7 października 2015

Czas na jesienne porządki.



    Niepostrzeżenie do mojego życia wkradł się chaos. Nie wiem jakie gadziny go tu wprowadziły, ale ten mój chaos zdążył narobić też sporo zamieszania. Tak mi się wydaje, to na pewno jego wina.. Ten skurczybyk, dziad jeden rozpanoszył się po całej chacie, przez to pewnie też w moim życiu. Skurczybyk wredny no! Codziennie czegoś szukam, szukam straconego na szukanie czasu.


Wszędzie, gdzie nie zajrzę jest wszystkiego pełno, za dużo. Chwilami miewam wrażenie, że wpadłam w sidła zbieractwa. Że pewnie jestem chomikiem. 
  • W szafie zalegają stare, znoszone albo nienoszone ubrania, w szafkach za to całe stosy papierów, kwitków, dawno nie noszone torebki, zniszczone buty, rajstopy z lecącym oczkiem,dziurawe skarpetki. 
  • W kuchni jakieś puste słoiki, bo ładne, bo się przydadzą, w szufladach jakieś stare gadżety, pamiątki oraz nitki, niteczki z dawnych robótek. 
  • Psujący się sprzęt domowy, którego szkoda wywalić oraz przechodnie upominki. 
  • Na półkach sztywno tkwią dawno nieczytane, nieużywane i nieprzydatne książki. 
I jak ja mam się w tym wszystkim odnaleźć, w moim niewielkim mieszkanku?  Wywalam, co jest nie do użycia, a co do użycia oddaję tym, którzy mogą dać im drugi żywot. To co mi niepotrzebne, ubrania, których nie noszę od kilku sezonów oddaję dalej, albo wrzucam do konteneru dla potrzebujących. Co jakiś czas pewne instytucje taką zbiórkę ogłaszają pod naszym domem. Wystarczy zapakować i wystawić pod drzwi wejściowe. Nie trzeba szukać chętnych ani nigdzie nosić.


Ale co z książkami? Je zawsze szkoda wyrzucić, jednak niektóre tylko się kurzą zabierając miejsce, które przydałoby się na inne książki. Jakieś nieciekawe tytuły, albo ciekawe tylko nie dla mnie. Na moich czterdziestu metrach nie zmieści się już dodatkowy regał. Książki mogę spróbować sprzedać na allegro, dać komuś na rozpałkę albo spróbować sprzedać w antykwariacie, na przykład tu: http://tezeusz.pl/ Uwolnione miejsce na półce zawsze może zająć inna książka, a pieniędzy nigdy za wiele. W takim antykwariacie możemy się umówić, że książki bez żadnych kosztów zostaną odebrane prosto z naszego domu! Świetna sprawa dla osób chcących się pozbyć większej ilości zbiorów. Można sprzedać bez wychodzenia z domu, bez zbędnych kosztów, bez dźwigania.


Wolicie chomikować, czy bardziej pozbywać się rzeczy? 
Pozdrawiam. :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA