10 kwietnia 2016

To już dziś mija trzy lata...


      Te trzy lata minęły jak jeden dzień. Zmęczona długim chorowaniem postanowiłam założyć coś, co zawsze chciałam mieć: coś kolorowego, kobiecego i będzie mi sprawiało dużo radości. Nigdy nie miałam z kim pogadać o babskich luźnych sprawach, o kosmetykach,  czymkolwiek co lubię i o czym marzę. Wszyscy gdzieś daleko, a ja nie zawsze mam okazję odwiedzić... Znalazłam sposób i nawet nie sądziłam, że to tak się rozwinie. Pominę liczby, chociaż też są imponujące, ale te liczby to Wy, Wasze odsłony i moja nadzieja...


Gdyby nie Wy, pewnie nie chciałoby mi się tak często tu zaglądać, pisać o czymkolwiek, niestety mam słomiany zapał i bez dopingu tracę natchnienie. Przy Was, czytając Wasze blogi dużo się nauczyłam, co można zauważyć patrząc na pierwsze moje posty. Przyznam, że czasem zaglądając wstecz, palę się ze wstydu że mogłam wrzucić takie paskudne zdjęcia, czy tak badziewnie cokolwiek opisać. Ale jak to się mówi, człowiek całe życie się uczy, a ja ciągle dążę ku doskonaleniu mojego bloga.  Uczę się fotografować, obrabiać moje zdjęcia, ładnie opisywać i marzy mi się jeszcze więcej... Ciągle się jeszcze uczę i pewnie mi tak zostanie do końca, do ostatniego tchnienia. ;) 

Na początku ukrywałam swój blog, nie chciałam żeby ktokolwiek o nim wiedział, dopóki dwa lata temu nie zadzwoniła do mnie pewna dziennikarka. Co ja wtedy wiedziałam o blogowaniu, nic nie wiedziałam. Wtedy po raz pierwszy usłyszałam pytanie co myślę o zarabianiu przez blog. Jakie zarabianie, pomyślałam. Nie miałam o tym zielonego pojęcia. Dopiero teraz wiem, że jednak można i jeśli to nie kłóci się z tematyką mojego bloga, korzystam. W końcu tyle pracy, ile tu wkładam to żadna hańba, że daje mi lepiej i godniej żyć. 

Wtedy też o moim blogu dowiedzieli się moi dawni współpracownicy, moja rodzina, moja wnuczka która mnie podczytuje i przekazuje dalej... :) Dziękuję całej rodzinie, szczególnie córkom i wnuczce Mai za kibicowanie. :)

Przez te trzy lata zawarłam mnóstwo blogowych przyjaźni, byłam na wielu blogerskich spotkaniach, także tych z warsztatami które bardzo sobie cenię. Mogłabym tak jeździć bez końca, o ile pozwoliłby mi stan zdrowia i budżet. Niestety, za podróże ktoś musi płacić. ;)

W tym roku mój blog pojawił się w rankingu Lusterka, zdobył nawet dodatkowe wyróżnienie. Trzecie miejsce jako Najlepszy Blog Urodowy Roku 2015 w serwisuroda.pl to też powód do dumy. Takie wyróżnienia zobowiązują do jeszcze większego przykładania się do pracy nad blogiem, i o ile mi zdrowie pozwoli, na pewno nie osiądę na laurach. Cieszy mnie też każdy komentarz, każdy ślad na moim blogu, każdy nowy obserwator/ka, każdy nowy czytelnik. Cieszą mnie nie tylko nowi czytelnicy, cieszę się że wszyscy do mnie zaglądacie... 

i bardzo Wam wszystkim za wszystko dziękuję!  :)




0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA