Featured

28 listopada 2015

Krem nawilżający do twarzy, ciała i rąk, Steamcream.

 
Trafił mi się całkiem nieznany, ciekawy krem. Z etykiety wyczytałam, że służy on nie tylko do twarzy, ale też do ciała. Ponieważ przez swą wrażliwą skórę nie ufam kremom do wszystkiego, krem stosowałam do ciała, czasami też do rąk. Zaskoczyło mnie jego piękne, kolorowe opakowanie, którą jest aluminiowe pudełko...

Moja rodzina się powiększyła.

 
    Przedstawiam Wam nowego członka mojej rodziny - koteczkę Sisi. Zanim u mnie zamieszkała nazywała się Kropka, ja jednak uznałam, że to zbyt skromne imię dla tak pięknej koteczki. Sisi przyszła od mojej dawnej przyjaciółki Beatki, która postanowiła zapełnić mi puste miejsce po Maciusiu którego nigdy nie zapomnę. Beatka sama ma alergię, choruje na astmę ale mimo to opiekuje się wszystkimi kotkami z okolicy. Nie, nie jest samotna. Ma kochającą rodzinę, ale w jej sercu nie brakuje też miejsca dla zwierząt...

26 listopada 2015

Drogi Święty Mikołaju!


      Chociaż został jeszcze miesiąc do Świąt, a część mojej długiej wish listy już publikowałam, nic nie stoi na przeszkodzie żebym opublikowała kolejną. Ona już pęka w szwach, moje serce tego nie jest w stanie ogarnąć, dlatego jestem zmuszona uwolnić kolejne chciejstwa. Zdaję sobie sprawę, że mogę doprowadzić Mikołaja do ruiny, ale nie zmuszam do przyniesienia od razu wszystkich wymienionych tu upominków, trochę pomogę w tym sama. :)

25 listopada 2015

Aksamitne masło do ciała Bloom Essence, Organique.


    Wiecie jak lubię masła do ciała, zwłaszcza od Organique. Kiedy masełko z serii Bloom Essence Organique ujrzałam w paczce od pewnej Kasi (jeszcze raz dziękuję!) mój uśmiech nie schodził z twarzy. Z przyjemnością zabrałam się do testowania, a dziś z żalem ujrzałam dno pudełka. No cóż, zapisuję go w kolejce na mojej długiej już chyba jak sama rzeka Nil chciejliście. Ale od początku, postanowiłam co nieco o nim napisać, bo masełko na to zasłużyło. :)

24 listopada 2015

We fioletach OPI.

 
    
      Lakieru marki OPI nie miałam okazji jeszcze kupić, ale udało mi się go zdobyć dzięki wymiance z Anią. Myślę, że pewnie pochodzi z jakiejś kolekcji miniaturek. Nie używam go na co dzień i na wszystkie paznokcie ale wystarczająco, żeby coś na jego temat napisać. Ciekawiło mnie bardzo, jak lakier się sprawdzi na moich paznokciach.

23 listopada 2015

W poszukiwaniu balsamu idealnego. Milky Almond Regenerating Body Butter, Phenome


       Jesień i zima to taka pora roku, w której przynajmniej u mnie trudno dopasować do swojej skóry właściwą pielęgnację. Z jednej strony ziąb, warstwy ubrań, z drugiej kaloryfery. Tak czy inaczej skóra jest przesuszona, także uwrażliwiona. Uzbierało mi się kilka balsamów i jestem ciekawa, z którym będzie mi po drodze. Który okaże się hitem a z którym się pożegnam bez żalu.
 
Zacznę od masła do ciała w miniaturce, wygranej w konkursie u Michała - Milky Almond Regenerating Body Butter, Phenome. Jak się okazało, miniaturka wystarczyła na trochę dłużej niż się spodziewałam, jej wydajność jest imponująca ale o tym za chwilę. Na początek tylko nieskromnie zaznaczę, że moja skóra jest stworzona do luksusów. Mam skórę z charakterem, która bierze z kremów i balsamów albo wszystko albo nic. Ale od początku, przyszłam tu dać Wam znać, jak się to masełko u mnie sprawdziło...

21 listopada 2015

Mikołaj czyha za rogiem, czyli świąteczne propozycje dla każdego.


        Czas pędzi jak szalony, zostało już niewiele dni do świąt Bożego Narodzenia. Jeszcze wcześniej Mikołaj zaczai się na nasze i nie tylko nasze skarpety. Czy wiecie coś na ten temat? Jesteście przygotowani? Nie ma co się ociągać, każdy w duchu liczy na jakiś mały upominek, jakiś drobiazg. Nawiązując do tej bardzo miłej okazji, pokażę Wam dziś kilka propozycji, co, gdzie i za ile.

19 listopada 2015

Moje przemyślenia na temat trójaktywnego kremu odmładzającego Renew - Extreme Retinol H10, Norel Dr Wilsz.


    Jesień to taka pora roku, kiedy moja leciwego wieku skóra robi się jeszcze bardziej kapryśna niż jest, zaczyna być jeszcze bardziej wymagająca i przy byle okazji strzela focha jak moja kotka Gryzelda. 
Na początku jesieni, kiedy było jeszcze w miarę ciepło, przywiozłam ze spotkania nad morzem Trójaktywny krem odmładzający Renew Extreme - Retinol H10, Norel Dr Wilsz. Uszczęśliwiona nowym upominkiem do pielęgnacji od polecanej przez blogerki firmy, z entuzjazmem przystąpiłam do testowania tego kremu, razem z serum tej samej linii. Na początku było miło, sympatycznie a jak jest teraz po niespełna dwóch miesiącach stosowania? Jak krem radzi sobie bez towarzystwa serum? Zapraszam do dalszej części...

18 listopada 2015

Moje kosmetyczne i niekosmetyczne uzależnienia. Takie sobie dziwactwa...

 
 
      Już dawno doszłam do wniosku, że bez pewnych rzeczy obyć się nie mogę. Nie potrafię. Może powinnam to leczyć, ale po co jak mi z tym dobrze... Podejrzewam, że nie tylko ja tak mam, bo kiedy rozmawiam z innymi, odczuwają to samo... Uzależnienia mogą być różne, choćbym miała leczyć, nie wiedziałabym od czego zacząć, ponieważ jest ich długa lista. Nie wszystko udało mi się wymienić, ale po kolei, dziś pokażę te najbardziej zapamiętane. :)

17 listopada 2015

Myrrh & Oligoelements Nail Colour, Korres. W poszukiwaniu lakieru idealnego.


     Dobry lakier nigdy nie jest zły, a moje paznokcie są bardzo wymagające, oczy tak samo. Lubię lakiery bezproblemowe, które szybko schną, pięknie błyszczą bez nakładania wszelkich, dodatkowych nabłyszczaczy, wysuszaczy itp. Stan moich paznokci znów się ostatnio pogorszył. ulubione lakiery pokończyły a ja nie lubię tracić kasy na buble, które wymagają mnóstwo cierpliwości, do tego niszczą moje paznokcie. Miałam w planie mani japońskie, jednak źle się czuję z niepomalowanymi paznokciami. Postanowiłam zainwestować w jakość, nie w ilość. Podczas ostatniej wycieczki po Sephorze, wpadł mi w oko lakier do paznokci Myrrh & Oligoelements Nail Colour, Korres w moim ulubionym kolorze 14 Pomegranate. Kolor wymarzony, ale czy lakier spełnia moje oczekiwania? Jeśli Cię to ciekawi, zapraszam do czytania..

Przez jedwab do piękna w BOSCO Design.



      Parę dni temu opowiadałam o wizycie i spotkaniu z blogerkami w firmie kosmetycznej Clarena pod Wrocławiem. Po powrocie z tego spotkania ledwo zdążyłam przenocować u mieszkającej tam córki, żeby następnego dnia 7.11.2015 z samego rana wyruszyć rannym pociągiem z Wrocławia prosto do Poznania na ulicę Wejherowską, gdzie odbyło się kolejne spotkanie. Tym razem było to spotkanie organizowane przez  Farouk Systems Polska, który jest oficjalnym dystrybutorem kosmetyków Biosilk oraz CHI, a także przez sklep BOSCO Design. Poprzedzająca to spotkanie noc nie była lekka, dzięki temu, że kilka razy wstawałam do malutkiej Nikolki. (Rodzice rocznej Nikolki korzystając z mojej obecności, opuścili na kilka godzin kwadrat wyruszając na kilkugodzinną randkę. ;))
Kiedy więc dojechałam do tego Poznania, poszukałam szybko kawiarenki, żeby się wzmocnić kawą i stamtąd wyruszyłam w kierunku umówionego spotkania. Nie było to łatwe, ponieważ drogi są remontowane, a ja tylko przez mgłę pamiętałam Poznań sprzed 30 lat, który wyglądał zupełnie inaczej. Wszystkie te utrudnienia sprawiły, że pobłądziłam i dotarłam na spotkanie spóźniona...

15 listopada 2015

Moja przedświąteczna lista życzeń.




     Potraktujcie to jak chcecie, chciejlistę, pomysły na prezenty, które chcę sprawić sobie, dla siebie, dla ciotki, teściowej... dla kogo Wam pasuje. Muszę odwrócić myśli od zmartwień, od problemów, o których tu pisać raczej nie będę. Wolę choć na chwilę pomyśleć o czymś miłym. Te, które tu widzicie, raczej sprawię sobie sama, bo wiecie, że najbardziej trafione prezenty, są te od siebie samej/go. Zapraszam. :)

13 listopada 2015

Spotkanie blogerek i wycieczka po Clarenie



    Tydzień temu, w piątek 6.11.2014 miałam okazję odwiedzić siedzibę marki Clarena, w Wilczycach pod Wrocławiem, a także wypróbować na własnej skórze produkty najnowszej linii Power Pure Vit C Line. Spotkanie było bardzo kameralne, zaproszono 6 blogerek, oprócz mnie Agnieszkę, Kasię, Olę, Roksi oraz Tinę. Bardzo się ucieszyłam, że oprócz poznania bliżej marki ulubionych kosmetyków, mogłam też poznać kolejne blogerki. Na wcześniej umówione miejsce, przyjechało po nas specjalnie zamówione przez firmę Taxi, a pod budynkiem firmy przywitał nas jeden z wrocławskich krasnali.. :)

12 listopada 2015

Sposób na przedłużenie młodości.

   

   O urodę należy dbać zawsze, zapobiegać starzeniu również, nie czekać aż dojrzejemy, czy się zestarzejemy. Chociaż niektórzy uważają, że starzeć należy się z godnością, czy coś w tym tam sensie moherowych stereotypów, to ja jestem temu godnie przeciwna, godnie walczę i godnie zalecam wszystkim kobietom walczyć o swoją urodę. 

11 listopada 2015

Zasłoń się dziewczyno, nim twe wdzięki przeminą.

  
    Pewnie większość z Was się zdziwi, że w swoim mieszkaniu można nie używać zasłon, żaluzji ani rolet. Do tej pory mi to jakoś nie przeszkadzało. Za obecnością zasłon u siebie w mieszkaniu nie przepadam, natomiast założenie czegoś takiego jak rolety odwlekałam w czasie. Po prostu nie czułam takiej potrzeby. Jednak z czasem, człowiek potrzebuje coraz więcej luzu, więcej intymności. Siedząc tak sobie przy laptopie, czy przy kawie chciałoby się wygodniej usiąść, nie przejmować się artystycznym bałaganem ani wścibskimi spojrzeniami podgladających sąsiadów. Muszą mieć niezłe urozmaicenie patrząc na to, co robię, kiedy zapominam że jestem obserwowana.

Lniana maska do włosów, Sylveco


     Pielęgnacja włosów także późną jesienią do łatwych nie należy. Często kapryśna pogoda, porywisty wiatr, nagłe zmiany temperatur, kiedy wchodzimy z ulicy do domu, czy do sklepu też nie sprzyjają urodzie włosów. Jak zauważyliście, każda pora roku niesie za sobą jakieś niesprzyjające warunki. O każdej porze roku nie możemy zaniedbywać pielęgnacji ani skóry, ani włosów. Sam szampon to za mało, to tylko rozpuszczalnik, do którego producent dolał trochę olejków, wyciągów z roślin, witamin jednak zawsze szampon będzie tylko szamponem. Bez dobrej maski, czy odżywki do włosów nie wzmocnimy ich, nasze włosy nie będą miały siły walczyć o swoje piękno. Dziś pokażę Wam maskę, którą otrzymałam na nadmorskim Secrets of Beauty. Jest to Lniana maska do włosów stworzona przez markę Sylveco. Jeśli ciekawi Was jak sprawdza się u mnie, zapraszam. :)

9 listopada 2015

Sugar Body Scrub White Tea & Bamboo, Harmonique,


    Dawno nie robiłam sobie tak długiej przerwy na blogu, ale ten czas zszedł mi intensywnie jak rzadko. Podróżuję od trzech dni i teraz też nie piszę z domu. Pilnuję chorej wnuczki z daleka od domu. Tak wędrując sobie po tym szerokim świecie zatęskniłam za peelingami. Zwłaszcza za jednym, którego pochodzenia kompletnie nie znałam. Nawet nie zdążyłam się o nim naczytać na blogach. 
Jest to przywieziony ze spotkania Secrets of Beauty Peeling cukrowy do ciała Biała herbata & Bambus, marki Harmonique. I jak się sprawdził? 

5 listopada 2015

Delikatność natury. Żel myjący do twarzy Biolaven.


     Od czasu, kiedy otrzymałam gąbeczkę Konjac Sponge od Yasumi, polubiłam się również z żelami myjącymi do twarzy. Jako pierwszy. testowałam słynny Effaclar, Laroche-Posay. Nie zdenkowałam go jeszcze, nie dlatego, żeby zrobił krzywdę mojej skórze, ale po komentarzach trochę mnie zaniepokoiło, że używany na dłuższą metę może jednak wysuszać moją skłonną do tego skórę. No cóż, za bardzo go lubię, żeby się go pozbywać, ale postanowiłam zrobić sobie od niego urlop. Do tego bardzo mnie kusił Żel myjący do twarzy Biolaven. Już wcześniej miałam ochotę go kupić, jednak do tej pory nie zdążyłam. Za to, kiedy zobaczyłam go w torbie upominkowej na Secrets od Beauty, nie marudziłam, że znów będę mieć zakwasy od dźwigania. Kosmetyki naturalne Biolaven są tworzone przez znaną blogerkom firmę Sylveco. Jedni uwielbiają te kosmetyki, są tacy, którym nie odpowiada, a ja, chociaż dopiero się zapoznaję z tymi markami czuję do niej coraz większą sympatię.

3 listopada 2015

Classic - Moisturising Lip Balm, Carmex. Nawilżający balsam do ust.



     Nie lubię listopada, ale trzeba go jakoś przeżyć. Dziś pół dnia zajęło mi konfigurowanie ustawień w laptopie. Od kiedy go zmieniłam, bardzo często nie mogę otworzyć bloggera, czy innych stron, co mnie doprowadza do pasji. Ale nie o tym miałam pisać. Listopadowa jesień jest fatalna dla mojego zdrowia, dla moich paznokci i dla włosów. Jesienią przydaje się też bardziej zadbać o usta. O swoje usta dbam cały rok, ale dziś wygrzebałam zdjęcie kultowego kosmetyku przywiezionego ze spotkania blogerek we Wrocławiu. Jak widać, jest nim Nawilżający balsam do ust, Carmex. Noszę go ze sobą w kosmetyczce, ale mimo że jest on w tubeczce, używam go najczęściej w domu, już piszę dlaczego. Zapraszam. :)

2 listopada 2015

Renew Extreme-Retinol H10 & Vitamin C. Serum Odmładzające Norel Dr Wilsz po miesiącu stosowania


       Przyszła pora roku, która pozwala nam na korzystanie z zabiegów odmładzających na skórę, tych wszystkich, które niedozwolone są w okresie letnim. Możemy stosować kosmetyki z z kwasami, możemy też poznawać dobroczynne działanie retinolu. Jeśli chodzi o mnie, korzystam z dobrodziejstw Serum odmładzającego Renew Extreme - Retinol H10 & Vitamin C, które przywiozłam z jesiennego SOB. Chociaż do odmłodzenia mi ciągle daleko, to stosując to serum zdążyłam je polubić, a ponieważ nie jest to jakaś zawraotn pojemność, dziś już napiszę o nim kilka słów. Zapraszam.:)

Październikowe pożegnania i powroty, czyli co zużyłam.



     Minął też październik. Nie będę się rozpisywać na temat mijanego czasu, bo zaraz przypomina mi się kotek Maciuś oraz wszyscy którzy odeszli. Przechodzę od razu do rzeczy, czyli do denka, czyli tego wszystkiego co zdążyłam już zużyć. Zapraszam. 
Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA