nawet dłuższy jak na przykład wczasy czy sanatorium, zmieszczą się do kosmetyczki, mamy je zawsze pod ręką, na przykład w pracy czy na wycieczce W moim zestawie pielęgnacyjnym do twarzy, w ostatnich miesiącach pełnią dyżur takie miniaturki jak: krem na dzień Superdefense SPF 20, krem pod oczy Repairwear Laser Focus jak również krem pod oczy All About Eyes, o którym już pisałam tu. W zestawie jest też peeling, 7 Day Srub Cream o którym też pisałam tu, dlatego dziś go pominę. Pominę też miniaturkę serum, po którym zostały miłe wspomnienia. 

4 października 2014

Instagramowe opowieści.


     Piękna pogoda trochę nam odwróciła uwagę od laptopa, i dobrze. Mogłoby być tak do następnego lata, nie mam nic przeciwko, a Wy?  Dziś będzie bardziej luźny wpis, bo pokażę co pokazywałam na Instagramie. Kto chętny zapraszam. :)

3 października 2014

Jak zatrzymać na dłużej złocisty odcień skóry.

 


    Lato i wakacje dla większości z nas już się skończyły, zostały tylko wspomnienia. Niektórzy z nas którzy korzystali z uroków plaży i słonka, wrócili z urlopu, mogą pochwalić się jeszcze ozłoconą promieniami słonecznymi skórą. Wiem, powiecie że to też już wspomnienia, jednak niektórzy z nas chcą zachować ten piękny kolor skóry na jak najdłużej. Mi jest tak samo bardzo miło, kiedy odbieram komplementy dotyczące mojej opalenizny. Jak to zrobić, żeby nasz kolor skóry zachował swoją letnią urodę na jak najdłużej. Mam na to kilka sposobów. Zapraszam. 

Co nowego w ulubionych sieciówkach: Sephora, Superpharm oraz Hebe.

Dziś będzie trochę inny post, bo chcę zabrać Was w świat zakupów. Pokazać Wam, gdzie można mniej boleśnie otworzyć portfel. Na spacer po sklepach wybrałam swoje ulubione sieciówki. Na początek wybrałam sobie Sephorę, Superpharm oraz Hebe. Zapraszam. :)

2 października 2014

Naturalny olejek relaksujący do masażu, dla ciała i zmysłów. Love Me Green.



     Skończyło się lato, ciepłe promienie słońca przestały muskać naszą skórę, która domaga się coraz to większego dopieszczania, a nasze zestresowane ciało i zmysły potrzebują odprężenia i relaksu. Mają w tym pomóc olejki stosowane łącznie z relaksującymi masażami. Taki właśnie Olejek Relaksujący Do Masażu, Love Me Green,  otrzymałam od tej firmy na spotkaniu blogerek we Wrocławiu. Bardzo mnie ucieszył, ponieważ bardzo chciałam poznać kosmetyki tej firmy, a nie miałam dotychczas okazji. Olejek oprócz tego że służy do relaksującego masażu, spełnia też u mnie inne funkcje.

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA