13 lipca 2016

Mini Max quick dry & long lasting Eveline


     Mamy lato i jest powód do radości. Tam, gdzie jest ciemno, tam również można znaleźć jaśniejsze strony życia. Lato zachwyca nas coraz bardziej fantastyczną pogodą, czystym błękitem nieba, kusi licznymi przygodami, także pięknymi kolorami. Kusi nimi także Eveline w swoich lakierowych zbiorach Mini Max quick dry & long lasting Eveline. Dwa z nich przyleciały od Ani z bloga kolorowy-kraj.pl wygrane w organizowanej przez Eveline akcji dla blogerek, a ja od razu wzięłam się za ich testowanie.

"Nigdy nie mamy dość klasyki. Delikatne, neutralne lub klasyczne kolory paznokci odzwierciedlają twoją zrównoważoną i nienaganną postawę. Wybierz odcień lakieru, który pasuje do twojego nastroju lub okazji, a jednocześnie nie zdominuje twojego wyglądu. Szeroka paleta szybkoschnących kolorów dostępna jest w linii lakierów do paznokci MiniMAX quick dry & long lasting."



Oba lakiery Mini Max quick dry & long lasting Eveline 140 i 141 mają niewielkie 5ml pojemności, dzięki czemu być może nie zdążą wyschnąć zanim je zdążę zużyć. Złocona oraz biała szata graficzna na nakrętce jest niezwykle oryginalna i daje buteleczce elegancki wygląd. 


Szerokim pędzelkiem można jednym machnięciem pokryć kolorem cały paznokieć, jednak rzadka i lejąca konsystencja lakieru rozlewa się na boki, o ile nabierzemy za dużo lakieru. Jeśli nabierze się go niewiele, jest już łatwiej, ale też trzeba się potrudzić. Czas wysychania też zależy od ilości nakładanych warstw lakieru. Ponieważ lakier lubi smużyć, nakładam trzy warstwy. Pierwsza warstwa schnie najszybciej, pozostałe warstwy już nieco wolniej. Zauważyłam, że jasny róż lakieru do paznokci zawsze wysycha wolniej niż inne kolory tej samej serii lakieru. Jasny błękit 140 schnie odrobinę szybciej niż różowy 141, jednak też trzeba te kilka, a nawet kilkanaście minut odczekać zanim lakier wyschnie na dobre. 


Zapach lakierów jest jak zapach lakierów, ale jest na tyle subtelny, że samo malowanie jest dość przyjemne, jednak myślę że czas wysychania nie jest jednakowy dla każdego koloru. 





Chociaż malowanie paznokci tymi lakierami do łatwych nie należy, to przyznać muszę że sam efekt mi się podoba. Namalowane paznokcie dość długo się błyszczą, lakier lekko się ściera przy brzegach, nie odpryskuje i o ile nie zachce się robić większych porządków, to można się nim pocieszyć nawet dłużej. Moje paznokcie ze względu na chorobę tarczycy ciągle są kruche, dlatego na nich ten efekt nie jest już tak widoczny, ale na zdrowych jest dużo lepiej. 

Mimo, że od lakieru za około 5zł nie wymagam zbyt wiele, to jednak cenię sobie wygodę, także oszczędność jakże cennego czasu. Nie radzę malować tymi lakierami tuż przed wyjściem czy przed szykowaniem się do spania, bo zawsze gdzieś przypadkiem coś można zepsuć. Jestem jednak ciekawa, jak te lakiery sprawują się u Was.

Lakiery tej serii kupicie w prawie każdej drogerii, kupicie go także TU.  Znacie tje? Lubicie? 

Pozdrawiam!   


0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA