28 września 2016

Miłuj bliźniego swego jak siebie samego...


     Miał być dziś inny post, kosmetyczny. Ale przelała się we mnie czara goryczy. Wiem, podobne posty już były, ale jak widać słowa nie dotarły do wszystkich więc ja powtórzę. Nieważne, że się narażę. Muszę napisać, co mi leży na sercu. Nie, nie będzie tu nic o zakazie aborcji, choć murem będę stać za wolnym wyborem kobiet i też będę uczestniczyć w poniedziałkowym proteście. Ale o tym dziewczyny niejednokrotnie już wyczerpująco napisały, a ja chcę poruszyć inny temat. 

Dosłownie, to mam alergię na niektóre zwroty. "Bo powinnaś", "a nie lepiej", "ja na twoim miejscu"... itd. Te zwroty nie służą drugiej osobie. One są po to, żeby drugiej osobie dowalić, że jest głupsza, ciemniejsza. Żeby sobie udowodnić wyższość nad drugą osobą. Bo ja jestem lepsza, mądrzejsza, bo moja prawda jest bardziej prawdziwa niż twoja. A figa z makiem! Prawda jest jak dupa, każdy ma swoją, tak jak napisał Józef Piłsudski.

Bo powinnaś - co ja powinnam, sama wiem o tym najlepiej i raczej nikt nie ogarnie mojego życia na tyle, żeby myśleć i żyć za mnie. 

A nie lepiej? - Nie. Nie lepiej. Jeśli tobie coś nie odpowiada, nie musisz tego robić, a ja może chcę i lubię. A może czasem nie mam wyboru, albo mam taki kaprys.

Ja na twoim miejscu... - ale nie jesteś na moim miejscu i kto wie czy w ogóle będziesz, więc nie próbuj podejmować za mnie decyzji, bo i tak zrobię to co ja chcę.

Jeszcze jedną sprawą, która mnie irytuje jest nadawanie o współpracy. "Bo ja bloguję tylko dla przyjemności!". A ktoś współpracuje dla masochizmu. Bo współpraca to już nie może być dla przyjemności. Każdy sądzi według siebie. Przyjmujesz byle co, jak leci, to masz co masz. Inni przyjmują to co lubią i jeszcze na tym zarobią, ale to już nie ma prawa być przyjemne. No bo jak to. Pracować z przyjemnością? Niemożliwe! W pracy należy dorobić się garba, choroby wrzodowej i psychozy. Inaczej zarobić się nie da. Cierpienie jest rzeczą ludzką, bez cierpienia się nie da. Trzeba się umartwiać i krakać tak jak inne wrony. 

Jesteś blogerką/blogerem? Masz coś z głową! To idiotyzm! Blogerka urodowa czy modowa? Na pewno czyha na darmowe ciuchy czy kosmetyki! A jakże. Są i tacy, którzy dla byle gadżetu wycałują stopy marketingowca, ale jeśli jedna kotka jest ruda, nie mówi się że wszystkie są tak samo umaszczone. Mów za siebie! Że aktor robi z siebie idiotę? Na tym polega jego praca. 
A wazeliniarstwo w swojej firmie i podkablowywanie kolegów czy koleżanek nie jest robieniem z siebie idioty/tki? A obgadywanie, ocenianie innych? Spójrz w lustro i naucz się jednego. Kochaj bliźniego jak siebie samego, nie oceniając po pozorach.

Pozdrawiam wszystkich! :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA