10 lutego 2017

Moja nowa i zaległa wishlista.


      Jak zauważyliście, dawno na moim blogu nie było mojej chciejlisty. Nie będę pisać jeszcze nic o Walentynkach, bo właśnie już mam zaplanowane i siedzę cicho, żeby nie zapeszyć. Mimo wszystko nie obrażę się, kiedy ktoś zechce mnie hojnie obdarować. Moja chciejlista jest ogromnie długa, ale to nie zaszkodzi ją co jakiś czas aktualizować. Ponieważ jutro skoro świt wyjeżdżam do Warszawy, będę się streszczać, żeby nie zabiło mnie ciśnienie. Tyle razy przez nie rezygnowałam z wyjazdu, że teraz już mówię nie i nie! Jechać muszę! A po co, dowiecie się niebawem. Zapraszam wszystkich zainteresowanych, zawsze możecie się czymś zainspirować. 


Pisałam już tyle razy, że marzyć trzeba. Napisano o tym nawet w Biblii, że na początku było słowo. U mnie to już jest pewnie cała biblioteka, ale po kolei. Taka chciejlista zawsze motywuje mnie do działania, do roboty. Zacznę od tego, co mi najbardziej teraz brakuje. 


Pamiętacie, że oszalałam na punkcie olejku do demakijażu Resibo? Od początku grudnia mam go jeszcze pół butelki, ale ciągle jeszcze myślę o serum tej marki. Olejki służą mojej skórze jak nic na świecie.


Pewnie niektórzy powiedzą, żebym puknęła się w głowę, bo co to znaczy, żeby gąbka do makijażu tyle kosztowała. Ja tego też nie potrafię zrozumieć, co nie znaczy, że gąbeczki Beauty Blender nie chcę. Nadal ją szalenie chcę! Kto bogatemu zabroni? Jestem bogata duchowo, to musi na razie wystarczyć, ale gabeczka ma być u mnie. :) Ta druga jest matująca, co bardzo mi się przyda na moją ciągle błyszczącą strefę T.

Do zmatowienia potrzebuję też dobrego pudru. Moje Meteorytki Guerlaina po prawie sześciu latach używania już sięgają dna. Pewnie będę chciała do nich wrócić, ale potrzebuję też puder w kompakcie. Który polecacie do cery suchej? Przykładowo wstawiłam Shiseido, ale nie musi być koniecznie ten sam.

Bardzo mi brakuje palety cieni. Po przeczytaniu wielu recenzji i obejrzeniu filmików na You Tube, zapragnęłam uroczej paletki Too Faced lub paletki Zoeva. Którą bardziej wolicie? Mi na pewno przyda się jedna i druga, ale zacznę nie wiem jeszcze, od której. 


Żel do brwi, który mam, jest średni. Nie dyscyplinuje ich tak, jak bym tego oczekiwała. Na zdjęciach widzę, że ja sobie, a brwi sobie. Benefit się sprawdził, dlatego chętnie wypróbuję tą nowość.


No i została torebka. Nie pamiętam, co to za marka, ale bardzo mi się podoba. Marzy mi się porządna, wysokiej jakości torebka, taka która pomieści wszystko co potrzebuję. 

To wszystko na dzisiaj, bo inaczej jutro przed piątą nie wstanę. To jest dla mnie środek nocy, zapomniało się, jak o 4 godzinie wstawałam do pracy na pół doby. Za to dziś zaspałam nawet na siódmą. Budzik, nawet ten w smartfonie powinien gryźć i drapać dopóki się nie podniosę. Boję się, pewnie zamówię sobie budzenie, tylko gdzie? Moje koty wbrew pozorom w nocy grzecznie śpią. :)

Na komentarze na pewno odpowiem, mam nadzieję, że w pociągu będzie zasięg i gniazdko do ładowarki. Okaże się.  Jak Wam się podoba moja wishlista? Znaleźliście coś dla siebie?

Miłego weekendu! 

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA