Featured

31 lipca 2016

Co zawiera moja kosmetyczka. Wyzwanie.


    Jak wiecie, wzięłam udział w wyzwaniu organizowanym przez trustedcosmetics.pl i zgodnie z harmonogramem mam zamiar dziś pokazać zawartość mojej kosmetyczki, a właściwie dwóch kosmetyczek które noszę ze sobą w torebce. Żeby Was nie zanudzić pokażę tylko to, co noszę przy sobie, co najczęściej używam. Zapraszam. :)

30 lipca 2016

W kolorze jagód.


Jak już mamy to lato, nie sposób zapomnieć o przyjemnym smaku leśnych owoców. Spodobały mi się te kolorowe posty, bo dzięki nim jem więcej owoców, dogadzam sobie. Borówki, jagody, jeżyny... uwielbiam je! Mogłabym jeść do oporu, ile się da. Uwielbiam je także w kosmetykach. Tym razem mamy je w Kojącym balsamie do ciała Vianek, Żelu pod prysznic Yves Rocher, natomiast w Przeciwstarzeniowym kremie do rąk Organique mamy ciemne winogrona. Nie można ich nie uwielbiać! 

29 lipca 2016

Ja Wam pokażę, czyli #opróżniamynaszekosmetyczki.


       Od 31.07 przez sześć kolejnych niedziel moje posty będą oznaczane hasłem "Opróżniamy nasze kosmetyczki." Postami tymi będę Was molestować wnętrzem nie mojego szlachetnego umysłu, a zawartością moich kosmetyczek. Niestety, wszystko się do jednej nie zmieści. Nie zmieści się nawet do jednej torebki. Ale spokojnie, będę pokazywała tylko to, co Wam polecam, bo na tym polega sens tej całej akcji. Akcja "Opróżniamy nasze kosmetyczki" została zorganizowana przez redakcję TrustedCosmetics dla blogerek w celu wymiany doświadczeń, wzajemnego wsparcia, promocji blogów oraz wspólnego rozwiązywania problemów. Ciekawi Was? Zapraszam po szczegóły. 

Kosmetyczny tag, czyli 30 kosmetycznych faktów o mnie.


      Ostatnio mam taki chaos w swoich planach, że wszystko staje do góry nogami. Bardzo długo zwlekałam z tym tagiem, aż musiał on zastąpić inny post, ponieważ ciągle coś nie tak widzę w zdjęciach. A to tło mi nie odpowiada, a to światło nie takie, a to kot przeleci zaznaczając swą obecność sierścią. W ten oto sposób mój tag ujrzy światło dzienne. Zapraszam. :)

26 lipca 2016

Zieleń dla urody i relaksu.


      Kolor zielony kojarzy się z przyrodą, relaksem, świeżością i nadzieją. Widok zieleni łagodzi obyczaje, obniża poziom stresu, a także koi zmęczone oczy. Przypomina zieloną koniczynkę przynoszącą szczęście, a zielony kolor dolarów symbolizuje bogactwo. Kosmetyki w zielonych opakowaniach przywołują orzeźwienie, powrót do natury oraz powiązaną z tym łagodność. Wśród swoich kosmetyków znalazłam czterech zielonych ulubieńców. Rumiankowy płyn micelarny Sylveco, Tonik oczarowy Organique, Krem do rąk Pat&Rub, oraz zielony antyperspirant Vichy. Każdy z nich w jakiś sposób poprawia nie tylko stan skóry, ale też samopoczucie. 

25 lipca 2016

Fresh Glow B.B. Cream Burberry i moje pierwsze wrażenia.


    Chociaż ostatnio pogodę mamy w kratkę, skóra latem chce odpocząć od ciężkich podkładów, czy od kilku warstw kremów. Kto ma bardziej tłustą cerę, wystarczy lekka warstwa pudru, czy podkładu w pudrze. Mimo, że moja skóra zmienia swoje zapotrzebowanie, nie przepadam za tego typu makijażem u siebie. Potrzeby mojej skóry bywają zdradliwe. Czymże można zastąpić kremowy podkład na suchej, dojrzałej skórze? 

Z czystej ciekawości postawiłam na Fresh Glow B.B. Cream Burberry. Nowa marka dostępna w Polsce na wyłączność sieci Sephora, nowe kosmetyki wzbudzają kobiecą ciekawość. Ale czy warto? Nie testuję go długo, ale lato mija szybko, a ja chciałabym co nieco od siebie przekazać. Zapraszam. :)

23 lipca 2016

Minimalizm letniej kosmetyczki.


     Na co dzień mogłabym zabierać ze sobą pół torby kosmetyków. Małe torebki typu kopertówki nigdy nie zdają u mnie egzaminu, bo potrafię je tak wypchać, że trudno w niej później cokolwiek znaleźć. Staram się od tego odzwyczaić, ale to naprawdę trudne wyzwanie. Zapakowanie wszystkich potrzebnych rzeczy w jedną niedużą torebkę graniczy z cudem, dlatego staram się ograniczyć jej zawartość. Tak samo latem moja skóra zaczyna się buntować przyjmując coraz mniej kosmetyków. i zmieniając swoje zapotrzebowanie. Z każdym upalnym dniem robi się bardziej wybredna, dlatego latem w moje kosmetyczce panuje szeroko pojęty minimalizm. 

20 lipca 2016

Usta jak malina. Lakier do ust 404 Eveline


      Maliny uwielbiam od zawsze. Pamiętam, kiedy byłam dzieckiem podkradałam je z każdego napotkanego krzaka. Mogłam je jeść razem z robakami, nie przeszkadzało mi to zbytnio, ważne było że upolowałam te małe, słodkie, soczyste i mniej lub bardziej różowe kuleczki. Robiłabym to do teraz, ale obecnie je trafiam jedynie na straganie, a tam już nie bardzo mi to wypada. Maliny uwielbiam w każdej postaci i nie potrafię sobie odmówić choćby małego pojemniczka. 

Lubię też malować usta w odcieniach soczystej maliny, wyglądają wtedy tak kusząco i dodają pewności siebie. Kiedy zobaczyłam kolor tego błyszczyka, bez namysłu zgłosiłam się do akcji testowania EVELINE. Prawda, że kolor błyszczyka Lip Laquer 404  jest piękny? Ma też być długotrwały. Czy taki jest naprawdę, warto poczytać dalej...

19 lipca 2016

W kolorach słońca. Co mi zrobiły nektarynki.


     Dziś natchnęło mnie na kosmetyki w kolorze pomarańczowym, ciepłym i jednocześnie bardzo słonecznym. Uwielbiam patrzeć na ten kolor, tak radośnie nastraja. Uwielbiam go jeść, ale nie przepadam za nektarynkami. Nie, żeby mi nie smakowały, bo ich smak uwielbiam. Nie lubię ich gryźć, bo nigdy nie wiem czy nie połamię sobie zębów na twardej pestce. Nie lubię też kroić bo... rzadko się zdarza, żebym nie ukroiła sobie przy tym palca. Zęby na szczęście całe, za to palec... w plasterku. No cóż, straty muszą być. Dobrze, że to tylko palec. 

Ten soczysty słoneczny kolor na szczęście nie zawsze jest przyczyną uciachanego palca, ale spełnia swoje zadanie także o tej porze roku...

18 lipca 2016

Korekta nosa za pomocą kwasu hialuronowego.


         Nie zawsze akceptujemy siebie takimi, jacy jesteśmy. Nie wszyscy się przyznają, ale wielu z nas chciałoby poprawić coś w swojej urodzie, poddać się chirurgii plastycznej a nie zawsze mamy taką możliwość. Często powstrzymuje nas strach przed skalpelem, bólem czy nie zawsze miłymi skutkami.

Patrząc na swój nos z profilu chętnie poprawiłabym jego kształt. Z jednej strony wygląda on w miarę dobrze, za to z innej nie podoba mi się. Przez bogatą przeszłość chirurgiczną (na pewno nie chodzi tu o chirurgię plastyczną) ograniczam jednak ilość spotkań z chirurgiem do koniecznego minimum. Czy jest możliwość bezoperacyjnej korekty nosa? 

16 lipca 2016

Matujący podkład kryjący od Eveline. Niezbędnik na każdą imprezę.


       Matujące podkłady raczej rzadko stosuję ze względu na suchą skórę, ale są okazje kiedy się przydaje. Podkład Ideal Cover Full HD także pochodzi z akcji blogerek organizowanej przez polską markę Eveline i Anię. Nie był on może tak intensywnie testowany jak inne podkłady, bo moja skóra jest wyjątkowo wybredna, ale zdążyłam co nieco się o nim dowiedzieć. 

15 lipca 2016

Lipowy płyn micelarny Sylveco. Delikatność czy skuteczność?


      O tej porze roku, tak samo jak wymieniamy naszą garderobę na lżejszą, tak samo lubimy zmieniać kosmetyki. Przy porannej pielęgnacji skóry lubię przetrzeć twarz płynem micelarnym, a wieczorem zmyć nim makijaż. Niedawno szukałam kolejnego płynu micelarnego, a że przyzwyczaiłam się do kosmetyków Biolavenu i Vianka, postanowiłam ich szukać w sklepach zielarskich. Uwielbiam sklepy zielarskie i te zapachy, mogłabym stamtąd nie wychodzić. Chociaż moja skóra różnie reaguje na kosmetyki naturalne, nie miałam wątpliwości co do zakupu w tym sklepie. Na początek znalazłam Lipowy płyn micelarny Sylveco. Po wcześniejszych spotkaniach z tą marką nie miałam wątpliwości co do zabrania tego płynu do domu. Do tego uwielbiam zapach kwitnącej lipy, uwielbiam herbatę lipową. Czy udało mi się zaprzyjaźnić z tym płynem?

13 lipca 2016

Mini Max quick dry & long lasting Eveline


     Mamy lato i jest powód do radości. Tam, gdzie jest ciemno, tam również można znaleźć jaśniejsze strony życia. Lato zachwyca nas coraz bardziej fantastyczną pogodą, czystym błękitem nieba, kusi licznymi przygodami, także pięknymi kolorami. Kusi nimi także Eveline w swoich lakierowych zbiorach Mini Max quick dry & long lasting Eveline. Dwa z nich przyleciały od Ani z bloga kolorowy-kraj.pl wygrane w organizowanej przez Eveline akcji dla blogerek, a ja od razu wzięłam się za ich testowanie.

11 lipca 2016

Krem pod oczy i Krem na dzień Delici Femi. Podsumowanie po trzech miesiącach.


     Czy krem może działać? Czy warto wydać więcej pieniędzy na krem? Pewnie niektórzy powiedzą, że to nie skalpel i nie warto tracić kasy na drogie kremy. Ja powiem, że czasami warto. Zwłaszcza kiedy krem stworzony jest na bazie wyciągów roślinnych. O niezwykłej liftingującej serii Delici Femi pisałam już pierwsze wrażenia tu i tu. Jednak czas szybko mija, a w słoiczkach prześwituje dno. Kremy te miałam okazję stosować, kiedy przechodziłam ogrom stresów. Jesteście ciekawi czy kremy te zdały choć trochę egzamin na mojej skórze? Jeśli tak, to zapraszam. :)

10 lipca 2016

Czerwiec na Instagramie.


     Trochę się biłam z myślami, czy jest sens pokazywać zdjęcia z Instagrama, tym bardziej że u mnie niewiele nowego. Nie umiem też skopiować zdjęć z Instagrama, Iconosquare przestało mi działać, co mnie już zniechęciło, ale w końcu porobiłam screeny. Trochę jednak miłych wspomnień  było, nastąpiło też coś, czego w życiu bym się nie spodziewała. Coś fajnego, co pozwoliło mi uwierzyć w ludzką życzliwość. Zapraszam.

9 lipca 2016

Kiedy słońce za mocno Cię przypiecze. Mleczko po opalaniu Ideal Soleil Vichy.


    Cieszymy się, że lato rozpieszcza ciepłymi promieniami słońca. Cieszymy się do tego stopnia, że korzystamy z jego uroków do oporu, dopóki słońce nie przypiecze i nie przyrumieni naszej skóry. Nawet jeśli po takiej ekspozycji na promienie słoneczne nie jest przypieczona, warto o skórę zadbać i nie żałować jej pielęgnacji. Mówi się, że czego oczy nie widzą tego sercu nie żal, ale na długo tych strat ukryć się nie da. My tu się w najlepsze bawimy w morskiej czy basenowej wodzie, a słońce w tym czasie swoje robi. Żeby nie trzeba było nadrabiać na skórze wielkich strat warto wziąć pod uwagę coś na po opalaniu. Świetnie się sprawdza Mleczko po opalaniu Ideal Soleil Vichy, które można kupić osobno, dostępne jest również w zestawie z kremem ochronnym.

7 lipca 2016

Świeżość do samych stóp z dezodorantem Nivelazione, Farmona.


       Fajnie jest, kiedy nie trzeba ściągać butów. Gorzej, kiedy wchodzimy tam gdzie trzeba je zdjąć. U lekarza, na basenie, u kosmetyczki... w domu. Super, jeśli nie masz z tym, problemów, gorzej jeśli problem masz, a od Twoich stóp ucieka nawet pies. Co z tym fantem zrobić, jeśli regularne mycie to za mało? Przecież nie chcesz zapachem Twoich słodkich stópek zabić otoczenia? O stopy dbasz, ale ten nieszczęsny pot... Jest trochę naturalnych metod, na przykład olejek z drzewa herbacianego czy inne, których akurat nie masz pod ręką. Ja też akurat nie mam nic takiego. Na szczęście firmy kosmetyczne biorąc pod uwagę wieczny pośpiech, przepracowanie czy naszą kobiecą delikatność, spieszą nam z pomocą. 

Farmona stworzyła wielofunkcyjny ku temu środek, jakim jest Dezodorant do stóp 4w1 Nivelazione dla kobiet. Zawsze przechodziłam obok takich wynalazków obojętnie, uważając że woda i mydło powinno wystarczyć. Dezodorant ten znalazłam wraz z innymi produktami Farmony w przepięknym, opisywanym już Happy Box, i choć z początku podchodziłam do niego jak pies do jeża, to jednak przyszedł czas że go przeprosiłam. 

6 lipca 2016

Bukiet róż w kosmetykach.



      Tytuł tego posta nie znaczy, że można sobie darować bukiet róż na konto kosmetyków, choć nie mam nic przeciwko i takim podarunkom. Kto mnie zna, ten wie, że uwielbiam różane kosmetyki, jednak nie bez powodu. Od tysięcy już lat ten pięknie pachnący kwiat wykorzystywany jest nie tylko do produkcji perfum, ale wyciągi z róży stosuje się również do produkcji kosmetyków pielęgnacyjnych czy kolorowych. Nie tylko dla pięknego zapachu, ale kosmetyki te mają niezwykłe działanie.

5 lipca 2016

W kolorze nieba, siedem fajnych kosmetyków na lato.


     Słońce przypieka, czasem powieje, czasem spadnie letni deszcz, a na naszych oczach przewija się mnóstwo kolorów. Pomyślałam sobie, dlaczego by ich nie użyć do swoich postów? Wpadłam na pomysł, żeby co jakiś czas zaproponować Wam kosmetyki w wybranym kolorze. Kosmetyków, które chętnie używam i lubię, no i świetnie sprawdzają się letnią porą. Na dziś przygotowałam kosmetyki w kolorze nieba. Niektóre z nich podlinkowałam do recenzji, niektóre jeszcze czekają na swoją opinię. Zapraszam. :)

2 lipca 2016

Maska regeneracyjna do włosów jasnych, Pilomax WAX. Czy idealna na lato?


   Długie i jasne włosy wymagają większego przykładania się do pielęgnacji niż zazwyczaj. Produktów do pielęgnacji włosów u mnie w domu nie brakuje, ale czy ze wszystkich jestem zadowolona? Maskę regenerującą do włosów jasnych WAX Pilomax otrzymałam ze spotkania blogerek w Poznaniu, a że w pudełku prześwituje już dno, czas więc na recenzję. Zapraszam. 

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA