29 kwietnia 2015

Kwietniowe mini denko


Przyszedł czas pochwalić się, co zużyłam w ostatnim miesiacu. Nie było tego dużo, bo też nie robiłam wielkich zakupów. Śmieci nie zostawiam na kolejny miesiąc, bo jestem za leniwa na pisanie długich postów o zużyciach, a drugą przeszkodą jest za mało miejsca. Zapraszam więc, kto chętny na moje mini denko.


Z najwiekszyh produktów udało mi się zużyć Świecę do masażu ciała Lomi Lomiwłoskiej marki  La Cremerie. Świecą tą smarowałam ciało jak luksusowym olejkiem. Oprócz relaksującego aromatu świeca ta dostarczała skórze cale bogactwo składników odżywczych. Jednak dzięki zbyt długiemu wchłanianiu się w skore jest dobra tylko do masażu. Właściwości pielęgnacyjne mimo,  że kręciłam nosem są jednak bez zarzutu. 

Patisserie de Bain - Rose & Coz całej trojki, którą znalazłam w kolorowym pudełeczku najszybciej poszedł żel do kąpieli i pod prysznic,  później pożegnałam z ogromnym żalem mleczko do ciała. Obie miniaturki rozpieszczały  moje zmysły pięknym cytrynowym aromatem i delikatnością dla skory,  która była nieźle dopieszczona po każdym użyciu tych miniaturek. 


Kolejne dwie miniaturki, tym razem szamponów: Anaphase Ducray - hamujący wypadanie włosów, i odżywczy Mega - Rich Shampoo od Peter Thomas Roth. Po użyciu pierwszego szamponu,  oprócz plątania włosów nie zauważyłam żadnej różnicy,  jak to po miniaturce, drugi za to był bardziej skuteczny w ich odżywianiu. Włosy bardzo dobrze się rozczesywaly,  były  sypkie błyszczące,  mięsiste,  wygładzone i długo trzymały świeżość. 


Miniaturka żelu do kąpieli i pod prysznic z rumiankiem, niemieckiej marki Bubchen była przyjemna w użyciu i delikatna dla mojej wrażliwej skóry. Serum Clinique Smart Custom-Repair, oprócz wrażeń pełnych luksusu sprawiała, że z przyjemnoscia spoglądałam w lusterko i z chęcią powrócę do pełnowymiarowego opakowania. Kilka kropli Black Rose Precious Face Oil, Sisley sprawiło, że pewnie zacznę grac w totka albo odkładać do skarpety, żeby sobie sprawić buteleczkę tego cuda. 


Kredka do powiek Fluidline,  MAC to kolejna z najlepszych kredek, która trzymała się na swoim miejscu aż do zmycia, nie zawiódł tez zmywacz marki Sensique


Mydełko peelingujące, Barwa było bardzo przyjemne w użyciu i delikatne dla skory. Poza tym pięknie pachniało, delikatnie drapało i było bardzo wydajne. Drugie, pięknie pachnące mini mydełko ze sklepu magiczne-indie.pl używałam głównie do mycia rak. Również było mega przyjemne i delikatne dla skory. 


I na koniec garść przyjemnych dla skóry próbek które są warte wiekszej uwagi. I to już wszystko na dzisiaj idę pooglądać Wasze denka Spodobało Wam się coś? :) 

Pozdrawiam serdecznie :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA