Featured

31 października 2016

Odżywianie i regeneracja włosów w Salonie Urody Beata Trawińska



    Piękne włosy są marzeniem każdej z nas. Nie wiem czy pamiętacie, że niedawno zostawiłam swojego "yorka" w pewnym salonie fryzjerskim w swoim mieście. Był to dość spory zwój włosów złożony ze sporej ilości dredów. Moje wtedy bardzo długie włosy kołtuniły się na każdym kroku, dlatego postanowiłam je skrócić. Jak miło było w krótkim czasie po tym otrzymać zaproszenie na odbudowujący zabieg w Salonie Urody Beata Trawińska we Wrocławiu. Nie trzeba było mnie namawiać, przeszkodą była tylko grypa, którą postawiłam sobie za cel ekspresowo wyleczyć. Nie było łatwo. Kiedy wyszłam już z gabinetu wymasowana na początek gorącymi kamieniami, o czym pisałam we wczorajszej relacji, w mega eleganckim salonie czekała już na mnie pani fryzjerka...

30 października 2016

Masaż gorącymi kamieniami w Salonie Urody Beata Trawińska.


     Codzienne zmaganie się z rzeczywistością, ciągłe dawki stresu potrafią w organizmie człowieka narobić niezłego bałaganu jak osłabienie organizmu, czy ciągłe napięcie mięśniowe. Osłabiony organizm nie potrafi dostatecznie walczyć z chorobami, co źle wpływa na na nasz stan zdrowia. Dobry masaż potrafi jednak zdziałać cuda. Potrafi też uwierzyć, że zanim sięgniemy po wszelkie medykamenty, które na jedno pomagają a na inne szkodzą, możemy pomóc sobie w inny, bardziej relaksujący sposób. 

Kilka dni temu miałam przyjemność skorzystać z masażu gorącymi kamieniami we wspominanym już Salonie Urody Beata Trawińska w samym sercu Wrocławia, przy ulicy Krawieckiej 6-8. Po moich walkach z chorobami i ciągłymi stresami zaproszenie to było najlepszą nagrodą z możliwych. Oszczędzając na takich zabiegach nawet nie zdajemy sobie sprawy, ile tracimy a ile możemy zyskać. Człowiek jednak całe życie się uczy i uczyć będzie. Dziś Wam opowiem o tym, jak zabieg gorącymi kamieniami postawił mnie na nogi po długiej grypie. Zapraszam. 

27 października 2016

Różany Tonik Evree - mój mały pomocnik.


     Pewnie już wszyscy wiedzą, że od prawie dwóch tygodni nie opuszcza mnie grypa. Zaczęło się wysoką temperaturą, która zeszła do 37 z kreskami i ani myśli odejść. Zużyłam już dwie porcje leków a paskuda trzyma się nadal. Ale nie o tym chciałam, bo zależy mi, żeby szybko odpuściła. Nie mam czasu na chorowanie, mam zaległości do zrobienia i misje do spełnienia. Niedawno skuszona pozytywnymi recenzjami skusiłam się na Różany tonik do twarzy Evree. Nie to, żebym zaraz chciała pisać recenzję, na to przyjdzie jeszcze czas, ale chciałam podzielić się swoimi pierwszymi wrażeniami, dopóki pamiętam. W ciągu tych dwóch tygodni, kiedy gorączka nie chce się odczepić, ten tonik jest mi bardzo pomocny.

25 października 2016

Piękna jesienią# - Paznokcie.


     Kolejny tydzień akcji Piękna jesienią# jest o paznokciach, chociaż nie tylko jesień zobowiązuje do ich estetycznego wyglądu. Ciężko znaleźć w moich zbiorach jesienne kolory lakierów. Jeśli polubię jakiś kolor, noszę go z przyjemnością cały rok, chociaż lubię też czasem zaszaleć z innymi kolorami. Ale, żeby zaszaleć z pięknymi, jesiennymi kolorami warto doprowadzić je do idealnego wyglądu, a moim ciągle czegoś brakuje, Chociaż niedoczynność tarczycy nie sprzyja wyhodowaniu długich, pięknych paznokci, to dbam o nie na tyle, że nie muszę chować przed ludzkim wzrokiem.

23 października 2016

A night out, czyli jak przygotowuję się do weekendowego nocnego szaleństwa.


    Mija już połowa weekendu, a ja od tygodnia jestem niewolnicą grypy. Nic na mnie nie działa, gorączka jak trzymała od niedzieli tak trzyma nadal. Ale nie o tym chciałam pisać. Żeby sobie poprawić humor, pobudzam wyobraźnię i opowiem Wam dziś o swojej night out routine, czyli o swoich przygotowaniach do nocnego wyjścia. Zapraszam.

20 października 2016

Przez bursztyny do pięknej czupryny, czyli wzmacniamy włosy jesienią.


  Użytkowniczki słynnej odżywki Jantar zapewne już wiedzą, że w sprzedaży jest już nowa Odżywka z wyciągami z bursztynu do włosów zniszczonych Farmona. Podczas organizowanej przez markę akcji dla blogerek, odżywka ta trafiła również do mnie, do tego w najbardziej odpowiedniej chwili.  Moje włosy obciążone nie tylko sporą długością, ale też problemami związanymi z niedoczynnością tarczycy, biorąc przykład z jesiennych liści zaczęły sobie po prostu coraz bardziej wypadać. Nie miałam już cierpliwości trzymać ich takich długich, dlatego pozwoliłam sobie na ich skrócenie, co dodało im lekkości. Nie spoczęłam jednak na laurach pozostawiając je samym sobie. Jesienną pielęgnację włosów wspomagam od dwóch tygodni nową odżywką Jantar, o której to dziś mam zamiar napisać trochę swoich wrażeń. Nie będzie to więc typowa recenzja.

18 października 2016

Piękna jesienią - usta. Pielęgnacja i makijaż.


      Przyszedł czas na kolejny post w akcji Karoliny - Piękna Jesienią, którego celem jest podzielenie się ulubionymi kosmetykami. Dzisiejszy post będzie na temat urody i makijażu ust. Zadbane usta to bardzo ważny element twarzy, bo żadna przyjemność na nie patrzeć, kiedy są wysuszone, spierzchnięte i blade. Żadna pomadka, ani błyszczyk nie będzie ładnie wyglądał na zaniedbanych ustach. Oprócz ulubionego balsamu do ust zdradzę Wam również ulubione kosmetyki do makijażu ust. Zapraszam.

16 października 2016

Ciemna strona jesieni...


Nadeszła jesień, nadeszła też grypa Nie pamiętam gdzie, kiedy i jak, ale tak mnie rozłożyła że nie jestem w stanie zabrać się do jakiejkolwiek pracy. nawet czytanie sprawia mi wysiłek, dlatego muszę zwolnić, przystanąć i wyluzować. Chciałam napisać normalny post, ale w tej sytuacji nie da się normalnie funkcjonować. 

14 października 2016

Zmiana fryzury. Cd.


     Przyszedł czas na zmianę fryzury. Z długich, prawie do pasa włosów zostało ich znacznie mniej. Moje włosy ostatnio robiły sobie co chciały. Ja swoje, one swoje. Jak marzyłam kiedyś, żeby je zapuścić, tak mi się to już znudziło. Włosy zaczęły się kołtunić, wypadać a ja straciłam cierpliwość. W końcu nie muszę mieć aż takich długich włosów, nie muszę swojego warkocza czy końskiego ogona używać do zamiatania...

13 października 2016

Fryzura dla leniwca i nie tylko.



     Kobiecie się nie dogodzi. Za krótkie włosy źle, za długie też niedobrze. Choć zawsze marzyłam o długich włosach i prawie osiągnęłam swój cel (długość do pasa), jestem już tym celem okropnie zmęczona. Szampony, odżywki, maski, to wszystko szło w ogromnych ilościach, nie wspomnę już o suszeniu i czesaniu mojej poplątanej czupryny. Dalszych szczegółów związanych z walką o ludzki wygląd na razie Wam oszczędzę, być może wspomnę w kolejnej włosowej historii. Umówiłam się więc na wizytę w salonie i próbuję sprecyzować swoje życzenie...

12 października 2016

Piękna jesienią# - Mój jesienny makijaż.


Jesień to jest pora roku, która nijak do mnie nie chce się dopasować, z wyjątkiem leniuchowania z kubełkiem kawy. Mój typ kolorystyczny został zdiagnozowany jako wiosna, więc nic tu po mnie z jesiennymi barwami. Ale ponieważ uwielbiam wszelkie zabawy dotyczące urody, dlatego też z chęcią dołączyłam do wyzwania Karoliny - Piękna jesienią. Pokażę jak wygląda mój jesienny makijaż i swoje ulubione kosmetyki.

9 października 2016

Rozpieść ciało i zmysły na jesień. Różany jogurt do ciała Stenders.


Ostatnie lato zapisało się w naszych wspomnieniach jako długie, słoneczne i niezapomniane dni. Jeszcze niektórzy korzystają ze słońca w ciepłych krajach, ale większość z nas wracając do codzienności chce naprawić wysuszoną słońcem skórę. Teraz, kiedy mamy problem czego użyć, kiedy masło do ciała okazuje się jeszcze zbyt ciężkie, a balsam nie nadąża za oczekiwaniami naszej skóry, Stenders podarował nam jeszcze coś innego, równie wspaniałego, czyli jogurt do ciała.

Różany jogurt do ciała Stenders przyszedł do mnie w pięknie zapakowanym pudełku razem z ręcznie napisanym liścikiem. Tak pięknie zapakowane pudełko sprawiło, że nie mogąc się napatrzeć na to cudo, z ciężkim sercem rozwiązałam uroczą kokardę. Jeszcze w tym samym dniu z ogromną ciekawością przystąpiłam do testowania zawartości tego ślicznego opakowania. 

7 października 2016

Mam ochotę na chwileczkę zapomnienia, czyli moja jesienna chciejlista


      Jeszcze niedawno cieszyliśmy się słońcem, a już nas nawiedza jesienna, depresyjna aura. Rano nie chce wypuścić z pościeli, później zmusza do wypicia wiadra kawy, a na dodatek nie pozwala obojętnie przejść obok stoiska z czekoladą. Od kilku dni chodzę jak pijana ćma ledwo trzymając się na nogach. Brak chęci do wszystkiego, brak sił i weny na pisanie postów, do tego senne za dnia koty nie nastrajają mnie zbyt pozytywnie. Postanowiłam zatem walczyć z tym stanem i mimo że sterta prania nadal czeka na żelazko, postanowiłam się skupić na swojej bezkresnej liście. Mając miliard potrzeb kosmetycznych i niekosmetycznych postanowiłam wybrać kilka opcji. Zapraszam.

5 października 2016

Kosmetyki, do których chętnie wracam.



     Każda/y z nas ma coś swojego ulubionego, do czego szczególnie często wraca. Nie znaczy to, że nie lubię testować nowości, ale bardzo chętnie wracam do czegoś, co służy mojej skórze czy włosom. Kosmetycznych ulubieńców mam dużo więcej, dlatego co pewien czas pokazuję coś innego. Nie da się wszystkiego przecież używać w jednym czasie. 

3 października 2016

Rączki gładkie jak aksamit. Stenders


     Nie muszę nikomu wspominać, że dłonie to wizytówka kobiety. Mówcie co chcecie, ale upływające lata najbardziej widać na skórze dłoni. Zniszczonych dłoni nie zasłonimy makijażem, możemy jedynie zasłonić rękawiczkami. Dłonie to jedyna część ciała, którą myjemy najczęściej. Myjemy je w domu, w szkole, w pracy, w toaletach publicznych. Znając życie, mydła też tam nie są najlepszej jakości, bo kto by inwestował w cudzą skórę. Jeśli nie zadbamy o nie same, nikt o tym za nas nie pomyśli. Często też mamy kontakt z detergentami. Firmy kosmetyczne na wyścigi dogadzają naszej skórze. Nie jestem w stanie zliczyć, ile tych kremów zużyłam, jedno wiem na pewno: najlepsze są te o jak najbardziej naturalnym składzie. Niedawno miałam okazję wypróbować Różany krem do rąk nowo poznanej marki Stenders. Czy ten krem da się polubić? Jeśli Was to ciekawi, zapraszam do dalszej części...

2 października 2016

Zadbaj o skórę po lecie z Mincer Pharma


      Chociaż z przyjemnością wspominamy słoneczne lato, nie zawsze ono zostawiło nam piękną skórę. Słońce, kąpiele w wodzie oprócz zbawiennych właściwości dla naszej skóry potrafi też pozostawić katastrofalne zmiany jak przebarwienia, rozszerzone naczynka c
zy przesuszoną skórę. Czy można to jakoś naprawić? Jest mnóstwo sposobów. Jednym z nich jest seria VitaC Infusion Mincer Pharma. O kremie pod oczy i żelu peelingującym tej serii pisałam TU i TU. Dziś przedstawię Przeciwstarzeniowe serum olejkowe do twarzy, które od miesiąca stosuję podczas pielęgnacji wieczornej. Zapraszam. 
Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA