16 czerwca 2015

The Oriental, Plus Moist Sun BB Pact SKIN79


     Bardzo ważnym, a nawet niezbędnym skarbem w damskiej torebce jest puder prasowany, najlepiej z lusterkiem. Dziś pokażę Wam swój The Oriental, Plus Moist Sun BB Pact marki SKIN79która pochodzi prosto z Korei, a przywiozłam go z nadmorskiego spotkania. Najpierw pozachwycałam się opakowaniem i jego zawartością (puder miał pięknie wytłoczone logo), aż w końcu, po kilku dniach dobrałam się i do niego. Najpierw ostrożnie, ponieważ nie miałam zaufania do czegoś, co jest jasne jak maka, jednak moja kobieca natura zwyciężyła i mogę  coś o nim napisać


Opakowanie z solidnego tworzywa, z elegancką szatą graficzną wygląda naprawdę jak przybytek luksusu i przyciąga, jak magnes wzrok. Do opakowania dołączona jest równie efektownie wyglądająca gąbeczka, welurowe, czarne etui oraz kartonik. Etui trochę obłazi i  po kilku użyciach traci na estetyce, dlatego oszczędziłam mu zdjęć. Opakowanie zaopatrzone jest w duże wygodne obrotowe lusterko, które możemy ustawić według naszych indywidualnych potrzeb.


Na opakowaniu widoczne są przydatne informacje oraz skład, także w języku polskim.



Od producenta:

"Skin79 The Oriental Moist Sun BB Pact SPF25 PA++ Plus to niezwykle elegancki puder kompaktowy, który wyrównuje koloryt skóry i nadaje cerze nieskazitelny wygląd, minimalizując połysk. Jego specjalna, satynowo-kremowa formuła tworzy na skórze delikatny, ochronny welon, który chroni nie tylko przed promieniowaniem UVA i UVB, ale także przed zanieczyszczeniami jednocześnie zapewniając naturalne wykończenie makijażu.

Sposób użycia

Po nałożeniu kremu BB delikatnie WKLEPAĆ puder dołączonym puszkiem."

Puder ten jest bardzo drobno zmielony, nakładam go dołączoną gąbeczką lub pędzlem, w obu przypadkach nakłada się równomiernie, bez efektu zbrylania, jednak można przesadzić z ilością, co przy bardzo suchej dojrzalej skórze jest niewskazane. 



Zapach pudru jest przyjemny,  delikatny i tak subtelny, że ledwo wyczuwalny. Puder jest bardo jasny, jednak po chwili dopasowuje się do odcienia skóry. Pięknie na niej wygląda, o ile nie nałożę go za dużo, przy chwili nieuwagi potrafi podkreślić moje zmarszczki. Puder lekko rozjaśnia skórę, minimalnie ją rozświetla oraz matuje. Przez to, że moja skóra jest bardzo sucha używam go bardzo ostrożnie i w minimalnych ilosciach. Nakładam go bardzo delikatnie na podkład, przeważnie jako wykończenie makijażu,  bądź w celu przypudrowania strefy T.

Dostępny jest: oto są linki,  ceny są dość zróżnicowane: około 100zl, można kupić taniej i drożej. 

Według mnie puder jest całkiem niezły, ale dla młodszej skóry. Dla siebie osobiście wolę dopłacić i kupić  z wyższej półki, kto zna te pudry, ten jest w stanie zrozumieć. :) Jak Wam podoba się ten puder? Lubicie azjatyckie kosmetyki? :)


Pozdrawiam wszystkich serdecznie! :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA