Featured

31 grudnia 2015

Koniec roku, trochę inspiracji, oraz moja dobra wróżka - maska progresywna, Yonelle


       Nie powielam kolejnego posta na temat noworocznych postanowień, bo ich po prostu nie mam. Nic nie planuję, bo z tego przeważnie wychodzą nici. Trzeba też ostrożnie podchodzić do swoich życzeń bo spełnienie tego, co sobie życzymy potrafi nam nieźle namieszać. Muszę jednak przyznać, że sporo moich marzeń się spełniło. :) Dzisiejszy post jest niestety kosmetyczny, bo dziś nie świętuję. Rok jak każdy inny, tylko mi bliżej jak dalej. Zanim jednak przejdę do cieszących oko inspiracji, przedstawię Wam nanomaskę progresywną marki Yonelle, której wprawdzie długo nie stosuję,  ale już wpisała się na listę moich ulubieńców. Zapraszam :)

29 grudnia 2015

Grudniowe pożegnania i powroty.

 
       Kończy się ostatni miesiąc tego roku a z nim skończyły się moje bardziej i mniej ulubione kosmetyki. Do których powrócę, a z którymi się żegnam bezpowrotnie dowiecie się w dzisiejszym wpisie, zapraszam. :)
 

27 grudnia 2015

Noworoczna wishlista.

     Jeszcze stary rok się co prawda nie skończył a ja już mam nową wishlistę, właściwie nie nową, bo wisi nade mną od dawna. Właściwie są to plany zakupowe, niezbędne do mojego i kotów dobrego samopoczucia. Zapraszam. :)

26 grudnia 2015

Lovie Dovie - Essie i coś dla oka.


      Święta odhaczone, nadszedł  czas na nowy post bo czas ucieka a tu się mój blog rozleniwia. Przed świętami kupiłam sobie prezent, oczywiście różowy, bo babki życie musi być trochę różowe, jeśli na co dzień jest szare. Jest to lakier do paznokci Lovie Dovie Essie. Zapraszam. :)

24 grudnia 2015

Merry Christmas



Piękna jest radość w Święta
Ciepłe są myśli o bliskich,
Niech pokój miłość i szczęście
Otoczy dzisiaj nas wszystkich.

22 grudnia 2015

Zatrzymaj się na chwilę...


      Święta już za progiem, jedni są bardziej do nich przygotowani, drudzy mniej. Niektórzy z różnych powodów zaczynają przygotowania, inni dopinają je na ostatni guzik. Pojutrze jest wigilia, będziemy podobno świętować urodziny Zbawiciela. Niestety, patrząc na to wszystko z boku magia świąt poszła w siną dal, a ludzie zachowują się jakby chcieli kogoś ukarać, za to że im jest ciężko. Sorry, mi lekko też nie jest a się uśmiecham. Niestety, mój uśmiech często odbierany jest inaczej.

Masło shea o zapachu róży z olejkiem arganowym i jogurtem, Nacomi. Wymienić szafę czy powywalać ubrania?


        Uwielbiam masła do ciała, zwłaszcza z masłem shea, a tym bardziej o zapachu róży, tym bardziej się ucieszyłam kiedy to masełko otrzymałam od Kasi. Masło shea o zapachu róży z olejkiem arganowym i  jogurtem, Nacomi przyszło do mnie już dość dawno, jednak ciężko mi idzie zużywanie, zaraz przeczytacie dlaczego. Niektóre kosmetyki zużywam w inny sposób, inaczej nie dałabym rady. Ze względu na ogrom zajęć nie będę się dziś rozpisywała. Zapraszam...

20 grudnia 2015

Zanim usiądziemy do kolacji... czyli mój wigilijny makijaż.


      Święta już za dwa dni, wszystko już pewnie zostało kupione, zamówione i prawie przygotowane. Pozostaje nam zająć się sobą. Do kolacji wigilijnej została jeszcze chwila, ale nie zapomnijmy, że jesteśmy jeszcze my. Kobiety, dziewczyny, mamy, ciotki i babcie. Ciotki - babcie też. Nie wystarczy, że karp na stole leży ładnie podany w pięknej stylizacji! A my? No właśnie...

18 grudnia 2015

Kiedy powiem sobie dość...

 
     Jesteście już przygotowani do świąt? Mimo, że wyjeżdżam na święta, jeszcze nie jestem gotowa. Ciągle jeszcze coś trzeba zrobić, coś dokupić. Tak się składa, że moja mamona przychodzi tuż przed końcem miesiąca i nie zostaje wiele czasu na przedświąteczne zakupy. Po świętach rzecz jasna będzie gwizdane, ale święta to święta, żarełko być musi. Przyznam, że przygotowania do świąt tworzą nastrój, ale jednak są bardzo męczące.
Wyszłam dziś tylko pozałatwiać kilka spraw, trochę zakupów i wróciłam zmęczona i obolała, oczywiście kolejny dzień odstałam swoje na poczcie.  Za przesyłką, na którą czekałam wczoraj cały dzień, a tylko wyszłam po jedzonko dla kotełek i miałam szczęście minąć się z kurierem. Niesamowite, kurierowi udało się mnie namówić, żebym poszła na tą pocztę przed 20tą, że paczka na pewno tam będzie. Nie było...

17 grudnia 2015

Zestaw Pierre Hermé Hugs & Kisses Jasmin. O dwóch takich, co skradli moje serce..

        Czasami nie powinnam wchodzić do sklepu, zwłaszcza do sklepu L'Occitane. Kiedy wędruję po sklepie internetowym również dopada mnie nagłe chciejstwo, ale po wizycie w sklepie pełnym zapachów, kolorowych widoków kosmetycznych cudowności dostaję nagłych ataków pożądania. Ostatnio taki atak wzbudziła we mnie sprzedawczyni, pokazując mi wszystkie serie, wręcz namawiając do wąchania i do myziania tymi cudownościami. Wtedy byłam już po innych zakupach i nie mogłam sobie na nic więcej pozwolić. Wyszłam ze sklepu z bólem serca, ale z obietnicą że wrócę. Nie zdążyłam jednak wrócić do sklepu w tej galerii ale ten zestaw prześladował mnie nie dając mi spać. Pozwoliłam więc sobie zajrzeć do sklepu internetowego, szybko odnajdując zestaw. Po dwóch dniach zawitał u mnie kurier z paczuszką a w niej zestaw Pierre Hermé Hugs & Kisses Jaśmin, na który składał się balsam do ust oraz krem do rąk o których napiszę dziś kilka słów. Zapraszam. :)

16 grudnia 2015

17 Miracle Leave - In Conditioner Biosilk. Jedwabne zauroczenie.


      Piękne włosy, to zdrowe i zadbane włosy, o których marzy każda/y z nas. Żeby mieć jednak zdrowe włosy, należy o nie dbać. Często, nie tylko od święta. Należy o nie dbać skrupulatnie i z ogromną cierpliwością. Wszelkie zaniedbania w ich pielęgnacji szybko o sobie dają znać, bo nasze włosy wyglądają wtedy smutno. Są suche, postrzępione i trudne do rozczesania. Często jednak nie mamy czasu na stosowanie maseczek czy odżywek do spłukiwania, spieszymy się do pracy czy do wymagającego uwagi dziecka. Czy stosując odżywkę bez spłukiwania, nasze włosy dają radę? Może nie zawsze, ale niedawno odkryłam odżywkę którą nie sposób nie polubić.

Jest to odżywka bez spłukiwania, Silk Therapy 17 Miracle Leave - In Conditioner Biosilk, którą otrzymałam od sklepu Bosco Design. Odżywkę tą stosuję po każdym umyciu włosów, także wtedy kiedy się puszą. Stosuję ją już prawie trzy tygodnie, a dziś chcę o niej opowiedzieć, ponieważ jest ona warta uwagi.

15 grudnia 2015

Kilka świątecznych pomysłów, czyli moja kolejna wishlista.



     Świąteczne chciejlisty pewnie wyłażą Wam już z lodówki, nie martwcie się, mi też. Mimo wszystko przypomniało mi się jeszcze kilka "drobnych" życzeń, takich które na pewno by mnie uszczęśliwiły. Pomyślcie, może Wasze mamy, babcie, ciocie, żony, siostry... również by zostały moją wishlistą uszczęśliwione. Nieładnie tak zostawiać takie sprawunki na ostatnią chwilę, ale jeśli dotąd brakowało Wam pomysłu, czasu, warto się przypatrzeć moim. Zapraszam :)

14 grudnia 2015

Argan Slimming Oil Bioelixire


        Nadszedł czas na recenzję kolejnego balsamu do ciała. Tym razem jest to Argan Slimming Oil Bioelixire, który otrzymałam w upominkowej torbie na spotkaniu blogerek w Bosco Design.
Krem ma w nazwie obietnice o odchudzaniu, co pewnie wynika z poczucia humoru producenta. Każdy wie, że bez odpowiedniej diety i odrobiny aktywności fizycznej odchudzić można jedynie portfel no i sam balsam. Tubka mojego balsamu już tak straciła na objętości, że lada moment znajdzie się w koszu. Mimo to, że czeka nas jeszcze mnóstwo utraty kalorii  w wirze przedświątecznych przygotowań, krem ma również inne właściwości o których warto poczytać. Zapraszam do recenzji...

13 grudnia 2015

Przez porządek do szczęścia.

 

 
        Starożytna filozofia Feng Shui opowiada nam, w jaki sposób poukładać naszą przestrzeń dzięki której będziemy żyli zgodnie z naturą. Według tej filozofii, dzięki ułożeniu otaczających nas przedmiotów w odpowiednich miejscach możemy przyciągnąć do siebie pozytywną energię, lub też ją oddalić, dzięki czemu nasze życie może się zmienić na lepsze lub na gorsze. Mimo że Feng Shui nie jest wyłącznym przepisem na nasze życie, to jednak uważa się, że ułożenie przedmiotów według zasad Feng Shui może poprawić jego jakość...

Upominki z Mikołajkowego Spotkania Blogerek w Poznaniu.

     Lubicie oglądać upominki ze spotkania blogerek? Tym razem są i u mnie na blogu. To jasne, że jeśli był Mikołaj, to są też upominki. Czyli wygląda na to, że byłam grzeczna. Jeśli Was ciekawi, czym nas obdarowano na spotkaniu, zapraszam do oglądania. :)

12 grudnia 2015

Jestem wygodna i dobrze mi z tym...



      Dzisiejszy wpis będzie niekoniecznie kosmetyczny. Uzbierało się we mnie kilka refleksji o których chciałabym Wam opowiedzieć. Nie wiem, czy uznacie to za przejaw egoizmu, czy wynik mojej niepełnosprawności, w każdym razie nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Zapraszam... 

10 grudnia 2015

Mikołajkowe Spotkanie Blogerek w Poznaniu

 

    W sobotę 5.12.2015 miałam przyjemność znaleźć się na Mikołajkowym Spotkaniu Blogerek w Poznaniu, które zorganizowały Natalia i Malwina. Bez przygód się oczywiście nie obyło, bo zaspałam na pierwszy pociąg z Leszna do Poznania i na spotkanie dotarłam, ale godzinę spóźniona. Poznań pamiętam jeszcze z lat szpitalno - studenckich, dlatego nie miałam problemu z dotarciem na miejsce, czyli do Ptasiego Radia.
Było słonecznie, więc bez błądzenia i pytania o drogę dotarłam na swoich rodzonych autonogach do klimatycznej restauracji o bardzo ciekawym wnętrzu...

9 grudnia 2015

Power Cream + 100% Vit C AA2G Clarena, po miesiącu stosowania.


      Mamy już prawie zimę, chociaż na razie tylko w kalendarzu. Niestety, ale nasza skóra już nawet przy takich warunkach wariuje. Z jednej strony wiatr, deszcz i zimno, z drugiej strony powietrze suche od kaloryferów. Wstajemy, kiedy jeszcze ciemno, wracamy do domu, kiedy już jest ciemno, w pracy klimatyzacja, za oknem nie wiadomo co. A gdzie się podziało słońce? Człowiek popada w depresję, a jak ma nie zwariować skóra, która robi się szara, smutna i kapryśna. Przydałoby się coś, co poprawiłoby nam humor, naszej skórze również potrzeba coś na pocieszenie,  jakiś zamiennik słońca, trochę witamin, zwłaszcza uodparniająca witamina C.
Czy jest możliwy krem z aktywną witaminą C? A jednak znalazłam taki krem, gdzie witamina C jest aktywna. Taki krem, akurat właśnie na tą porę roku Power Cream + 100% Vit C AA2G proponuje nam Clarena, nasza polska firma spod Wrocławia, w której miałam okazję być ugoszczona. Na koniec wizyty zostałam dodatkowo obdarowana przez gospodarzy... koszem owoców? Nie, zamiast kosza owoców otrzymałam właśnie ten krem. Zabrałam się od razu do jego testowania, odstawiając poprzedni, nieco zbyt lekki na tą porę roku. Krem ten stosuję już ponad miesiąc, nie trzy, ale ciągle otrzymuję pytania na jego temat, dlatego postanowiłam co nieco o nim napisać.

7 grudnia 2015

Włosy błyszczące jak jedwab z szamponem Biosilk Silk Therapy.

 

      Włosy błyszczące jak jedwab, to marzenie każdej kobiety. O ile takimi włosami cieszą się  młode  dziewczyny, to w późniejszym wieku jest coraz trudniej. Ciesząc się takimi włosami, zaczynamy kombinować. Farbowanie, prostowanie, częste suszenie i przeróżne upiększające zabiegi nie oszukujmy się, nie zawsze są dla nich upiększające. Kobiecie czy dziewczynie w żaden sposób nie dogodzisz.
Mamy włosy kręcone - mamy silną potrzebę, żeby je wyprostować, mamy proste - trzeba to zmienić. Te wszystkie włosowe historie dotyczą chyba każdej z nas, jak nie każdej to większość z nas.

4 grudnia 2015

Odzyskaj spokój o swoją fryzurę z CHI Helmet Head Spray.


      O tej porze roku zachować wystylizowaną fryzurę to prawdziwe wyzwanie. Przyznam, że po wielu próbach poddałam się, bo nie dawałam rady, bo miałam dość pracochłonnego układania włosów, po to żeby się za chwilę nią pożegnać. No i w ten sposób dostawałam reprymendę, że nie rozpuszczam swoich włosów, a że tak mi ładnie we włosach rozpuszczonych, ułożonych, ale nie, lenistwo i zniechęcenie brało górę. Miałam kilka lakierów, różnych marek ale gdzie tam... Nie chciało mi się, bo nie. Bo wiedziałam, co za chwilę będzie kiedy wyjdę z domu.
Na spotkaniu blogerek w Bosco Design z upominkami otrzymałam całą torbę upominków, a w niej dumnie na mnie patrzyła spora butelka lakieru, który miał ujarzmić moją fryzurę. Jest to lakier CHI Helmet Head Spray, marki Farouk, o którym mam zamiar opowiedzieć... 

3 grudnia 2015

CHI Miss Universe Style Illuminate Moringa & Macadamia Oil

         Lubię dbać o swoje włosy, nakładać na nie maski, odżywki czy olejki, lubię obserwować zmiany (na lepsze) i upajać się pięknymi zapachami w trakcie zabiegów pielęgnacyjnych. Nie zawsze jednak jest czas bawić się w dłuższą pielęgnację, zaśpisz na przykład kobieto a w pracy czy na randce czekają i nie wypada się spóźnić. Warto mieć też coś na szybko, żeby "natentychmiast" nałożyć na włosy, nie spłukiwać i zapomnieć.  No właśnie, lubię ogromnie wygodne w użyciu takie coś pielęgnacyjne na włosy. Bez stresu, bez spłukiwania.

Jakiś miesiąc temu pojechałam na spotkanie blogerek w Bosco Design i przywiozłam całą torbę skarbów, z której spoglądała na mnie... pułapka na mój próżny zmysł węchu, odżywka bez spłukiwania - Miss Universe Style Illuminate Moringa & Macadamia Oil, CHI. Czy odżywka zaspokoiła tylko mój zmysł węchu czy coś więcej, dowiecie się w dalszej części dzisiejszego wpisu. Zapraszam. :)

1 grudnia 2015

Odpłynęli z listopadem.



       Listopad przeleciał błyskawicznie, a z nim prawie cały rok.  Razem z nimi odpłynęły kosmetyki te bardziej i te mniej ulubione. Ciekawi Was czy kupię ponownie? Zapraszam.. :)

28 listopada 2015

Krem nawilżający do twarzy, ciała i rąk, Steamcream.

 
Trafił mi się całkiem nieznany, ciekawy krem. Z etykiety wyczytałam, że służy on nie tylko do twarzy, ale też do ciała. Ponieważ przez swą wrażliwą skórę nie ufam kremom do wszystkiego, krem stosowałam do ciała, czasami też do rąk. Zaskoczyło mnie jego piękne, kolorowe opakowanie, którą jest aluminiowe pudełko...

Moja rodzina się powiększyła.

    Przedstawiam Wam nowego członka mojej rodziny - koteczkę Sisi. Zanim u mnie zamieszkała nazywała się Kropka, ja jednak uznałam, że to zbyt skromne imię dla tak pięknej koteczki. Sisi przyszła od mojej dawnej przyjaciółki Beatki, która postanowiła zapełnić mi puste miejsce po Maciusiu którego nigdy nie zapomnę. Beatka sama ma alergię, choruje na astmę ale mimo to opiekuje się wszystkimi kotkami z okolicy. Nie, nie jest samotna. Ma kochającą rodzinę, ale w jej sercu nie brakuje też miejsca dla zwierząt...

26 listopada 2015

Drogi Święty Mikołaju!


      Chociaż został jeszcze miesiąc do Świąt, a część mojej długiej wish listy już publikowałam, nic nie stoi na przeszkodzie żebym opublikowała kolejną. Ona już pęka w szwach, moje serce tego nie jest w stanie ogarnąć, dlatego jestem zmuszona uwolnić kolejne chciejstwa. Zdaję sobie sprawę, że mogę doprowadzić Mikołaja do ruiny, ale nie zmuszam do przyniesienia od razu wszystkich wymienionych tu upominków, trochę pomogę w tym sama. :)

25 listopada 2015

Aksamitne masło do ciała Bloom Essence, Organique.


    Wiecie jak lubię masła do ciała, zwłaszcza od Organique. Kiedy masełko z serii Bloom Essence Organique ujrzałam w paczce od pewnej Kasi (jeszcze raz dziękuję!) mój uśmiech nie schodził z twarzy. Z przyjemnością zabrałam się do testowania, a dziś z żalem ujrzałam dno pudełka. No cóż, zapisuję go w kolejce na mojej długiej już chyba jak sama rzeka Nil chciejliście. Ale od początku, postanowiłam co nieco o nim napisać, bo masełko na to zasłużyło. :)

24 listopada 2015

We fioletach OPI.

 
    
      Lakieru marki OPI nie miałam okazji jeszcze kupić, ale udało mi się go zdobyć dzięki wymiance z Anią. Myślę, że pewnie pochodzi z jakiejś kolekcji miniaturek. Nie używam go na co dzień i na wszystkie paznokcie ale wystarczająco, żeby coś na jego temat napisać. Ciekawiło mnie bardzo, jak lakier się sprawdzi na moich paznokciach.

23 listopada 2015

W poszukiwaniu balsamu idealnego. Milky Almond Regenerating Body Butter, Phenome


       Jesień i zima to taka pora roku, w której przynajmniej u mnie trudno dopasować do swojej skóry właściwą pielęgnację. Z jednej strony ziąb, warstwy ubrań, z drugiej kaloryfery. Tak czy inaczej skóra jest przesuszona, także uwrażliwiona. Uzbierało mi się kilka balsamów i jestem ciekawa, z którym będzie mi po drodze. Który okaże się hitem a z którym się pożegnam bez żalu.
 
Zacznę od masła do ciała w miniaturce, wygranej w konkursie u Michała - Milky Almond Regenerating Body Butter, Phenome. Jak się okazało, miniaturka wystarczyła na trochę dłużej niż się spodziewałam, jej wydajność jest imponująca ale o tym za chwilę. Na początek tylko nieskromnie zaznaczę, że moja skóra jest stworzona do luksusów. Mam skórę z charakterem, która bierze z kremów i balsamów albo wszystko albo nic. Ale od początku, przyszłam tu dać Wam znać, jak się to masełko u mnie sprawdziło...

21 listopada 2015

Mikołaj czyha za rogiem, czyli świąteczne propozycje dla każdego.


        Czas pędzi jak szalony, zostało już niewiele dni do świąt Bożego Narodzenia. Jeszcze wcześniej Mikołaj zaczai się na nasze i nie tylko nasze skarpety. Czy wiecie coś na ten temat? Jesteście przygotowani? Nie ma co się ociągać, każdy w duchu liczy na jakiś mały upominek, jakiś drobiazg. Nawiązując do tej bardzo miłej okazji, pokażę Wam dziś kilka propozycji, co, gdzie i za ile.

19 listopada 2015

Moje przemyślenia na temat trójaktywnego kremu odmładzającego Renew - Extreme Retinol H10, Norel Dr Wilsz.


    Jesień to taka pora roku, kiedy moja leciwego wieku skóra robi się jeszcze bardziej kapryśna niż jest, zaczyna być jeszcze bardziej wymagająca i przy byle okazji strzela focha jak moja kotka Gryzelda. 
Na początku jesieni, kiedy było jeszcze w miarę ciepło, przywiozłam ze spotkania nad morzem Trójaktywny krem odmładzający Renew Extreme - Retinol H10, Norel Dr Wilsz. Uszczęśliwiona nowym upominkiem do pielęgnacji od polecanej przez blogerki firmy, z entuzjazmem przystąpiłam do testowania tego kremu, razem z serum tej samej linii. Na początku było miło, sympatycznie a jak jest teraz po niespełna dwóch miesiącach stosowania? Jak krem radzi sobie bez towarzystwa serum? Zapraszam do dalszej części...

18 listopada 2015

Moje kosmetyczne i niekosmetyczne uzależnienia. Takie sobie dziwactwa...

 
 
      Już dawno doszłam do wniosku, że bez pewnych rzeczy obyć się nie mogę. Nie potrafię. Może powinnam to leczyć, ale po co jak mi z tym dobrze... Podejrzewam, że nie tylko ja tak mam, bo kiedy rozmawiam z innymi, odczuwają to samo... Uzależnienia mogą być różne, choćbym miała leczyć, nie wiedziałabym od czego zacząć, ponieważ jest ich długa lista. Nie wszystko udało mi się wymienić, ale po kolei, dziś pokażę te najbardziej zapamiętane. :)

17 listopada 2015

Myrrh & Oligoelements Nail Colour, Korres. W poszukiwaniu lakieru idealnego.


     Dobry lakier nigdy nie jest zły, a moje paznokcie są bardzo wymagające, oczy tak samo. Lubię lakiery bezproblemowe, które szybko schną, pięknie błyszczą bez nakładania wszelkich, dodatkowych nabłyszczaczy, wysuszaczy itp. Stan moich paznokci znów się ostatnio pogorszył. ulubione lakiery pokończyły a ja nie lubię tracić kasy na buble, które wymagają mnóstwo cierpliwości, do tego niszczą moje paznokcie. Miałam w planie mani japońskie, jednak źle się czuję z niepomalowanymi paznokciami. Postanowiłam zainwestować w jakość, nie w ilość. Podczas ostatniej wycieczki po Sephorze, wpadł mi w oko lakier do paznokci Myrrh & Oligoelements Nail Colour, Korres w moim ulubionym kolorze 14 Pomegranate. Kolor wymarzony, ale czy lakier spełnia moje oczekiwania? Jeśli Cię to ciekawi, zapraszam do czytania..

Przez jedwab do piękna w BOSCO Design.



      Parę dni temu opowiadałam o wizycie i spotkaniu z blogerkami w firmie kosmetycznej Clarena pod Wrocławiem. Po powrocie z tego spotkania ledwo zdążyłam przenocować u mieszkającej tam córki, żeby następnego dnia 7.11.2015 z samego rana wyruszyć rannym pociągiem z Wrocławia prosto do Poznania na ulicę Wejherowską, gdzie odbyło się kolejne spotkanie. Tym razem było to spotkanie organizowane przez  Farouk Systems Polska, który jest oficjalnym dystrybutorem kosmetyków Biosilk oraz CHI, a także przez sklep BOSCO Design. Poprzedzająca to spotkanie noc nie była lekka, dzięki temu, że kilka razy wstawałam do malutkiej Nikolki. (Rodzice rocznej Nikolki korzystając z mojej obecności, opuścili na kilka godzin kwadrat wyruszając na kilkugodzinną randkę. ;))
Kiedy więc dojechałam do tego Poznania, poszukałam szybko kawiarenki, żeby się wzmocnić kawą i stamtąd wyruszyłam w kierunku umówionego spotkania. Nie było to łatwe, ponieważ drogi są remontowane, a ja tylko przez mgłę pamiętałam Poznań sprzed 30 lat, który wyglądał zupełnie inaczej. Wszystkie te utrudnienia sprawiły, że pobłądziłam i dotarłam na spotkanie spóźniona...

15 listopada 2015

Moja przedświąteczna lista życzeń.




     Potraktujcie to jak chcecie, chciejlistę, pomysły na prezenty, które chcę sprawić sobie, dla siebie, dla ciotki, teściowej... dla kogo Wam pasuje. Muszę odwrócić myśli od zmartwień, od problemów, o których tu pisać raczej nie będę. Wolę choć na chwilę pomyśleć o czymś miłym. Te, które tu widzicie, raczej sprawię sobie sama, bo wiecie, że najbardziej trafione prezenty, są te od siebie samej/go. Zapraszam. :)

13 listopada 2015

Spotkanie blogerek i wycieczka po Clarenie



    Tydzień temu, w piątek 6.11.2014 miałam okazję odwiedzić siedzibę marki Clarena, w Wilczycach pod Wrocławiem, a także wypróbować na własnej skórze produkty najnowszej linii Power Pure Vit C Line. Spotkanie było bardzo kameralne, zaproszono 6 blogerek, oprócz mnie Agnieszkę, Kasię, Olę, Roksi oraz Tinę. Bardzo się ucieszyłam, że oprócz poznania bliżej marki ulubionych kosmetyków, mogłam też poznać kolejne blogerki. Na wcześniej umówione miejsce, przyjechało po nas specjalnie zamówione przez firmę Taxi, a pod budynkiem firmy przywitał nas jeden z wrocławskich krasnali.. :)

12 listopada 2015

Sposób na przedłużenie młodości.

   

   O urodę należy dbać zawsze, zapobiegać starzeniu również, nie czekać aż dojrzejemy, czy się zestarzejemy. Chociaż niektórzy uważają, że starzeć należy się z godnością, czy coś w tym tam sensie moherowych stereotypów, to ja jestem temu godnie przeciwna, godnie walczę i godnie zalecam wszystkim kobietom walczyć o swoją urodę. 

11 listopada 2015

Zasłoń się dziewczyno, nim twe wdzięki przeminą.

  
    Pewnie większość z Was się zdziwi, że w swoim mieszkaniu można nie używać zasłon, żaluzji ani rolet. Do tej pory mi to jakoś nie przeszkadzało. Za obecnością zasłon u siebie w mieszkaniu nie przepadam, natomiast założenie czegoś takiego jak rolety odwlekałam w czasie. Po prostu nie czułam takiej potrzeby. Jednak z czasem, człowiek potrzebuje coraz więcej luzu, więcej intymności. Siedząc tak sobie przy laptopie, czy przy kawie chciałoby się wygodniej usiąść, nie przejmować się artystycznym bałaganem ani wścibskimi spojrzeniami podgladających sąsiadów. Muszą mieć niezłe urozmaicenie patrząc na to, co robię, kiedy zapominam że jestem obserwowana.

Lniana maska do włosów, Sylveco


     Pielęgnacja włosów także późną jesienią do łatwych nie należy. Często kapryśna pogoda, porywisty wiatr, nagłe zmiany temperatur, kiedy wchodzimy z ulicy do domu, czy do sklepu też nie sprzyjają urodzie włosów. Jak zauważyliście, każda pora roku niesie za sobą jakieś niesprzyjające warunki. O każdej porze roku nie możemy zaniedbywać pielęgnacji ani skóry, ani włosów. Sam szampon to za mało, to tylko rozpuszczalnik, do którego producent dolał trochę olejków, wyciągów z roślin, witamin jednak zawsze szampon będzie tylko szamponem. Bez dobrej maski, czy odżywki do włosów nie wzmocnimy ich, nasze włosy nie będą miały siły walczyć o swoje piękno. Dziś pokażę Wam maskę, którą otrzymałam na nadmorskim Secrets of Beauty. Jest to Lniana maska do włosów stworzona przez markę Sylveco. Jeśli ciekawi Was jak sprawdza się u mnie, zapraszam. :)

9 listopada 2015

Sugar Body Scrub White Tea & Bamboo, Harmonique,


    Dawno nie robiłam sobie tak długiej przerwy na blogu, ale ten czas zszedł mi intensywnie jak rzadko. Podróżuję od trzech dni i teraz też nie piszę z domu. Pilnuję chorej wnuczki z daleka od domu. Tak wędrując sobie po tym szerokim świecie zatęskniłam za peelingami. Zwłaszcza za jednym, którego pochodzenia kompletnie nie znałam. Nawet nie zdążyłam się o nim naczytać na blogach. 
Jest to przywieziony ze spotkania Secrets of Beauty Peeling cukrowy do ciała Biała herbata & Bambus, marki Harmonique. I jak się sprawdził? 

5 listopada 2015

Delikatność natury. Żel myjący do twarzy Biolaven.


     Od czasu, kiedy otrzymałam gąbeczkę Konjac Sponge od Yasumi, polubiłam się również z żelami myjącymi do twarzy. Jako pierwszy. testowałam słynny Effaclar, Laroche-Posay. Nie zdenkowałam go jeszcze, nie dlatego, żeby zrobił krzywdę mojej skórze, ale po komentarzach trochę mnie zaniepokoiło, że używany na dłuższą metę może jednak wysuszać moją skłonną do tego skórę. No cóż, za bardzo go lubię, żeby się go pozbywać, ale postanowiłam zrobić sobie od niego urlop. Do tego bardzo mnie kusił Żel myjący do twarzy Biolaven. Już wcześniej miałam ochotę go kupić, jednak do tej pory nie zdążyłam. Za to, kiedy zobaczyłam go w torbie upominkowej na Secrets od Beauty, nie marudziłam, że znów będę mieć zakwasy od dźwigania. Kosmetyki naturalne Biolaven są tworzone przez znaną blogerkom firmę Sylveco. Jedni uwielbiają te kosmetyki, są tacy, którym nie odpowiada, a ja, chociaż dopiero się zapoznaję z tymi markami czuję do niej coraz większą sympatię.

3 listopada 2015

Classic - Moisturising Lip Balm, Carmex. Nawilżający balsam do ust.



     Nie lubię listopada, ale trzeba go jakoś przeżyć. Dziś pół dnia zajęło mi konfigurowanie ustawień w laptopie. Od kiedy go zmieniłam, bardzo często nie mogę otworzyć bloggera, czy innych stron, co mnie doprowadza do pasji. Ale nie o tym miałam pisać. Listopadowa jesień jest fatalna dla mojego zdrowia, dla moich paznokci i dla włosów. Jesienią przydaje się też bardziej zadbać o usta. O swoje usta dbam cały rok, ale dziś wygrzebałam zdjęcie kultowego kosmetyku przywiezionego ze spotkania blogerek we Wrocławiu. Jak widać, jest nim Nawilżający balsam do ust, Carmex. Noszę go ze sobą w kosmetyczce, ale mimo że jest on w tubeczce, używam go najczęściej w domu, już piszę dlaczego. Zapraszam. :)

2 listopada 2015

Renew Extreme-Retinol H10 & Vitamin C. Serum Odmładzające Norel Dr Wilsz po miesiącu stosowania


       Przyszła pora roku, która pozwala nam na korzystanie z zabiegów odmładzających na skórę, tych wszystkich, które niedozwolone są w okresie letnim. Możemy stosować kosmetyki z z kwasami, możemy też poznawać dobroczynne działanie retinolu. Jeśli chodzi o mnie, korzystam z dobrodziejstw Serum odmładzającego Renew Extreme - Retinol H10 & Vitamin C, które przywiozłam z jesiennego SOB. Chociaż do odmłodzenia mi ciągle daleko, to stosując to serum zdążyłam je polubić, a ponieważ nie jest to jakaś zawraotn pojemność, dziś już napiszę o nim kilka słów. Zapraszam.:)

Październikowe pożegnania i powroty, czyli co zużyłam.



     Minął też październik. Nie będę się rozpisywać na temat mijanego czasu, bo zaraz przypomina mi się kotek Maciuś oraz wszyscy którzy odeszli. Przechodzę od razu do rzeczy, czyli do denka, czyli tego wszystkiego co zdążyłam już zużyć. Zapraszam. 

30 października 2015

Ziołowy płyn do płukania jamy ustnej, Sylveco. Pół litra świeżości.

   
   Uwielbiam czuć się komfortowo w każdej sytuacji, tym bardziej jeśli chodzi o mój oddech, nie tylko "dla ludzi", ale również dla siebie. Lubię porządny sprzęt do mycia zębów, rekomendowane przez stomatologów pasty, szczoteczki, akcesoria, jednak przyznam, że drogeryjne płyny nie działają na mnie najlepiej. Ten dziwny, alkoholowy zapach odrzuca mnie na odległość, drinki wolę zażywać w innej postaci. Jednak przyszedł czas zmierzyć się z płynem nieco innego pochodzenia. 

Ziołowy płyn do płukania jamy ustnej, Sylveco przywieziony z jesiennego spotkania Secrets Of Beauty, to pierwsze spotkanie z marką, znaną mi jedynie z czytanych blogów. Jak myślicie, udane? Zapraszam do recenzji.. 
 

28 października 2015

Emolientowy balsam do ciała. Plus Solutions, Plus dla skóry.


     Jesienią skóra naszego ciała nierzadko jest podrażniona, wysuszona nie tylko przez słońce, ale także przez centralne ogrzewanie, przez co potrzebuje porządnego odżywienia i zregenerowania. O tej porze roku i nie tylko, bardzo często nasza skóra jest również uwrażliwiona, często reaguje alergicznie na to, co do tej pory nie sprawiało nam większych problemów. Potrzebujemy kremu, balsamu, który nie tylko będzie łagodził podrażnienia, nie będzie wywoływał uczuleń, ale też dobrze nawilży i odżywi naszą skórę. Do takich należą dermokosmetyki, które zawierają aktywne biologicznie substancje, w działaniu przypominające leki. 

Taki dermokosmetyk - Emolientowy balsam do ciała + Solutions  przywiozłam ze spotkania Secrets Of Beauty nad morzem, a jego producentem jest Delia Cosmetics i od razu zabrałam się do jego testowania. Mija miesiąc, zawartość tubki dobiega dna, dlatego uważam, że nadszedł czas na opisanie jego działania. Zapraszam.

27 października 2015

Czy nasz kraj jest przyjazny kobietom, takie moje przemyślenia...



    Przychodzą takie dni, kiedy budząc się zastanawiam w której żyję epoce. Wiem, że mój wiek wskazuje, że pora zaprzyjaźnić się z lecytyną, jednak to samo odczuwałam kiedyś, to samo odczuwają też inne młode i młodsze kobiety. Jakby nie było, niezależnie od sytuacji życiowej nie zależnie od wieku zaczynamy mieć pewne wątpliwości... Rządzą nami stereotypy, rządzą nami nie ci, którzy powinni...

26 października 2015

Dieta, a nieznośne bóle brzucha

        Dziś przychodzę do Was z postem niekosmetycznym, ale jakże ważnym w naszym zdrowiu, urodzie i życiu codziennym. Oprócz dni, kiedy olśniewamy urodą, zdarzają się też takie, kiedy nie chce nam się wychodzić z domu. Pewne dolegliwości potrafią nam zepsuć nawet najpiękniejszy dzień! Dziś będzie kilka porad, jak uniknąć przykrych dolegliwości związanym z bólem brzucha, zapraszam. :)

25 października 2015

Sensitive -Tonik łagodzący do cery wrażliwej, Norel Dr Wilsz.


       Witam wszystkich serdecznie, postanowiłam w końcu coś napisać, chociaż nadal mi okropnie ciężko. Chciałam też podziękować za mnóstwo ciepłych słów. Co zrobić, kotkowi życia nie przywrócę, chociaż go nie zapomnę. Jednak powinnam już chyba przestać się nad sobą użalać i wrócić do swoich zajęć. Blog czeka...

Dziś napiszę dla Was o toniku, który otrzymałam na jesiennym Secrets of Beauty, a który przez swoje działanie stał się moim ulubieńcem. Jest to Tonik łagodzący do cery wrażliwej, Norel Dr Wilsz. Jak się okazało, moja cera go bardzo polubiła. Cieszę się bardzo, kiedy korzystam z takich spotkań, poznaję nowe, dotąd nie używane marki, do tego poznaję wielu fantastycznych ludzi. Ale się rozgadałam.. Czas zaczynać. Zapraszam. :)

23 października 2015

Ku pamięci dla Maciusia...


        Dziś około godziny 15tej ,po prawie piętnastu latach życia odszedł mój ukochany Maciuś. ;( Nie zapisałam godziny. Wśród potoku łez nie byłam w stanie nawet o tym pomyśleć... ;((( Zatrzymanie jego serduszka rozerwało moje... ;((((((

22 października 2015

Jedwabisty żel-krem Magnificence, Lierac.


    Dawno nie pisałam o swojej pielęgnacji twarzy, o tym jakie kremy stosuję. A że wolę inwestować w swoją cerę, swoją urodę niż nowe ubrania to zawsze chętnie powracam do kremów ulubionej marki Lierac. Tym razem jest to Magnificence, krem-żel który zakupiłam w zestawie z kosmetyczką w wersji podróżnej. Smaruję się nim ponad miesiąc, dlatego mogę już coś o nim napisać. Zapraszam. :)
Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA