12 stycznia 2016

Moje must have na najbliższy rok.

 

 
 
 
     Jak już się spełniają marzenia, trzeba podążać za ciosem i marzyć (chcieć) dalej. Żeby spełniały się marzenia, czy chciejstwa, należy je również wizualizować, patrzeć na nie i wyobrażać sobie, że są coraz bliżej. Na jedne trzeba poczekać dłużej, na inne trochę krócej, ale dlaczego miałyby się nie spełnić, jeśli naprawdę tego chcemy. Dzisiaj wybrałam nową porcję do pokazania. Nową i niezbędną listę rzeczy, którą muszę mieć. I to w najbliższym czasie. Zapraszam.  :)


 

 
Potrzebne mi są nowe botki na wygodnym obcasie, a na wiosnę wygodne szpilki.
Już nie mogę jej się doczekać.
 
 
Chociaż jestem ogromnie przywiązana do swoich różowych rękawiczek, to dla odmiany chętnie sobie sprawię jeszcze jedną parę w innym w kolorze. Każda kobieta potrzebuje od czasu do czasu jakiejś zmiany...
 

 
Potrzebuję też nowego zegarka, nie zamkniętego w komórce, ale na nadgarstku. Wiem, szczęśliwi czasu nie liczą, ale co mi przeszkodzi być szczęśliwą z zegarkiem na ręku. Potrzebna mi jest również  nowa biżuteria, w złocie. :)
 

Nie obędzie się również bez nowego portfela, w starym jest tyle szpar, że ciągle gubię drobniaki.
 
 
Chociaż czytałam różne opinie  i już byłam przeciwna nabyciu tego magicznego sprzętu, poczytałam o niej trochę więcej i jeszcze bardziej zapragnęłam ją mieć. Zależy mi na pięknej skórze.
 
 
To podświetlane lustro widziałam w Douglasie i pomyślałam, że jak już mam taki krótki wzrok, to z takim lustrem, będzie mi się żyło o wiele łatwiej. Dlaczego miałabym na stare lata odmawiać sobie choćby pomalowania oka. 
 
Po miniaturce tego kremu, nabrałam ochoty na więcej. Ten krem działa. Niedługo o nim napiszę.
 
 
 
Ciągle po mojej głowie chodzi toaletka z Ikei, jeszcze się zastanawiam którą wybrać. I nie mam pojęcia, jak ja ją tu sprowadzę. Ale muszę ją mieć, koniecznie.
 
 Zawsze marzyłam o porządnej lokówce, nie jakiejś taniej, żeby sobie przypalać włosy, ale takiej porządnej, która nie przypalałaby mi włosów. Znalazłam dwie opcje, które mogły mnie zainteresować.
Jedna stożkowa, która nadaje włosom skręty różnej objętości, a druga spiralna. Obie są bardzo ciekawe, obie znalazłam w sklepie  z artykułami, oraz sprzętem fryzjerskim http://lapuella.pl/, gdzie można kupić wszystko, co pozwoli nasze włosy pielęgnować, farbować, stylizować, czesać... cieszyć się nimi. Znacie którąś z tych lokówek? Którą z nich polecacie?
 
Na dziś koniec chciejstw, na dziś już się nie rozpędzam...
....do następnej chciejlisty.
 
Życzę miłego tygodnia! :) 
 

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA