16 lutego 2016

Infuzja tlenowa i maseczka świetlna. Zabieg gwiazd Hollywood.


     My kobiety, bardzo lubimy dbać o swoją urodę, jednak czasami mimo usilnych starań przestaje to wystarczać i wtedy warto oddać swoją twarz czy ciało w ręce profesjonalisty. Sama osobiście rzadko korzystałam z takich zabiegów, z wyjątkiem drobnych zabiegów jak depilacja wąsika, brwi czy laserowe usuwanie przebarwień. Niedawno otrzymałam od Hurtowni Kosmetycznej Cosnet zaproszenie na różne zabiegi kosmetyczne.

Wybrałam najbardziej intrygujący i najmniej znany mi zabieg, którym jest Infuzja tlenowa. Nie wiemczy mogłam trafić lepiej. Przeżyłam prawie dwie godziny relaksu, coś co było wybawieniem po wielu niedospanych nocach. Wspomnę tylko na początek, że zabiegowi infuzji tlenowej poddają się gwiazdy ekranu przed ważnym występem, przed wyjściem na czerwony dywan. Zapraszam na relację. 

W siedzibie Cosnetu przywitała mnie Pani kosmetolog Justyna, która przy kawie przeprowadziła ze mną dokładny wywiad, żeby mieć pewność, że nie ma żadnych przeciwwskazań do zabiegu.

Wypełniłam również ankietę, w której znalazły się pytania dotyczące przebytych chorób, branych leków oraz zabiegów medycznych czy kosmetycznych. Dzięki mojej bogatej historii chorobowej, zabieg fali radiowych przeszedł mi koło nosa... Na szczęście zabieg infuzji jest zupełnie bezinwazyjny, bezpieczny nawet dla kobiet w ciąży i nie ma żadnych przeciwskazań w jego stosowaniu. Trzeba tylko wiedzieć, na co jest się uczulonym, żeby któryś składnik z ampułki nie podrażnił skóry. 

Na początku pani Justyna założyła mi opaskę oraz ciepły, przyjemny kocyk. Przed rozpoczęciem zabiegu infuzji tlenowej wykonała na mojej skórze demakijaż za pomocą mleczka z algami morskimi firmy Apis. Sam demakijaż już był bardzo przyjemnym, także pachnącym zabiegiem. Po demakijażu zastosowany został delikatny peeling Jojoba firmy iSol


Zabieg infuzji tlenowej polega na wtłaczaniu do najgłębszych warstw skóry substancji aktywnych dzięki pomocy skoncentrowanego czystego tlenu. Składniki aktywne, które mają być dostarczane dzięki tlenowi dobiera się w zależności od stanu i potrzeb skóry. W zależności od zastosowanych ampułek infuzja tlenowa może mieć działanie łagodzące, przeciwstarzeniowe, nawilżające, poprawiające koloryt skóry, łagodzące trądzik i stany zapalne czy poprawiające jędrność skóry.

Pani Justyna zastosowała u mnie ampułkę iSol do skóry dojrzałej o działaniu przeciwzmarszczkowym oraz regenerującym, zawierającą w swoim składzie kwas hialuronowy, komórki macierzyste z winogron, śluz z nagietka oraz olej arganowy. 



Według obietnic producenta urządzeń do infuzji tlenowej twarz po zabiegu wygląda zdrowo, jest odżywiona i dotleniona. Cera problematyczna, zaczerwieniona staje się bledsza i nawet najdrobniejsze niedoskonałości są mniej widoczne już po pierwszym zabiegu. Skóra jest jędrna, miękka i przyjemna w dotyku a zmarszczki mniej widoczne. 

Czy tak rzeczywiście było?

Nie mogę zaprzeczyć, obietnice zostały spełnione. 


Pani Justyna za pomocą metalowej różdżki do mojej skóry doprowadzała tlen, który przypominał jakby orzeźwiający powiew wiatru, który czuje się podczas wieczornego spaceru nad brzegiem morza. Początkowo czułam lekkie łaskotanie, jakby dreszczyk, co widać po mrużeniu oczu, po chwili jednak moja skóra przyzwyczaiła się do tego lekkiego dreszczyku, czułam jak jej każdy centymetr robi się coraz bardziej rześki, odświeżony. Moja skóra nabrała energii i z każdą chwilą sprawiała wrażenie coraz bardziej wypoczętej. Po niedospanej nocy nie zostało ani śladu. Było po prostu cudownie. 

Ale to jeszcze nie koniec... Po tym zabiegu Pani Justyna zaproponowała mi jeszcze maskę świetlną. Nie wiem czy wiecie, ale terapia światłem również ma również ogromne znaczenie dla skóry. 

Maska świetlna jest dopełnieniem i świetnym zakończeniem wszelkich zabiegów na twarz. Posiada różne kolory dostosowane do wszelkich problemów skórnych. Jej działanie koloroterapeutyczne polega wyłącznie na emisji barw. Maska nie emituje energii cieplnej, dzięki czemu nadaje się do każdego rodzaju skóry. Wspomaga syntezę kolagenu, częstotliwość energii świetlnej emituje wibracje przynosząc skórze właściwej równowagę komórkową. Maska świetlna daje znakomite rezultaty w połączeniu z różnego rodzaju maskami algowymi bądź kremowymi, które stosuje się na zakończenie zabiegu. Wzmacnia działanie całego zabiegu, a równocześnie daje ukojenie i wyciszenie. Intensywność barw podczas zabiegu można dowolnie dostosowywać zgodnie z potrzebami skóry i upodobaniami klienta.

Na mojej skórze zastosowana została maska żelowa silnie nawilżająca i łagodząca, zawierającą prowitaminę B5 oraz algi.


Żółty – zwany jest kolorem słońca, jasności, pozytywnie wpływa na osoby ze skłonnością do melancholii. W kosmetyce wykorzystuje się jego działanie w leczeniu chorób skóry, egzemie. Napina zwiotczałą skórę ściągając rozstępy. Stosuje się w przypadku skóry trądzikowej, problematycznej. Maseczka z tym kolorem działa również liftingująco.


Błękitny – jest kolorem o działaniu bakteriobójczym, działa chłodząco, ściągająco oraz nasennie. Obniża ciśnienie krwi i działa wyciszająco na nasz system nerwowy. Kolor niebieski wykorzystywany jest w leczeniu chorób skórnych gdyż działa antybakteryjnie, reguluje pracę gruczołów łojowych. Stosuje się ją również do naświetlania skóry tłustej i podrażnionej. Działa drenująco w przypadku cieni pod oczami, na podpuchnięte powieki, także przy zatrzymaniu wody w organizmie.


Zielony – to równowaga i harmonia, barwa zielona pozytywnie wpływa na regenerację mózgu, wzmacnia skórę, łagodzi stany zapalne, oparzenia. Zieleń należy do kolorów neutralnych nie jest ani kolorem ciepłym ani zimnym, daje równowagę. Wspomaga budowę nowych tkanek, odnawia skórę, eliminuje toksyny. Działa delikatnie ściągająco. Maseczka wskazana jest dla skóry poszarzałej, jak również zestresowanej, działa też wzmacniająco na naczynia krwionośne. 


Różowy - wskazany jest dla osób z widocznymi oznakami starzenia się skóry. Kolor ten regeneruje skórę, energetyzuje ją, odmładza, działa przeciwzmarszczkowo.


Po zabiegu infuzji skóra ma wyglądać wspaniale przez wiele tygodni, być łatwiejszą w pielęgnacji, oraz lepiej przyswajać codzienne kosmetyki pielęgnacyjne

Najlepszy efekt osiąga się stosując na początek serię zabiegów, tzn. początkowo 6 zabiegów raz w tygodniu, później wystarczy raz w miesiącu. U mnie już po pierwszym zabiegu podejrzewano mnie o botox. 

Nie mogę zaprzeczyć, obietnice zostały spełnione a ja w pełni usatysfakcjonowana. Moja skóra po zabiegu jest w znacznie lepszej formie, jest ujędrniona, rozjaśniona, a przebarwienia dużo mniej widoczne. Koloryt skóry jest wyrównany, a moja twarz wygląda znacznie młodziej i lepiej, jak po długich, relaksujących wczasach. Zaraz po zabiegu nie mogłam uwierzyć, że to moja skóra, co chwilę narcystycznie spoglądałam w lusterko. Dodatkowo, relaks jaki czułam podczas zabiegu, wprawny masaż z rąk pani Justyny sprawił, że już nie mogę doczekać się kolejnego zabiegu, choć efekty nadal są widoczne.


Do zabiegu oprócz mleczka nawilżającego marki APIS użyte były profesjonalne kosmetyki włoskiej marki ISOL, których piękny zapach i konsystencja sprawiały dodatkowy komfort. 


Chętnie powtórzę zabieg infuzji, gdyż w porównaniu do wcześniejszych zabiegów ten najbardziej mi się spodobał i dał najlepsze efekty.


Mieliście taki zabieg? Jak Wam się podoba? 

Pozdrawiam!


 ..



0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA