22 listopada 2016

Jesienna chandra? Nie dziękuję!

   

      Jakby tu powiedzieć. Chciałabym, żeby ten post był szczery do bólu i bez ściemniania. Jesień według mnie jest fajna, o ile dni są dłuższe a liście jeszcze kolorowe. Kiedy jeszcze nie jest szaroburo, a łzy wyciskanie przez wiatr nie masakrują makijażu oka. Kiedy zbliża się listopad, już ją mniej lubię. A najmniej lubię, kiedy ten listopad trwa jakby w nieskończoność. Bezsenne noce i jeszcze krótsze dni. No więc, kiedy te dni są takie krótkie, a przede mną jest perspektywa dni jeszcze krótszych, chandra nabiera mocy kosmicznej. Jak sobie z tym radzić? Trudno cokolwiek radzić, kiedy "szewc bez butów chodzi".  Ale spróbuję. Ten post to dla mnie nie lada wyzwanie. Zapraszam.

ZDROWY SEN

Zacznę może od tego, że warto się wysypiać. Jeśli usypiam późno, czy wcześnie nad ranem, normalne jest, że muszę to odespać w dzień. Staram się i tak nie spać zbyt długo w dzień, żeby móc usnąć następnej nocy. Zdrowy sen jest bardzo ważny, ale kiedy tak nie mogę usnąć, nadal się kręcę z boku na bok. To coś trzaśnie, bo koty zwalą, a to muszę wrzasnąć, bo Gryzelda dobrała się właśnie do szafki. Tak wygląda moja noc. Ale wyspać się trzeba, inaczej organizm się upomni o swoje. Jeśli jednak jesteś wyspana/y, nastrój jest o wiele lepszy.


SPRAW SOBIE ZWIERZAKA

Skoro już się zbudziłam, trzeba by zacząć ten dzień, ale i tak się nie chce. To niechciejstwo jest tak upierdliwe, że gdyby nie koty, pewno bym nie ruszyła z miejsca. A co mi tam! Wniosek? Warto mieć kotka albo pieska, nawet w liczbie mnogiej. Rano gadzina będzie tak długo budziła, że chcesz, czy nie, musisz wstać i dać kotom jeść, ewentualnie wyprowadzić pieska na spacer. Pozostałe godziny tylko sprawdzasz czy coś nie poleciało, czy w kuwecie nie ma klocka, ewentualnie czy nie trzeba dopiąć firanki. Moja kiciunia dba o mój fitness i regularnie pociąga łapką firanę tak długo, dopóki nie puszczą żabki. Mimo, że znalazłam fajny patent, czyli kokardki z tasiemek przywiązane za sznurek do marszczenia, do karnisza, to i tak bywa, że część firany po prostu zrobi sobie szeroki uśmiech. Mimo wszystko, zwierzęta to przyjemne z pożytecznym. Dokuczy, zmusi do gimnastyki, ale też pocieszy i rozbawi. A jak przyjemnie mizia, masuje łapkami i wita po powrocie!


ULUBIONY NAPÓJ

Kawa to napój, bez którego bym się nie obudziła. Wiadomo, że każdy lubi co innego. Jeden zieloną herbatę, której ja nie znoszę, drugi co innego, a ja uwielbiam pyszną czarną kawę bez mleka, osłodzoną trzcinowym cukrem. Nie pogardzę też dobrą, gorącą czekoladą. Czekoladę też wielbię w postaci stałej. Czekolada jest dobra na wszystko, nawet jeśli czasami zemdli. Ale kto komu każe zjeść od razu całą czekoladę? Ewentualnie pij ziołową herbatę. Ja na przykład lubię miętową. Nie lubię za to innych ziółek. Bez przesady, na ziółka zawsze przyjdzie czas. Nie róbmy z siebie cierpiętnicy. Lepiej już wypić grzańca. 

AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA

Może się akurat nie chce chodzić na fitnessy czy siłownię. Dzień krótki, a tyle do zrobienia. Nie ma co się zmuszać, jeśli nie masz ochoty. Piękno jest w każdym rozmiarze, ważne żebyś Ty się dobrze czuła. Możesz wyjść 5 minut za późno i biec na przystanek, żeby zdążyć do pracy. Z powrotem już bez pośpiechu... ale, ale! Masz przecież zakupy i dziecko do odebrania z przedszkola. Chcesz czy nie, fitness zapewniony, ewentualnie bieg na zakupy i firanka (patrz wyżej). Może ktoś lubi fitness z Ewą Chodakowską, ale ja pocę się już od samego patrzenia, kiedy moja córka z nią ćwiczy. Wolę spacer, ale to też zależy od kondycji. Zawsze jednak wskazana jest jakaś aktywność, wtedy wydzielają się endorfiny. 


JEDZ ZDROWO, ALE NIE ŻAŁUJ SOBIE PYSZNOŚCI

Co by to było za życie, kiedy trzeba w nim sobie wszystkiego odmawiać. O ile nie masz przeciwwskazań dietetycznych, nie żałuj sobie pierogów ze smażoną cebulką, czy kawałka torta na urodzinach np. przyjaciółki. Od czasu do czasu jeśli zjesz coś mniej zdrowego nic się nie stanie. Ważne, żeby to nie było dzień w dzień przez cały listopad i grudzień. No, ile będziesz sobie żałować? Skąd wiesz, czy jutro będzie Ci to dane? Najwyżej będziesz zbijać kalorie, a przy tym i pyszny kąsek poprawia nastrój i gimnastyka.


ZADBAJ O SIEBIE

Zmień fryzurę, zrób sobie zabieg nawilżający na włosy, podetnij wreszcie końcówki... Ale idź do sprawdzonego salonu, do zaufanego fryzjera, o ile nie chcesz się pogrążyć w jesiennej rozpaczy. Nie zaszkodzi też jakiś przyjemny zabieg na twarz i ciało, jakieś masaże, SPA czy kąpiel w wannie pełnej pachnącej piany. Nie zapomnij o kąpieli w soli. Doskonale rozluźni wszelkie napięcia mięśniowe oraz oczyści z toksyn. 

SPOTYKAJ SIĘ Z LUDŹMI 

Ludzie zawsze się przydają, o ile nie są toksyczni i nie wkurzą człowieka. Jeśli masz takich znajomych, przyjaciół, przy których nie musisz się hamować, być sztywny/a jak kołek, jesteś sobą, spędzaj z taką osobą jak najwięcej czasu. Człowiek potrzebuje z kimś pogadać, choćby po to żeby poszlifować język, choćby ojczysty, choćby wspólnie pomilczeć, ewentualnie podnieść ciśnienie. Jesienią wskazane, byle z umiarem.

ale przy tym SZANUJ SIEBIE

Czyli unikaj toksycznych ludzi. Od takich trzymaj się jak najdalej, bo jeśli masz nawet pełną szklanę, to i tak wmówi, że jest pusta. A żeby udowodnić, to jeszcze przewróci i rozleje. Nie pozwól sobą manipulować, sterować, bezsensowne rady puszczaj mimo uszu. Ty sam/a najlepiej wiesz czego chcesz, nie ktoś.

NIE ŻAŁUJ SOBIE KOLORÓW, MUZYKI, NIE ODMAWIAJ SOBIE KWIATÓW.

Mimo, że listopad jest okrutnie ponury, nie musi taki być, jeśli zapewnisz sobie trochę koloru. Płaszcz w żywym kolorze, kolorowa parasolka ożywią nam nastrój w te ponure dni. Tak samo energetyczna melodia podniesie nastrój i chęci podczas domowych porządków. Nie żałuj też sobie kolorowych kwiatów, najlepiej żywych. Uwielbiam mieć w domu pachnący bukiecik.


CZY JA O CZYMŚ NIE ZAPOMNIAŁAM? ZAKUPY!!!

To najlepsza rzecz, jaka może spotkać jesienią, o ile masz za co te zakupy robić. Jeśli nie masz, rób coś z niczego, ale z tym też jednak nie przesadzaj. Zakupy są bardzo potrzebne, chociażby dla poprawy nastroju, dla fitnessu, dla zmęczenia, dla dobrego snu. Dobre zakupy nigdy nie są złe. I nie daj sobie wmówić, że coś jest nie dla Ciebie, że za drogie itp. bzdety. Każdemu należy się odrobina luksusu. A żeby luksus był przyjemny, Mikołaj Rabble.pl przygotował dla nas specjalne rabaty. Nie trzeba wtedy się zmuszać do wyjścia z domu, zwłaszcza kiedy leje. Przy pysznej kawusi i pysznej zakąsce możesz coś dla siebie wybrać, czy też coś dla bliskiej osoby na prezent. Dla każdego znajdzie się coś fajnego, coś miłego lub szalonego. Lub też 3 w 1, jak słynne Wash and Go. Mamy do wyboru rabaty w sklepach internetowych Sephora,  La Redoute oraz Wyjątkowy Prezent. Jak ja uwielbiam takie zakupy! A Wy? Jak sobie radzicie z jesienną chandrą?

Pozdrawiam serdecznie! :)


0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA