13 lutego 2015

Jelly Lip Pen Dior.


      Dopiero są Walentynki, środek lutego, a już czuję w powietrzu wiosnę, za którą już dawno tęsknimy, przynajmniej ja. Za oknem plusowe temperatury i u nas tez weselsze miny. Wiosnę czujemy wszędzie. Na ulicy, w parku, na blogach i w modzie, także w makijażu. Jednak ja od zawsze lubię otaczać się jasnymi kolorami, także w makijażu. Jakiś czas temu, przyleciała do mnie kredka Jelly Lip Pen Dior od naszej kochanej Ines (ogromne dzięki :*). Uwielbiam wszelkiego rodzaju kredki, a tą szczególnie, za wyjątkowość oraz elegancki wygląd.

Myślę, że dwukolorowe, srebrzysto - czarne opakowanie spodoba się każdej elegantce. Obsługa kredki Jelly Lip Pen Dior jest niezwykle prosta. Wystarczy zdjąć nasadkę, lekko wysunąć kredkę i już można bez problemu i bez lusterka pomalować usta.


Jelly Lip Pen to jest błyszczyk do ust, który wygląda jak kredka. Zawiera formulę balsamu, który łączy pielęgnację z błyskiem lśniących pigmentów. Błyszczyk utrzymuje się na ustach przez długi czas, nadając im egzotyczną zmysłowość.



Kolor mojego błyszczyka to 476 Ilhabela. Wybaczcie, że zdjęcia etykietki na razie nie pokażę, ale ono po prostu mi nie wychodzi. Chociaż na kredce widać ciemniejszy odcień, jest to blady róż. Błyszczyk Jelly Lip Pen Dior ma bardzo przyjemną, delikatną konsystencję oraz smak, którego jednak nie potrafię do niczego porównać. Błyszczyk gładko sunie po po ustach, nie wchodząc w ich zagłębienia. Nie wysusza ust ani tez nie podkreśla suchych skorek. Nie zabarwia zębów, a także nie zostawia śladów na filiżance. Po prostu trzyma się ust i nie przemieszcza. Schodzi równomiernie, pozostawiając usta nawilżone pod lekka poświatą koloru. Jak na błyszczyk jest dość trwały. Kolor i połysk wytrzyma długi spacer, nie lepiąc się do włosów przy powiewie wiatru. Wytrzyma tez szklankę napoju, gorzej z jedzeniem, ale czy my kobiety nie lubimy poprawiać makijażu ust? Uważam, że to sama przyjemność. Jelly Lip Pen Dior jest po prostu rewelacyjny. :)



Pozdrawiam serdecznie i życzę miłych Walentynek :) 
Świętujecie je czy traktujecie jak zwykły dzień? 

21 komentarzy:

  1. Bardzo ładny, naturalny kolor! :)
    http://kosme-teria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie kolor prezentuje się na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjny produkt, zerknę na te kredeczki przy najbliższej okazji. Kolor super- bardzo Ci pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Kredeczka naprawdę jest super :)

      Usuń
  4. Podoba mi się ten kolorek, faktycznie bardzo Ci pasuje

    OdpowiedzUsuń
  5. wow, podoba mi się i Ty w nim także - piękny duet:)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładny kolorek i swietnie prezentuje się na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Delikatny kolorek Ja nie świętuję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękny kolor i taki Twój. Bardzo pasują Ci róże!

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowny kolorek :)

    www.kataszyyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyjemny kolor. Ja akurat staję się z miesiąca na miesiąc coraz większą minimalistką kosmetyczną i mam dosłownie 1 pomadkę ;-) Ale też myślę nad kredką do ust, zamiast pomadki. Dzisiaj na prawdziwie wiosennym spacerze widziałam pierwszy klucz ptaków :-))

    OdpowiedzUsuń
  11. rozowy wiesz ze jest dla Ciebie uzywaj jak najczesciej Buziaki Walentynkowe

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie Ci w Niej , cieszę się Kochana, że dobrze ją spożytkujesz :)

    Tulę do serca Walentynkowo :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię takie kolory,ładnie rozświetlają i pasują do mocniejszego oka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie prezentuje się na ustach :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA