9 stycznia 2015

Olej Jojoba. Mieć warto czy też nie mieć.


   Dzięki blogosferze  miałam okazję poznać dobroczynne właściwości różnego pochodzenia olejów. Ekologiczny olej Jojoba poznałam na przykład dzięki uprzejmości sklepu  mazidla.com. Nie było go dużo ale zdążyłam trochę się nim nacieszyć.  Już jest prawie zdenkowany więc nie będę czekać, napiszę chociaż kilka słów. Zapraszam. :)

Olej jojoba należy do jednego z najcenniejszych składników kosmetycznych. Jego doskonałe właściwości emoliencyjne, nawilżające oraz stabilność oksydacyjna sprawiają, że należy do czołówki naturalnych surowców tłuszczowych stosowanych w kosmetykach. 

pl.wikipedia.org 
Uzyskiwany jest drogą mechanicznego tłoczenia z ziaren Simmondisia chinensis - drzewiastego, wiecznie zielonego, pustynnego krzewu pochodzącego z amerykańskiej pustyni Sonora. Ziarna jojoby są ciemne, czerwono-brązowe, o długości od 1 do 1,5 cm.
zinka.com

Olej jojoba w rzeczywistości jest woskiem, dla ułatwienia nazwano go olejem. W temperaturze pokojowej ma konsystencję klarownego oleju o złotym kolorze oraz przyjemny, lekko orzechowy zapach. Po schłodzeniu matowieje i twardnieje, nabiera konsystencję smalcu. 

www.e-fiore.pl
Jojoba charakteryzuje się bardzo wysoką zgodnością biologiczną ze skórą. Dzięki temu łatwo jest wchłaniany przez skórę i włosy. Jojoba odżywia, zmiękcza, nawilża i natłuszcza skórę i włosy. Może być używany do pielęgnacji skóry wrażliwej. Jojoba pomaga w leczeniu zapaleń skóry, np. łuszczycy. Pomaga przy leczeniu trądziku. Zawiera kwas mirystynowy, skuteczny na zapalenie stawów oraz reumatyzm.

Substancje aktywne: 

  • płynne estry woskowe bogate w kwas eikozanowy i erukowy, 
  • skwalen, 
  • witamina E (tokoferole), 
  • wolne, niezmydlające sterole.

Zastosowanie:

  • Polecany jest zwłaszcza dla skóry tłustej i mieszanej, jak również dla skóry suchej, łuszczącej się, z egzemą oraz do pielęgnacji włosów i skóry głowyskłonnej do łupieżu i łojotoku.
  • Może być stosowany w pielęgnacji twarzy i okolic oczu.
  • Jako element fazy tłuszczowej w recepturach kosmetycznych.
  • Do pielęgnacji spierzchniętych ust, dłoni i paznokci.
  • Jako preparat pielęgnujący końcówki włosów, odpowiedni do stosowania zarówno na suche i mokre włosy, bez spłukiwania (nabrać odrobinę oleju, następnie wmasować w końce włosów, nie spłukiwać). Używać olej oszczędnie, aby nie przetłuścić i zbytnio nie obciążyć włosów.
  • Jako maska do włosów i skóry głowy, w przypadku łupieżu i łojotoku, stosowana przed umyciem (w suche, nieumyte jeszcze włosy i skórę głowy wmasować olej, zawinąć włosy w foliowy czepek i/lub ręcznik, trzymać na włosach przez ok. półgodziny do godziny i następnie umyć włosy szamponem. W przypadku problemów ze zmyciem oleju, wylej porcję nierozcieńczonego szamponu na dłonie, rozetrzyj i wmasuj w suche włosy i następnie zmocz włosy wodą i umyj jak zwykle).
  • Olej jojoba znajduje również zastosowanie w aromaterapii. Dodawany do preparatu wydłuża jego okres trwałości.

Swój olej otrzymałam w buteleczce z ciemnego szkła, zamykanej białą plastikową nakrętką, zabezpieczoną pierścieniem. Buteleczka zaopatrzona jest w dozownik, co bardzo sobie cenię. Na etykiecie są przydatne informacje i data ważności. Jak wspominałam w poprzednim poście, etykieta jest bez zarzutów czyli nie zatłuściła się, nie ma śladu zniszczeń. Olejek mimo tłustawej konsystencji łatwo wnika w skórę, zapach który przypomina orzeszki jest ledwo wyczuwalny


Olej jojoba najlepiej się sprawdził przy demakijażu oczu i brwi. Kiedy miałam hydrolat z róży damasceńskiej, robiłam płyn dwufazowy i zmywałam co mocniejszy makijaż, gdzie  rozcieńczony sprawdził się bardzo dobrze.. Po zdenkowaniu hydrolatu nakładałam kilka kropel na zwilżony płatek i stosowałam też  tylko do demakijażu oczu i brwi. Na włosy obawiałam się jednak nakładać, że za bardzo je obciąży, zresztą i tak go było niewiele. 
Olej stosowałam też kilka razy do maseczek z 1% kwasem hialuronowym oraz do smarowania skórek wokół paznokci. O ile na paznokciach było nieźle, to jednak na twarzy nie było tak fajnie, wyskakiwały niespodzianki. Podsumowując, olej jojoba najlepiej się sprawdził w połączeniu z hydrolatem różanym, do demakijażu oczu i brwi, nakładany na paznokcie i skórki oraz na najbardziej suchych miejscach np. łokcie. Na temat oleju jojoba krążą dobre opinie. Kto lubi stosować oleje polecam, kto ma obawy, proponuję na początek mniejszą pojemność. Znacie go? Jakie są Wasze opinie? :)

Dokładniejsze informacje oraz ceny znajdziecie tu -> KLIK   


Miłego weekendu. :)

17 komentarzy:

  1. pewnie, że warto mieć go w swojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja stosuje ostatnio na końcówki włosów i na noc i na sucho po umyciu :) mam nadzieje, że mnie nawilży :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od samego czytanie poprawia mi się cera;).

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiamy olejki, może przyjdzie i czas na ten :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam z Pease ale na razie wykańczam arganowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Samego olejku nigdy nie miałam. Ale dzięki Tobie się dowiedziałam, jak się go uzyskuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny sposób na domowy płyn do demakijażu!

    OdpowiedzUsuń
  8. fajny sposób na demakijaż, lubię olejki i do twarzy i do włosów, chociaż najczęściej stosuję na końcówki włosów (teraz olejek makadamia), a na całe włosy olejki hinduskie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze warto go mieć w swojej kosmetyczce ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Używałaś też innych olei do demakijażu? Już jakiś czas zastanawiam się nad spróbowaniem takiego rozwiązania ale ciągle nie jestem pewna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam, lubię. Czasami stosuję podobnie jak Ty, do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie, że o tym piszesz. Warto wiedzieć jak działa. A Tobie ufam, bo robisz to obiektywnie. Pozdrawiam Cię serdecznie Dorotko w Nowym Roku.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja nie mam żadnego doświadczenia z olejami, ale ciekawa jestem, jakby się sprawdził u mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Póki co poznałam działanie tylko dwóch olejów w czystej postaci: arganowy - chyba każdy zna :) i tamanu, który zwyczajnie śmierdzi i rzadko po niego sięgam. Częściej sięgam po olejki, czyli gotowe kompozycje kosmetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolejny olejek na liście rzeczy do kupienia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobry sposób na demakijaż ,.Muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA