27 stycznia 2017

Efekt jak z plakatu Bo zupa była za słona, czyli pasterki do skóry wrażliwej.


   "Pośpiech jest wskazany przy  łapaniu pcheł", tak mówi zawsze mój pierwszy mąż. Nie posłuchałam się, nie skorzystałam z usług kosmetyczki, bo po co, bo chciałam zaoszczędzić. Na kasie i na czasie. Żeby się nie spieszyć i nie tracić zbyt wiele kasiory, której i tak nie mam, przypomniałam sobie plasterki. Plasterki, które stosuje moja Ania i żyje. No cóż, każda skóra jest inna, jeden przeżyje, drugi niekoniecznie. Mój wąsik jak mówi kosmetyczka, przeszkadza tylko mi, ale od tego zależy mój psychiczny komfort. Plasterki do depilacji twarzy Sensual Joanna były akurat w promocji, co sprawiło, że mój zaciesz był jeszcze większy. Niedługo jednak. Wróciłam do domu, poczekałam na chwilę spokoju i przystąpiłam do dzieła. 



Nie udało mi się zrobić dokładnych zdjęć opakowania i produktu, za to poniżej wklejam informacje od producenta. Zdjęcia przy najbliższej okazji obiecuję naprawić.

Plastry przeznaczone są do precyzyjnej depilacji twarzy. Dzięki swojemu kształtowi oraz elastycznej strukturze dopasowują się do kształtu twarzy, umożliwiają skuteczne i trwałe usunięcie nawet najdrobniejszych włosów wraz z cebulkami. Plastry pozostawiają skórę gładką nawet przez kilka tygodni, a systematyczne stosowanie osłabia włosy i spowalnia ich odrastanie. Do opakowania dołączono tubkę z oliwką łagodząco-kojącą po depilacji.

Wskazania: depilacja skóry twarzy. Dedykowane do skóry wrażliwej.

Sposób użycia: przed przystąpieniem do zabiegu dokładnie umyj i wysusz partie ciała, które chcesz wydepilować.
1. Zanim rozdzielisz plastry ogrzej je w dłoniach energicznie pocierając.
2. Ostrożnie rozdziel plastry na dwie części. Każda z nich przeznaczona jest do użycia.
3. Przyklej plaster równo na skórę przyciskając i wygładzając do kilkakrotnie w kierunku wzrostu włosów.
4. Natychmiast, zdecydowanym ruchem oderwij plaster od skóry w kierunku "pod włos". Plaster zrywaj równolegle do powierzchni skóry.
5. Każdy plaster możesz uzyskać kilka razy przyklejając go w nowe miejsca, z których chcesz usunąć włosy. Za każdym razem postępuj w opisany sposób powyżej.
6. Pozostałość wosku na skórze usuń załączoną oliwką łagodzącą. Możesz nią nasączyć chusteczkę, bądź zwilżyć rękę. Nie zmywaj wosku wodą i mydłem, nie używaj w tym celu szczoteczki ani ostrej gąbki.

Główny składnik: wyciąg z aloesu.


Wszystko zrobiłam punkt po punkcie według instrukcji. Pierwsza reakcja była Gryzeldy, kiedy ujrzała mnie w plasterkach. Zrobiła oczy większe od moich i nastroszyła ogon. 

Efekt przeraził natomiast mnie. Wąsika ubyło niewiele, resztę musiałam usunąć pęsetą, natomiast mimo wielokrotnego smarowania miejsca pod nosem, było ono nie tylko zaczerwienione, ale też palące. Nastąpił kolejny dzień, przyszedł czas na kolejny efekt. Już nie było tak wesoło. Nie chciałam robić paniki i straszyć Was moim wyglądem. Minęło jednak kilka dni i mimo stosowania leku na opryszczkę oraz wszelkich możliwych środków łagodzących, moja szlachetna twarz wzbudza wyrazy współczucia. Niestety, nikt za mnie zakupów nie zrobi. Doszłam do wniosku, że jednak efekt Wam pokażę. Tyle razy pokazywałam się w makijażu i bez niego, że już mi wszystko jedno. Pokazywałam na Instagramie, na Fb, pokażę i tu. Zamknijcie oczy. ;)


Tak to wygląda po kilku dniach. Może bym darowała sobie ten wpis, jednak nie mogę zapomnieć horroru podczas jedzenia posiłków i współczujących spojrzeń przechodniów. Sporo z Was pisało, że plastry się bardzo dobrze sprawują, że nic się nie dzieje u Was, czego też nie chcę kwestionować, nie każda skóra tak musi reagować. U mnie jednak wywołały one kilka dni niezłego hardcore. Na ustach zrobiła się jedna wielka, sącząca się rana. 

I mimo, że z każdym dniem wygląda to lepiej, jednak będę to długo pamiętała. Długo nie sięgnę po żadne plastry. Są one jednak delikatne, ale dla włosków, nie dla skóry. Trudno mi tych plastrów nie polecać czy polecać, każda z nas ma inną skórę. Decyzja należy do Was, ja powrócę do kosmetyczki. Znacie je? Jakie są Wasze doświadczenia?

PS. Ranka na nosie jest wynikiem ataku moich okularów, kiedy to próbowałam ściągnąć bluzkę bez ich zdejmowania. 

Miłego weekendu! :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA