29 kwietnia 2016

Bio Oil i jego magia.


    Słynny Bio‑Oil znałam z blogosfery, dopóki nie trafił do mnie prosto ze Spotkania Blogerek w Poznaniu od BIO OIL. Jest on stworzony do pielęgnacji skóry, ma poprawić wygląd blizn, rozstępów, oraz nierównomierny koloryt skóry, na przykład przebarwienia. Ma on sobie poradzić również ze skórą starzejącą się jak też odwodnioną. Olejek ten doczekał się w końcu swojej kolejki, został przetestowany i nadszedł jego czas na moją opinię. Ze względu na obecność w składzie parafiny nie stosowałam go na skórę twarzy, ani nawet szyi, ale na ciało. Czy to małe opakowanie zachęciło mnie do zakupu? Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam. 

"Od wprowadzenia na światowe rynki w 2002 r., Bio‑Oil zdobył 284 nagród w kategorii produktów do pielęgnacji skóry. W 20 krajach zajmuje pierwsze miejsce w sprzedaży produktów poprawiających wygląd blizn i rozstępów."


Niewielkie opakowanie z tworzywa jest przyjemne dla oka i przyciąga wzrok. Tak samo miła dla oka szata graficzna ukazuje przydatne informacje, jednak najwięcej informacji znajdziemy na kartoniku i dołączonej ulotce.





Mamy też skład i parafinę na pierwszym miejscu. Moja skóra jej nie lubi, ani też skóra na dekolcie, ani również skóra obu rąk. Olejek stosowałam na dolne partie ciała, tam gdzie mam mniej wrażliwą skórę. Zastanawia mnie, co może mieć wspólnego przedrostek "BIO", jeśli już na początku w składzie parafina. Choć do jego używania zachęca obłędny (kwiatowy) aromat, to jednak tak mocno naperfumowany olejek może podrażniać wrażliwą skórę. 

Mimo wszystko, ocenia się go jako całkowicie bezpieczny produkt. 

"Bio‑Oil był poddany ocenom bezpieczeństwa stosowania zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) w sprawie produktów kosmetycznych. Oceniono profil toksyczności, budowę chemiczną, stężenie składników i całkowity poziom dziennego narażenia na każdy zastosowany składnik i uznano produkt za bezpieczny do stosowania (również do stosowania przez kobiety w ciąży).

Bio‑Oil jest oznakowany znakiem „Beauty Without Cruelty” (piękno bez okrucieństwa)."

O wyróżnieniach tego olejku można poczytać TU


Aplikację olejku ułatwia wąski otwór u wylotu buteleczki. Klarowny olejek jest dość lekkiej konsystencji, jednak pozostawia wrażenie tłustości. Kolor tego BIO olejku jest jasnoróżowy. Jak wspominałam, BIO OIL pachnie obłędnie, kwiatowo. Gdyby trwałość zapachu była dłuższa, można by go używać równie dobrze do perfumowania. 


W skład receptury Bio‑Oil wchodzą wyciągi z roślin oraz witaminy w postaci olejku. Bio‑Oil zawiera przełomowy składnik PurCellin Oil™, zmieniający konsystencję produktu, dzięki czemu olejek jest lekki i nietłusty zapewniając równocześnie łatwiejszą absorbcję składników odżywczych zawartych w witaminach i wyciągach roślinnych. Ma on być złotym środkiem na blizny, rozstępy, nierównomierny koloryt skóry, na starzejącą się i odwodnioną skórę.

Olejek ten ma bardzo długą listę składników, jednak wyciągów roślinnych mamy aż cztery, oraz witaminki E i A.


Roślinne


Calendula Officinalis Flower Extract (Olejek z nagietka) regeneruje skórę, uzdrawia ją, walczy z jej wszystkimi niedoskonałościami.
Lavandula Angustifolia Oil (Olejek lawendowy) ma właściwości przeciwzapalne, przeciwtrądzikowe.
Rosmarinus Officinalis Leaf Oil (Olejek rozmarynowy) działa antyseptycznie, ujędrniająco, sprawdza się przy masażu obolałych mięśni, także jako olejek eteryczny.
Anthemis Nobilis Flower Oil (Olejek rumiankowy) działa przeciwzapalnie, oczyszczająco, oraz łagodzi wszelkie podrażnienia i stany zapalne.

Witaminy

Tocopheryl Acetate (Witamina E) działa antyrodnikowo, opóźnia starzenie się skóry.
Retinyl Palmitate (Witamina A) działa antyrodnikowo, regeneruje skórę, zapobiega wysuszaniu i rogowaceniu naskórka. Ma zdolności regeneracyjne i wzmacniające. Wygładza, uelastycznia skórę, także zmniejsza przebarwienia. 

Baza olejku

Paraffinum Liquidum, Triisononanoin, Cetearyl Ethylhexanoate, Isopropyl Myristate, Glycine Soja Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, BHT, Bisabolol
Kompozycja zapachowa (Róża) - ja tu jednak wyczuwam zapach innych kwiatów, choć mimo to zapach jest piękny.

Alpha-Isomethyl Ionone, Amyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Citronellol, Coumarin, Eugenol, Farnesol, Geraniol, Hydroxycitronellal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linalool

Barwnik pomarańczowy: CI 26100 (Red 17)

Poza kilometrową listą składników mamy jeszcze słowa pokrzepiające. 

"Bio‑Oil jest produktowany zgodnie z zasadami GMP (ang. Good Manufacturing Practice - Dobre Praktyki Produkcyjne) wytyczonymi przez WHO (Światowa Organizacja Zdrowia). Przed rozpoczęciem produkcji wszystkie składniki są badane pod kątem jakości i pochodzenia surowców oraz zanieczyszczenia mikrobiologicznego, a próbki z każdej wytworzonej serii są badane laboratoryjnie i przechowywane oraz monitorowane przez 5 lat.

Wszystkie elementy opakowania Bio‑Oil nadają się do recyklingu, a elementy z papieru posiadają certyfikat zgodności z zasadami zrównoważonego zagospodarowania lasów.

Proces produkcyjny Bio‑Oil nie powoduje emisji szkodliwych substancji, niebezpiecznych odpadów ani ścieków."

Więcej o olejku możecie przeczytać TU.

Sposób użycia:

Olejek zaleca się stosować na blizny dwa razy dziennie. Za pomocą okrężnych ruchów, delikatnie masuj skórę opuszkami palców aż do całkowitego wchłonięcia olejku. Używaj przez okres minimum 3 miesięcy. Nie stosuj na uszkodzoną skórę.


To co najbardziej spodobało mi się w tym olejku to zapach, jednak długa lista składników nie przekonuje mnie do stosowania go na swojej twarzy, także oszczędziłam go na skórę dekoltu czy rąk, chociaż... Na początku stosowałam go także na skórze ramion, co spowodowało wysyp niespodzianek. Dałam mu jednak szansę i resztę zużyłam na skórę dolnych partii ciała. Skóra posmarowana tym olejkiem pięknie pachniała, choć z dala od nosa zapach szybko przestaje być wyczuwalny. Mimo początkowego wrażenia tłustości olejek pięknie się wchłania i nie trzeba czekać z ubieraniem się. Skóra sprawia wrażenie dobrze nawilżonej, nie na długo jednak. Przy tak małym opakowaniu (60ml) nie odczułam żadnego innego działania. Blizny pooperacyjne na brzuchu pozostały bez zmian. Rozstępów nigdy nie miałam. Olejek ten zużyłam w ciągu miesiąca i na tym kończę wspólną przygodę. Ze względu na jego skład. Za tą cenę mogę kupić masę olejków o większej pojemności oraz o przyjemniejszym dla skóry składzie. 

Można go kupić na przykład w Rossmanie w cenie od ok 40zł, Kupicie go też w drogeriach internetowych, gdzie rozpiętość cen jest dość duża. Kto ma ochotę, nie mogę polecić dla skóry bardzo suchej i wrażliwej. Być może sprawdzi się u osób z niewrażliwą albo mało wrażliwą skórą. 

Dziękuję BIO OIL, także  Organizatorkom Spotkania Blogerek za możliwość przetestowania tego olejku :)

Znacie ten olejek? Jak się u Was sprawdził? :)

Miłego weekendu! :)




0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA