16 lipca 2016

Matujący podkład kryjący od Eveline. Niezbędnik na każdą imprezę.


       Matujące podkłady raczej rzadko stosuję ze względu na suchą skórę, ale są okazje kiedy się przydaje. Podkład Ideal Cover Full HD także pochodzi z akcji blogerek organizowanej przez polską markę Eveline i Anię. Nie był on może tak intensywnie testowany jak inne podkłady, bo moja skóra jest wyjątkowo wybredna, ale zdążyłam co nieco się o nim dowiedzieć. 



Bardzo przyjemne dla oka opakowanie z białą pompką zawiera 30ml lekkiego, ale jednocześnie treściwego kremu. Nakładka z tworzywa idealnie dopasowana do walcowatego kształtu buteleczki, nie pozwalała się zgubić na przykład w torebce. Znajdziecie na niej przydatne oznaczenia o podkładach.

Całkiem przyjemna dla oka i elegancka szata graficzna zawiera przydatne dla nas informacje. Jak widać, buteleczka wykonana jest ze szkła, co pozwoli użyć ją ponownie. Podkład jednak trzeba zużyć w ciągu 6 miesięcy. U mnie przeważnie w tym czasie się zużywa. Kolor podkładu to 204 Nude, taki delikatny jasny beż, idealnie dobrany do odcienia mojej skóry. Odcieni podkładu jest 8.


Pompka działa bez zarzutów i oddaje odpowiednią porcję na wysmarowanie całej twarzy.


Od producenta: 

Opracowany we współpracy z wizażystami długotrwały matująco-kryjący podkład IDEAL COVER FULL HDTM błyskawicznie dopasowuje się do odcienia skóry i nadaje jej perfekcyjny wygląd do 16 godzin. Podkład pomaga skorygować niedoskonałości, takie jak przebarwienia, rozszerzone i popękane naczynka, wykwity skórne.

Satynowa konsystencja sprawia, że kosmetyk dobrze przylega do skóry i umożliwia stopniowanie intensywności matowienia i krycia.

Kompleks mineralny Ultra-Matt 16h dodatkowo zmniejsza widoczność porów, wygładza cerę i sprawia, że makijaż jest praktycznie niewyczuwalny na twarzy.

Formuła wzbogacona o inteligentne pigmenty matujace Hitech Stay-on PigmentsTM gwarantuje innowacyjną trwałość.

Produkt został wzbogacony filtrem SPF 10, który skutecznie ochroni skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych.

Producent zapewnia, że podkład jest nieperfumowany, beztłuszczowy, bez parabenów, jest testowany dermatologicznie. 


Producent zaznaczył, że podkład można nakładać warstwami i daje wtedy dobry poziom krycia. U mnie on dobrze kryje już po pierwszej warstwie, całkowicie ukrywając nawet największe przebarwienie czy zaczerwienienie skóry. Podkład trzyma się na skórze bardzo długo nie wchodząc w zmarszczki czy załamania skóry, przez co na pewno będzie się nadawał na długie randki, całonocne imprezy, czy dla nie mających czasu na poprawienie makijażu zabieganych kobiet. Ponadto nie podkład nie rolował się na skórze, ale dobrze współpracował z kremem do twarzy oraz innymi kosmetykami do makijażu. Nie zauważyłam też,  żeby podkład w ciągu dnia ciemniał na twarzy. Wielkiego zmatowienia nie zauważyłam, jednak podkład wyglądał na buzi bardzo naturalnie, nie tworzył maski na twarzy. Nie wyglądałam jak w tapecie. Nie musiałam też dodatkowo używać pudru do zmatowienia twarzy.
Podkład ten nie wywołał też reakcji alergicznej, ale sprawił że nie czułam się w nim komfortowo. Czułam, że oblepia mi skórę, a po którymś jego zmyciu zauważyłam wysyp grudek. Nic innego nie mogło na to wpłynąć, po odstawieniu podkładu stan skóry doszedł do normy. Dlatego też nie zdążyłam zrobić zdjęcia podkładu w makijażu, nie chciałam znów ryzykować wysypem i oddałam go dalej, czyli koleżance sąsiadce. Po przetestowaniu podkładu przez nią dopiszę też jej opinię. 

Cena tego podkładu jest bardzo przyjazna dla portfela - około 21-28zł, podkład dostępny jest w ośmiu odcieniach w drogeriach czy na stronie sklepu Eveline

Jestem ciekawa, jak podkład sprawuje się u Was. :)

Miłej niedzieli! :)



0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA