20 września 2016

Serum do twarzy i szyi Olivaloe. Testowania koniec nadszedł czas.


     W każdym wieku stosowanie serum może przynieść skórze oprócz kremu sporo korzyści. Większe stężenie substancji aktywnych może jej pomóc w zachowaniu młodości. Do korzystania serum do twarzy powinni się przyzwyczaić osoby w dojrzalszym wieku, ponieważ ich skóra potrzebuje bardziej intensywnej pielęgnacji. Jednak zanim zastosujemy ten czy jakikolwiek kosmetyk, warto zwrócić uwagę, czy nasza skóra nie jest zbyt wrażliwa na zawarte w nim składniki. Zdarza się, że okazuje się to po czasie. 
Serum do twarzy i szyi przeciw starzeniu Olivaloe otrzymałam od Elia.pl pięknie zapakowane z innymi produktami, co mnie bardzo ucieszyło i jeszcze tego samego wieczoru zabrałam się do testowania. Ponieważ miałam już rozpoczęte serum żurawinowe, nowe postanowiłam używać na noc. Jeśli Was ciekawi jak się sprawdziło u mnie serum marki Olivaloe, zapraszam do czytania. 


Serum przeciwstarzeniowe jest pięknie zapakowane w przezroczyste opakowanie z grubego szkła z plastikową pompką i zawiera 30ml przezroczystego płynu o lekkiej, żelowej konsystencji. Bardzo miła dla oka, nawiązująca do natury szata graficzna zawiera przejrzyście napisane informacje, natomiast ozdobiony grafiką kartonik zawiera ich znacznie więcej. Znajdziemy na nim opisy w czterech językach z wyjątkiem języka polskiego, a także skład serum.


Specjalny produkt do twarzy, który dzięki wysokiemu stężeniu składników aktywnych zapewnia według producenta głębokie nawilżenie i ochronę przeciw starzeniu się skóry. Zawartość hialuronianu sodu, wyspecjalizowanego bisacharydu i organicznego aloesu zapobiega utracie kolagenu i kwasu hialuronowego i tym samym zapewnia nawilżenie komórkowe, które w efekcie nadaję piękny blask skórze. W skład serum wchodzi również wapń i podstawowa kombinacja aminokwasów, które przywracają główne funkcje komórek i pomagają skórze przywrócić jej gęstość, elastyczność i jędrność. Serum zawiera organiczną oliwę z oliwek i ekstrakt z zielonej herbaty, co przyczynia się do ochrony skóry przed stresem oksydacyjnym i wolnymi rodnikami.



Jak wspomniałam, konsystencja serum jest bardzo lekka i momentalnie wchłania się w skórę. Dzięki bardzo wygodnej pompce aplikacja jest bezproblemowa, możemy wycisnąć tyle kosmetyku ile nam potrzeba. Zapach tego serum jest dość przyjemny, o wyrazistych roślinnych nutach. Według mojego węchu jest to zapach aloesu, ale nie dam za to głowy. Zaraz po nałożeniu na skórę zapach ten przestaje być wyczuwalny.


Serum Olivaloe nie potestowałam jednak długo. Może dwa tygodnie, może odrobinę dłużej. Mimo, że czułam po jego zastosowaniu niewątpliwe nawilżenie skóry, to jeszcze dłużej nie dałam rady, ponieważ na mojej skórze pojawiły się swędzące zmiany i postanowiłam dłużej nie ryzykować. Widocznie moja skóra nie toleruje któregoś składnika, dokładnie nie wiem którego, ale po odstawieniu serum problem szybko minął. Widocznie ta seria nie nadaje się do skóry mojej twarzy i już nie zamierzam nawet próbować, ale nie znaczy to, że u Was może być tak samo. Serum to przekazuję dalej w mojej rodzinie i liczę że sprawdzi się dużo lepiej jak u mnie. Dam Wam jeszcze o tym znać. 

Mimo, że tego serum jest w buteleczce tylko 30ml to dzięki swojej konsystencji jest niezwykle wydajne i powinno wystarczyć na kilka miesięcy. Cena około 99zł niestety nie należy do najniższych, ale jeśli miałoby się sprawdzić jego działanie to na pewno warto wypróbować. Można je kupić TU
Na pewno nie wszyscy macie taką kapryśną skórę jak u mnie, a działanie tego serum może niejedną osobę pozytywnie Was zaskoczyć. Ciekawi mnie czy znacie serię Olivaloe do twarzy, jakie macie z nią doświadczenia. 


Pozdrawiam! :)


0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA