17 czerwca 2015

Podkład Wygładzający BLUR, Lumene. Nie dla każdej cery.


       Niespodziewanie wykończyłam ulubiony podkład Diorskin Star, zaraz po nim wpadł do mojej kosmetyczki wygładzający podkład - BLUR marki Lumene, i w ten sposób przyszedł czas na wypróbowanie nowego podkładu, tym razem ze średniej półki. Po prawie miesiacu testowania niestety trochę pomarudzę, bo kogoś poniosły wodze fantazji. ;)


Tym razem podkład otrzymujemy w zgrabnej, niedużej tubeczce z miękkiego tworzywa o pojemności 30ml. Tubka jest wygodna, łatwo się mieści w każdej torebce czy kosmetyczce. Aplikacja jest idealna ze względu na zwężone zakończenie tubki, które umożliwia nabranie nawet minimalnej ilości kremowego podkładu. Niestety, nie udała się nakrętka, tandetne sreberko niemiłosiernie ściera się z plastiku i wygląda to delikatnie mówiąc bardzo nieestetycznie. 


Pomijając nieszczęsny korek, opakowanie posiada prostą i przejrzystą szatę graficzną, przedstawiającą bardzo przydatne informacje o producencie, kosmetyku, datę ważności, symbole oraz skład. Jest też naklejona etykietka z informacjami w języku polskim.


Są też słowa od producenta: 

Odmładzający ekstrakt z arktycznej maliny moroszki chroni skórę przed działaniem wolnych rodników. Skóra natychmiast staje się gładka i bez skazy. Unikalne połączenie kremowo-piankowej tekstury oraz obijające światło ciepłe pigmenty wygładzają linie mimiczne, pory skórne i inne nierówności cery. Faktor SPF 15 chroni przed czynnikami zewnętrznymi. Podkład zapewnia pół kryjący, pół matujący efekt. Polecany dla każdego typu skóry.

Na stronie sklepu, począwszy od najjaśniejszego jest 5 odcieni tego podkladu
  • 0 Light Ivory
  • 1 Classic Beige 
  • 2 Soft Honey 
  • 3 Perfect Beige
  • 4 Peach Beige  
Odcień mojego podkladu to 1 Classic Beige - jasny beż, który idealnie dopasowuje się do odcienia mojej skory. 

Podkład jest konsystencji lekkiego kremu, bez wyczuwalnego zapachu i bardzo lekko rozprowadza się na skórze. 

Podkład ten dobrze kryje,  średnio matuje i jest nawet dość trwały.  Jest tylko jedno ALE: podkład ten na pewno nie nadaje się do każdej skóry, a już na pewno ani do suchej ani do dojrzałej. Wchodzi w każde zagłębienia,  załamania skóry, podkreśla każdą, nawet najmniejszą zmarszczkę. Przynajmniej u   mnie nic nie wygładza, nie wyglądam w nim korzystnie bez użycia bazy, nawet baza tu niewiele pomaga. Dlatego też celowo nie pokazuję tu zdjęcia podkladu na swojej twarzy, nie mam ochoty sobie psuć humoru i straszyć innych. Podkład na szczescie nie podrażnił i nie uczulił mojej wrażliwej skóry, natomiast trochę ją podsuszył. Kto nie  ma problemow ze suchą  cerą,  podkład może się sprawdzić dużo lepiej.  Dostępny jest w drogeriach np Hebe czy drogerii internetowej np tu w cenie około 60zł. Ja jednak zmienię kierunek i wrócę do sprawdzonych podkładów. 


Pozdrawiam  serdecznie :)



0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA